To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Perswazje Persuasion (1995)

Admete - Czw 04 Lut, 2021 15:27

Tamara napisał/a:
Lady Russel jako osoba zamożna i niezależna oraz światowa, jak najbardziej miała prawo taką fryzurę mieć .


I chyba nosiła też modne wtedy turbany.

Tamara - Czw 04 Lut, 2021 15:53

Tak , zgadza się.
Tamara - Czw 04 Lut, 2021 16:00

annmichelle napisał/a:
Tamara napisał/a:
a ja cały czas podziwiam Annę, że miała cierpliwość do Mary i całej reszty - w filmie tego aż tak nie widać jak jest w książce. Święta kobieta, naprawdę :thud:

Za to Mary w tym filmie jest zagrana koncertowo. :oklaski:

Co do Anny, to parafrazując przysłowie: jak się ma taką rodzinę to już nie trzeba mieć wrogów. :wink:

Dokładnie - jedno i drugie w punkt :oklaski: :cheers:

Mary mam ochotę udusić niezależnie od wersji oraz formy opowieści w 5 sekund po jej pojawieniu się :zalamka: :thud: :uzi: już łatwiej by mi było znieść Elżbietę .

BeeMeR - Czw 04 Lut, 2021 20:21

RaczejRozwazna napisał/a:
annmichelle napisał/a:
no i "romantyczną", kompletnie nierealną scenę spacerku Wentwortha i Harvilla na molu wśród sztormu i przewalających się przez nich fal. :paddotylu: :rotfl:

Ależ to była wspaniałą scena!! Zostaje w pamięci na całe życie :mrgreen:
Oj tak, też tą scenę pamiętam :rotfl:

Perswazje 1995 bardzo lubię, nigdy mi nie przeszkadzał wiek ani "angielska uroda" aktorów - czego nie mogę powiedzieć o RiR Emmy Thompson... bo mnie uwiera jedno i drugie, acz do wieku już się przyzwyczaiłam ;) aktorów lubię, no może poza Hugh, który - no właśnie - ma nazbyt angielską uroda (opadające oczy) a w dodatku jąka się tam jak niedorozwinięty :zalamka:

Trzykrotka - Czw 04 Lut, 2021 21:20

A mnie z kolei nigdy nie przeszkadzał wiek w przypadku RiR i do dziś uwielbiam tę ekranizację. Serial był wiekowo odpowiedni i nawet mi się podobał, a dziś pamiętam z niego tylko twarze sióstr i Matthew, acz i jego nie skojarzyłam kiedy zobaczyłam go w czymś innym. Wszystko to jest bardzo względne i subiektywne.
RaczejRozwazna - Czw 04 Lut, 2021 21:24

Ja też baaardzo lubię RiR (Alan Rickman :serce2: ). Serial również, choć już mniej.

W ogóle jak tak sobie myślę, to RiR jest moją ulubioną powieścią Austen. Zawsze się identyfikowałam z Eleonorą. Chyba najbardziej z wszystkich bohaterek autorki.

annmichelle - Czw 04 Lut, 2021 22:38

OT: RiR (2008) - uwielbiam, film z 1994 obejrzałam chyba 2-3 razy i jest ok, ale bez szału.

BeeMeR napisał/a:
RaczejRozwazna napisał/a:
annmichelle napisał/a:
no i "romantyczną", kompletnie nierealną scenę spacerku Wentwortha i Harvilla na molu wśród sztormu i przewalających się przez nich fal. :paddotylu: :rotfl:

Ależ to była wspaniałą scena!! Zostaje w pamięci na całe życie :mrgreen:
Oj tak, też tą scenę pamiętam :rotfl:

No, bo to już dla mnie nie był nawet postmodernizm :-P , tylko czysty surrealizm. :lol:



Jestem świeżo po przeczytaniu "Perswazji" i zauważyłam, jak w ekranizacji (1995) ocieplono i złagodzono postać kuzyna Elliota. W książce to kawał drania :sprytny: , a w filmie jednak taki nie jest, zmieniono jego motywy zainteresowania się ponownie rodziną baroneta. No i inaczej poprowadzono historię wdowy Smith, chyba sami twórcy filmu doszli do wniosku, że u Austen tych "zbiegów okoliczności" było jednak zbyt wiele, żeby były wiarygodne. :wink:

Tamara - Czw 04 Lut, 2021 22:54

BeeMeR napisał/a:
Hugh, który - no właśnie - ma nazbyt angielską uroda (opadające oczy)

