Filmy - Fajny film wczoraj widziałam IV
asiek - Czw 29 Sie, 2013 09:31
Domyśliłam się z kontekstu, że o to chodzi, ale nie byłam pewna.
Dziwne słowo.
Eeva - Czw 29 Sie, 2013 09:47
Tak, tak to ciężkie dywagacje:-)
Słowo nie wiem czy jest dziwne, tylko z grypsery pochodzi z racji moich studiów czasem używam słów pochodzących z grypsery nawet o tym nie myśląc i uważając, że cały świat tak mówi. za co z góry przepraszam
asiek - Czw 29 Sie, 2013 09:58
Jam człek starej daty, ale czasami syn mnie dokształca.
Agn - Pią 30 Sie, 2013 18:06
| Eeva napisał/a: | Dopiero cała akcja wyklarowała się pod koniec drugiej czy nawet w trzeciej książce. A tu proszę, suspensu nie ma |
Nie bardzo rozumiem, o co biega, bo na końcu filmu Clary powiedziała tylko, że w to nie wierzy.
| asiek napisał/a: | Co znaczy rozkmina/rozkminić ? |
Rozbijać na części pierwsze i przyglądać się zwłokom, aż dojdzie się do odpowiednich wniosków.
| Cytat: | Jam człek starej daty, ale czasami syn mnie dokształca. |
Oj tam zaraz stary... Ja też nie wszystko rozumiem, "rozkminić" znam od kilku lat dopiero. I też mi się wydawało, że każdy rozumie. Sori!
Admete - Nie 01 Wrz, 2013 17:50
Widziałam ten nowy film Allena. Bardzo dobrze napisany i zagrany. Rewelacyjna Cate Blanchett i równie dobra Sally Hawking. Przygnebiający film. Pokazuje, jak łatwo stracić resztki zdrowia psychicznego.
Agn - Nie 01 Wrz, 2013 19:02
*ponuro* Wobec tego jest to film dla mnie.
Ciekawa jestem tego Allena.
Admete - Nie 01 Wrz, 2013 19:25
Bohaterka tak długo udawała sama przed sobą, że już potem nie potrafiła wrócić do zwykłego świata.
Eeva - Pią 13 Wrz, 2013 12:54
Bardzo bardzo bardzo polecam The Audience z niezastąpioną Helen Mirren http://ntlive.nationalthe...t3-the-audience
Jeśli będziecie mieli możliwość obejrzeć to gorąco zachęcam!
Sztuka pokazuje prywatne spotkania królowej Elżbiety z jej ministrami, które odbywają się zwyczajowo w każdy wtorek ok 18. Przedstawienie jest FANTASTYCZNE. Uśmiałam się i spłakałam jak bóbr.
W tej samej edycji sztuk w Multikinie będzie Otello, Makbet z Kennethem Branagh oraz w styczniu Coriolanus z Tomem Hiddlestonem. Słyszałam też o Dr. Jekyllu i Mr. Hydzie z Benedictem Cumberbatchem i Johnnym Lee Millerem, ale nie wiem czy będzie pokazywane w Polsce.
Wrzuciłam to tez do wątku teatralnego, bo to w sumie sztuka, ale wrzucam i tu, bo przecież w kinie Gdyby było trzeba to proszę o info to usunę jeden z postów
Admete - Pią 13 Wrz, 2013 13:57
Strona mi się nie wyświetla...
Caitriona - Nie 15 Wrz, 2013 22:30
A ja z przyjemnością obejrzałam The Kings of Summer. Ciepły, sympatyczny film, z fajną historią, z humorem, z pięknymi kadrami i niezłą muzyką. O dojrzewaniu i przyjaźni, pierwszej miłości i relacjach z rodzicami.
Agn - Wto 17 Wrz, 2013 22:27
Wczoraj obejrzałam Pokłosie.
Niewygodny temat, wstrętna przeszłość, równie wstrętna polska wieś.
Świetny Maciej Stuhr do spółki z równie świetnym Ireneuszem Czopem.
Polecam. Bardzo dobre polskie kino.
