Ekranizacje - Perswazje Persuasion (2007)
Pemberley - Czw 05 Kwi, 2007 10:54
| achata napisał/a: | | To reszta nie była wg. Davisa? To muszę się poddać. "Opactwo Northanger" było zdecydowanie najlepsze i chyba nie tylko dzięki znakomicie dobranej obsadzie. |
Tylko Opactwo. Ale moge cie pocieszyc, ze krecone wlasnie najnowsze SS, czyli RR jest tez wedlug jego scenariusza.
bezpaznokcianka - Czw 05 Kwi, 2007 12:57
jeszcze jedno odnośnie nowych Perswazji.. czy komuś też przeszkadzała praca kamery? Nie podobały mi się te zbilżenia (czasami wręcz podchodzące pod detal) i beznadziejne kadrowania podczas rozmów. no i przy scenie pocałunku... lepiej by wyszło jakby pokazali też Wentwortha...
A Anna wyglądałaby lepiej, jakby se włosy umyła. Wygląda jakby cały czas miała tłuste i tylko ona takie ma! bo Wentworth
Harry_the_Cat - Czw 05 Kwi, 2007 13:06
Ktoś na c19 napisał, że te rzuty kamery na Anne to zupełnie bez sensu - wiadomo, że odbiorcami adaptacji prozy Austen są głównie kobiety, więc pokazywanie w TAKIEJ scenie bohaterki raczej niż bohatera jest zupełnie chybione.
Anonymous - Czw 05 Kwi, 2007 19:24
Co to ma być??? Dawno się tak nie rozczarowałam! Może gdybym nie czytała książki film mógłby mi się spodobać. Ale ja oglądając go tylko załamywałam ręce nad tym, co oni zrobili z tak wspaniałej, pięknej powieści. Nie rozumiem zupełnie tych wszystkich zmian, po prostu nie rozumiem po co je wprowadzono...
Harry_the_Cat - Czw 05 Kwi, 2007 19:30
Ja własnie ogladam - jeszcze jakies 20 minut i .... tragedia....
Więcej szczegółów, jak doogladam do końca.
Harry_the_Cat - Czw 05 Kwi, 2007 20:12
Jak mozna tak potraktować tak dobrą historię???
SPOILERY
Przede wszystkim - Anna jest gorsza niz w moich najgorszych snach... - nie podobały mi się "Dear Diary moments", patrzenie w kamerę... jej włosy, jej głos... nic, ani jedna cecha w Annie mi nie pasowała. W ogóle nie widac jej wewnętrznej siły, żadnej właściwie z jej cech charakteru, które sprawiały, że tak ja wszyscy cenili. Cały czas jakaś rozdygotana była! Anna powinna sie starać ukryć swe uczucia, a tu wszystko po prostu jak na talerzu... Naprawdę - Szczerze mówiąc naprawdę wszystko mi było jedno na koniec, co sie z nia stanie... No a scena spotkania w Barh kiedy patrzy na Wentwortha z rozdziawioną paszczą...
Fryderyk - "not handsome enough to tempt me...." - bardzo chciałam, żeby cos tak w serduszku zakołatało, ale ten scenariusz nie dał RPJ ŻADNYCH szans... Więc niestety. Przyjemny dla oka, ale tylko tyle.
Jeśli chodzi o Mary - chce mi sie wyć.... STRASZNE! Mary w wykonaniu S. Thompson miałam ochote dac klapsa ta mnie tylko i wyłącznie denerwowała.
Ze wszystkich Musgrove'ów najbardzioej pasował mi papa Musgrove... Luizy i Henrietty nawet nie jestem w stanie rozróżnić.
Sir Elliot - własciwie bez wyrazu, Elżbieta mogłaby spokojnie uchodzic za matke Anny... Naprawdę nie było nikogo innego do tej roli?