To nie angielska uroda, tylko skutek przerośniętego trzeciego migdałka :-P

annmichelle napisał/a:
Jestem świeżo po przeczytaniu "Perswazji" i zauważyłam, jak w ekranizacji (1995) ocieplono i złagodzono postać kuzyna Elliota. W książce to kawał drania :sprytny: , a w filmie jednak taki nie jest, zmieniono jego motywy zainteresowania się ponownie rodziną baroneta. No i inaczej poprowadzono historię wdowy Smith, chyba sami twórcy filmu doszli do wniosku, że u Austen tych "zbiegów okoliczności" było jednak zbyt wiele, żeby były wiarygodne.

Nie pamiętam , jak to tam było w filmie , ale zbiegi okoliczności mogły być - czemu nie . Ostatecznie ludzi było wtedy znacznie mniej niż dziś :wink:

annmichelle - Czw 04 Lut, 2021 23:01

Tamara napisał/a:
Nie pamiętam , jak to tam było w filmie

W filmie było, że wdowa Smith w ogóle nie znała Elliota, jej nieżyjący mąż również, czyli nie mieli żadnych związków w przeszłości, czyli facet ich nie oszukał.
W filmie wszystkich wiadomości o Elliocie wdowa dowiedziała się przez swoją służącą, która usługiwała również u pułkownika Wallisa i stamtąd przyniosła plotki o Elliocie.

Tamara - Czw 04 Lut, 2021 23:31

Aaa no to mnie się to nie podoba :-P
Trzykrotka - Pią 05 Lut, 2021 00:42

RaczejRozwazna napisał/a:
Zawsze się identyfikowałam z Eleonorą. Chyba najbardziej z wszystkich bohaterek autorki.

To bardzo mocna bohaterka, krucha, a twarda jak nie wiem co. Chyba tylko Fanny z Mansfield Park bardziej trwa przy swoim niż Eleonora. Ja ją bardzo lubię, równie bardzo, jak nie cierpię Marianny. Ale chyba najbliżej mi do Anny Elliot, która również na niemały hart ducha i pokłady wielkiej, acz mało efektownej siły. Mieć takie życie, taki brak perspektyw, brak przyjaciół, sensownej rodziny, miłości i wsparcia, nie załamać się, nie zgorzkniej, a jeszcze wspierać innych - taka zawsze chciałam być. I bardzo jestem wdzięczna Jane Austen że dała jej na koniec wspaniałe, romantyczne wyznanie i odmieniła jej los. To było prawdziwie baśniowe zakończenie, ale ja wolę baśni niz twarde rzeczywiste lądowanie.

RaczejRozwazna - Pią 05 Lut, 2021 02:17

Tak, Anna też jest mi bardzo bliska - zresztą one obie są dość podobne.
BeeMeR - Pią 05 Lut, 2021 07:06

Ja lubię Eleonorę, też mi do niej bliżej- tylko Emma i Hugh do mnie długo nie przemawiali. Może byłam za młoda. Film jednak uważam za bardzo dobry w całości ale nie należy do moich ulubionych do powtarzania po raz enty.
annmichelle - Pią 05 Lut, 2021 09:00

Tamara napisał/a:
Aaa no to mnie się to nie podoba :-P

:wink:

Ale dzięki tej zmianie wdowa Smith jest życzliwą Annie plotkarką :-) , a w książce przejawia dwulicowość, połączoną z interesownością i kłamstwem, jej plotkarstwo i wścibstwo jest tam najmniejszym problemem. :-P

Admete - Pią 05 Lut, 2021 12:34

W filmie wdowa Smith tez jest dla mnie taka dwuznaczna. Plotkara.
annmichelle - Pią 05 Lut, 2021 13:04

Admete napisał/a:
W filmie wdowa Smith tez jest dla mnie taka dwuznaczna. Plotkara.

Jest plotkarą, ale nie jest dwulicowa, jak ta w powieści.
W filmie gdy tylko dowiaduje się o motywach kuzyna Elliota, jego problemach - informuje o tym Annę i jasno widać po czyjej stronie stoi.
Tymczasem w książce próbowała coś ugrać dla siebie :roll: , zachęcała niemal Annę do tego małżeństwa, bo byłoby to z korzyścią dla niej-pani Smith, itd. Poza tym bardzo długo ukrywała przed Anną swoje powiązania z Elliotem, właśnie z powodu przyszłych ewentualnych profitów.

