To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - To czytamy - mole książkowe w akcji ;) Odsłona III

Agn - Nie 21 Maj, 2017 15:37

Tamara napisał/a:
Zamówiłam sobie toto http://lubimyczytac.pl/ks...wo-biograficzne

Kusi mnie to z półki w księgarni. Lubię Prusa-pisarza, ale boję się kolejnego rozczarowania pisarzem-człowiekiem. Poczekam na twoje wrażenia. :P

Aragonte - Nie 21 Maj, 2017 18:10

Tamara napisał/a:
Książka w porządku, ale takiego knota puścić :drama:

Ale to raczej nie jest wina autora, to wydawnictwo (redakcja, korekta) dały ciała.

Agn napisał/a:
Tamara napisał/a:
Zamówiłam sobie toto http://lubimyczytac.pl/ks...wo-biograficzne

Kusi mnie to z półki w księgarni. Lubię Prusa-pisarza, ale boję się kolejnego rozczarowania pisarzem-człowiekiem. Poczekam na twoje wrażenia. :P

O, ja też się nad tym zastanawiałam, ale na razie odłożyłam do schowka w Bonito.
A jaki pisarz cię rozczarował, Agn?

Agn - Nie 21 Maj, 2017 18:17

Np. Tolkien. Wolę nie wiedzieć, jaką osobą jest pisarz, lepiej znać jego dzieła i koniec. Ale, kurczę, Prus mnie kusi...
milenaj - Nie 21 Maj, 2017 18:59

Agn, a czemu Tolkien Cię rozczarował?
Admete - Nie 21 Maj, 2017 19:34

Jak dla mnie normalny był, człowiek swoich czasów i pochodzenia. Czytałam ze cztery jego biografie i w żadnej nie popełnił nic złego ;)
Deanariell - Nie 21 Maj, 2017 20:48

Agn napisał/a:
Np. Tolkien. Wolę nie wiedzieć, jaką osobą jest pisarz, lepiej znać jego dzieła i koniec.

Oj... A czym? :mysle:

Tamara - Nie 21 Maj, 2017 21:20

Agn napisał/a:
Kusi mnie to z półki w księgarni. Lubię Prusa-pisarza, ale boję się kolejnego rozczarowania pisarzem-człowiekiem. Poczekam na twoje wrażenia. :P

ojtam :-P pisarz też człowiek, i mnie właśnie szalenie zawsze ciekawi ta ludzka część , która jest absolutnie decydująca o tym , co wychodzi spod pióra , na ile skutek - dzieło , odpowiada przyczynie - człowiekowi .
Aragonte napisał/a:
Ale to raczej nie jest wina autora, to wydawnictwo (redakcja, korekta) dały ciała.

ależ oczywiście :lol:
Aragonte napisał/a:
O, ja też się nad tym zastanawiałam, ale na razie odłożyłam do schowka w Bonito.

ja odbieram we wtorek , akurat jest jakaś promocja , a potem mnie czekają inne wydatki, więc biorę od razu :-P

Agn - Nie 21 Maj, 2017 21:59

Wiecie, człowiek nakręcił się LOTR, wyobraża sobie jaki był profesor, przepraszam, Profesor, a potem... to bardziej w Listach wychodziło. Owszem, inteligentny i wykształcony, ale miałam wrażenie, że także małostkowy i łasy na pochwały. Odbrązowił mi się mój idealny Tolkien-romantyk. Nie pomnę już, na czym polegało to wszystko, dawno to czytałam, ale miałam takie wrażenie.
Choć większe rozczarowanie przeżyłam przy Sapkowskim - uwielbiam jego książki, jego język, jego pomysły itd.itd. Wiadomo - Mistrz Sapek. Ale w realu? Buc i hołota.
Pamiętam też, że denerwowała mnie często Ewa Białołęcka, która do fanów swojej twórczości potrafiła się naprawdę nieprzyjemnie odzywać, bo śmieli spytać, kiedy wreszcie będzie ostatni tom Kronik drugiego kręgu (nigdy nie powstały i obecnie mi to już zwisa, ale kiedyś mi zależało na poznaniu zakończenia tej serii - po wrednym tekście na chacie uznałam, że nie będę się ciekawiła tym tematem, skoro gwiazda strzela fochy).
Wolę twórczość niż danego człowieka. Jakoś tak... no nie wiem, co rusz, to rozczarowanie.

