To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Sherlock Holmes - ekranizacje

Agn - Pon 16 Sty, 2012 08:50

O, wszechszumiący borze! Co jest w tym nowym odcinku, że się nasza Aragonte rozpłakała??? Nie, nie mówcie mi!
Ja odcinek pewnie obejrzę dopiero jutro. *smutkuje się* I chyba mnie wykręci na lewą stronę z niecierpliwości. Tym bardziej, że będę też musiała poczekać na HoW 1x10.
Widzę, że genetyczne plany już się potworzyły. :lol: Też bym poprosiła o pukielek, ale jak tak się wszystkie rzucimy, to biedny Benedict wyłysieje ze szczętem...
Aragonte napisał/a:
I dlaczego Dominiczka?

No właśnie?

BeeMeR - Pon 16 Sty, 2012 11:10

obejrzałam pierwsze dwa odcinki drugiej serii BBC - póki co mi się podoba - acz sam początek 2x01 na basenie wydał mi się trochę banalny po emocjonującym końcu pierwszej serii :mysle: , potem sam odcinek mocno intensywny, Sherlock nawet okazał trochę ludzkich emocji :twisted:
2x02 ma świetnie zbudowane napięcie - miejscami trochę mi się supernaturalnie kojarzyło ;)

i teraz czekam niecierpliwie na możliwość obejrzenia trzeciego odcinka :mrgreen:

Aragonte - Pon 16 Sty, 2012 11:37

praedzio napisał/a:
Po prostu zobaczyłam godzinę posta i zdębiałam.

A nie powinnaś :-P Mało to postów pisałam o takich porach? Przecież zdarzało mi się wtedy wracac z pracy.

praedzio napisał/a:
Ja wczoraj wieczorem skończyłam dopiero pierwszy odcinek. Dziś, jak Bóg da, a partia pozwoli - zasiadam do drugiego. ;)

A jak Ci się podoba druga seria SH? Bo chyba pierwszą masz za sobą?

Aragonte - Pon 16 Sty, 2012 11:40

Agn napisał/a:
O, wszechszumiący borze! Co jest w tym nowym odcinku, że się nasza Aragonte rozpłakała??? Nie, nie mówcie mi!

Powiem tyle: zabic Moffata :frustracja:

A Benedict nie wyłysieje - pamiętaj, że włosy odrastają :-P

BeeMeR, dwójka różnym osobom się lekko supernaturalnie kojarzyła :) W końcu konwencja jest tam zbliżona do horroru.

milenaj - Pon 16 Sty, 2012 11:44

Aragonte napisał/a:

Agn napisał/a:
O, wszechszumiący borze! Co jest w tym nowym odcinku, że się nasza Aragonte rozpłakała??? Nie, nie mówcie mi!

Powiem tyle: zabic Moffata


Wchodzę na forum, a tu takie komentarze. Ja się pytam jak ja mam wytrzymać do środy na napisy?
Teraz to już muszę obejrzeć. Chociaż się boję. :wink:

A wczoraj wybrałam Złote Globy...

praedzio - Pon 16 Sty, 2012 12:53

Aragonte napisał/a:
praedzio napisał/a:
Po prostu zobaczyłam godzinę posta i zdębiałam.

A nie powinnaś :-P Mało to postów pisałam o takich porach? Przecież zdarzało mi się wtedy wracac z pracy.


No, jakoś o czwartej jeszcze nie przyuważyłam, ale fakt - nie wszędzie zaglądam. ;)

Aragonte napisał/a:

A jak Ci się podoba druga seria SH? Bo chyba pierwszą masz za sobą?


Przyjemnie mi się ogląda. ;) Chwilę trwało, zanim sobie przypomniałam końcówkę pierwszego sezonu - ale później poszło.

Aragonte - Pon 16 Sty, 2012 12:54

milenaj napisał/a:
Wchodzę na forum, a tu takie komentarze. Ja się pytam jak ja mam wytrzymać do środy na napisy?
Teraz to już muszę obejrzeć. Chociaż się boję. :wink:

Nie bój się, ale bądź dzielna w czasie emisji :wink:

Spoilerów rzucać nie będę (śfynia nie jestem), ale wypunktuję parę elementów z tego odcinka.