Wracając jeszcze do filmu - doczytałam, że dostał on 5 nagród BAFTA (dla przypomnienia np. DiU'95 - dwie), w tym za zdjęcia.
Jak na rok 1995 niektóre ujęcia są bardzo nowatorskie, np. podoba mi się długie ujęcie z ruchomą kamerą w Bath zaczynające się od pokazania Anny przez okno sklepu, następnie cała rozmowa w sklepie, a w tle jest też akcja - ciekawi mnie jak od strony technicznej to nakręcili. :-P Jest też kilka ujęć "z ręki", wtedy jeszcze nie tak popularnych jak dziś.
O oświetleniu już pisałam kilka razy. :serce:
Za kostiumy też dostali nagrodę - chociaż był to pierwszy film kostiumowy dla kostiumolożki, która się nimi zajmowała. :mrgreen:
Znalazłam sporo wiadomości o "making of" na angielskiej wikipedii. Są tam też wywiady z ekipą i obsadą. Polecam. :-)


Wrzucam sympatyczne zdjęcie głównej pary, zrobione w przerwie między zdjęciami. :-)

Admete - Pią 05 Lut, 2021 17:39

annmichelle napisał/a:
Jest plotkarą, ale nie jest dwulicowa, jak ta w powieści.


To moze tak odbierałam aktorkę. Jako dwuznaczną i śliską.

annmichelle - Pią 05 Lut, 2021 18:59

Jeszcze a propos urody aktorów. :-)
Otóż Amerykanie tradycyjnie musieli być bardziej akuratni :paddotylu: : pierwsze wydanie VHS "Perswazji" miało okładkę, nie taką jak w całej reszcie świata, czyli z Root i Hindsem, ale taką (zdjęcie w załączniku):
:shock: :rotfl: :thud:

Tamara - Pią 05 Lut, 2021 19:02

Że jaaaak :shock: :shock: :shock: ??? :thud: :zalamka: :paddotylu: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: no tutaj to sugeruje, że panna jest oporna na perswazje młodzieńca, dotyczące wiadomego celu :rotfl: :rotfl: :rotfl:
BeeMeR - Pią 05 Lut, 2021 19:02

Świetna okładka, jaka trafiona :lol:
annmichelle - Pią 05 Lut, 2021 19:05

Wiedziałam, że Wam się spodoba. :twisted: :cheerleader2: :wink:

Wrzucać ciekawostki (potwierdzone), jak jakieś znajdę?
Bo temat mnie wciągnął. :ops1: :wink:

BeeMeR - Pią 05 Lut, 2021 19:13

Pewnie, że wrzucać, pewnie spowoduje to rychłą powtórkę u mnie :mrgreen:
annmichelle - Pią 05 Lut, 2021 19:19

BeeMeR napisał/a:
pewnie spowoduje to rychłą powtórkę u mnie :mrgreen:

Swoją drogą zauważyłyście, że udało mi się zmobilizować część z Was do kolejnego obejrzenia "Emmy" (1996) i "Perswazji"? :mrgreen:
A jak te dwa tematy ożyły na forum! :oklaski: :-)

Dołączam zdjęcie tematyczne, żeby post nie miał "niskiej wartości intelektualnej". :cool:

Tamara - Pią 05 Lut, 2021 19:46

Jasne że wrzucaj :kwiatek: :banan: :mrgreen:
Patrzę na te zdjęcia i widzę że też muszę powtórzyć , bo najwyraźniej Elżbieta z '96 i 2007 zlały mi się w jedną :zawstydzona2: :rotfl: poza tym rzeczywiście inaczej zaczynam odbierać urodę bohaterów - zaraz pewnie mój post też wrzucisz gdzieś na wiekopomną pamiątkę z powodu ze zmieniłam zdanie :mrgreen: :rumieniec: :rotfl:

annmichelle - Pią 05 Lut, 2021 19:55

Tamara napisał/a:
poza tym rzeczywiście inaczej zaczynam odbierać urodę bohaterów - zaraz pewnie mój post też wrzucisz gdzieś na wiekopomną pamiątkę z powodu ze zmieniłam zdanie :mrgreen: :rumieniec: :rotfl:

Ależ skąd. :mrgreen:

To, żeby Was więcej zachęcić do powtórki, kolejne fotki - promocyjne, jak się domyślam.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group