Admete - Pon 22 Maj, 2017 06:13

A ja go lubię właśnie takiego. Dlaczego nie miałby być małostkowy? Też bywam. Poza tym dużo mądrego w Listach też jest. Właśnie czytam. A Austen i jej złośliwy, niemal zgryźliwy humor? Dla mnie w przypadku Tolkiena nie ma nic za co bym go odsądzała od czci i wiary. Był ukształtowany przez epokę, środowisko, religię.
BeeMeR - Pon 22 Maj, 2017 07:41

A mnie nie przeszkadza jak pisarz jest niedoskonały - sama jestem. Wyjątkiem są faktycznie pijacy i chamidła ale generalnie to mnie interesuje co kto tworzy, a nie jego życie osobiste. Podobnie mam z aktorami - wszystko mi jedno co robią prywatnie, z kim mieszkają, na co wydają fortunę, wyjątkiem są żuczki gnojowniki których działania (np. porzucenie dzieci) odrzucają stanowczo, bo i nie jestem wtedy w stanie patrzeć na twarz takiego ani jego grę.
Admete - Pon 22 Maj, 2017 07:52

Pisarz jest takim samym człowiekiem jak reszta, ma tylko dar słowa i pragnienie pisania. A Tolkien by ci powiedział, że wszyscy jesteśmy skażeni Upadkiem i staramy się żyć dobrze, ale różnie nam wychodzi ;) Na wszelki wypadek nie czytaj biografii Tuwima ani Gombrowicza ;) Iwaszkiewicz też dwuznaczny.
Aragonte - Pon 22 Maj, 2017 09:11

Agn napisał/a:
Wiecie, człowiek nakręcił się LOTR, wyobraża sobie jaki był profesor, przepraszam, Profesor, a potem... to bardziej w Listach wychodziło. Owszem, inteligentny i wykształcony, ale miałam wrażenie, że także małostkowy i łasy na pochwały. Odbrązowił mi się mój idealny Tolkien-romantyk.

No to winiłabym bardziej fakt, że postawiłaś go na piedestale, niż to, że okazał się człowiekiem poosiadającym wady i słabostki. Po prostu człowiekiem. Jako małostkowego go nie odbierałam, ale parę razy zgrzytnęło mi jego podejście do kobiet, tylko że, jak napisała wyżej Admete, Tolkien był człowiekiem swoich czasów i takie właśnie poglądy były wtedy raczej normalne. A więc biorę na to poprawkę i nie czepiam się, bo Tolkiena-człowieka całkiem lubię - z jego niechęcią i podejrzliwości do kuchni francuskiej (normalnie hobbit z niego wychodzi jak nic :mrgreen: ), drobiazgowością i mnóstwem innych usterek, które wychodzą na jaw w czasie czytania biografii JRRT Carpentera (świetnej, IMO) czy Listów samego Tolkiena.

Co do Sapkowskiego - to trochę inna kategoria, bo znam go z bezpośrednich relacji moich przyjaciół i te relacje są dla pisarza mało pochlebne, że tak to eufemistyczne nazwę.
O Białołęckiej prywatnie nic nie wiem, jednak na podstawie swoich doświadczeń (dyletanckich) z pisaniem mogę powiedziec, że nie zawsze da się wszystko zaplanowac, a życie potrafi mocno utrudnic powrót do pisania :roll: Białołęcka niepotrzebnie zgadzała się na ten czat, podejrzewam. Nie mam pretensji, że nie dokończyła cyklu (który sama zaczęłam kiedyś czytac i nawet mi się podobał).

Tamara - Pon 22 Maj, 2017 10:00

Broniewskiego ani Gałczyńskiego też nie polecam :-P a Gombrowicz był fascynującą osobowością , niesłychanie ciekawym typem . Wg mnie rzecz polega na tym , że naprawdę uzdolniony, wybitnie utalentowany człowiek mając wyraźny rozrost jakiejś funkcji - pisarstwo, muzyka, , zdolności naukowe czy cokolwiek innego , co wyrasta ponad przeciętną - niejako dla równowagi biologicznej musi mieć jakieś deficyty/niedociągnięcia/zaburzenia w innych strefach funkcjonowania , i to jest właśnie niesłychanie ciekawe, jak ta przeciętna równowaga zostaje przez talent odchylona czy zmodyfikowana .

