Literatura - Proza i poezja - Wiersze ukochane ...
Aldona - Nie 11 Lis, 2007 18:51
To jesden z moich ulubionych wierszy Agnieszki...
Kołysanka noworoczna
Jakżeś niestały -
w niekochaniu.
Jakże niemiłość twoja -
krucha,
ileż powitań -
w pożegnaniu,
jak dobrze słyszysz, gdy nie słuchasz.
"Zaśnijże, zaśnij, pora późna" -
nagli serdeczny diabeł stróż...
Tym się od innych on odróżnia,
że dźwiga w pysku bukiet róż...
Z wolna opadasz na posłanie,
noc już nadchodzi z niedaleka,
tak zasypiają ci,
kochanie,
co dobrze wiedzą, że ktoś czeka.
miłosz - Pon 12 Lis, 2007 09:57
Jesień już liście z drzew postrącała, już błotem czarnym ziemia się klei,
Lata horyzont zniknął już dawno - a ja kocham Cię jeszcze...
Po naszych ścieżkach nikt już nie chodzi, liście zielenią oczu nie pieszczą
I złota plaża nie jest już złota - a ja kocham Cię jeszcze...
Kto odmłodzi pusty las, kto z chmur słońce oswobodzi,
Kto mi zwróci ciepło dnia, kto samotność wynagrodzi.
Niebo nad miastem w chmurach już tonie, jakby je przykrył ktoś białym płaszczem
Skowronki dawno już odleciały - a ja kocham Cię jeszcze...
W wieczór jesienny pusto za oknem, po szybach płyną smutne łzy deszczu
Wiatr się zabawia liśćmi w kałuży - a ja kocham Cię jeszcze...
Kto odmłodzi pusty las, kto z chmur słońce oswobodzi,
Kto mi zwróci ciepło dnia, kto samotność wynagrodzi.
nie znam autora
któś zna???
Alison - Pon 12 Lis, 2007 10:52
Nie znam... ale jakoś tak zatęskniłam do wiosny i mi sie przypomniał początek wiersza Broniewskiego.
Ty przychodzisz jak noc majowa,
biała noc, uśpiona w jaśminie,
i jaśminem pachną twoje słowa,
i księżycem sen srebrny płynie,
płyniesz cicha przez noce bezsenne
- cichą nocą tak liście szeleszczą-
szepcesz sny, szepcesz słowa tajemne,
w słowach cichych skąpana jak w deszczu...
miłosz - Wto 13 Lis, 2007 14:22
Szafirową nitkę wieczór plącze,
szafirowe cienie zwodzą nad,
safirowy, szafirowy chłopcze,
że mnie kochasz, powiedz jeszcze raz.
Jeszcze raz w sekrecie
szukasz moich rąk,
jeszcze raz jak pierścień
drży księżyca krąg,
jeszcze raz namowy i rozmowy,
jeszcze raz, mój chłopcze szafirowy -
jeszcze raz w jaśminy,
jeszcze raz pod wiatr,
jeszcze raz popłynie
pieśń bez słów przez świat,
jeszcze raz powróżysz z płatków róży
i powtórzysz wszystko jeszcze raz.
Jesli kiedyś bedziesz w wielkiej biedzie,
zagubiony w plataninie lat,
do altany dawnej cię powiedzie,
zaprowadzi szafirowy ślad -
szafirowe ptaki
z szafirowych gniazd,
szafirowe szlaki
szafirowych gniazd,
szafirowe noce i noc owa
od szafiru cała szafirowa,
szafirowe suknie, szafirowy cień,
w szafirowym oknie szafirowy dzień.
Jeśli raz pokochasz w życiu szafir,
pójdziesz w szafir jako jedna z gwiazd.
gałczyński........ był?
miłosz - Śro 14 Lis, 2007 09:11
Szkoda, że Cię tu nie ma
Szkoda, że cię tu nie ma,
Szkoda, kochanie.
Siedziałabyś na sofie,
Ja - na dywanie,
Chustka byłaby twoja,
Moja - kapiąca łza,
Albo może na odwrót:
Płacz ty - pociecha - ja.
