Filmy - Fajny film wczoraj widziałam IV
miłosz - Pią 19 Lip, 2013 19:36
Byłam na "Wypełnić pustkę" - to zupełnie niezwykły film, na prawdę aż dziw bierze, że to XXI wiek pośród Chasydów, korzystają z dobrodziejstw techniki, nauki, a pewne zasady nie zmieniają się od tysiącleci. Polecam ! oboje są uprzedzeni, a Yochay wart grzechu, zwłaszcza z tymi pejsami i mimo nieszczęścia w tle, jest coś magicznego miedzy nimi
i co motyw muzyczny
Admete - Pią 19 Lip, 2013 19:47
Denerwujesz mnie
Agn - Czw 25 Lip, 2013 10:02
Cały czas zapominam napisać...
Obejrzałam nowe Total Recall. Wzbraniałam się przed tym filmem zadnimi łapkami, bo bardzo lubię stary film... ale zwyciężyła ostatecznie ciekawość, siadłam przed wielkim telewizorem z dobrymi znajomymi i obejrzeliśmy razem. I co? Film jest świetny. Inny niż poprzedni, bliższy oryginałowi (jak rzekł był mi "brat" i doszliśmy, że za młodu czytałam książkę, która powstała na podstawie filmu ze Schwarziem, a nie oryginalne opowiadanie Dicka), dobrze zrobiony. Czasami rzecz jasna widać, że jest sporo robione komputerem, ale mimo wszystko oglądało się przednio.
Caitriona - Czw 25 Lip, 2013 17:27
| Agn napisał/a: | | Obejrzałam nowe Total Recall. |
Oglądałam i też mi się podobało, ale ja nie pamiętam poprzedniego filmu, ani nie czytałam książki.
BeeMeR - Czw 25 Lip, 2013 20:05
Na mnie nowa wersja Total Recall nie zrobiła szczególnego wrażenia - ot, obejrzeć i zapomnieć
No i niewykorzystany zupełnie Bill Nighy, którego szalenie lubię, a który pojawił się i zniknął za szybko
Bajkowe Boże Narodzenie (2011)
Bajka o współczesnym Kopciuszku z Katie McGrath (Merlinowa Morgana) w roli głównej - niestety z nieodłącznym uśmiechem (amant też) czy scena tego wymaga czy nie. Można się odprężyć.
Życie Pi (The Life of Pi) (2012)
Też w bajkowej, nierealnej scenerii utrzymany film - ciekawy, ale nierówny, miejscami przegadany, miejscami wręcz przeciwnie; zawiera piękne obrazy (i pięknie wykorzystaną grafikę komputerową ) Podobał mi się, ale nie bez zastrzeżeń, jak widać.
Agn - Czw 25 Lip, 2013 21:11
| Caitriona napisał/a: | | ani nie czytałam książki. |
Wygląda na to, że też nie czytałam odpowiedniej książki. W zasadzie to jest tylko opowiadanie, nawet nie książka (tytuł leci jakoś tak: "Przypomnimy to panu hurtowo").
Rebis wznawia chyba całego Dicka, to pewnie będzie okazja do nadrobienia zaległości. I może sobie Blade Runnera kupię, sama nie wiem...
arlekin - Czw 25 Lip, 2013 21:18
Wczoraj byłam z bratem w kinie na World War Z. Podobało mi się. Film trzyma w napięciu, i jednocześnie nie jest przesycony obrazem objadających się zombie. Naprawdę fajny film, a Brad Pitt - cóż klasa sama w sobie.
Poza tym - co warto podkreślić - fajne role kobiece, nie biegające plączące krzykaczki, ale kobiety z "jajami", choc bez przesady nie G.I Jane , ale kobiece i silne.
Caitriona - Czw 25 Lip, 2013 22:13
| Agn napisał/a: | | W zasadzie to jest tylko opowiadanie, nawet nie książka |
Nawet nie wiedziałam. Jakoś Philip K. Dick leży poza moim kręgiem zainteresowań, nie lubię s-f... Ale film oglądało się nieźle
Deanariell - Pią 26 Lip, 2013 21:50
| arlekin napisał/a: | | nie jest przesycony obrazem objadających się zombie |
Ja się zastanawiam właśnie, skąd ostatnimi czasy taka moda na zombie? Co film/serial, to żywe trupy czyhające, żeby pożreć świeże mięsko... Czyżby władcy tego świata oswajali ludzi z czymś, co wkrótce rzeczywiście nas czeka? Zombie nie są zbyt fajni, wolałabym nie spotkać ich na ulicy...
asiek - Nie 28 Lip, 2013 23:57
Byłam na tym filmie z Siostrzenicą /nalegała /... Motyw ściągnięty z Jestem legedną. Mam mieszane uczucia, ale zgadzam się, że Pitt świetnie się spisał.