A propos tego co wyżej napisała Aragonte - np. podejście Tołstoja do kobiet , miejsca kobiety w społeczeństwie i ogólnie tzw kwestii kobiecej powoduje, że nóż otwiera mi się w kieszeni, ale biorę poprawkę na to , że był a) Rosjaninem , b) żył wtedy kiedy żył , c) w takich warunkach społecznych i światopoglądowych , jakie wówczas panowały - i od razu lepiej :wink: i absolutnie to nie umniejsza przyjemności obcowania z jego talentem . Każdy twórca jest osadzony w jakimś kontekście i znajomość tego kontekstu znacznie ułatwia odbiór dzieła . No chyba że to ałtorKasia jest :twisted:

milenaj - Pon 22 Maj, 2017 11:45

Cytat:
No chyba że to ałtorKasia jest
_________________
:rotfl: :rotfl: :rotfl:

Ojjj tak. ;)

Byłam na spotkaniu z Sapkowskim. No uważa siebie za lepszego od innych i koniec. Nic innego nie dociera.

Białołęcka nie dokończy, a szkoda. Trochę nadal mimo wszystko czytam.

Przesympatyczna jest Anna Brzezińska, której książki osobiście uwielbiam. Widziałam kilka wywiadów, w sumie tylko na ich podstawie oceniam, ale bardzo żałuję, że rzadko coś wydaje, a wydawnictwo chyba padło....

Agn - Pon 22 Maj, 2017 20:32

Aragonte napisał/a:
No to winiłabym bardziej fakt, że postawiłaś go na piedestale, niż to, że okazał się człowiekiem poosiadającym wady i słabostki.

Być może. Ale pewnych cech po prostu nie lubię, nic nie poradzę.

Fibula - Pon 22 Maj, 2017 23:54

milenaj napisał/a:

Byłam na spotkaniu z Sapkowskim. No uważa siebie za lepszego od innych i koniec. Nic innego nie dociera.

Też kiedyś go widziałam na żywo. Buc.
milenaj napisał/a:
Białołęcka nie dokończy, a szkoda. Trochę nadal mimo wszystko czytam.

To dobrze, że nie zaczęłam. :wink: Czytałam chyba tylko Wiedźmę. :mysle:
milenaj napisał/a:
Przesympatyczna jest Anna Brzezińska, której książki osobiście uwielbiam. Widziałam kilka wywiadów, w sumie tylko na ich podstawie oceniam, ale bardzo żałuję, że rzadko coś wydaje, a wydawnictwo chyba padło....

:high5: Moja ulubiona polska autorka. Też żałuję, że niewiele pisze. I tak, na żywo jest bardzo sympatyczna.

milenaj - Wto 23 Maj, 2017 08:43

Fibula, to się cieszę, że potwierdzasz i moje wrażenie z książek i z wywiadów. 😀

Choć tak połowicznie trafia do mnie zakończenie Twardokęska, ale za postacie Wężymorda i Zarzyczki, wybaczam wszystko. 😀

Fibula - Wto 23 Maj, 2017 21:57

milenaj napisał/a:
Fibula, to się cieszę, że potwierdzasz i moje wrażenie z książek i z wywiadów. 😀
Choć tak połowicznie trafia do mnie zakończenie Twardokęska, ale za postacie Wężymorda i Zarzyczki, wybaczam wszystko. 😀

Prawda, że cudny wątek? :serce2: Nabrałam chęci na kolejną powtórkę, ale tyle innych mam zakolejkowanych... :czyta: :czyta: :czyta:

milenaj - Wto 23 Maj, 2017 22:02

Fibula napisał/a:

Prawda, że cudny wątek? Nabrałam chęci na kolejną powtórkę, ale tyle innych mam zakolejkowanych...


A myślałam, że tylko ja mam słabość. ;)

Deanariell - Śro 24 Maj, 2017 18:25

Agn napisał/a:
Wiecie, człowiek nakręcił się LOTR, wyobraża sobie jaki był profesor, przepraszam, Profesor, a potem... to bardziej w Listach wychodziło. Owszem, inteligentny i wykształcony, ale miałam wrażenie, że także małostkowy i łasy na pochwały.