A jeśli chodzi o scenariusz i realizację .............. na zmianę z oraz
- okropne to prowadzenie kamery, szczególnie marnie wypadła moim zdaniem scena upadku...
- brakowało mi ukazania tej szczególnej więzi miedzy Admirałem i jego zoną;
- no i te wszystkie ZMIANY w scenariuszu w stosunku do powieści....: - po co? czemu? dlaczego?
-> kapitan mówiący Harville'owi o swoich uczuciach ... - pewnie, rozładujmy całe napięcie pół godziny przed zakończeniem filmu...
-> koncert.... no naprawdę.... Jak on jej powiedział, że nie ma nic wartego zostania - po tym jak ona po prostu na oczach wszystkich WYBIEGŁA za nim... to było straszne...
-> list! to po prostu bluźnierstwo - zmarnowali przepiekną scenę, kiedy kapitan słucha rozmowy Anny z Harville'm... i cały ten dramatyzn wręczania listu!
-> Anna biegająca po Bath - z goła głową! - patrzenie na to sprawiało mi fizyczny ból,
-> pocałunek.. - czy ktos jeszcze miał ochotę krzyknąć "No pochyl głowę wreszcie, Rupe! Już nie daj się dziewczynie prosić!" naprawdę zaczynałam wątpić, czy on w ogóle CHCE ja pocałować...
I jeszcze mi sie pewnie cos przypomni...
Summa summarum - to było gorsze od MP. Ide pozachwycać się Henrym...
Alison - Czw 05 Kwi, 2007 20:58
Boże, Harry, przeraziłaś mnie!
Cała moja nadzieja w tym, że się rzadko z Tobą zgadzam
Ale jednak podskórnie Ci wierzę, bo jak widziałam zdjęcia Anny, to mi cierpła skóra na grzbiecie.... Takie popychadło, jeśli jeszcze do tego gra tak okropnie jak piszecie, to porażka... ale cierpliwie poczekam, bo nad Mansfield Parkiem też się pastwicie, a ja go lubię.
Harry_the_Cat - Czw 05 Kwi, 2007 21:02
| Alison napisał/a: | | Cała moja nadzieja w tym, że się rzadko z Tobą zgadzam |
Wcale Ci sie ni dziwię...
Na c19 opinie odnośnie Anny sa pozytywne, narzekanie głównie na scenariusz...
Szczerze życzę wszystkim, żeby się ze mna nie zgodzili w tej kwestii. Po co wiecej osób ma tak cierpieć? A że własnie decyduja sie losy mojego prezentu urodzinowego, to Perswazje... papa z listy!
India - Czw 05 Kwi, 2007 21:09
Ja ksiazki nie czytalam, wiec nie jestem tak przerazona jak Harry...
Harry, co to jest C19?? Forum jakies?
Harry_the_Cat - Czw 05 Kwi, 2007 21:15
Tak, to forum angielskie - stąd tam wiedzą wszystko szybciej...
Anonymous - Czw 05 Kwi, 2007 21:33
Harry, po prostu muszę się podpisać pod wszystkim co napisałaś. Niestety :sad:
Anetam - Pią 06 Kwi, 2007 11:32
Ja czytałam nie raz Perswazje,ale wersji 2007 nie mam nic do zarzucenia.No może nie ma tej sceny kiedy syn Mary wspina się Ann na plecy,ale za to jest ta, kiedy spada z drzewa,a kapitan zachowuje się bardzo podobnie-obojętnie.Jedynym minusem było dla mnie tylko to,że scena koncertowa była za krótka :sad:.,a wielkim plusem jest muzyka i gra głównych aktorów,naprawdę byli świetni.
Nie widziałam wprawdzie serialu z 1995r.,ale trudno porównywać 2 godzinny film do odcinkowego serialu .Oglądałam Dumę z 2005r. i muszę powiedzieć,że tylko ta ekranizacja nie podobała mi się ze wszystkich jakie dotąd widziałam, a nowe Perswazje polecam i jeśli będą dostępne w Polsce to na pewno je kupię.
