To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Zmierzch, Nów i inne fazy ;)

spin_girl - Sob 16 Paź, 2010 15:13

Hahahhahahahhahahahahahah, o Bosh, wymiękam :rotfl: :rotfl: :rotfl: uwielbiam translatorki :mrgreen: A zapowiadano, że do 2010 zostanie wymyślony inteligentny program tłumaczeniowy, który całkowicie zastąpi ludzkich tłumaczy. Well...good luck with that :wink:
Agn, wrzuć jeszcze coś plizz....

Lojalność wobec nowego pakietu....żarząca się klatka piersiowa...przechadzał się do przodu...wiązki cebul....ómarłam :mrgreen:

Agn - Sob 16 Paź, 2010 16:13

Ależ proszę cię bardzo. Proza życia w wykonaniu Belli - i już kwęka...
Translator Pijany napisał/a:
- Przepuszczam swoją ciężarówkę - Kwękałem do siebie.
Bardzo, wygodny cery - bardzo wygodny - ta moja ciężarówka zachrypiała by swój ostatni charkot tylko tygodni po Edwardzie i byłem zgodny na nasz krzywy kompromis, jeden detal, którego, był, że on pozwala się zamienić moją ciężarówkę, kiedy to przyjęło. Edward przysięgał, to musi tylko oczekiwać się; moja ciężarówka przeżyła długie, pełne życie a potem wypuszczona powietrze z przyrodniczych przyczyn. Według jego słów. I, zwyczajnie, mi należało w żaden sposób nie sprawdzić jego historię albo kosztować podjąć moją ciężarówkę od nieboszczyka na moim własnym. Mój ulubiony mechanik...
Zatrzymałem się, że wydaje się ozięble, rezygnując pozwalać temu przyjść do wniosku. W zamian tego, przysłuchałem się do męskich głosów poza zasięgiem, oszołomiono automobilowymi ścianami.

- Chrrrrr - zachrypiała przyrodniczo podjęta u nieboszczyka ciężarówka. :rotfl:
Kilka piw więcej i translator tłumaczy już ciut inaczej...
Ululany Translatorek napisał/a:
- Ja przepuszczam ciężarówka - Bolałem do siebie.
Bardzo, wygodne skóry osoby - bardzo wygodny - ale moja ciężarówka zakrakała by ostatni charkot tylko tygodni na Edvardzie i byłem zgodny na nasz zgięty kompromis, jeden detal, który, był, że on pozwala być zastąpionym moja ciężarówka, kiedy przyjęto. Edvard przysięgał, potem musi tylko oczekiwać się; moja ciężarówka żyła długo, pełne zbiory urodzaju a potem wytwarzał powietrze od przyrodniczych przyczyn. Odpowiednio do jego słów. I, zwyczajnie, mi trzeba musi był jakąś drogą nie sprawdzić jego historię albo kosztować, byle podjąć moją ciężarówkę od nieboszczyka na moim własnym. Mój ulubiony mechanik...
Zasiedziałem się, że wydano ozięble, rezygnując, byle pozwalać do tego wysnuć. W zamian tego, przysłuchałem się do męskich głosów poza zasięgiem, to oszałamiało motor-car ściany.

Kompromis był krzywy, teraz jest zgięty. A ciężarówka to już przeszła na etap krakania. :rotfl: Ale te urodzajne zbiory... i wytwarzanie powietrza... Czym oni tam oddychają w tej Ameryce? :rotfl:

Yvain - Sob 16 Paź, 2010 19:53

Agn napisał/a:
- Chrrrrr - zachrypiała przyrodniczo podjęta u nieboszczyka ciężarówka
wypożyczalnia aut "Ostatnia droga" poleca :rotfl:
Agn napisał/a:
Kompromis był krzywy, teraz jest zgięty.
sam sex :rotfl:
Ululany Translatorek napisał/a:
wytwarzał powietrze od przyrodniczych przyczyn
czyli coś jak trawienie grochówki :rotfl:
Agn - Sob 16 Paź, 2010 20:11

