Filmy - Fajny film wczoraj widziałem...
Gitka - Czw 14 Wrz, 2006 12:09
Miłoszku, to spróbuj obejrzeć jeszcze ten film:
Królowa sceny Stage Beauty (2004)
http://www.filmweb.pl/Film?id=105401
monika29.09 - Czw 14 Wrz, 2006 12:24
Obejrzałam wczoraj Pożegnanie z Afryką - po paroletniej przerwie i przyznam, że na nowo mnie zauroczył. Redford jeszcze piękny i młody, Meryl Streep wspaniale zagrała. Dodaktowo bardzo podobał mi się jej głos i sposób czytania wstawek wspomnieniowych ("I had a farm in Africa...").
Podobał mi się motyw wolności w miłości, obrona przed podporządkowaniem siebie przez drugą osobę.
Cieszę się, że przypadkowo trafiłam na ten film.
m.
miłosz - Czw 14 Wrz, 2006 12:30
poszperam w wypozyczalniach
a Bill Cudrup zagrał jeszcze, o zgrozo, w Misiach niemozliwych III Niestety poza zmysłowymi ustami Meyersa niewiela pamietam z tego filmu......
Moniko "Pozegnanie" to żelazny kanon wyciskaczy łez (choc pamietam jak byłysmy z 3krotka na tym filmie i smiałysmy sie do łez - a to z powodu niezliczonej ilości mikrofonów przewijajacych sie z powodu pewnie szerokosci ekranu czy taśmy filmowej)
Gitka - Czw 14 Wrz, 2006 12:46
Billy zagrał jeszcze w tym filmie Trust the Man (2005) z Duchovny'm
http://www.filmweb.pl/Tru...,Film,id=126180
Fajny musi być, ale premiery u nas nie uświadczysz :sad:
Kaziuta - Czw 14 Wrz, 2006 22:42
Przepraszam, ale jestem trochę nie w temacie. Gdzie mozna obejrzec ten film, do którego robiła napisy Caroline ?
Gunia - Sob 16 Wrz, 2006 20:52
Obejrzałam dzisiaj wreszcie całość "Skazanych na Shawshank". Podobało mi się bardzo. Uwielbiam takie "puzzlowate" filmy, gdzie każdy maleńki szczegół idealnie pasuje do układanki. No i był Samuel, a ja go bardzo lubię.
Anonymous - Sob 16 Wrz, 2006 20:55
ja uwielbiam zarówno Samuela jak i Tima. Skazani... to kawał dobrego filmu.
Agn - Sob 16 Wrz, 2006 21:43
| miłosz napisał/a: |
po pierwsze "Charlotte Gray" - kocham lawendę, te lany normalnie w oczy kłuja i a Cate Blanchett i Billy Cudrup ..... no ładna para |
Widziałam ten film i momentami średnio mnie zachwycał. Najbardziej denerwowała mnie radosna końcówka. Ogólnie da się to obejrzeć, ale zgrzytały mi rzeczy pt. naciąganie realizmu. Kasia B. pierwsza klasa... Billy'ego C. wolę w Uspionych.
Trzykrotka - Sob 16 Wrz, 2006 22:40
A ja właśnie wróciłam z "Samotności w sieci". Buee, ze smutkiem to mówię, bo książka mi się podobała.
Mialam jedno skojarzenie: ładnie opakowane wielkie NIC. Śliczne zdjęcia, ciuchy, chłodne, przstronne wnętrza, muzyka nawet-nawet, ładna Cielecka i Agnieszka Grochowska i - irytacja do granic możliwości. Wszystko było do bólu sztuczne, największą irytację budzily we mnie teksty wysyłanych maili - pretensjonalne tak, że aż zęby bolały.
