To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Richard Armitage - Impresjoniści (The Impressionists) 2006 miniserial

Harry_the_Cat - Czw 03 Sie, 2006 23:16

Matylda napisał/a:
W Edynburgu N&S kosztował w sklepie 19,99 funtów


Ile??!!??!! :shock: :shock: :shock:

Jeśli chodzi o Amazon, to jak zamawiałam ostatnio N&S i The Importance of Being Earnest, to suma wyszła niecałe 20 funtów. Po doliczeniu kosztów i podatku - niecałe 25 funtów.

Gosia - Czw 03 Sie, 2006 23:26

W play.com chyba faktycznie wysylka jest bezplatna, ale wsrod krajow do ktorych moga wysylac DVD brak Polski.
http://www.playusa.com/DV...l?page=delivery
My jestesmy w koncu w tej Europie czy nie ?

"Impressionists" w Play.com w EURO: 19.49

Harry_the_Cat - Pią 04 Sie, 2006 19:30

Poszalalam dzis troche i nabylam do domowej biblioteczki 2 pozycje:

http://www.empik.com/show...ategory=1080100
oraz (link nie chce się skopiowac):
RENOIR. Życie i twórczość

ISBN 83-213-3836-4, Oprawa twarda, obwoluta, Format 35x28cm, Stron 280, Ilustracji 300
Wydawca: Arkady

Książka z cyklu bogato ilustrowanych,efektownych monografii przedstawiających życie i twórczość największych i najbardziej wpływowych malarzy świata.
okładka:

Harry_the_Cat - Pią 04 Sie, 2006 20:14

Okładka DVD:


Bez Ryśka... :sad:

Gosia - Pią 04 Sie, 2006 22:03

To ciekawe, takiej sie nie spodziewalam. Myslalam ze bedzie taka jak w czolowce, z tym stylizowanym napisem na rozmazanym tle, a oni dali starego Moneta czyli Glovera.
Kaziuta - Pią 04 Sie, 2006 23:11

A znacie dziewczynki kobiete impresjonistkę ?
W tym roku będąc w Paryżu nie odwiedziłam znanych muzeów tylko małe muzeum powstałe ze zbiorów prywatnych braci Marmottan. Byli oni kolekcjonerami sztuki i stworzyli niezłą kolekcję obrazów Moneta (właśnie dlatego tam poszłam) i nie tylko. Własnie tam odkryłam Berthe Morisot. Była ona przyjaciólką Maneta i wyszła za mąz za jego brata. Jak twierdzą krytycy nie była wybitną malarką, ale mi jej obrazy bardzo przypadły do gustu i bezsprzecznie należy jej się szacunek za to, że mimo szyderstw z jakimi spotykała się w tamtych czasach sztuka kobiet, Berthe potrafiła utrzymać się na swej artystycznej drodze.
małe przykładziki:

Gosia - Pią 04 Sie, 2006 23:13

Znam ta malarke, pojawia sie w ksiazkach o impresjonistach i wydaje mi sie ze tez sa o niej wzmianki w biografii Renoira.
Kaziuta - Pią 04 Sie, 2006 23:24

No to jesteś Gosieńko bardziej obyta w świecie impresjonistów. Ja ja dopiero odkrywam.
Gosia - Pią 04 Sie, 2006 23:28

Interesowalam sie impresjonistami jeszcze na studiach, wiec dosc dawno :wink:
Mam kilka ksiazek na ich temat, choc o Monecie nie mialam zadnej ;) Teraz mam :D
W ogole mam pare biografii malarzy: Renoira (jak juz wspomnialam - bardzo mi sie podobala), Van Gogha (bardzo dobra), Courbeta, Gericault, Goyi...

Kaziuta - Pią 04 Sie, 2006 23:35

Malarstwo nigdy nie działało na mnie tak jak muzyka. Nie umiałam gapić się na obraz i coś przeżywać. Muzyka to co innego. Ta działa na mnie bardzo, bardzo. Pierwsze takty w filharmoni powodują gęsią skórkę, a nawet łzy, jak mi się coś spodoba nie spocznę póki nie zdobędę. Impresjoniści byli tymi malarzami przed którymi zawsze zatrzymywałam się dłużej ale nie będę udawała, że się na tym znam i jestem oczytana. Dopiero zamierzam być. :lol:
Kaziuta - Pią 04 Sie, 2006 23:39

Ostatnio mój Szef (cudowny czlowiek) powiedział, że "człowiek zaczyna sie wtedy starzeć, kiedy przestaje sie uczyć". Obyśmy nigdy nie przestały i zawsze nam sie chciało.
Gosia - Pią 04 Sie, 2006 23:57

Dlatego tak lubie sie uczyc - bo nie chce sie zestarzec ;)
Caroline - Sob 05 Sie, 2006 20:12

Wracając jeszcze na chwilke do książek, polecam Joanny Guze "Impresjoniści", książkę znam z biblioteki, dość stare wydanie, ale bardzo ciekawie i przystępnie napisane. Widzę kilka egzemplarzy na allegro:
http://www.allegro.pl/sea...resjoni%C5%9Bci

Kaziuta - Sob 05 Sie, 2006 21:16

A ja zupełnie przez przypadek odkryłam na TV Puls serial dokumentalny o impresjonistach. Dzisiaj był o Lotrecu. Niestety to już chyba 5 odcinek. Szkoda :cry:
Caroline - Pon 07 Sie, 2006 21:41

Drogą smsową zdobyty - bzyk wodą podszyty ;)


Za oknem mgły i chlapa,
grzmoty i odgłosy lania.
Nici z opalania,
nici też z bzykania.