Szkoda, że cię tu nie ma,
Szkoda, kochanie.
Prowadząc wóz, dłoń kładłbym
Na twym kolanie,
Udając, że je mylę
Z dźwignią, gdy zmieniam bieg.
Wabiłby nas nieznany
Lub właśnie znany brzeg.
Szkoda, że cię tu nie ma,
Szkoda, kochanie.
Srebrny księżyc na czarnym
Nieba ekranie
Na przekór astronomom
Oddawałbym co noc
Na żeton na automat,
By usłyszeć twój głos.
Szkoda, że cię tu nie ma,
Na tej półkuli -
Myślę, siedząc na ganku w letniej koszuli
I z puszką "Heinekena".
Zmierzch. Krzyk mew. Liści szmer.
Co za zysk z zapomnienia,
Jeśli tuż po nim - śmierć?
tekst Josifa Brodskiego w tłumaczeniu Barańczaka, który cudnie zaśpiewał Mirek Czyżykiewicz
monika29.09 - Wto 27 Lis, 2007 13:54
(ja jeszcze ciągle czekam na ciebie)
ja jeszcze ciągle czekam na ciebie
a ty nie przychodzisz
a jeśli
to jesteś przejazdem na dwa dni
jak ten fizyk z Moskwy w niemodnym kapeluszu
który usmiechnął się do mnie
i zniknął na zakręcie białych szyn
nie próbowałam go zatrzymać
wiedzialam przecież
że to nie ty
czekam czekam wytrwale
tak lekko dotykają mnie dni
moja tęsknota jest tęsknotą planet
zmarzłych tęskniących do słońca
a ty jesteś słońcem
które pozwala mi żyć
jest znowu wieczór
na dachach leży śnieg
wąskie wieże kościołów nakłuwają niebo
i dni tak lekko biegną nie wiadomo gdzie
Halina Poświatowska
miłosz - Pon 03 Gru, 2007 09:18
Wojtek Bellon
Erotyk prosty
Daj ciepło Twoje daj kształt twarzy
A włosy moje do ust przytul
Pieśń jaką znasz najstarszą zanuć
Nie słowem lecz dłońmi pytaj
Weź oczy daję w nich pragnienie
Mych ramion weź przystań cichą
Weź potu zapach a z rak drżenie
Jak z talii kart mnie wyczytaj
Wejdź we mnie falą wpłyń wpłyń we mnie
Pod serce dojdź aż do krzyku
Krwi potem spokój wróć znużeniem
Półsennie niech płynie w żyłach
I dłonie nasze spleć w sytości
Posłuchaj jak cisza rośnie
Wiesz sporo czasu do jasności
Czekajmy niech wpierw noc zaśnie
monika29.09 - Pon 10 Gru, 2007 08:34
Dyktando
Pod dyktando.
Żeby tylko nie popełnić błędu.
Naród
nie napisać przez tłum otwarty.
Wiedzieć
kiedy zamykać a kiedy otwierać
usta.
Milczeć ?
ale z jakiej litery?
Odmienić się
ale nie przez przypadek.
Uważać
aby miłość nie napisać oddzielnie
tak jak czarna jagoda albo pierwszy lepszy.
Czujnie
po pewnych datach postawić kropkę.
Przy innych
minutę ciszy.
Uważać
aby życia nie napisać przez skróty.
Pamiętać
aby nie popełnić błędu przy śmierci.
Umrzeć
ortograficznie.
Ewa Lipska
monika29.09 - Pon 10 Gru, 2007 20:43
Czas na rozstaju dróg,
Leszek Aleksander Moczulski
Po ogrodzie świata chodzi
Jak czarodziej, jak dobrodziej
Obracają się zegary
Ważą wagi, mierzą miary
Obracają się wiatraki
Serca biją, lecą ptaki
Ludzie idą w dróg rozstaju
Ale kiedyś nie wracają
Obracają się zegary
Ważą wagi, mierzą miary
Ludzie idą w dróg rozstaju
Po ogrodzie świata chodzi
Jak czarodziej, jak dobrodziej
Jedne drogi giną w dali
Drugie nie prowadzą wcale
Ludzie idą w dróg rozstaju
Ale kiedyś nie wracają
I płyniemy lub idziemy
Wiemy albo nic nie wiemy
I są morza i są lądy
I są kąty, horyzonty
Po ogrodzie świata chodzi
Jak czarodziej
Czas
[śpiewa G. Turnau, ale może być równie dobrze jako wiersz (mam nadzieję )]
m.
