Seriale - Robin of Sherwood
BeeMeR - Wto 04 Maj, 2010 23:15
Ja na pewno będę oglądać dalej - jak tylko czas i możliwości dopiszą
BeeMeR - Pią 07 Maj, 2010 18:52
Odcinek 1x04 - Siedmiu ubogich rycerzy
Rycerze nie rycerze, najpierw możemy się przyjrzeć grom i zabawom drużyny Robin Hooda
a jest to najwyraźniej głównie strzelanie do celu i siedzenie na drzewach
A następnie pojawiają się oni - uzbrojeni po zęby, niemal jak Nazgule i następuje niezwykle chaotyczna bitwa. Wodza mają fajnego
Rycerze zdają się nie lubić Robin Hooda, a ich z kolei zapalczywy Gisbourne, doprawdy powód wyimaginowany, albowiem artefakt rycerzy-templariuszy skradł ktoś zupełnie inny, zbiera krwawe żniwo, jak się tak wszyscy w koło nie lubią:
A że się tak nikt z rycerzami nie lubi (oprócz mnie, mnie się ich zakute w garnki mordy i decha a'la Darth Vader podobają ) do kolejnej bitwy musiało dojść - z Gisbourne'm na słowa i z Robinem na miecze (a to zacny miecz ) oraz co tam jeszcze pod ręką było.
Skansen i okoliczności przyrody podobają mi się nadal
A ponadto w odcinku można zaobserwować seksowne kalesonki kładącego się spać Szeryfa
Iwona - Pią 07 Maj, 2010 22:56
A czy nie będzie któraś zła jak wrzucę stronkę z odcinkami Robina?
Iwona - Sob 08 Maj, 2010 10:58
Po rozmowie z Aragonte doszłam, a raczej powinnam napisać doszłyśmy do wniosku takiego, że jeśli któraś z Dam będzie chciała namiary na stronkę z serialami online to podeślę linka na PW
Anaru - Nie 09 Maj, 2010 12:42
Po jakiemu, oryginalnie?
Aragonte - Nie 09 Maj, 2010 13:19
Chiba po polskiemu
praedzio - Pią 14 Maj, 2010 09:12
BeeMer - wyglądasz dziś szalenie intrygująco.
BeeMeR - Pią 14 Maj, 2010 09:16
Wiesz - rozumiesz - żenię się
praedzio - Pią 14 Maj, 2010 09:30
O, jeden z moich ulubionych odcinków!
A szczególnie moment z płoszeniem ptactwa. Tudzież wspólna kąpiel szeryfa z Guyem.
BeeMeR - Pią 14 Maj, 2010 16:22
Odcinek bogaty w wydarzenia, zaiste
RoS - 1x05 - Alan A Dale
W lesie trwa sielanka - do czasu spotkania z tytułowym bohaterem odcinka i kolejnej potyczki z żołnierzami Guya W międzyczasie okazuje się, że Robina nie otaczają sami mnisi unikający kobiet, tylko coponiektórzy wymykają się na ... łowienie rybek
oraz walki błotnej, między samym Guyem a Robinem
Z kolei Szeryf ma wybitne zamiłowanie do kąpieli - kąpie się najpierw sam, wycierany skwapliwie przez wiernego Guya
a następnie już z Guyem - cóż się dziwić, w takiej wielkiej balii szkoda marnować miejsca
Szeryf wraz z całym zamkiem szykuje się do ślubu - ćwiczenie wiwatów żołnierzy - cudne
Czym byłby Robin Hood bez przebieranek - mamy więc chwilowy wzrost ilości habitowych osóbek oraz jednego nadprogramowego rycerza
A na koniec wszyscy, wraz z niedoszłą małżonką szeryfa i szeryfem są szczęśliwi
A w lesie znowu nastaje sielanka
praedzio - Pią 14 Maj, 2010 17:20
| BeeMeR napisał/a: | | ćwiczenie wiwatów żołnierzy - cudne |
"Włóż ich, Gisburne, do pudełeczka!"
akne - Sob 15 Maj, 2010 16:26
Serial mojej młodości Najpierw ściągany na kasety VHS, po angielsku, już nie wiem kto miał satelite . Cóż... świetnie się na nim uczyło angielskiego.
Potem DVD... Nie zaglądałam do niego już chyba 7 lat... jest jak przytulanka z dzieciństwa
Deanariell - Sob 15 Maj, 2010 20:38
| akne napisał/a: | | Najpierw ściągany na kasety VHS, po angielsku, już nie wiem kto miał satelite . Cóż... świetnie się na nim uczyło angielskiego. |
Taaaaa... też biegałam do takiej znajomej w naszym bloku, której rodzice mieli satelitę... A zanim nadeszły czasy kaset VHS, jakiś odcinek miałam nawet nagrany na zwykłą kasetę magnetofonową, żeby chociaż głosów sobie posłuchać "na głodzie". Planuję ponowne obejrzenie całości, jak tylko znajdę na to trochę czasu ( ) - to będzie swoista podróż w przeszłość. Bardzo jestem ciekawa swoich wrażeń po takiej przerwie...
Zazdroszczę tym, którzy właśnie sobie oglądają - Basiu czy to faktycznie Twój "pierwszy raz"?