Kupię sobie wodery
i sprawdzę czy mam branie.
Kichać tam bzykanie,
lepsiejsze wędkowanie! :mrgreen:

Caroline - Pon 07 Sie, 2006 21:46

To była Alison, oczywiście, jeśli wierzyć poezji odziana w to:

Czyż nie seksowne ;) , w sam raz na "branie" :mrgreen:

Kaziuta - Nie 27 Sie, 2006 22:06

Ucichły nam nagle forumowe bzyki.
Czy to wpływ wakacji, czy zbrzydły wierszyki ?
Matka Przedłużona bzyknęła w przelocie
Po czym poleciała gdzieś w mchy i paprocie.

Więc ratować nasz honor dziś postanowiłam
I taki wierszyczek naprędce uwiłam.
Będą to z wakacji wspomnienia bzyczące,
Choć nie byłam na polu, ani też na łące.

Bawiłam w Paryżu, we Francji stolicy,
Gdzie podobno miłość kwitnie na ulicy.
Przemierzyłam te ulice, place i bulwary,
I z nikim nie było mi jakoś do pary.

Albo murzyn, albo arab z heremem niemałym
A ja jednak gustuje w menie całkiem białym.
Nie żebym była rasistką, bo lubię motyle kolorowe,
Ale jednak jak biały zapyla to chyba bardziej zdrowe.

Już myślałam, że wszystkie owady Paryż opuściły,
Aż tu nagle do metra wpadł owadzik przemiły.
Śliczny był jak z obrazka, oczęta-marzenie,
I zabójcze, jak u Johna Thortona spojrzenie.

Mundurek miał na sobie, przy boku pałeczkę,
I pistolet i kajdanki i śliczną czapeczkę.
Przy nim bym się nigdy niczego nie bała,
I tylko w te śliczne oczęta patrzała.

Już drży całe ciało, skore do bzykania,
Aż tu nagle przeszkoda nie do pokonania.
Nie był to "Muchozol" czy inna cholera,
Tylko po prostu zwyczajna j ę z y k o w a bariera.

Morał z tej historyjki jest prosty jak strzała:
Ucz się języków obcych aby móc dać ciała. :wink:

Gosia - Nie 27 Sie, 2006 22:25

Kaziutko !!! :thud:
Piekny wierszyk, chociaz widze motyw rasowy ;)
Ale swietna historyjka i to z budujacym moralem :lol:
Chyba i ja sie stesknilam za naszymi wierszami.

Kaziuta - Nie 27 Sie, 2006 22:45

Wierszyk wierszykiem, ale ten policjant był autentyczny !!! I naprawdę wsiadł do metra i naprawdę był śliczny i miał te piękne oczy. :lol:
ANGELO - Nie 27 Sie, 2006 23:17

Wow! Kaziuto wierszyk cudowny! :thud: :thud:
Tak pieknie opisalas swoj pobyt w Paryzu, Ja takiego talentu do wierszyków nie posiadam ale mialam podobne spotkania i sytuacje na wakacjach ale niestety bariera jezykowa.
:roll: Dlatego morał wierszka bardzo do mnie przemawia. :wink:
(moze nie tak do konca z tym cialem :mrgreen: )

Gunia - Pon 28 Sie, 2006 00:07

Hehe, Kaziuta! Czapki z głów przed taką poezyją! :mrgreen: A co do pana mundurowego: trzeba było in english! :roll:
Alison - Śro 30 Sie, 2006 10:51

Już wygnania dzisiaj koniec
Jak donosi pościk-goniec
Oto Matka dziś powraca
Czy to urlop był czy praca
Tego nikt się nie domyśla
Od Szczecina do Przemyśla
Jedno tylko wiem na pewno
Że cudowną nutką śpiewną
W tej skopanej codzienności
Jest na forum u Was gościć
I nie śpiewać i nie smęcić
Ale bzykać bez pamięci!
Bo też pośród botanicznych akcji
Moc bzykalnych inspiracji
Się znalazło tu i tam
Dla bzykalnie czułych dam.
Tysiąc os, pięć pszczół i jedna mucha
Nabzykały mi do ucha
Sto pomysłów na wierszyki
A capella (bez muzyki),
A na końcu jeszcze giez,
I na gzie tym, wierszyk sczezł.
:hello:

Harry_the_Cat - Śro 30 Sie, 2006 10:58

Cudne! :D
Gosia - Śro 30 Sie, 2006 11:37

Mistrzu wrocil :D Zwlaszcza od bzykania ;)
Mag - Śro 30 Sie, 2006 12:18

Już się bałam,że przy jesiennej pogodzie bzyki umilkną , ale na Was zawsze można liczyć-- CUDNIE! :mrgreen:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group