Eeva - Śro 18 Wrz, 2013 08:45
Zbieram się na to Pokłosie i zebrac się nie mogę. Ale dzięki za potwierdzenie, ze dobry film
Agn - Śro 18 Wrz, 2013 09:32
Mama kupiła ten film przy okazji jakiejś gazeciny i tak sobie przeleżał, bo o nim zapomnieliśmy. Wieczór poniedziałkowy, ostatni wieczór z siostrą, coś by się obejrzało. Miałam wprawdzie ochotę na jakąś komedię, ale mama przypomniała sobie o tym Pokłosiu. Dobra, to włączyłyśmy film. Nie żałuję. Naprawdę ciekawy.
Caitriona - Czw 19 Wrz, 2013 21:05
Elysium spodziewałam się czegoś więcej, przeciętne kino akcji z elementami sf. Nawet efektów specjalnych wiekszych nie było.
Broken bardzo dobry i ciekawy film, o tym co sie dzieje w domach malego sąsiedztwa, z perspektywy jedenastolatki. Chciałabym przeczytać książkę. Tim Roth, Cillian Murphy.
Eeva - Pią 20 Wrz, 2013 08:37
| Caitriona napisał/a: | | Broken bardzo dobry i ciekawy film, o tym co sie dzieje w domach malego sąsiedztwa, z perspektywy jedenastolatki. |
Dzięki za info o tym filmie, chętnie obejrze bo brzmi ciekawie
Caitriona - Pią 20 Wrz, 2013 17:37
Bardzo mi się podobał. Film w dużej mierze opiera się na tej małej bohaterce i zdaje się, że dziewuszka, która ją gra jest debiutantką. Poradziła sobie świetnie.
Agn - Pią 27 Wrz, 2013 21:43
Pozwoliłam sobie włączyć na dobranoc bajkę. Obejrzałam Przygody Robin Hooda z 1938 roku. Tak, zgadłyście - z Errolem Flynnem!
Nigdy wcześniej nie widziałam tej wersji, więc odpaliłam z radością. Przezabawna komedia, kilka razy się pośmiałam, a od początku do końca oglądałam z bananem na obliczu. Muszę przyznać, że ten film ma sporo uroku - takiego uroku starych filmów, które teraz kapkę trącą myszką, są momentami naiwne, ale też cudownie niewinne. Urok ten stanowią także stroje, które w obecnie zrobionym filmie o tym samym bohaterze wyglądałyby obciachowo (tak - kaftaniki i rajtuzki, a juści!), ale do filmu z 1938 roku pasują idealnie i tworzą rozkoszną bajkę swoimi kolorami.
W sumie się nie dziwię, że kobiety kochały się w Errolu Flynnie. Gdybym żyła w tamtych czasach kto wie, czy i ja nie straciłabym dla niego głowy.
Zastanawiałam się też, skąd ja znam tę prześliczną Lady Marion (o zdziwienie - na początku wolała Guya z Gisbourne!) i w końcu mnie olśniło - Olivia de Havilland! Melania z Przeminęło z wiatrem!
Ze swej strony polecam - kiedyś się takie filmy kręciło.
Admete - Sob 28 Wrz, 2013 09:17
Uwielbiam tę wersję od czasów dzieciństwa i programu w tv o starych filmach jak się zna film z 1938 roku, to Faceci w rajtuzach są zabawniejsi w odbiorze. Polecam ci też Morskiego jastrzębia i Kapitana Blooda z Flynnem. W tym drugim tez obok Flynna Olivia de Havilland.
Agn - Sob 28 Wrz, 2013 12:24
| Admete napisał/a: | | jak się zna film z 1938 roku, to Faceci w rajtuzach są zabawniejsi w odbiorze |
Zabawne - zaraz po seansie pomyślałam o Facetach w rajtuzach, zwłaszcza że główny aktor (zabijcie, nie mogę przypomnieć sobie nazwiska) ma w sobie coś z Errola Flynna. I chyba sobie włączę dziś wieczorem, zobaczymy, co tym razem wyłapię (choć to mój ulubiony film Mela Brooksa).
praedzio - Sob 28 Wrz, 2013 12:24
Cary Elwes?
Agn - Sob 28 Wrz, 2013 12:32
Noooo właśnie! On!