praedzio - Pon 10 Gru, 2007 20:45
Pięęęęęknyyyyy!!! Dzięki, Moniko!
monika29.09 - Pon 10 Gru, 2007 21:14
Do usług
Dziś w klimatach Piwnicy pod Baranami, więc jeszcze dwa teksty piosenki/wiersze:
Kiedy kobieta płacze
Słowa i muzyka: Tamara Kalinowska
Ze wszystkich smutków mi znanych
Tych, które tak wiele znaczą
Największym smutkiem napawa
Kiedy kobieta płacze
Niezwykłej to obraz rozpaczy
Nie rodem z teatru czy kina
Bowiem kobieta płacze
Inaczej niż młoda dziewczyna
To nie jest ucieczka
Kobieta już w płacz nie ucieka
To nie jest tęsknota
Kobieta potrafi już czekać
Lecz kiedy nie boli już nic
I nie ma powodu by być
To nie ma nawet nadziei
By chcieć do człowieka
Dorośnij najpierw do tych łez
Nim powiesz o niej: łka więc jest
Nim powiesz o niej: łka więc żyje
Dorośnij najpierw do tych łez
Nim powiesz o niej: łka więc jest
To łka kobieta, nie dziewczyna
Ty mówisz, że znasz ją najlepiej
I wszystko tak pięknie tłumaczysz
Nie mów, że płacz nie oślepia
Nie ironizuj rozpaczy
Możesz się skryć za piosenką
Skoro nie umiesz inaczej
Ale bądź, bądź choć pod ręką
Kiedy kobieta płacze
Dorośnij najpierw do tych łez
Nim powiesz o niej: łka więc jest
Nim powiesz o niej: łka więc żyje
Dorośnij najpierw do tych łez
Nim powiesz o niej: łka więc jest
To łka kobieta, nie dziewczyna
-----------------------
Co boleć ma - niech boli
Słowa i muzyka: Tamara Kalinowska
Co boleć ma - niech boli
Co potrwać ma - niech trwa
Nie myślę tego koić
Zrobi to czas
Co smucić ma - niech smuci
Wybrałeś ją, nie mnie
Nie mam ci co zarzucić
Co dręczyć ma - niech dręczy
Że ona, a nie ja
Nie zerwę ci zaręczyn
Na smyczy trzymam lwa
Ale nie mów mi o niej tak ciepło
Jestem tylko kobietą
Nie mów, że to jest ta jedna
Nie, nie jestem z drewna
Nie mów mi o niej tak pięknie
Bo serce mi pęknie
Nie mów mi o niej w ogóle
Jestem jednym bólem
Co boleć ma - niech boli
Co potrwać ma niech trwa
Nie myślę tego koić
Zrobi to czas
Boję się dojrzewać
Więcej wiedzieć się boję
Trzymam swą niewiedzę
Jak ostoję
Ale nie mów mi o niej tak ciepło
Jestem tylko kobietą
Nie mów, że to jest ta jedna
Nie, nie jestem z drewna
Nie mów mi o niej tak pięknie
Bo serce mi pęknie
Nie mów mi o niej w ogóle
Jestem jednym bólem
Nie umiem bardzo dobrze
Odwagę mam się bać
Pamiętam jak zapomnieć
Uczę się dając brać
Co koić ma niech koi
Uwierzyć przyjdzie czas
Że anioł nad mą głową
Mylił się tylko raz
m.
miłosz - Śro 12 Gru, 2007 21:25
Diabeł
To był zupełnie nieudany diabeł. Choćby ogon. Nie długi, mięsisty z czarnym pędzlem włosów na końcu, ale mały, puszysty i zabawnie sterczący jak u zajączka. Skórę ma różową, tylko pod lewą łopatką znamię wielkości dukata. Ale najgorsze są rogi. Nie rosną na zewnątrz jak u innych diabłów, ale wewnątrz, w mózgu. Dlatego tak często cierpi na ból głowy.
