To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Sing me a song of a lass that is gone...

Caitriona - Sob 04 Paź, 2014 22:27

Aragonte napisał/a:
Kojarzy mi się to z marynarzem, co ma narzeczoną/żonę w każdym porcie :-P


:rotfl: :rotfl: :rotfl: I zamiast rumu pije whisky ;)

asiek napisał/a:
A tu nowe zdjątko Jamiego z marsową miną. :wink:


U, bardzo ładna fotka! ;)

asiek - Sob 04 Paź, 2014 22:42

Aragonte napisał/a:
asiek napisał/a:
Z punktu widzenia prawnego, Claire nie jest bigamistką, brak zbieżności czasowej. :mrgreen: Mąż w każdej epoce, to nie grzech. :mrgreen:

Kojarzy mi się to z marynarzem, co ma narzeczoną/żonę w każdym porcie :-P
Gdyby pierwszy ślub był kościelny, to chyba jednak byłoby coś nie tak (z kanonicznego punktu widzenia, chociaż zawsze można to nagiąć w sposób taki, jak zrobiła to pani Gabaldon), ale nie był, więc faktycznie zostaje tylko prawnicza perspektywa :)

I z kanonicznego punktu widzenia nie można by było się przyczepić, bo o bigamii mówimy w wtedy, kiedy oba związki funkcjonują w tym samym czasie. Tu mamy różnicę 200 lat pomiędzy jednym małżeństwem, a drugim. :wink:
Z kolei do koncepcji pani Gabaldon można mieć poważne zastrzeżenia, bo ślub zawarty pod przymusem jest łatwy do podważenia, w istocie można stwierdzić jego nieważność. :wink:

asiek - Nie 05 Paź, 2014 11:43

Tartan tartanem, ale kurtkę warto mieć na podorędziu. :wink:


praedzio - Nie 05 Paź, 2014 13:11

I komórkę. ;)
Harry_the_Cat - Nie 05 Paź, 2014 18:04

Haha, dzieki Asku za prawnicza perspektywe :mrgreen:

Chociaz tak do konca to jej nie zmusisli - dali jej opcje nie do odrzucenia :lol:

praedzio - Nie 05 Paź, 2014 18:12

Dougalowa perswazja? ;)
Harry_the_Cat - Nie 05 Paź, 2014 18:13

A co Ty bys praedziu nie dala sie przekonac? :D
praedzio - Nie 05 Paź, 2014 18:14

Pomyślmy.... :mrgreen: Aaaa... kogo ja chcę oszukać... :lol:
Harry_the_Cat - Nie 05 Paź, 2014 18:16

praedzio napisał/a:
Pomyślmy.... :mrgreen: Aaaa... kogo ja chcę oszukać... :lol:


:rotfl: :rotfl: :rotfl:

No dobra. A teraz pytanie serio. To co ja mam ogladac do kwietnia??? Bo ksiazek nie ruszam....

praedzio - Nie 05 Paź, 2014 18:20

Póki co, moje życie też straciło sens... :roll:
Harry_the_Cat - Nie 05 Paź, 2014 18:22

praedzio napisał/a:
Póki co, moje życie też straciło sens... :roll:


Moze pojde poczytam jakies fantasy ze silnym i mrocznym meskim bohaterem, zeby sie jakos uspokoic...

praedzio - Nie 05 Paź, 2014 18:23

A ja pogapię się na Samowy Instagram: http://instagram.com/samheughan ;)
Harry_the_Cat - Nie 05 Paź, 2014 18:26

http://instagram.com/p/s9195jgm2e/?modal=true

to jest super.....

praedzio - Nie 05 Paź, 2014 18:29

Prawda? :mrgreen:
Sofijufka - Nie 05 Paź, 2014 19:15

ja nic nie widzę... :(
Agn - Nie 05 Paź, 2014 21:49

praedzio napisał/a:
Z kolei do koncepcji pani Gabaldon można mieć poważne zastrzeżenia, bo ślub zawarty pod przymusem jest łatwy do podważenia, w istocie można stwierdzić jego nieważność. :wink:

Ja nie wiem, czy jeszcze można - Jamie z Claire tak intensywnie pieczętowali ten związek co i rusz, że chyba już jest nie do podważenia. :lol:
praedzio napisał/a:
kogo ja chcę oszukać... :lol:

Nas się nie da. :twisted:

asiek - Nie 05 Paź, 2014 22:08

Agn napisał/a:
Ja nie wiem, czy jeszcze można - Jamie z Claire tak intensywnie pieczętowali ten związek co i rusz, że chyba już jest nie do podważenia. :lol:

Jasne, ze można. Ilość "pieczątek" / tak jeszcze tego nie nazywałam :mrgreen: / nie ma znaczenia. :wink:

Agn - Nie 05 Paź, 2014 22:26

Myślę jednak, że sami zainteresowani musieliby chcieć podważyć owo małżeństwo, ale zapamiętale pieczętują. :lol:
Harry_the_Cat - Nie 05 Paź, 2014 22:30

Agn napisał/a:
Myślę jednak, że sami zainteresowani musieliby chcieć podważyć owo małżeństwo, ale zapamiętale pieczętują. :lol:


:rotfl: :rotfl: :rotfl:

Which character are you?

Ja dostalam Laoghair :roll: :roll:

Pretty and determined, you accept masculine admiration as your due. You prefer men to boys but everyone notices you. Women often dislike you but that is nothing more than petty jealousy. You are a woman through and through and are happy to leave the old crones to follow the men into battle. When the men come back it is you that they will desire, you who will show them what they fought for.

Caitriona - Nie 05 Paź, 2014 22:57

Claire
You'd be hopeless as a spy or diplomat, but you would do fine as a general. You could give the Boy Scouts lessons on preparedness - if you had time. The traditional roles of women hold no interest for you and you'd rather be where the action is. You can achieve the impossible in the name of love, but choices are not always easy.

gdzie mój Jamie? ;)

Agn - Nie 05 Paź, 2014 22:59

A mnie wyszła Claire. Serio? :roll:
asiek - Nie 05 Paź, 2014 23:26

Agn napisał/a:
Myślę jednak, że sami zainteresowani musieliby chcieć podważyć owo małżeństwo,

To z całą pewnością. :wink:


Agn napisał/a:
...ale zapamiętale pieczętują. :lol:

Widać rozsmakowali się w ... pieczątkach. :mrgreen:

anaia - Wto 07 Paź, 2014 20:15

mi wyszła Gaelis, :rumieniec: a patrząc na to co o niej wychodzi w kolejnych tomach, to wcale mi sie nie podoba ;) . Przeczytałam właśnie 3 i na tym kończe, bo trzeba żyć,a nie tylko czytać (3 tomy w kilka dni) a obecne zakończenie mi się podoba. Nie chce się dalej denerwować na rozwinięcia akcji i głupotę bohaterów.

naprawdę- film jest lepszy, jesli nie chcecie się denerwować (tudzież deprawować), nie czytajcie. Ciekawe czy ja wytrwam w mym postanowieniu...

praedzio - Wto 07 Paź, 2014 21:30

No, ja na razie czytam drugi tom, ale jakoś tak nerwowo, małymi porcjami. Brakuje mi Szkocji... I to do tego stopnia, że normalnie zaczęłam wiwatować, jak na scenie pojawił się znów Dougal. ;) Nie do pomyślenia wcześniej. ;)
Harry_the_Cat - Wto 07 Paź, 2014 22:21

No wlasnie, boje sie, ze jak sie ze Szkocji zerial wyniesie, to mi sie odechce. Nie wiem, czy Sam wystarczy :roll:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group