Początkowe sceny genialnie zsynchronizowano z muzyką - momentami miałam skojarzenia a teledyskiem :)

Moriarty to faktycznie szaleniec - no i w zasadzie jego groźba z trzeciego odcinka I serii moim zdaniem została spełniona... W pewnym sensie spalił Sherlocka :(

Relacje Sherlock - John :serduszkate: Parę scen mocno szczypatielnych, jak myślę.

Relacje Sherlock - Molly też mi się bardzo podobały. Wydaje mi się, że wydobyli z tej postaci coś więcej niż w poprzednich odcinkach, i bardzo dobrze. Wzruszająca była w tym odcinku.

Mycroft... no, z nim sprawa jest skomplikowana :roll:

Ech - a teraz pewnie półtora roku czekania :cry2:

Aragonte - Pon 16 Sty, 2012 12:55

praedzio napisał/a:
No, jakoś o czwartej jeszcze nie przyuważyłam, ale fakt - nie wszędzie zaglądam.

Bywały i o czwartej, i o piątej, i o szóstej :wink: Inna sprawa, że głównie w wątku, którego już nie ma, tzn. tfurfczościowym. Po prostu zapomniałaś :)

Aragonte - Pon 16 Sty, 2012 13:38

Korzystam z wolnego czasu (w końcu pracowałam cały weekend) i przeglądam, co tam ciekawego tumblr-nauci wymyślili.

Na początek dwa gify z poprzedniego odcinka:



I jeszcze trzy spoilerowe (chyba), więc je ukryję:
Spoiler:







A to ostatnie wideo z blogu Watsona - nie wchodzić, spoilery!!!!
http://www.youtube.com/watch?v=BnMmAkc1LmM

Admete - Pon 16 Sty, 2012 16:22

Oczywiście obejrzałam ;) fajny pomysł - fikcja w fikcji - lubię takei gierki. Komentarz pod filmem na YT:

Cytat:
I hate everyone in this pretend universe


:-D

Aragonte - Pon 16 Sty, 2012 18:14

Admete napisał/a:
Oczywiście obejrzałam ;) fajny pomysł - fikcja w fikcji - lubię takei gierki.

Też mi się to podoba :)
Takich gierek to oni mają sporo - już wprowadzenie tych fikcyjnych stron (blog Watsona, strona o dedukcji) było swoistym wyjściem w teren. Poza tym są rzecz jasna fikcyjne strony tytułowe gazet. Zresztą właśnie media namieszają mocno w tym odcinku :-|

Miałam zamiar obejrzeć dziś wieczorem powtórnie ten odcinek, ale chyba zrobię sobie przerwę, za bardzo szarpał mi nerwy :-| Poczekam parę dni i obejrzę powtórnie już z polskim sosem. A na razie będę co najwyżej przeglądać tumblr, na którym zapanowało wedle mej oceny lekkie szaleństwo...

Admete - Pon 16 Sty, 2012 18:59

A ja na razie chyba sobie odpuszczę. Nie mam nastroju na coś szarpiącego nerwy.
Aragonte - Pon 16 Sty, 2012 19:11

Wiesz, w sprawie Sherlocka to mam nerwy bardziej na wierzchu niż Ty, więc na Ciebie ten odcinek pewnie aż tak mocno nie podziała :wink: Ale nie jest to miła, odprężająca rozrywka, więc może masz rację, że sobie to opuszczasz na razie. Ja dzisiaj też nie mam siły na powtórkę.
Admete - Pon 16 Sty, 2012 19:26

Lubie postacie i na pewno będzie mi ich żal. Chyba tez nie obejrzę ostatniego odcinka Hell on wheels. Wiem, co spotkało Cullena i mi go żal...Ale sam sobie zgotował taki los.
Aragonte - Pon 16 Sty, 2012 19:49