Jest smutny. Całe dnie śpi. Nie pociąga go ani zło, ani dobro. Kiedy idzie ulicą, widać wyraźnie, jak poruszają się jego różowe skrzydła płuc.
Herbert....
monika29.09 - Pon 24 Gru, 2007 10:31
Przed zapaleniem choinki
VII
Powrót
A podobno jest gdzieś ulica
(lecz jak tam dojść? którędy?)
ulica zdradzonego dzieciństwa,
ulica Wielkiej Kolędy.
Na ulicy tej taki znajomy,
w kurzu z węgla, nie w rajskim ogrodzie,
stoi dom jak inne domy,
dom, w którym żeś się urodził.
Ten sam stróż stoi przy bramie.
Przed bramą ten sam kamień.
Pyta stróż: "Gdzieś pan był tyle lat?"
"Wędrowałem przez głupi świat."
Więc na górę szybko po schodach.
Wchodzisz. Matka wciąż taka młoda.
Przy niej ojciec z czarnymi wąsami.
I dziadkowie. Wszyscy ci sami.
I brat, co miał okarynę.
Potem umarł na szkarlatynę.
Właśnie ojciec kiwa na matkę,
że już wzeszła Gwiazdka na niebie,
że czas się dzielić opłatkiem,
więc wszyscy podchodzą do siebie
i serca drżą uroczyście,
jak na drzewie przy liściach liście.
Jest cicho. Choinka płonie.
Na szczycie cherubin fruwa.
Na oknach pelargonie
blask swieczek złotem zasnuwa,
a z kąta, z ust brata płynie
kolęda na okarynie:
LULAJŻE, JEZUNIU
MOJA PEREŁKO,
LULAJŻE, JEZUNIU,
ME PIEŚCIDEŁKO.
(K. I. Gałczyński)
Caitriona - Pią 28 Gru, 2007 23:43
Miłość od pierwszego wejrzenia - Wisława Szymborska
Oboje są przekonani,
że połączyło ich uczucie nagłe.
Piękna jest taka pewność,
ale niepewność jest piękniejsza.
Sądzą, że skoro nie
znali się wcześniej,
nic miedy nimi nigdy się nie działo.
A co na to ulice, schody, korytarze,
na których mogli się od dawna mijać?
Chciałabym ich zapytać,
czy nie pamietają -
może w drzwiach obrotowych
kiedyś twarzą w twarz?
jakieś ,,przepraszam\'\' w ścisku?
głos ,,pomyłka\'\' w słuchawce?
- ale znam ich odpowiedź.
Nie, nie pamietają.
Bardzo by ich zdziwiło,
że od dłuższego już czasu
bawił się nimi przypadek.
Jeszcze nie całkiem gotów
zamienić się dla nich w los,
zbliżał ich i oddalał,
zabiegał im droge
i tłumiąc chichot
odskakiwał w bok.
Były znaki, sygnały,
cóż z tego, że nieczytelne.
Może trzy lata temu
albo w zeszły wtorek
pewien listek przefrunął
z ramienia na ramię?
Było coś zgubionego i podniesionego.
Kto wie, czy już nie piłka
w zaroślach dzieciństwa?
Były klamki i dzwonki,
na których zawczasu
dotyk kladł się na dotyk.
Walizki obok siebie w przechowalni.
Był może pewnej nocy jednakowy sen,
natychmiast po zbudzeniu zamazany.
Każdy przecież początek
to tylko ciąg dalszy,
a księga zdarzeń
zawsze otwarta w połowie.
monika29.09 - Pią 04 Sty, 2008 11:47
Los
Dla siebie los nas stworzył dwoje,
Lecz nas rozdzielił traf żywota
I twe słodycze nie są moje,
Nie mój twój uścisk i pieszczota.
Żyjemy jeno w snach o sobie,
Gdzieś na wyżynach ponad światem,
Gdzie nawet uśmiech jest w żałobie,
Gdzie zimno wiosną jest i latem.