To co? Lecimy dalej! :twisted:
Translatorek napisał/a:
To jest bardzo twardo, rano, byle sprzeczać się z części mnie, to było pewnie wczoraj wieczorem był marzeniem. Logiki nie była na mojej stronie, albo zdrowym rozsądku. Lepiłem się do części, które nie mogłem wyobrazić - podobnie do strony jego zapachu. Byłem pewny, że nie mogę nigdy marzyć, że na moim własnym.
To było mgliście i niezrozumiale poza zasięgiem mojego okna, absolutnie doskonały. On nie miał żadnej przyczyny nie być w szkole dziś. Założyłem do mojej ciężkiej odzieży, nie zapomniawszy, że nie miałem żakietu. Późniejszy dowód ta moja pamięć była realna.

Tak, to było także dla mnie mgliście i niezrozumiale. :lol: A potem...
Translatorek Na Cyku napisał/a:
Viz. adamantine, rano, gdyby, byle sprzeczać się od części mnie, potem był zwyczajnie wczoraj wieczorem był marzeniem. Logiki nie był na mojej stronie, albo zdrowym rozsądku. Lepiłem się do części, które nie mogłem przedstawić - podobnie do strony jego zapachu. Byłem pewny, że nie mogę marzenie żadnego czasu, że na moim własnym.
Potem był mgliście i incomprehensible poza zasięgiem mojego okna, absolutnie doskonały. On nie powinien nie był żadną przyczyną nie znajdować się w szkole dziś. Założyłem do mojej ciężkiej odzieży, nie zapomniavszi, że nie miałem żakietu. Późniejszy dowód ale moja pamięć był realny.

Jeszcze bardziej mgliście. Biedakowi słownik chyba wysiadł. :lol:
Dalszy ciąg jest lepszy...
Translatorek napisał/a:
Kiedy dotarłem na dół, Charlie poszedł znów - Ja biegiem później, aniżeli uświadomiłem. Łyknąłem bar granola w trzech ukąszeniach, polowanie tego na dole z mlekiem wprost od kartonu, a potem spieszył się drzwi. Wiele obiecujący deszcz powstrzymywał by, dopóki nie mogłem znaleźć Jessica.

Bar granola w trzech ukąszeniach - go, Bella! :lol:
Translatorek Nieprzytomny napisał/a:
Kiedy osiągnąłem na dół, Ckharlie poszedł znów - Ja, biegiem później, aniżeli uświadomiłem. Wziąłem haust bar granola w trzech ukąszeniach, łapanka tego na dole z mlekiem przeciw odom kartonu, a potem przynaglał drzwi. Wiele obiecujący deszcz zachował by, dopóki nie mogłem znaleźć Yessica.

Nie wiem, kim są Ckharlie i Yessica, ale frapuje mnie ta łapanka na dole z mlekiem... tylko przeciwko CZEMU?! :rotfl:

Yvain - Sob 16 Paź, 2010 20:45

Translatorek napisał/a:
To jest bardzo twardo, rano
gdyby to było o młodym facecie to normalne, ale tak... to faktycznie mgliście i niezrozumiale :rotfl:
Agn napisał/a:
Bar granola w trzech ukąszeniach
mniami :rotfl:
Translatorek Nieprzytomny napisał/a:
łapanka tego na dole z mlekiem przeciw odom kartonu
"Odom jest bardzo wszechstronnym zawodnikiem: dobrze zbiera, rzuca z dystansu i znakomicie podaje - oczywiście jak na zawodnika o jego posturze. ..." cytuję za Wikipedią :rotfl: czyli łapanka Odoma który buchnął karton z mlekiem :rotfl:
Eeva - Sob 16 Paź, 2010 21:35

Agn napisał/a:
Jezusie, żarząca się klatka piersiowa... oto i dowód, że Edward jednak był radioaktywny.


Ha! zawsze to wiedziałam, tylko nie miałam dowodu!

Agn - Sob 16 Paź, 2010 21:51

Eee tam, to nieuważnie czytałaś, bo w którymś momencie Bella rzekła, że uroda Edwarda rozświetlała pokój czy jakoś tak - no zdecydowanie radioaktywny facet...