Chyra kompletnie bezbarwny, z brzydką barwą głosu, Cielecka piękna i afektowana (jak ona trzymała kieliszek, Boże mój! Jedna moja znajoma określała takie postaci - z góry przepraszam za cytat "bo ja, k*****, taka dziwna jestem"). Ktoś gdzieś określił bohaterkę jako - per analogiam do tirówek - "sieciówkę". Faktycznie, owa Ewa kojarzy się z panią szukającą silnych wrażeń, w sieci i w realu (bez żadnych wyjaśnień jej pierwsze pojawienie się w barze, z obcokrajowcem i zostawienie mu odciśniętych ust na wizytówce jakoś tak.... się kojarzy) delikatnie mówiąc.
Na dodatek zmienili zakończenie.
Jak dla mnie - szkoda czasu.
Alison - Sob 16 Wrz, 2006 22:47
Dzięki Trzykrotko za tą opinie. Ja już po zajawkach miałam takie podejrzenia, że ten film będzie właśnie taki. Cholera, ze też u nas tak sprawnie potrafią wszystko spieprzyć. Cielecka powoli zaczyna tracić swoją świeżość i zaczyna podgrywać (jak swego czasu Szapołowska) taką intelektualizująco-wyuzdaną-zimną i wyrachowaną ekskluzywną panienkę do wynajęcia.
Harry_the_Cat - Sob 16 Wrz, 2006 22:57
Czytałam takie recenzje (i to w ilościach masowych), że odechciało mi się na to iść, zanim sie zainteresowałam.
Agn - Sob 16 Wrz, 2006 23:01
Ja przesłuchiwałam muzykę w empiku, ale nie kupiłam. Ładna, ale... po 3 utworach miałam wrażenie, że ciągle słucham tego samego. :/
Film natomiast wciąż mnie interesuje. No cóż... Chyra ^^
Trzykrotka - Sob 16 Wrz, 2006 23:19
| Agn napisał/a: | Ja przesłuchiwałam muzykę w empiku, ale nie kupiłam. Ładna, ale... po 3 utworach miałam wrażenie, że ciągle słucham tego samego. :/
Film natomiast wciąż mnie interesuje. No cóż... Chyra ^^ |
Mówię Ci Agn, dla Chyry też nie warto. Jest kompletnie niezauważalny, nieciekawy, nieatrakcjyjny, a jego glos brzmi po prostu płasko i brzydko ( a to ważne, bo dużo tekstu leci z offu). Podobał mi się epizodzik Elżbiety Czyżewskiej. Jakaż to była kiedyś piękna kobieta!
Cielecką Alison swietnie podsumowała - jej talent powoli rozmienia się na jakąś manierę, przynajmiej w TV i kinie.
Agn - Nie 17 Wrz, 2006 08:29
Pff! To może obejrzę na div.... khem, DVD oczywiście!
Anonymous - Nie 17 Wrz, 2006 19:26
Dziewczyny co to wczoraj leciało na TVP2 po Żorżyku? Nie wiem czy mi się wydawało, ale jakieś szalone bibliotekarki z zamiłowaniem do sadyzmu, czy jak? Torturowanie pieczątkami? A w tym wszystkim nasza Karolina z P&P 95.
CO TO BYŁO ?????
kami - Nie 17 Wrz, 2006 19:39
| AineNiRigani napisał/a: | Dziewczyny co to wczoraj leciało na TVP2 po Żorżyku? Nie wiem czy mi się wydawało, ale jakieś szalone bibliotekarki z zamiłowaniem do sadyzmu, czy jak? Torturowanie pieczątkami? A w tym wszystkim nasza Karolina z P&P 95.
CO TO BYŁO ????? |
To jest jakiś angielski serial z 2005 r. coś jakby parodia "Gotowych na wszystko" i faktycznie gra tam Karolina z P&P :smile:
Anonymous - Nie 17 Wrz, 2006 19:44
Fajny.