Róż szczęsnym kwieciem nie wieńczone,
Lecz nad łzy wyższe i dumniejsze,
Sięgają w niebo po koronę
Gwiazd serca nasze nietutejsze.
Tam się kochamy bladzi, niemi,
Oczarowani przez cisz głusze,
Jak jeszcze nigdy się na ziemi
Dwie ludzkie nie kochały dusze.
Niechaj tęsknoty wiecznej siła
Przepoi istność naszą całą,
By miłość bólem nagrodziła
To, czego szczęście nam nie dało.
Taki to już los mój będzie,
Takie to już miłowanie:
Przywitanie, pożegnanie,
Pożegnania, wspominanie....
Oczy twoje widzę wszędzie,
Oczy twoje mnie całują
Z dali, z dali mnie miłują,
Z dali, z dali mnie żałują,
Nie przychodzą na wyzwanie,
Jeno błyszczą, jak w legendzie,
W dali, w dali, zewsząd, wszędzie,
- Takie to już los mój będzie,
takie to już miłowanie:
Przywitane.... pożegnanie....
(Leopold Staff)
monika29.09 - Sob 05 Sty, 2008 11:37
nigdy się nie dowiesz
nigdy się nie dowiesz
co o tobie
naprawdę myślałem
nigdy nie odgadnę
jak się odbiłem
w twoich oczach
patrzysz na moją twarz
słucham tego co mówisz
czujemy się jak przebudzeni
z głębokiej nocy
co nie umieją sobie snu przypomnieć
w mgle w półmroku w odległościach
rozniecamy coraz skąpsze iskry rozmów
przemijamy odlegli jak dwie gwiazdy
jak dwie gwiazdy — z daleka — przytuleni
Józef Baran
trifle - Sob 05 Sty, 2008 14:41
Moniko
miłosz - Pon 07 Sty, 2008 12:33
Funeral Blues W.H. Auden
Niech staną zegary,
Zamilkną telefony,
Dajcie psu kość,
Niech nie szczeka,
niech śpi najedzony.
Niech milczą fortepiany,
I w miękkiej werbli ciszy,
Wynieście trumnę,
Niech przyjdą żałobnicy,
Niech głośno łkając samolot pod chmury się wzbije,
I kreśli na niebie napis "Ona nie żyje!"
Włóżcie żałobne wstążki na białe szyje gołębi ulicznych,
Policjanci na skrzyżowaniach niech noszą czarne rękawiczki.
W Niej miałam moją północ, południe i zachód i wschód,
Niedzielny odpoczynek i codzienny trud.
Jasność dnia i mrok nocy, moje słowa i śpiew,
Miłość, myślałam, będzie trwała wiecznie,
Myliłam się.
Nie potrzeba już gwiazd - zgaście wszystkie - do końca!
Zdejmijcie z nieba Księżyc i rozmontujcie słońce,
Wylejcie wodę z morza, odbierzcie drzewom cień,
Teraz już nigdy na nic nie przydadzą się.
miłosz - Pon 07 Sty, 2008 12:48
i nieśmiertelna
Agnieszka Osiecka - Będę czekać
Choćbyś odszedł z miasta
będę czekać tu...
Tak jak wierna gwiazda,
będę czekać tu...
Przez czterysta wiosen
i sto długich zim
będę czekać tu,
w mieście tym...
Gdzie byś nie wędrował
w słońcu czy we mgle,
gdzie byś nie żeglował
zapamiętaj, że
nie uciekniesz mi już
nawet w porze snu,
bo ja z całych sił
wciąż czekam tu...
Zegar bije,
dzień się toczy,
dzień za dniem,
aż w końcu Bóg wie skąd
powrócisz pod mój dom,
odnajdziesz wtedy mnie
patrz, ja wyciągam ręce
by powitać cię.