Alison - Pią 06 Kwi, 2007 11:38
No i masz babo pasztet. Opinie jak zwykle podzielone. Człowiek to jak sam nie obejrzy, to w ogóle nie wie co myśleć. Oj przyjdzie samemu się zmóc z materiałem
Anonymous - Pią 06 Kwi, 2007 11:39
Z 1995 roku to również był film, trwał nieco ponad 1,5 godziny.
Anetam - Pią 06 Kwi, 2007 14:48
Aha przepraszam,myślałam,że to był serial :oops:
Harry_the_Cat - Pią 06 Kwi, 2007 21:13
Jestem przekonana, że wielu osobom będzie sie podobał, ale dla mnie to był naprawdę wielki zawód - a naprawdę nie miałam abyt wielkich oczekiwań - toz to nie BBC.
Ja nawet DiU 2005 oglądam z przyjemnością - i bardzo lubię DiU 1940! - ale to, co zrobili z Perswazjami ...
Pewnie kiedyś tam sobie kupię, ale chyba dopiero jak cena na Amazonie zejdzie do 3 funtów...
Pemberley - Sob 07 Kwi, 2007 15:30
| Anetam napisał/a: | Ja czytałam nie raz Perswazje,ale wersji 2007 nie mam nic do zarzucenia.No może nie ma tej sceny kiedy syn Mary wspina się Ann na plecy,ale za to jest ta, kiedy spada z drzewa,a kapitan zachowuje się bardzo podobnie-obojętnie.Jedynym minusem było dla mnie tylko to,że scena koncertowa była za krótka :sad:.,a wielkim plusem jest muzyka i gra głównych aktorów,naprawdę byli świetni.
Nie widziałam wprawdzie serialu z 1995r.,ale trudno porównywać 2 godzinny film do odcinkowego serialu .Oglądałam Dumę z 2005r. i muszę powiedzieć,że tylko ta ekranizacja nie podobała mi się ze wszystkich jakie dotąd widziałam, a nowe Perswazje polecam i jeśli będą dostępne w Polsce to na pewno je kupię. |
No wiec ja mam podobnie. Nowa Dume tez niespecjalnie lubie, choc sa w niej piekne obrazy, kostiumy, ujecia i muzyka - bo miala po prostu inny budzet, niz TV, ale te wszystkie chichoty nastolatkowe, samotne chodzenia po cudzym domu, najazdy noca, eee..
A najnowsze Perswazje mi sie tez dosyc podobaly, dopoki nie zaczelam sobie przegladac na youtubie tych starych z 1995 - jest kilka klipow z waznych scen. I mysle, ze dla tych, ktorzy znaja te wersje, ta nowa jest rozczarowywujaca. Planuje obejrzec P'95, chociaz cena 25 euro za dosc stary film i to z C. Hiandsem wydaje mi sie byc sporo zawyzona Ale gra aktorska w obu jest warta obejrzenia- mimo kulejacych scenariuszy . Ten z 95 tez mial podobno swoje braki.
bezpaznokcianka - Sob 07 Kwi, 2007 17:48
| Caroline napisał/a: |
Na plus: wreszcie zobaczyłam Bath w całej okazałości |
tylko że to był Dublin... :razz: przemieniony w Bath
trifle - Sob 07 Kwi, 2007 17:55
| bezpaznokcianka napisał/a: | | Caroline napisał/a: |
Na plus: wreszcie zobaczyłam Bath w całej okazałości |
tylko że to był Dublin... :razz: przemieniony w Bath |
Tej telewizji to już w ogóle nie można wierzyć
Gunia - Sob 07 Kwi, 2007 18:17
Pem, to już lepiej kup całą kolekcję "Jane Austen", bo można ją znaleźć na Allegro w okolicach 100 zł, a tam są nie tylko "Perswazje", ale i "Opactwo", którego zdaje się nie widziałaś.
