To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Bleak House

Gosia - Nie 17 Wrz, 2006 21:14

Po prostu ustapil miejsca mlodszemu, ale to jej wina, bo zorientowal sie, ze ona glupia kocha Woodcurta ... :roll:
W takiej sytuacji nie mogl zrobic inaczej, bo byl zbyt dobry. Ona jest winna i tyle...

Harry_the_Cat - Nie 17 Wrz, 2006 21:16

Tu się zgadzam, że to ona była ślepa.
Ale w zaistniałej sytuacji mysle, ze postapil wlasciwie. :)

Gosia - Nie 17 Wrz, 2006 21:19

Najwlasciwiej, niestety!
Madrosc, madrosc, madrosc. I przytlaczajaca dobroc! :thud:



Harry_the_Cat - Nie 17 Wrz, 2006 21:27

Na osłodę - fotka:

Gosia - Nie 17 Wrz, 2006 21:28

Tam powinna stac Esther :lol:
Harry_the_Cat - Nie 17 Wrz, 2006 21:29

Ale Ada uroczo tu wygląda. I pan Jarndyce taki zatroskany maluchem...
Gosia - Nie 17 Wrz, 2006 21:31

Bylby jeszcze bardziej zatroskany jakby to byla Esther ;)
A tak pozostalo mu nianczyc dziecko Ady ...
Wydawal sie szczesliwy, ale coz mial zrobic :cry:


Harry_the_Cat - Nie 17 Wrz, 2006 21:32

Ale Cię wzięło, Gosiu :D

Licytuję wiesz co ;)

Alison - Pon 18 Wrz, 2006 09:29

Harry_the_Cat napisał/a:
Alison napisał/a:
Poza tym leczył ludzi za darmo.


No i potem nie stac go było, żeby sie ożenić. Zostawił Esther, bo był spłukany, a potem z buciorami...


To chyba qrdelebelek świadczy o jego rozsądku i przyzwoitości, że ze zwykłego pożądania nie chciał jej skazywać na biedę u jego boku. A kapitan Wentworth to jak zrobił? Tyż wyjechał na morze siem dorobić na lat siedm, a miłować nie przestał. Jemu to oczuśta nie wykłuwały, ślepowronki. Oj jak się wkurzę, jak bzyknę na Was wszystkie we stosownem wątku.... :evil:

Harry_the_Cat - Pon 18 Wrz, 2006 10:08

Alison napisał/a:
ze zwykłego pożądania

A ja myślałam, że to uczucie szlachetne było... ;)

Alison napisał/a:
A kapitan Wentworth to jak zrobił? Tyż wyjechał na morze siem dorobić na lat siedm, a miłować nie przestał.

Tak, ale on dostał kosza. A doktorek sam prawie serce złamał. :razz:
I kapitan pojechał coś udowodnić, zdobyć majątek, a Woodcourt uciekał przed komornikirm (nie aż tak dosłownie, rzecz jasna)


Ali, ja wolę pana J., ale jak doktorek patrzy na Esther, to też mi nieco kolana miękną... Ale nie mów Gosi!

Gosia - Pon 18 Wrz, 2006 10:52

:D
No dobra, doktorek ładnie patrzy, przyznaje, i moze sie chwilami podobac.
Ale nie przebije pana J., przynajmniej w moich oczach :lol:

Gitka - Pon 18 Wrz, 2006 12:28

Już jestem (w niedzielę to się raczej na kompie nie udzielam, czasu mało)
:wink:
Serial cały pooglądałam i powiem szczerze, ja chcę jeszcze 15 nowych odcinków czuję niedosyt)
Doktorek w sumie mi się podobał, ale żeby do niego "zaszaleć" to jak dla mnie zbyt mało był widoczny.
Lady Dedlock (Gillian Anderson) zagrała świetnie. Druga jej rola w filmie kostiumowym którą widziałam i jestem napawdę pod wrażeniem.
Caitrionie na pewno też się bedzie podobać.


Alison - Pon 18 Wrz, 2006 14:55

Harry_the_Cat napisał/a:
Alison napisał/a:
ze zwykłego pożądania

A ja myślałam, że to uczucie szlachetne było... ;)


A takie z pożądaniem, to niby mniej szlachetne? Zdrowy mężczyzna jak kocha, to i pożąda. A jak nie, to partnerka powinna się lepiej przyjrzeć jego orientacji seksualnej, albo zrobić włam do przychodni i zajrzeć w dokumentację medyczną ;-)
Na czyste uczucia to sobie można pozwolić po sześćdziesiątce, i wtedy owszem warto, żeby coś poza bzykaniem i parzeniem herbaty, jeszcze było do roboty ze sobą :-)

Gosia - Pon 18 Wrz, 2006 15:31

Alison napisał/a:
Na czyste uczucia to sobie można pozwolić po sześćdziesiątce, i wtedy owszem warto, żeby coś poza bzykaniem i parzeniem herbaty, jeszcze było do roboty ze sobą :-)


Ja mysle, że w ogole warto zeby bylo cos jeszcze do roboty, niezaleznie od wieku.... :lol:
Życie nie kończy się na bzykaniu, kochana :roll:

Alison - Pon 18 Wrz, 2006 16:18

Gosia napisał/a:
Alison napisał/a:
Na czyste uczucia to sobie można pozwolić po sześćdziesiątce, i wtedy owszem warto, żeby coś poza bzykaniem i parzeniem herbaty, jeszcze było do roboty ze sobą :-)


Ja mysle, że w ogole warto zeby bylo cos jeszcze do roboty, niezaleznie od wieku.... :lol:
Życie nie kończy na bzykaniu, kochana :roll:


No co Ty? A ja myślałam, że ono zajmuje bardzo ważne miejsce w życiu ;-) a z Twoich dotychczasowych wypowiedzi wynikało, że się ze mną zgadzasz. Czyżby jakaś zmiana w światopoglądzie? A jak do tego wszystkiego ma się to co teraz tworzysz Gosiaczku? ;-)

Caitriona - Pon 18 Wrz, 2006 16:25

W końcu miałam trochę więcej czasu i właśnie obejrzałam pierwszy odcinek Bleak House. Cóż, wciągnęło mnie...
Piękne, ciekawe zdjęcia - czasem jakby ujęcia były tak trochę robione 'z ręki', dynamiczne, szybkie ujęcia, fajne kadry i dobrze dobrana kolorystyka.
Sporo się szieje. Jest też bardzo dużo postaci, tak różnych. ZAainteresowałam się Nemo, ale cóż... Co głównych bohaterów to podoba mi się Esther (piękna nie jest, ale ma spokój i opanowanie w sobie) i pan Jarndyce (taki symapatyczny, ciepły i otwarty). Denerwuje mnie za to jego przyjaciel, obibok. No, i jest jeszcze lady Dedlock, czyli Scully.
Gitka napisał/a:
Caitrionie na pewno też się będzie podobać

Giteczka ma rację; Scully jest piękna, posągowa i ma jakąś tajemnicę ;) Świetnie wypada w rolach kostiumowych.
Idę oglądać dalej ;)

Gitka - Pon 18 Wrz, 2006 16:38

Caitriono, wiedziałam! :lol:

Co do wcześniejszych postów, to zgadzam się z Alison.
Pożądanie, bywa bardzo szlachetne... :wink:
Czas nalewania herbaty i tak Nas k i e d y ś czeka... :mrgreen:

Gosia - Pon 18 Wrz, 2006 18:51

Alison napisał/a:
No co Ty? A ja myślałam, że ono zajmuje bardzo ważne miejsce w życiu ;-) a z Twoich dotychczasowych wypowiedzi wynikało, że się ze mną zgadzasz. Czyżby jakaś zmiana w światopoglądzie? A jak do tego wszystkiego ma się to co teraz tworzysz Gosiaczku? ;-)


A skad wiesz ze to ma byc cos o bzykaniu :roll: A moze o wspolnym parzeniu herbaty ;)
Sex jest przereklamowany :mrgreen:

Caitriono, tak Ci zazdroszcze, ze dopiero zaczynasz ogladac ten serial.... :cry:

Alison - Pon 18 Wrz, 2006 20:04

Gosia napisał/a:
Alison napisał/a:
No co Ty? A ja myślałam, że ono zajmuje bardzo ważne miejsce w życiu ;-) a z Twoich dotychczasowych wypowiedzi wynikało, że się ze mną zgadzasz. Czyżby jakaś zmiana w światopoglądzie? A jak do tego wszystkiego ma się to co teraz tworzysz Gosiaczku? ;-)


A skad wiesz ze to ma byc cos o bzykaniu :roll: A moze o wspolnym parzeniu herbaty ;)
Sex jest przereklamowany :mrgreen:


O Jezu, jesteś ostatnia osobą, po której spodziewałabym się takiego zdania, ale cóż....
Nie będę nikogo uświadamiać co do tego jaki miły i przyjemny może być sex z kimś bardzo kochanym :-) bo w końcu mam tu nieletnie córeńki ;-)

Gosia - Pon 18 Wrz, 2006 22:55

Na zdrowie:


Anonymous - Pon 18 Wrz, 2006 22:59

Może dla Was to oczywiste ale ja jednak zapytam: Czy Wam się podoba pan Jarndyce bądź aktor-go-grający???
Gosia - Pon 18 Wrz, 2006 23:00

otherway
No pewnie ! :D Jest taki sexy ! :lol:

Anonymous - Pon 18 Wrz, 2006 23:04

Może i jest ale to zdecydowanie nie moja grupa wiekowa. On mi raczej przywodzi na myśl takiego dobrotliwego dziadka. Ale może zmienię zdanie jak już obejrze cały serial, bo na razie widziałam tylko fragmenty...
Gosia - Pon 18 Wrz, 2006 23:07

Jak mozna tego nie widziec: :lol:



Obawiam sie, ze po obejrzeniu filmu, tez nie zmienisz zdania.
Ale znajda sie amatorki, nie boj sie ;)
Z czasem stwierdzisz, ze im wino starsze tym lepsze :lol:

Anonymous - Pon 18 Wrz, 2006 23:10

No aż mam ochote powiedzieć : Dziadku daj cukierka! :mrgreen:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group