Gdzie byś nie wędrował
w słońcu czy we mgle,
gdzie byś nie żeglował
zapamiętaj, że
nie uciekniesz mi już
nawet w porze snu,
bo ja z całych sił
wciąż czekam tu...
monika29.09 - Wto 08 Sty, 2008 00:41
Wszystkie chwyty dozwolone
Chwytam się różnych rzeczy,
śniegu, drzew, niepotrzebnych telefonów,
czułości dziecka, wyjazdów,
wierszy Różewicza,
snu, jabłek, porannej gimnastyki,
rozmów o błogich własnościach witamin,
wystaw awangardowej sztuki,
spacerów na kopiec Kościuszki, polityki,
muzyki Pandereckiego,
żywiołowych katastrof w obcych krajach,
rozkoszy moralności i rozkoszy niemoralności,
plotek, zimnego tuszu, zagranicznych żurnali,
nauki włoskiego języka,
sympatii dla psów, kalendarza.
Chwytam się wszystkiego,
żeby się nie zapaść
w przepaść.
Anna Świrszczyńska
monika29.09 - Pią 18 Sty, 2008 22:21
Najbliżsi nie muszą być stale z nami
czasem wystarczy świadomość
że są po tej samej stronie planety
po tej samej stronie
przeciąganej liny
oddychają tym samym
powietrzem
(nawet po drugiej
stronie słuchawki)
rymując się z nami niewidzialnie
by było myślom lżej
tańczyć z Ziemią
dookoła słonecznego traktu
do taktu
Józef Baran
Marija - Pią 18 Sty, 2008 22:35
Jan Kochanowski
O ŻYWOCIE LUDZKIM
Fraszki to wszytko, cokolwiek myślemy,
Fraszki to wszytko, cokolwiek czyniemy;
Nie masz na świecie żadnej pewnej rzeczy,
Próżno tu człowiek ma co mieć na pieczy.
Zacność, uroda, moc, pieniądze, sława,
Wszystko to minie jako polna trawa;
Naśmiawszy się nam i naszym porządkom,
Wemkną nas w mieszek, jako czynią łątkom.
praedzio - Pią 22 Lut, 2008 15:41
Staroirlandzkie:
Jesteś mi gwiazdą każdej nocy,
Jesteś mi światłością każdego poranka,
Jesteś opowieścią każdego gościa,
Jesteś mi historią każdą z obcych lądów.
Niechaj nie opadnie na Ciebie żadne zło,
Czy to na wzgórzu, czy na brzegu,
Na polu czy w dolinie,
Na górze czy w wąwozie,
Ani powyżej, ani poniżej,
Ani na morzu, ni na wybrzeżu,
Ni na wysokościach nieb, ani w głębokościach.
Ty jesteś ośrodkiem mego serca,
Ty jesteś twarzą mego słońca,
Ty jesteś harfą mojej muzyki,
Ty jesteś perłą mego otoczenia.
primavera - Pią 22 Lut, 2008 16:06
Tam, koło wierzbowych ogrodów
William Butler Yeats
Tam koło wierzbowych ogrodów
Z najmilszą mą się spotkałem;
Przebiegły wierzbowe ogrody
Jej stópki niby śnieg białe.
Mówiła, bym miłość brał lekko,
Jak liście rosną w ogrodzie,
A ja byłem młody, szalony,
Nie śniło mi się o zgodzie.
Na polu nad rzeką przy grobli
Razem z najmilszą mą stałem,
Na moim ramieniu oparła
Swe ręce niby śnieg białe.
Mówiła, bym życie brał lekko,
Jak trawa rośnie nad rzeką,
Lecz ja byłem młody, szalony,
Teraz mnie gorzkie łzy pieką.
tłum. Leszek Engelking
Tamara - Pią 22 Lut, 2008 18:22
Cz.Miłosz
"Przypowieść o maku"
Na ziarnku maku stoi mały dom,
Pieski szczekają na księżyc makowy
I nigdy jeszcze tym makowym psom,
Że jest świat większy, nie przyszło do głowy.
Ziemia to ziarnko - naprawdę nic więcej,
A inne ziarnka - planety i gwiazdy.
A choć ich będzie chyba sto tysięcy,
Domek z ogrodem może stać na każdej.
Wszystko w makówce.Mak kwitnie w ogrodzie,
Dzieci biegają i mak się kołysze.
A wieczorami ,o księżyca wschodzie
Psy gdzieś szczekają,to głośniej,to ciszej.
|
|
|