A któż nie lubi pochwał? :mysle: :wink: Gdybym była pisarką, to też bym ich chętnie słuchała. Miło słuchać, że twoja ciężka, mrówcza praca nie była na marne. (Jak np. moja... :roll: Cóż... "Daremne żale - próżny trud, bezsilne złorzeczenia..." :( ) Poza tym te pochwały akurat jemu się należały. :)

Sapkowski... proza świetna - poza tym rozczarowanie. :roll: Sława mu do głowy uderzyła, niestety. Widać trafiło na wybitnie narcystyczny grunt. :-|

Barbarella - Pon 05 Cze, 2017 22:25

Skończyłam Tańczącego z Wilkami. Książka mi się podobała, ale są w niej błędy rzeczowe. Nie wiem, czy to autor źle napisał, czy to wina tłumacza. Namiot tipi jest nazywany "wigwamem", nie jest napisane "plemię" tylko "horda" albo "wataha" (!!!!!!!!). No i travois to "sanie". Zobaczę, jak druga część.
Admete - Czw 08 Cze, 2017 07:29

Czytam teraz Artystów w okupowanej Polsce autorstwa Remigiusza Piotrowskiego. A tak poza tym, to po WP mam kryzys, bo nic mi nie pasuje czytelniczo.
ita - Czw 08 Cze, 2017 20:31

Admete napisał/a:
Czytam teraz Artystów w okupowanej Polsce autorstwa Remigiusza Piotrowskiego.

A jest tam poruszany temat uczestnictwa artystów w ruchu oporu??


Admete napisał/a:
A tak poza tym, to po WP mam kryzys, bo nic mi nie pasuje czytelniczo.

Ja tak miałam z filmem, a konkretnie bardziej nawet z Hobbitem, ale WP - też. Jak się naogladałam i naoglądałam, to nie potrafiłam patrzeć na nic innego.

U mnie na rozkładzie listy Jarosława i Hani Iwaszkiewiczów z ich pierwszego okresu małżeńskiego.
Oni wtedy - na szczęście dla czytelników - często byli w rozjazdach i to osobno. Korespondencja kwitła. A w tych listach tyle różnych piękności o literaturze, sztuce ogólnie, plotek o znajomych tych bardzo znanych i nieznanych zupełnie, złośliwości rodzinnych, pięknych opisów miejsc w których akurat przebywali (Paryż, Lazurowe Wybrzeże, Zakopane), itp. itp. no pycha po prostu.

Pobocznie czytałam "Dumę i uprzedzenie", a to z okazji kompletowania sobie serii Angielski Ogród. Trzeba było przeczytać nowy egzemplarz.
Przy okazji tego czytania zachwycały mnie takie 3 i 4-rzędne szczególiki, na które nie zawsze się zwraca uwagę. Np. jak pan Collins obawiał się, że w powozie gniecie suknie "pięknych kuzynek". Lata lecą, a my i dzisiaj jadąc na większą imprezę też uważamy, żeby się "kreacja" nie pogniotła. Jeśli JA tak napisała, to i może ona miała ten sam problem? Może z bratem? :-)

Admete - Czw 08 Cze, 2017 20:37

ita napisał/a:
jest tam poruszany temat uczestnictwa artystów w ruchu oporu??


Jak najbardziej. I o tym jak kolaborowali też jest( Igo Sym ). Jakoś tak wyszło, że teraz będę czytać biografię Waldorffa autorstwa Urbanka. Zamówiłam sobie też inną książkę Piotrowskiego, o nieznanych akcjach AK i książkę włoskiego korespondenta Alceo Valcini o okupacyjnej Warszawie. Przypomniało mi się, że lata temu czytałam inną jego książkę - Bal w hotelu Polonia. Teraz pożyczę Golgotę Warszawy.

WP jest tak kompletnym światem, że powrót do rzeczywistego bywa trudny. Napisz, jeśli w tych listach będzie coś, co szczególnie zwróci twoją uwagę. Mnie też nachodzi ochota, żeby powtórzyć wszystkie książki Austen.

ita - Czw 08 Cze, 2017 21:32

Admete napisał/a:

Zamówiłam sobie też inną książkę Piotrowskiego, o nieznanych akcjach AK i książkę włoskiego korespondenta Alceo Valcini o okupacyjnej Warszawie.

Oj oj oj :slina:

Admete napisał/a:
Napisz, jeśli w tych listach będzie coś, co szczególnie zwróci twoją uwagę..

Ja już dawno straciłam rachubę, ile razy czytałam te listy :-D . Raz na jakiś czas po prostu muszę je przeczytać. Wiadomo, za każdym razem zwraca się uwagę na coś innego. Ale tak bardzo ogólnie, to (jednak!) chyba muszę przyznać, że Anna tu pisze piękniej. Zawsze szczególnie mocno mnie rusza to co pisze na temat poezji Słowackiego, była jego wielką admiratorką.
O tu masz próbkę:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group