Admete - Sob 15 Maj, 2010 23:01
Akne ja ci mogę powiedzieć, kto miał satelitę Pierwsze zgrane kasety z serialem miałyśmy od jakiegoś kolegi Jarka
Nigdy nie zapomnę, jak strasznie płakałam przy końcu serii z Czarnym Robinem. Na usprawiedliwienie mam tylko to, że miałam wtedy jakieś 13 lat
BeeMeR - Nie 16 Maj, 2010 17:51
Tak, to mój pierwszy świadomy raz - kiedyś może i oglądałam, ale nie pamiętałam nic, oprócz Robina
BeeMeR - Czw 27 Maj, 2010 13:32
RoS - 1x06 - The Kings Fool
W lesie ciąg dalszy gier i zabaw, tym razem w roli głównej zapasy Małego Johna z nowym znajomym
Który okazuje się królem Ryszardem, przybyłym po pieniądze i wojów na dalsze wyprawy wojenne
Kilka smutnych i zaskoczonych minek Robin Hooda, który nagle znajduje się kropce - jechać czy nie jechać z królem na wojnę
Reszta drużyny w jeszcze większej kropce i zakłopotaniu - nikt nie zgadnie, który mnie najbardziej interesuje
A na koniec sielanka małżeńska i trochę czarów
No i pierwsza seria za mną - czas na drugą
Anonymous - Czw 27 Maj, 2010 17:12
jak to kto? Marion.
BeeMeR - Nie 06 Cze, 2010 17:30
Odcinek 2x01 Przepowiednia
Obejrzałam z nieco mniejszym zachwytem - zwłaszcza Robin wydawał mi się być jakiś wyświechtany, i wyblakły - zwłaszcza z początku odcinka. Ale to może być też kwestia mojego podłego humoru w zeszłym tygodniu.
W każdym razie do zamku Nottingham przyjeżdża książę Jan - a wyjeżdża król Jan
Guy of Gisbourne dalej gra etatowego głupca - i dla odmiany ląduje w lochu
W lesie Sherwood panuje zwykła sielanka, połączona z porwaniem opata Hugona uwolnieniem Małego Johna z pracy przy kamieniołomie i teścia spod kurateli niegodziwców.
Na koniec Robin malowniczo galopuje na koniu przez lądy i morza
i wszyscy spoglądamy w stronę zachodzącego słońca
BeeMeR - Czw 17 Cze, 2010 21:32
2x02 Lord of the Trees
Albo odcinek był słabszy, albo tęsknię za nieobecnym szeryfem albo tracę serce dla Robin Hooda - w każdym razie podobało mi się mniej
Niemniej:
w lesie znów to samo - sielanka i amory, plus oddawanie czci Panu Drzew:
Pojawia się mocno absurdalny wątek dawnych, wojskowych znajomych Guya (który wygląda jak uczniak a nie wojskowy ):
Przeuroczym akcentem jest zaś odegrane przedstawienie
praedzio - Czw 17 Cze, 2010 21:53
Mnie ten odcinek bardzo się podobał. A już na pewno leśno-muzyczna scenka. Bardzo żałuję, że temat muzyczny nie pojawił się na soundtracku Clannad.
Aragonte - Czw 17 Cze, 2010 22:19
Też lubię ten odcinek
Praedzio, ale na koncercie ten kawałek grali chyba, o ile pamiętam, w tym robinhoodowym zestawie, który słyszałyśmy już w drodze na dworzec
praedzio - Czw 17 Cze, 2010 22:25
Taaak!!! Masz rację! Zupełnie o tym zapomniałam... Kawałek nazywa się po prostu "Dance".
BeeMeR - Pią 02 Lip, 2010 11:32
2x03 - Dzieci Izraela
W lesie narasta konflikt Robin - Will
GoG się zakochuje i od razu chce żenić - i to z Żydówką (co jest równie prawdopodobne jak to, że nasi piłkarze kiedyś wygrają mundial )
Wraca szeryf i od razu akcja idzie jakoś żwawiej
Na koniec doznaje olśnienia własnej niegodziwości
praedzio - Pią 02 Lip, 2010 12:19
Lubię ten odcinek, bo tutaj Gisburne pokazał się jako człowiek, który oprócz żądzy władzy i bogactwa posiada inne pragnienia i namiętności.
Trochę więcej o nim będzie w odc. pt. Krzyż św. Cirricusa (seria 3).
BeeMeR - Pon 26 Lip, 2010 12:30
RoS 2x4 The Emchantment
Robin zostaje zaczarowany za pomocą magicznych laleczek - opuszcza drużynę i idzie za czarodziejką, gotowy oddać jej nie tylko siebie ale i srebrną strzałę, co prowadzi do ożywienia interesującej, acz najgorzej dotychczas zagranej postaci - hrabiego de Belleme.
W międzyczasie uroczy Szeryf werbuje jakiegoś przystojniaka, więc zazdrosny o powodzenie u kobiet (i Szeryfa) Gisbourne postanawia się go pozbyć podstępem (to moja wersja, bo niby chodzi o klejnoty hrabiego )
A następnie nachodzi Szeryfa w dorocznej kąpieli Robin zaś zostaje odczarowany i bezpiecznie przywrócony na łono drużyny
Uroczy ten serial i od razu zabawniejszy po powrocie Szeryfa
|
|
|