To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Aktorzy - Johnny Depp

Gunia - Sob 08 Mar, 2008 18:20

To w 3/4 zasługa tej piosenki, że na zakończeniu ryczę jak bober. :serduszkate:
lizzzi - Nie 09 Mar, 2008 14:03

Gunia napisał/a:
lizzzi napisał/a:
W poniedziałek na TVN7 Don Juan De Marco. Szalenie lubię ten film. Nawet Marlon rozmiarów wieloryba mi nie przeszkadza. Wszystko wynagradza piękny Johnny i jego cudne oczy :slina:

Najpiękniejszy jest finał tego filmu... :love_shower:

Masz rację Guniu, finał jest piękny, jak Johnny w tym filmie. Stałam się gorącą wielbicielką Johnniego :serduszkate: właśnie po obejrzeniu Don Juana. Tylko czy wypada w moim wieku ślinić się :slina: itp.
Ale, co tam już sobie odpowiedziałam. Wypada, jak najbardziej!

Gunia - Nie 09 Mar, 2008 17:48

Hmmm... Czyli o której ten Don Juan? :serduszkate:
Agn - Nie 09 Mar, 2008 17:56

Sweeney... zawitał do kin, thin sobie przypomniała o Johnnym. A niby non stop o nim pamięta! Wiemc tak - rzeknę szczerze. Cieszy mnie okrutnie, że Johnny jest teraz taki popularny. I w końcu dostaje ciekawe role. Po tym, co zrobił z postacią Jacka Sparrowa Hollywood nagle się ocknęło i rzekło: "Jasna cholera, to my mamy takiego zdolnego aktora?!" Pff! Ano macie. Wcześniej to, miałam wrażenie, dostrzegano jego niebanalną urodę. A szkoda. Ja go najbardziej lubię wtedy, kiedy nie widać, jaki on jest śliczny. Ucharakteryzowany, typu Sweeney Todd czy Edward Nożycoręki. Nie wiem czemu, po prostu wtedy dla mnie to jest Johnny Depp, a nie "śliczne ciacho Johnny Depp".

Nawiasem mówiąc Winona Ryder jest kochaną kobietą. W czasach, gdy randkowała z Johnnym podarowała mu gwiazdkę z nieba. I dzięki temu gdzieś na niebie jest gwiazda, która się nazywa "Johnny Depp". ^^

Wiedźma - Nie 09 Mar, 2008 18:25

Agn napisał/a:
[Po tym, co zrobił z postacią Jacka Sparrowa Hollywood nagle się ocknęło i rzekło: "Jasna cholera, to my mamy takiego zdolnego aktora?!" Pff! Ano macie. Wcześniej to, miałam wrażenie, dostrzegano jego niebanalną urodę.


Bo to co ich, tam w Holywódzie podnieca, to się nazywa kasa. I tak se wykalkulowali że więcej lasek poleci do kin ślinić się do pieknej buźki Johnny'ego\Antka Bandziorasa\dowolnego innego przystojniaka niż napawać grą aktorską wyżej wymienionych. I dlatego wielu aktorów leci systemem Rutgera Hauera: aby zarobić na chleb, tudzież masło i szynkę doń, występują w holyłódzkich produkcjach, a dla artystycznej satysfakcji grają w filmach o których wiedzą tylko głęboko wtajemniczeni ;)

Agn napisał/a:
A szkoda. Ja go najbardziej lubię wtedy, kiedy nie widać, jaki on jest śliczny. Ucharakteryzowany, typu Sweeney Todd czy Edward Nożycoręki. Nie wiem czemu, po prostu wtedy dla mnie to jest Johnny Depp, a nie "śliczne ciacho Johnny Depp".


To polecam ci "Truposza" Jarmuscha. Tam niewątpliwie jest Depp a nie Słodziuńki Deppunio Z Kremem ;) I ten Depp jest w tym filmie niewątpliwie znakomity... Ale on zawsze jest znakomity. Do tego Lance Henriksen, Michael Wincott, którego ledwie poznałam, tak go odmienili, Robert Mitchum... Naprawdę świetny film. Uwielbiam też Deppa w "Arizona Dream", "Czekoladzie", "Sleepy Hollow"...

praedzio - Nie 09 Mar, 2008 18:27

A czy jest jakiś film, w którym nie da się uwielbiać Deppa? ;) Ja osobiście nie przypominam sobie takiego. :D
Agn - Nie 09 Mar, 2008 18:53

Wiedźma, dzięki. Truposza wprawdzie nie posiadam, ale rozejrzę się.
Ej, a czy ktoś zna film, w którym Johnny gra bodaj Cygana? Nic strasznie starego, ale było coś takiego. Za wiejskie Chiny nie mogę sobie przypomnieć tytułu... Coś z płaczem chyba było. :?

praedzio - Nie 09 Mar, 2008 18:57

Agn napisał/a:
Ej, a czy ktoś zna film, w którym Johnny gra bodaj Cygana?