Admete - Sob 28 Wrz, 2013 14:19
To celowe nawiązanie do filmu z Flynnem
Agn - Nie 29 Wrz, 2013 21:22
Za podszeptem tej diablicy Admete ( ) obejrzałam po raz stutysięczny pierwszy Robin Hood: Faceci w rajtuzach. Wciąż mnie ten film śmieszy, ale widziałam tym razem w innym tłumaczeniu i ten lektor położył sporo dowcipów. Pamiętam, że kiedyś płakałam ze śmiechu przy pomyłkach szeryfa z Rottingham, ale te nowe przeróbki mi nie pasują. No i jeszcze skiepszczono takie perełki jak np. rozmowa w więzieniu:
Tłumaczenie starsze:
Robin: Przyjdzie nam tu wyciągnąć kopyta...
A Kich: No właśnie! Wystarczy teraz wyciągnąć kopyta!
Robin: ...Nie łapię.
(I tu następuje moment z wykopywaniem.)
Tłumaczenie nowsze:
Robin: Potrzeba wielkiej siły.
A Kich: Wykorzystamy siłę stóp!
Skonsternowana mina Robina nie pasuje do tego dialogu. Gdzie dowcip?
Zrąbano głupio dialog z uczty.
Starsze tłumaczenie:
Szeryf: Toż to dzika świnia!
Robin: Nie, to jest dzik (wskazuje na księcia Jana), a to jest dzika świnia!
Nowsze:
Szeryf: Toż to dzik!
Robin: Nie, to dzika świnia (wskazuje na księcia Jana), a to jest dzik!
Bez sensu.
Pomyłki szeryfa pamiętam do dziś:
- Chłopaj tu tego topca.
- Mienił się zakrólić zabitego śmienia.
- Lotley znów zaloxował.
- Króla legalnie lesić polowasem dziko jest na nie. (majstersztyk - nauczyłam się nawet w oryginale: King illegal forrest to pig wild kill in it a is!)
Nowe tłumaczenie jest nijakie. No i lektor za wolno czyta, sporo z dialogów wyleciało. Szkoda. Wiem, że w tym filmie króluje dość siermiężny dowcip, ale mimo wszystko dobrze się przy nim bawię (na ogół nie przepadam, ale do tego filmu mam sentyment).
A, faktycznie, po obejrzeniu filmu z Errolem Flynnem przyuważyłam sporo zachowań komediowego Robina, które są parodią Flynna. Np. stanie, podparcie pod boki i charakterystyczny śmiech "Haha!". Piękne.
Admete - Wto 15 Paź, 2013 19:58
widzisz, dobrze znac klasykę. Ja napisze, że ostatnio w kinie byłam na Wypełnić pustkę i Wałęsie. Pierwszy film bardzo skupiony na przeżyciach wewnętrznych. Wzruszył mnie jakoś wewnętrznie. Dobrze rozumiałam główną bohaterkę i inne kobiece postacie. Co do Wałęsy - Ja się nie interesuję polityką i uważam, że reżyser ma prawo do swojej interpretacji faktów. Podobał mi się dużo bardziej niż Katyń, który w moim odczuciu był koturnowy i taki jakiś...nie wiem...nieudany. Tutaj wszystko jest spójne, bardzo mi się podobało połączenie zdjęć dokumentalnych z resztą filmu. Doskonały dobór muzyki - miałam ochotę sobie pośpiewać, bo to moja muzyka - "Wolność kocham i rozumiem"..."Bo moja ulica jest w sercu miasta", "Ciemny tłum kłębił się i wyciągał ręce...". Więckiewicz świetny i moja ulubiona Agnieszka Grochowska - stwierdziłyśmy z koleżanką, że to pani Wałęsowej należy się pomnik Zaskakująco dużo humoru, dobrze pokazana absurdalność tamtych czasów, przemoc, bieda.
I moja konkluzja na koniec - nadal wolni nie jesteśmy...
milenaj - Pią 18 Paź, 2013 22:31
Wróciłam z "Ambassady". Jeśli ktoś się waha, czy iść, to ja polecam.
Więckiewicz genialny jest.
|
|
|