Ej, dziewczyny, a co z czytaniem???

Yvain - Sob 16 Paź, 2010 23:54

Można by ruszyć dalej :mrgreen:
spin_girl - Nie 17 Paź, 2010 10:30

Agn napisał/a:
ta moja ciężarówka zachrypiała by swój ostatni charkot tylko tygodni po Edwardzie

czyli Edward "zachrypiał swój ostatni charkot" wcześniej? :rotfl:
Agn napisał/a:
polowanie tego na dole z mlekiem wprost od kartonu,
okazuje się, że "mleko wprost od kartonu" to bardzo skuteczna broń myśliwych... :mrgreen:
Agn - Nie 17 Paź, 2010 11:01

Edward to nawet dosłownie, ale stulecie wcześniej, a nie kilka tygodni - podejrzewam, że przy hiszpance miał niezłą chrypę. ;)
A mleko potrafi mieć pałera broni jądrowej - wystarczy, że trzyma je w rękach Bella. :-P

Hmm, co by tu dzisiaj...? Może coś z Eclipse...

Translatorek Za Pierwszym Razem napisał/a:
To było całym samym childlish. Dlaczego na Ziemi Edwardowi zdarzy się zostawać dla Jacob przyjść? Nie byliśmy zeszłymi ten wygląd immaturity?
- Nie, że odczuwam jakikolwiek osobisty antagonizm w kierunku jego, Bełę, to jest tylko lżejsze dla obu z nas - Edward mówił mi w drzwiach. - Mnie nie będę far_away. Wy;ll bądźcie bezpieczne.
- Nie burzę się o to.

To miło, Beło, że się nie burzysz... :rotfl:
Ale zauważcie, że się tłOmacz nie wyspał chyba, bo mu polskiego słownictwa zabrakło... Nic to, próbujemy jeszcze raz. :wink:
Translatorek Za Drugim Podejściem napisał/a:
Potem był całym ckhildliskh. Dlaczego na Ziemi stanie się Edvardovi, byle pozostać, byle Yacob przyszedł? Nie byliśmy zeszłymi ten wygląd immaturiti?
- Nie, że odczuwam niektóry osobisty antagonizm w kierunku jego, Bełę, viz. tylko lżej dla obu od nas - Edvard mówił mi w drzwiach. - Mnie nie będę far_avai. wy;ll bądźcie bezpieczne.
- Nie burzę się wówczas.

Aaaa, czyli nie burzy się wówczas! To zmienia postać rzeczy! :lol:
Ale to, co powyrabiał z angielskimi słówkami imho zasługuje na Nobla. :lol:

RaczejRozwazna - Sob 06 Lis, 2010 23:34

Renesme zagra w BD dziesięcioletnia dziewczynka...niejaka Mackenzie Foy.
Agn - Nie 07 Lis, 2010 11:06

Ale mam nadzieję, że jedno z etapów Nessie czy cały czas? :mysle:
*ma wizję Belli rodzącej 10-letnią dziewczynkę* Oł maj... :shock:

RaczejRozwazna - Nie 07 Lis, 2010 11:53

No nie wiem podobno ją maja komputerowo przerabiać. Brrrr

Ale jak oni to zrobią, żeby przy 10letniej dzieczynce wpojenie nie wyglądało całkiem jak pedofilia... Sorry nie widzę tego.
Swoją drogą uważam że BD jest chore pod względem treści

milenaj - Pią 12 Lis, 2010 00:25

http://www.empik.com/zmie...60681,ksiazka-p

Chyba nowe wydanie

Agn - Pią 12 Lis, 2010 23:58

Niezupełnie. To jest "Zmierzch" w wersji komiksowej. Myślałam, że to manga, ale zostałam uświadomiona, że to nie manga, tylko się jakoś inaczej nazywa... magwa czy cuś... że to koreański komiks, nie japoński.
Jeden pies, dla mnie wygląda tak samo. Postacie średnio mi się podobają. No, okej, Charlie jest b. przystojny. :)

milenaj - Sob 13 Lis, 2010 07:38

Właśnie okładka mi się dziwna wydawała. Dzięki za wyjaśnienie :-D
Agn - Sob 13 Lis, 2010 21:25

Polecam się.