No to mnie też zniechęciłaś do oglądania HoW :-|

Z niecierpliwością czekam na przesyłki z Amazonu. I sezon SH ruszył już w drogę (ten, który zamawiałam wcześniej, ten dla Ciebie, Admete, będzie później), I sezon Castle'a też. Oby dotarły bezpiecznie :trzyma_kciuki: I jeszcze jedna malusia paczuszka :trzyma_kciuki:
A w Merlinie zamówiłam kontynuację SH autorstwa Horowitza (podobno utrzymaną w klimacie oryginału) i "Prywatne życie Sherlocka Holmesa" - jak szaleć, to szaleć :wink:

Admete - Pon 16 Sty, 2012 20:02

Ale żyje, oglądaj więc. Po prostu zemsta go przerosła...Obejrze ostatni odcinek z pierwszym drugiego sezonu. Czasem tak robię ;) Wiem, dziwna jestem ;)
Aragonte - Pon 16 Sty, 2012 20:07

Jestem w stanie coś takiego sobie wyobrazić, ale tylko wtedy, kiedy serial nie wciąga mnie aż tak mocno :wink: Inaczej nie ma przeproś, muszę obejrzeć wszystko do końca, a potem zagryzać wargi i czekać na kontynuację :-P

BTW III seria SH będzie pewnie na początku 2013 roku, czyli rok czekania jak nic. Oby nie dłużej :-|

Admete - Pon 16 Sty, 2012 20:13

Obejrze jednak - oba - Sherlocka i Hell. Cullen ma zbyt ładne oczy, by mu długo odmawiać ;)
milenaj - Pon 16 Sty, 2012 20:23

Admete napisał/a:

Obejrze jednak - oba - Sherlocka i Hell. Cullen ma zbyt ładne oczy, by mu długo odmawiać


I słusznie, choć ja z Sherlockiem poczekam do środy. :-D

Zamówiłam "Księgę dokonań wszystkich Sherlocka Holmesa". :banan:

Aragonte - Pon 16 Sty, 2012 20:27

milenaj napisał/a:
I słusznie, choć ja z Sherlockiem poczekam do środy. :-D

Przynajmniej będziesz miała polski sos, jak myślę.

milenaj napisał/a:
Zamówiłam "Księgę dokonań wszystkich Sherlocka Holmesa". :banan:

Gratuluję :mrgreen:
Ja jutro powinnam odebrać swoje książki z Merlina :) Kiedy dorwę je w łapki, dam znać, jak się je czyta.

milenaj - Pon 16 Sty, 2012 20:31

O Horowitzu czytałam, że dobry.
"Prywatne życie Sherlocka Holmesa" kojarzyłam tylko jako film.

Aragonte - Pon 16 Sty, 2012 23:22

Wiem, że jest film, ale chyba go nie oglądałam. Ksiązka niekoniecznie musi mieć z tym filmem coś wspólnego, wydaje mi się, że powstała niedawno, a film jest z 1975 roku.

Nie oglądam The Reichenbach Fall, nie oglądam, ale na Tumblr różne gify same mi podsuwają się pod nos, ech...
http://30.media.tumblr.co...97o1_r3_500.gif
http://30.media.tumblr.co...ba9dso1_500.gif

Nie będę już oznaczać spoilerów - w sumie to główny wątek został opisany przez Doyle'a ponad sto lat temu :roll:

A to mnie w sumie rozśmieszyło :wink: Ludzie są naprawdę sfazowani :lol:

trifle - Wto 17 Sty, 2012 02:41

Nie ogarniam tego odcinka (ostatniego znaczy się) :thud:
Aragonte - Wto 17 Sty, 2012 06:47

To znaczy końcówki? Tego to ja też nie - autorzy scenariusza będą się musieli mocno nagimnastykować, żeby logicznie to wyjaśnić. Ciekawe, jak im to się uda i czy w ogóle :mysle:
Admete - Wto 17 Sty, 2012 08:24

E tam wcale nietrudno. John nie widział dokłądnie ciała, upadł, uderzył się w głowę. A potem to już w jego głowie. Śpiączka czy inne cudo.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group