Sprawne amerykańskie kino.
| arlekin napisał/a: | | Poza tym - co warto podkreślić - fajne role kobiece, nie biegające plączące krzykaczki, ale kobiety z "jajami", choc bez przesady nie G.I Jane , ale kobiece i silne. |
Głównie podobało mi się, że dziewczyny nie miały wyprasowanych twarzy i rybich ust. Nadeszły czasy, że trzeba to doceniać. Miło było popatrzeć na naturalne buzie. Pitt póki co też się nie wyprasował i trzeba mu oddać, że zmarszczki dodają mu męskiego uroku /choć nadal nie jest w moim typie /.
Admete - Pon 29 Lip, 2013 07:51
Tam gra aktorka z The Killing.
Caitriona - Pon 29 Lip, 2013 21:41
Choć za dużo to się nie nagrała Średnio mi się ten ppodobał, Pitt też nie rzucił mnie na kolana.
Yvain - Śro 31 Lip, 2013 08:45
How to Fall in Love (2012) grają Eric Mabius i Brooke D'Orsay. Lekka i przyjemna komedia romantyczna. Polecam na kiepski humor czy zmęczenie Z Erica jest niezłe ciacho, im starszy tym smaczniej wygląda
Eeva - Śro 31 Lip, 2013 08:48
A ja już nie pamiętam czy polecałam The Call z Halle Berry. Bardzo fajny film, trzyma w napięciu do ostatniej minuty, ja to siedziałam na jednym półdupku czekając co się wydarzy
praedzio - Wto 06 Sie, 2013 23:10
Poszłam dziś do kina na "Konesera". Przejmujący film, w którym sztuka malarska (i nie tylko) gra najważniejszą rolę. Doskonałe role Geoffreya Rusha, Jima Sturgessa, Donalda Sutherlanda i innych. Reżyser wspaniale zbudował napięcie najpierw intrygując, a później zaskakując widza rozwiązaniem. Polecam gorąco. Olbrzymi plus za muzykę Ennio Morricone.
trifle - Śro 07 Sie, 2013 18:06
Pięknie jest zrobiony ten film, ale historia od początku wydawała mi się co najmniej dziwna. I przygnębiający jest raczej...
Ale też myślę, że warto obejrzeć.
Admete - Sob 10 Sie, 2013 22:47
Obejrzałam dziś Oszukaną w reżyserii Eastwooda. Dobrze, że w ostatniej chwili sobie przypomniałam o tym filmie. Strasznie przygnebiający, ale chciałam zobaczyć ze względu na reżysera i scenarzystę - J. Michael Straczyński - ten od Babylon 5. Jeden i drugi potrafią skutecznie przykuć do ekranu telewizora. Przejęłam się mocno historię matki, która szuka swojego syna i jest potwornie oszukiwana przez policję. Byłam tez ciekawa, jak Straczyński wypada w czymś innym niż B5. Muszę przyznać, że można rozpoznać jego rękę w sposobie prowadzenia historii takiej skondensowanej, pełnej emocji. W serialu były odcinki, w czasie których siedziało się na brzeżku krzesła czy sofy. A z kolei Eastwood ma oszczędny styl jako reżyser i jedno z drugim bardzo pasowało.
miłosz - Pon 12 Sie, 2013 10:02
bardzo lubię Eastwooda jako reżysera W Oszukanej Jolie miała piękne kostiumy, ale to bardzo przygnębiający film w sobotę nie ogląałam, ale oglądała moja rodzina, choć Kajka przyszła do mnie i powiedziała, że nie jest w stanie oglądać tego filmu. Zdecydowanie jest zbyt wyczulona na najmniejsze nawet okrucieństwo.
A czy ktoś poza Edziem widział tego Konesera? Bo w Mikro dziś bilety za dyszkę
Admete - Pon 12 Sie, 2013 10:05
Idź - bardzo dobry film, tylko tez smutny. Innym smutkiem niż oszukana. Chodzi w nim o samotność i okrucieństwo uczuć lub ich braku.
praedzio - Pon 12 Sie, 2013 12:25
E, nie do końca taki smutny. Na końcu odniosłam wrażenie, że powiało swoistym optymizmem.
Admete - Pon 12 Sie, 2013 12:30
Mnie nie powiało. Ogarnięty obsesją facet siedzi i czeka aż przyjdzie do niego oszustka
praedzio - Pon 12 Sie, 2013 12:39
A ja widziałam faceta, który otworzył się na miłość, albo tylko jej możliwość. Scena zupełnie inna od tej pierwszej.
Admete - Pon 12 Sie, 2013 12:40
Moim zdaniem przegrał wszystko.
praedzio - Pon 12 Sie, 2013 12:45
O, nieeee. Najwyraźniej potrzebował mocnego kopa pod postacią pozbycia się substytutów kobiet, jakimi były te wszystkie portrety, żeby móc ruszyć dalej ze swoim życiem. Owszem, odchorował tę całą historię (sceny z wariatkowa), ale najważniejsze, że się przełamał i otworzył na innych ludzi.
Za cholerę tylko nie mogę rozkminić, o co chodziło z tymi zegarami w końcowej scenie.
Admete - Pon 12 Sie, 2013 15:34
Nie wiem. Ja nie widziałam w tym nic optymistycznego. To świadczy o tym, że film jest dobry i różne osoby mogą go odbierać w różny sposób.
|
|
|