I wiecie co? Wracam do starej zabawy... tak więc "jaka to melodia?", och, pardonsik, nie ta bajka... :mrgreen:

Translator po raz pierwszy napisał/a:
Wszystkie nasze próby wybiegu były daremne.

Lodem w moim sercu, widziałem, jak przygotować się do defent mnie. Jego intensywna koncentracja nie zdradził cienia wątpliwości, że on przewagę liczebną. Wiedziałem, że można się spodziewać żadnej pomocy - ten moment, jego rodzina walczy o swoje życie, tak jak pewnie jak był dla nas.

Na Czy ja się kiedykolwiek nauczę wynik tego drugiego walczyć? Dowiedz się, kto zwycięzców i przegranych było? Czy żyć na tyle długo, że?

Czarne oczy, dzikie z ostrą pragnienie śmierci, oglądałem na moment, kiedy mój protektor uwagę będą przekazywane. W momencie, gdy chcę umrzeć.

Gdzieś daleko, daleko w lesie zimno, wilki wyły.


Translator po raz drugi napisał/a:
Wszystkie nasze próby były daremne działa.

Ice w moim sercu, widziałem, jak przygotować się do defent mnie. Jego intensywna koncentracja dał żadnych wątpliwości, że był on przewagę liczebną. Wiedziałem, że można się spodziewać żadnej pomocy - tym razem jego rodzina walczy o swoje życie, jak pewne jest to dla nas.

W końcu się nauczę wyniku drugiej walki? Dowiedz się, kto zwycięzców i przegranych być? Czy mieszkasz na tyle długo, że?

Czarne oczy, dzikie z ostrym pragnienie śmierci, oglądali się na chwilę, kiedy moją uwagę opiekuna będą przekierowane. Kiedy chcę umrzeć.

Gdzieś daleko, daleko w lesie i na zimno wilki wyły.

Wilki wyjące na zimno - frapujące! :rotfl:

spin_girl - Nie 14 Lis, 2010 10:58

"Czy mieszkasz na tyle długo, że?" - jakież intrygujące zdanie bez orzeczenia :mrgreen:
Agn - Nie 05 Gru, 2010 16:18

Przejrzałam dodatki do Zaćmienia. Niniejszym donoszę, że dodatki w sumie są takie sobie, nie wykraczają poza standard "wieści z planu". Natomiast z niesmakiem muszę zauważyć, że wśród usuniętych / rozszerzonych scen NIE MA wizji Belli z momentu pocałunku z Jacobem.
FOCH!!! :evil:

spin_girl - Nie 05 Gru, 2010 16:51

Achhhhhhhhhhh, czyli Eclipse już wyszło na DVD? Bałam się sprawdzać, bo kupić mogę dopiero za miesiąc... :cry2:
RaczejRozwazna - Nie 05 Gru, 2010 16:55

Agn napisał/a:
Przejrzałam dodatki do Zaćmienia. Niniejszym donoszę, że dodatki w sumie są takie sobie, nie wykraczają poza standard "wieści z planu". Natomiast z niesmakiem muszę zauważyć, że wśród usuniętych / rozszerzonych scen NIE MA wizji Belli z momentu pocałunku z Jacobem.
FOCH!!! :evil:


No wiecie co? Przecież miało być! (cyba, że będzie jeszcze jakieś super kolekcjonerskie wydanie czteropłytowe i tam się znajdzie... :roll: )