Czyli będzie co oglądać w sobotni wieczór
Anonymous - Nie 17 Wrz, 2006 19:50
Podobno w tym serialu gra też pani Hurst ( nie pamiętam jak się ta aktorka nazywa...) i Ruth Wilson czyli nowa Jane Eyre
Anonymous - Nie 17 Wrz, 2006 19:53
Jeśli to jest angielski serial komediowy z wyższej półki (a na taki się zanosi) to po prostu MUSZE go oglądnąć. Zaostrzasz mi tylko apetyt
Gunia - Nie 17 Wrz, 2006 19:56
| kami napisał/a: | | AineNiRigani napisał/a: | Dziewczyny co to wczoraj leciało na TVP2 po Żorżyku? Nie wiem czy mi się wydawało, ale jakieś szalone bibliotekarki z zamiłowaniem do sadyzmu, czy jak? Torturowanie pieczątkami? A w tym wszystkim nasza Karolina z P&P 95.
CO TO BYŁO ????? |
To jest jakiś angielski serial z 2005 r. coś jakby parodia "Gotowych na wszystko" i faktycznie gra tam Karolina z P&P :smile: |
A! "Gotowe na więcej"! Widziałam w zeszłym tygodniu końcówkę.
Anonymous - Nie 17 Wrz, 2006 19:58
Tytuł oryginalny: "Suburban Shootout"
Tu troche więcej informacji o obsadzie: http://www.imdb.com/title/tt0483862/
W jednej z ról Felicity Montagu czyli Perpetua z BJD
Alison - Nie 17 Wrz, 2006 20:42
| Trzykrotka napisał/a: | | Podobał mi się epizodzik Elżbiety Czyżewskiej. Jakaż to była kiedyś piękna kobieta! |
Jeju fakt, śliczna była, a tak się okropnie postarzała. Ostatnio obejrzałam sobie kupionego w jakimś supermarkecie "Giuseppe w Warszawie" (uwielbiam tą rolę Cybulskiego - Stasiek do łazienki!!!!). Ona tam taka śliczna i taką ładną parę tworzyli z tym Antonio Cifariello. Gdzieś ostatnio przeczytałam, że on bidulek jako młody facet, jeszcze przed czterdziechą, zginął w Afryce w katastrofie jakiegoś zdezelowanego samolotu. Ponoć kręcił tam filmy przyrodnicze i podobno był niesamowicie ciekawą osobowością. Kobiety za nim buty gubiły, a on mieszkał na jakiejś wyspie i nie udzielał żadnych wywiadów, tylko od czasu do czasu kręcił te filmy o afrykańskiej przyrodzie. Nie miałam o tym pojęcia, ale musiałam jakoś podskórnie wyczuwać te jego przyrodnicze zainteresowania, bo jako dzieciak kochałam się w nim bez pamięci
Trzykrotka - Nie 17 Wrz, 2006 21:53
Dwaj super-mężczyźni tam grali, bo Cybulski w roli komediowej był niespodziewanie świetny. Zaśmiewam się zawsze z tego "czy kijanki już zniosły skrzek" i innych haseł. A Czyżewska jak z obrazka.
Film - jak na zamówienie - jutro o 20.20 w TV1.
Anonymous - Nie 17 Wrz, 2006 22:52
Oj ja też uwielbiam ten film i też ze względu na Cybulskiego. Uwielbiam te jego miny i załamujący się głos Ale Czyżewskiej nigdy nie uważałam za śliczną. Bardzo ją lubiałam, ale że śliczna?
A Cifariello podobno już się był dawno wycofał z kariery jak zaproponowano mu tą rolę. I to tez tak na wariata, że pewnie się nie zgodzi. Zgodził się tylko dlatego, że chciał zobaczyć żubra.
Alison - Pon 18 Wrz, 2006 09:42
Ja zawsze płaczę ze śmiechu jak Cybulski się ostrzeliwuje z Jaremą Stępowskim i zachęca go do boju kompilacją co najmniej sześciu, znanych mu pobieżnie, języków. Nie zacytuję z pamięci, ale i dla tej sceny warto to oglądać. Zawsze tylko miałam jakiś niedosyt, a nawet odczuwałam coś w rodzaju rozczarowania przy zakończeniu, a Wy?
|
|
|