Czekolada?

Agn - Nie 09 Mar, 2008 19:01

Albo to nie był Cygan... kurczę... poczekajcie, poszukam. Ale nie, to nie była Czekolada. :/
Wiedźma - Nie 09 Mar, 2008 19:06

Agn napisał/a:
Wiedźma, dzięki. Truposza wprawdzie nie posiadam, ale rozejrzę się.
Ej, a czy ktoś zna film, w którym Johnny gra bodaj Cygana? Nic strasznie starego, ale było coś takiego. Za wiejskie Chiny nie mogę sobie przypomnieć tytułu... Coś z płaczem chyba było. :?


Jeśli coś z płaczem to "Johnny Beksa". Ale nie grał tam Cygana.

Agn - Nie 09 Mar, 2008 19:11

Boru, wydłubałam! Człowiek, który płakał!!! Ale, wnosząc z reakcji, chyba nikt nie widział, więc nie mam co pytać, czy to dobre. Chociaż tam jest Kasia Blanchett i Kryśka Ricci. Że nie wspomnę o Johnnym. I, kurdens, nie wiem, co robić.

Ed: Oglądam właśnie Sleepy hollow. Burton jest super. Johnny - przekomiczny. Rozwinął później ten styl, by stworzyć Jacka Sparrowa. Nieźle, panie Depp! :mrgreen:

Ed nr 2: No i d.! Film mi się wziął i zaciął i nie obejrzę, co było dalej. Grrr!!!

Caitriona - Pon 10 Mar, 2008 18:39

Ja widziałam Człowieka, który płakał - mnie całość rozczarowała. Niby temat dla mnie, Depp, Blanchett, Turturro, ale jakoś nie spełnił moich oczekiwań. Choć ogólnie ten film trzyma niezły poziom.

A widziałyście Cry Baby - Beksę?

Anonymous - Pon 10 Mar, 2008 18:57

Beksa to chyba pierwszy film z wielkim Johnym, jaki oglądałam. Przyznaje, wówczas nie zrobił na mnie wrażenia, ale przypuszczam, ze dzis inaczej bym go odebrala - moze nie tak doslownie?
Agn - Pon 10 Mar, 2008 18:59

No to może zainteresuję się tym filmem *idzie się interesować*

Beksy nie widziałam. Ale coś mi dzwoni, tylko nie wiem, w którym kościele...

PS Dla wielbicielek niezwykłej urody Johnny'ego fotki tutaj: http://www.kinopoisk.ru/level/13/people/6245/ (niektóre wielkości obrusa)
I tutaj tapetki: http://www.kinopoisk.ru/level/12/people/6245/ (duuuuże!)

Tamara - Pon 10 Mar, 2008 19:22

Owszem owszem , niczego sobie .
Przeczytałam w jakimś wywiadzie, że w "Sweeneyu..." ciężkim przeżyciem dla Johhny'ego był śpiew , jako że nigdy tego nie robił . Nie wziął nigdy udziału w żadnym karaoke , bo "nigdy nie był dostatecznie pijany ,żeby się na to odważyć" ! Fajnie to brzmi , zważywszy jego wyczyny z ery przed Vanessą :mrgreen:

Wiedźma - Pon 10 Mar, 2008 19:23

Caitriona napisał/a:

A widziałyście Cry Baby - Beksę?


Śmy widziały, nawet parę razy. Filmik zabawny, nieco groteskowy, ale w sumie fajny. I do tego Depp w skórze na motocyklu... :slina: No i rock n'roll. Przyjemne patrzydło w sumie.

Wiedźma - Pon 10 Mar, 2008 19:32

Agn napisał/a:

Ed: Oglądam właśnie Sleepy hollow. Burton jest super. Johnny - przekomiczny. Rozwinął później ten styl, by stworzyć Jacka Sparrowa. Nieźle, panie Depp! :mrgreen:


Uwielbiam Burtonowską stylistykę. A Ichabod Crane jest absolutnie boski. Jedyne czego żałuję w tym filmie to tego że Christopher Walken biega większość czasu bez głowy, a zasadniczo wolę go z ;)

A skoro stoimy na Deppie i Burtonie to nie mogę nie polecic "Charliego i fabryki czekolady". Li i jedynie dla samego Deppa, którego oglądałam z niekłamanym zachwytem.