Agn - Nie 05 Gru, 2010 18:43

Ale takiego już, kurde, nie nabędę. Szkoda mi kasy.
Dodatki... hmm, ok, wytłumaczyli się chłopaki, dlaczego wampióry u nich przy rozwaleniu rozwalają się jak kamień (they look like marble not are made of, jak to zarzucił jakiś widz gdzieś w necie).
Natomiast kompletnie durnowatą wstawkę zrobili w którymś z filmików. Leci sobie jazda z planu i co jakiś czas przerywnik jak w teleturnieju na reklamy, robi się neon "Taylor moment" i ujęcia, jak mu ktoś z ekipy na odległość winogrona rzuca, a ten łapie. I nie wiem za bardzo, czemu to miało służyć. Żeby Tay mógł się popisać fizycznością czy co?
Pokazali też, jak robili wilki, moment, w którym Bella głaszcze Jake'a-wilka po łbie, kręcenie scen na śniegu i takie tam. W sumie najfajniejszym dodatkiem jest przedstawienie nowego reżysera, choć i tam było kilka momentów, w których Agn wywaliła oczyskami. Najpierw wielki kit, jak to producenci od początku chcieli mieć różnych reżyserów do każdego filmu. Yeah, sure. I rozbroiła mnie pełna zachwytów Anna Kendrick, jakim to Slade jest fenomenalnym reżyserem, bo myśli zawsze o wszystkich postaciach, pamięta, co ma kiedy być itd. Dziunia, KAŻDY reżyser to robi, to ich robota. :roll:

Z usuniętych scen - moment, którego nie znoszę i cieszę się, że w filmie mi go oszczędzono - jak to E. mówi B., że jeśli zamknie okno, to on zrozumie. No i B. zamykająca okno, po czym otwiera je na oścież. :roll:
Był też sympatyczny moment z Angelą przy adresowaniu kopert o zazdrości E. I rozczulająca chwila po rozdaniu świadectw, w którym Charlie mówie Belli, że jest jego największym osiągnięciem. AAAAAWWWW!!! :serce:

Do tego dwa teledyski, galeria zdjęć.

W filmie zaś albo oglądamy z napisami albo z lektorem. Znowu nie ma możliwości oglądania bez napisów i lektora. Czyli jak coś zostanie źle przełożone, to męcz się i denerwuj znowu, człowieku... :roll:

PS Włączyłam sobie ulubioną scenę na dobranoc, tj. pościg za Victorią i wejście Jacoba (mhhhrrrr...), mama na to weszła, podziwia przez chwilę ze mną.
Mama: Nie podoba mi się ten facet.
Ja: Który?
Mama: No, ten. (na Roberta)
Ja: Fajny jest. Nietypowy.
Mama: Może jest, ale urodę to ma taką... jakby z grobu powstał.
:rotfl: :rotfl: :rotfl:

BeeMeR - Czw 09 Gru, 2010 16:19

Agn napisał/a:
Może jest, ale urodę to ma taką... jakby z grobu powstał.
Nic dodać, nic ująć :lol:
Doczytałam wątek i choć w komentowaniu nie potowarzyszę, bom nie czytała wystarczająco dużo, to Was zawsze chętnie :kwiatek:
MOK też doczytałam - zgrabnie zakończone - ghule rulez! :rotfl:

spin_girl - Pią 10 Gru, 2010 12:55

Agn napisał/a:
Mama: Może jest, ale urodę to ma taką... jakby z grobu powstał.

hihiihihihih :mrgreen:

Moja mama złapała gorączkę Zmierzchową. Załatwiłam jej ostatnio pierwsze trzy części sagi i nie mogła się oderwać. Teraz mi marudzi o ostatni tom. Korzyść dla mnie z tego wynikła taka, że ostatnio poszłam do niej i mówię "sponsorujesz połowę DVD z Zaćmieniem. Sama tego nie oglądam." i mama bez mrugnięcia okiem powiedziała "OK" :mrgreen:

Agn - Pią 10 Gru, 2010 22:57

A już miałam szczwany plan na Sylwestra z dodatkami do Eclipse (kiedy osoby niezainteresowane tematem nie będą patrzyły, hehehe). Spinuś, a nabyłaś już mamie ten czwarty tom? Jak wnioskuję w pl? Bo ja tego czwartego nie popisałam i nie chce mi się już, a po polsku na pewno już nigdy sagi nie przeczytam. Mogę oddać w dobre rąsie... :)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group