To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Komunikaty - Panowie i Panie Wroclaw na planie...

Anonymous - Śro 19 Cze, 2013 14:08

Życzenia Aine nie są pobożne ;)
Barbarella - Śro 19 Cze, 2013 14:13

:mrgreen: Ooo i tu mogłabyś się zdziwić. :wink:
Anonymous - Śro 19 Cze, 2013 14:16

Ja sie nie dziwię, bo dziwi się tylko :wink:
Barbarella - Śro 19 Cze, 2013 14:18

Kasiek, proszę mnie nie chwytać za słówka! :torebki:
Loana - Śro 19 Cze, 2013 14:19

No jak ja ustalę, że przyjadę, to przyjadę :) Jak widać na przykładzie Wawy, nic mnie nie zatrzyma - ani wyjazd męża, ani podróż 6 godzinna w gorącym, psującym się aucie, ani dzieci chore na rumień zakaźny (siostra się zaraziła i źle to znosi :( ), ani upał i obowiązki rodzinne - powiedziałam, że będę i byłam :)
Barbarella - Śro 19 Cze, 2013 14:21

Ach Loano! Względem Ciebie nie ma żadnych wątpliwości.
Anaru - Śro 19 Cze, 2013 15:12

Loana napisał/a:
ani dzieci chore na rumień zakaźny (siostra się zaraziła i źle to znosi :( )

Współczuje szpitala w domu :przytul:
A Ty jesteś zdrowa? Nie chwyciło Cię? :trzyma_kciuki:
Mam nadzieje, że żaden bakcyl się do nas też nie doczepił na spotkanku. :trzyma_kciuki:

Jak mi Agn powiedziała, to zaczęłam czytać i widziałam, że rumień faktycznie dużo gorzej znoszą dorośli, bo dzieciom samo przechodzi chociaż może wracać. A Kaśka ma jakieś leki czy też ma jej samo przejść?

Loana - Śro 19 Cze, 2013 15:36

Mnie odpukać nie chwyciło, modlę się, żeby nie chorować, ja muszę pracować :( A na razie od poniedziałku siedzę z dziećmi w domu. Jutro jak się uda idziemy na kontrolę, bo baby już się dobrze czują. A Kaśka biedna bardzo źle to znosi. Lekarz Adzie nic nie przepisał, byłam dzisiaj w aptece (koło Ciebie) i babeczka powiedziała, że sporo ludzi teraz na to choruje, ale nic nam nie poradzi, bo żaden lekarz nic nie przepisze - ma samo przejść. Kasia jeszcze niewyspana po powrocie, spać nie może bo piecze, upał ogólnie - no kicha nie choroba :(
Anaru, szczerze powiedziawszy jak czytałam, jak się przenosi choroba, to wątpię, żebym Was jakoś zaraziła. Kaśkę złapało, bo była właśnie mega niewyspana, zmęczona upałem, odporność ma słabą, a ci ągle jednak miała kontakt z dziećmi. A mąż koleżanki nic nie złapał, ja też się trzymam - to chyba kwestia odporności.

Agn - Śro 19 Cze, 2013 21:29

Loano, mam nadzieję, że nie złapałyśmy. Ja to jeszcze jakoś przeżyję, ale Anaru... wiesz, tam jest jedna bezbronna osoba w niebezpieczeństwie.
Biedna Kasia. Musi się strasznie męczyć. :(

Anonymous - Czw 20 Cze, 2013 01:48

lady_kasiek napisał/a:
Życzenia Aine nie są pobożne ;)


Ja i pobozne? Hy hy - to sprzecznosc.
Ale moje zyczenia sa grzeszne. Zawsze. Ostatnio nawet bardziej...

Anonymous - Czw 20 Cze, 2013 01:51

Umowy sie tak, ze sprawa kafffki we Wrocku jest jeszcze otwarta, ale jesli festiwalu nie bedzie tak na amen (co jest pewne na 90%), to ostatni weekend sierpnia jest u mnie z kociolkiem.
Barbarella - Wto 18 Sie, 2015 20:58

W sobotę będę we Wrocławiu.
Jeżeli ktoś ma ochotę na małe spotkanie to dajcie znać. :mrgreen:

Anaru - Wto 18 Sie, 2015 23:21

No ba! :banan:
Agn - Pią 21 Sie, 2015 09:07

Buuuuuuuuu :( :( :(
A ja w JG na delegacji bede. :cry2:

Anaru - Pią 21 Sie, 2015 10:01

Agn napisał/a:
Buuuuuuuuu :( :( :(
A ja w JG na delegacji bede. :cry2:

:pociesz:
Co oznacza, że koniecznie, ale to koniecznie musimy zrobić niedługo następne spotkanko. :flirtuje1:

Agn - Sob 22 Sie, 2015 23:50

O ile nie pojadę do taty. Ale koniecznie musimy się spotkać. Na razie mam strasznie dużo rozjazdów, ale może się to za jakiś czas uspokoi.
Dziś zdałam sobie sprawę, że potrzebne mi prawo jazdy, może mogłabym wydębić służbowy samochód i być mniej uzależniona od widzimisię PKP/PK i żółwiego tempa wszelkich połączeń z innymi miastami.
Mam ostrą motywację, by nauczyć się jeździć.
To teraz czas poszukać bohatego sponsora, bo za cholerę nie będę miała na to żadnych pieniędzy. Przynajmniej nie w najbliższym czasie. Szlag...

Anaru - Sob 22 Sie, 2015 23:54

A pracodawca by nie sfinansował? :mysle:
Agn - Nie 23 Sie, 2015 00:09

Bardzo zabawne... :P
Anaru - Nie 23 Sie, 2015 00:10

Rozumiem, że nie ma szans. :? Szkoda. :(
Agn - Nie 23 Sie, 2015 00:17

A w życiu. To na własny rachunek sobie można. Może kiedyś.
Barbarella - Nie 23 Sie, 2015 18:26

No to króciutkie sprawozdanie z wypadu do Wrocławia. Spotkałam się z Loaną i z Anaru, zjadłam pyszne lody, pyszne naleśniki, kupiłam dwie książki. Dziewczyny :cmok: :cmok:
Agn - Nie 23 Sie, 2015 18:27

A ja się rozminęłam z tobą dosłownie o minuty. :( :( :(
Barbarella - Nie 23 Sie, 2015 18:27

Wiem. :przytul: :przytul:
Agn - Nie 23 Sie, 2015 18:36

Miałam nadzieję, że choć wpadnę na dworzec, by ci pomachać... no ale kiedy ten autobus wreszcie się zatrzymał, ty już od 2 czy 3 minut byłaś w drodze. :(
Barbarella - Nie 23 Sie, 2015 18:42

Anaru próbowała mnie namówić na powrót późniejszym pociągiem, ale nie było na to szans. W domu i tak byłam przed 23.00.
Ale ale. Ogrodu japońskiego dalej nie udało mi się zwiedzić. :mrgreen: :mrgreen:
Poza tym na Śląsku jest mnóstwo rzeczy do obejrzenia. :mrgreen: :mrgreen:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group