Tamara - Pon 10 Mar, 2008 19:37

A oglądałyście "Jeźdźca bez głowy"? Dla mnie to jeden z najmakabryczniejszych filmów , jakie widziałam .
Caitriona - Pon 10 Mar, 2008 19:40

Muzyka z Cry Baby jest fantastyczna - często jej słucham :D
A Ichabod Crane jest fantastyczny! Uwielbiam tą postać tak jak cały film. Muszę się w końcu wybrać na Sweeney Todda...

Gunia - Pon 10 Mar, 2008 19:58

Tamara napisał/a:
A oglądałyście "Jeźdźca bez głowy"? Dla mnie to jeden z najmakabryczniejszych filmów , jakie widziałam .

I to kilka razy... ;) Pierwszy raz, kiedy go widziałam, uznałam że to straszny i krwawy film, ale kiedy wróciłam do niego jako fanka Deppa i Tima, to spojrzałam na niego zupełnie inaczej i świetnie się bawiłam. :D
Thin, dawkuj proszę zdjęcia, bo ja mam tylko 160 giga dysku... :slina: ;)

Agn - Pon 10 Mar, 2008 20:00

Ja Deppa w Charlie'm... nie poznałam! O, właśnie, takie zmiany w jego wykonaniu to ja uwielbiam.

Tamara napisał/a:
A oglądałyście "Jeźdźca bez głowy"? Dla mnie to jeden z najmakabryczniejszych filmów , jakie widziałam .

Ewidentnie Sweeney Todd... wciąż przed tobą. :twisted:


Ed: Oglądam właśnie Gnijącą pannę młodą - czyli film... z głosem Deppa. Jaki ten film jest kwikaśny! :mrgreen: Kocham Burtona! :serce2:

Tamara - Pon 10 Mar, 2008 20:13

Widziałam fragmenty "Sweeneya..." i mnie nie wzruszają , dla mnie makabryczna była atmosfera "Jeźdźca...". Najgorsza była scena z drzewem umarłych , gdy jeździec wciąga do środka tę belondynę jak jej tam było , i ta biała ręka wystająca z pomiędzy korzeni ,przyzywająca skinieniem palca brrrrr . Nie dziwię się , że Johhny w tym momencie zemdlał :paddotylu: .
A na "Todda" czekam w podskokach :excited:
tylko nie wiem , kiedy dam radę się wybrać :cry2:

Agn - Pon 10 Mar, 2008 20:29

A które fragmenty widziałaś? Bo tam była najprawdziwsza makabra. Gęsta atmosfera, zimny, brudny Londyn (w czym pomaga chłód kadrów) i wściekle czerwona krew spływająca z podrzynanych gardeł. Znakomity film, ale... makabryczny do entej. ;)

Atmosfera Sleepy hollow jest komiczno-mroczna (przewrotny Burton, wspominałam już, że go kocham?). Ale makabry to tam za wiele nie było. Chociaż może ja po Sweeneyu... tak na to spoglądam.
Ghhh, Sleepy... urwało mi się i nie wiem, o co chodzi ani jak to się skończyło. Chlip!

Ed: Skończyłam Corpse bride! Kwikaśny filmik, rozkoszny i bardzo burtonowski. I nawet na końcu zrobiło mi się nieco smutnawo, ale to był taki pozytywny smutek (mam nadzieję, że ktoś rozumie, o co mnie biega).

maniutka - Pon 10 Mar, 2008 23:05

Tamara napisał/a:
A oglądałyście "Jeźdźca bez głowy"? Dla mnie to jeden z najmakabryczniejszych filmów , jakie widziałam .

widzialam i sie usmialam gdy go ogladalam po raz pierwszy. pozniej tez sie smialam
niektore miny johnny'ego mnie rozbrajaly :rotfl:

Wiedźma - Pon 10 Mar, 2008 23:25

maniutka napisał/a:

widzialam i sie usmialam gdy go ogladalam po raz pierwszy. pozniej tez sie smialam
niektore miny johnny'ego mnie rozbrajaly :rotfl:


Taaa, tylko potem, gdy oglądałam "From hell" musiałam się gesto opędzać od wizji Ichaboda przystępujacego do badania nieboszczyka...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group