Admete - Sob 07 Kwi, 2007 21:12
Właśnie oglądam Perswazje i na razie nie jest żle. Anna ma ładne oczy i gra Sally Hawkins jest dobra. Wentworth bardzo przystojny i taki posągowy Podobała mi się mała scena, gdy kapitan przyglądał się jak Anna gra, a gdy ona podniosła głowę, to już go nie było. Zupełnie nietrafiana jest Elzbieta, natomiast Mary jest rewelayjnie irytująca Podobają mi się lokalizacje i stroje. Sprawiają bardzo naturalne wrażenie. Muzyka troche przypomina tę z D&U 2005.
Caroline - Sob 07 Kwi, 2007 21:58
| Cytat: | | tylko że to był Dublin... :razz: przemieniony w Bath |
No to pięknie! Do diaska. Prawdę mówiąc miałam raczej na myśli rozmach, sale do tańca itede, ale i tak czuję się zrobiona w bambuko! Mam nadzieję, że przynajmniej oddaje klimat oryginału.
Jak nie Praga w roli Wiednia, Vancouver w roli większości amerykańskich miast, to jeszcze to!
Niczego nie można być pewnym Ech
Anonymous - Nie 08 Kwi, 2007 02:03
| Caroline napisał/a: | | Cytat: | | tylko że to był Dublin... :razz: przemieniony w Bath |
No to pięknie! Do diaska. Prawdę mówiąc miałam raczej na myśli rozmach, sale do tańca itede, ale i tak czuję się zrobiona w bambuko! Mam nadzieję, że przynajmniej oddaje klimat oryginału.
Jak nie Praga w roli Wiednia, Vancouver w roli większości amerykańskich miast, to jeszcze to!
Niczego nie można być pewnym Ech |
A ja czytałam gdzieś (teraz nie pamiętam gdzie ) że 'Perswazje' były kręcone w Bath a NA nie. Muszę to jeszcze sprawdzic...
Anetam - Nie 08 Kwi, 2007 13:51
Ja niestety starego Opactwa też nie widziałam,ale za to bardzo podoba mi się nowe i na razie to mnie zadowala :grin: .Jak kiedy będę miała okazję to sobie je zobaczę,bo Perswazje z 1995r.już mam i przy okazji porównam z nowymi
BeeMeR - Nie 08 Kwi, 2007 22:37
Obejrzałam Perswazje - powiem szczerze, że z początku film podobał mi się bardzo (powlone wyjaśnianie, co i jak, fabuła zaczęła nabierać rumieńców), potem zaczęło mi coś zgrzytać (nie czytałam książki, miałam więc nadzieję na jakąś retrospekcję, albo że z czasem Anna wyładnieje i będzie ciekawsza, a przynajmniej mniej nijaka pod względem przynajmniej ubioru, jeśli nie fryzury), a na końcu niestety pozostał niesmak (jak można nakręcić taki pocałunek! Toż on się zbierał do niego jakby miał zdechłego szczura całować!! Już w MP coś mi nie grało w tym pocałunku - bo oboje (zwłaszcza Edmund) byli przerażeni jakby sie nie wiem co miało dziać, ale tu już dramat! No rozpacz i lament!!! )
Niestety film mnie ani trochę nie przekonał, że taka nijaka Anna mogłaby któregoś mężczyznę zainteresować i że Wentworth naprawdę coś do Anny czuje - niby nagle mówi o swoim olbrzymim afekcie - a potem zamiast jechać do niej i na kolana - to on dalej jeno smętnie na nią spoziera i coś mruczy, a na koncercie obraża się jak małe dziecko.
A już końcówka pozbawiona logiki - był u niej, chwilę potem ona za nim wybiega (znowu!) i nagle oboje decydują się przemówić..... A poprzednio nie? No dobra, w końcówce to się tego można było spodziewać
|
|
|