Fantastyka - J.R.R. Tolkien "Władca pierścieni"
fanturia - Pią 28 Gru, 2007 21:52
Być może. Hobbita daaawno nie czytałam. A hobbity nie grały w futol? Chyba nie, za duzo energii to pochłaniało
Aragonte - Pią 28 Gru, 2007 21:59
| Gunia napisał/a: | | Zaczął w stylu "Hobbita" - tam były przecież wzmianki o futbolu itp. W dalszej części książki przeszedł do poważniejszej konwencji i pewnie zapomniał o ujednoliceniu stylu, może zresztą celowo zostawił taki kontrast świadczący o ewoluowaniu "Władcy". |
Guniu, być może i zapomniał...
Wzmianek o futbolu nie pamiętam ale w konwencji "Hobbita" więcej niż futbol by uszło, jak myślę
snowdrop - Sob 29 Gru, 2007 20:19
Ja utknęłam na rozdziale 13 lub rozdziale 1 księgi drugiej o nazwie "wiele spotkań". To przez Święta. Powinnyśmy być chyba na rozdziale 16
Aragonte - Śro 02 Sty, 2008 00:55
Ja utknęłam wcześniej, niestety
Agn - Śro 02 Sty, 2008 15:37
Snowdrop, ja uważam, że nie ma musu gnać jakimś ustalonym planem. Można komentować to, co się właśnie czyta, dyskusja jest płynna.
Żeby było śmieszniej, właśnie kończę owe "spotkania". Jestem niemal na bieżąco. Przeklęte przedświąteczne przygotowania nie pozwoliły mi zbyt wiele czytać i teraz nadrabiam. Ale damy radę, obywatele!
nicol81 - Pon 07 Sty, 2008 18:45
Co z planowanym czytaniem? wracamy po przerwie?
BeeMeR - Pon 07 Sty, 2008 19:01
Ja sobie czytam powolutku, nawet już dodreptałam do Rivendell i zasiadłam przy radzie co z tym... Pierścieniem zrobić
Jak tylko mogę staram się wyłapywać różnice między filmem, który bardzo, bardzo mocno zapadł mi w pamięć a książką - póki co najdziwniejsze i najgorzej zapamiętana była dla mnie droga z Wichrowego Czubu do brodu Bruinen (dobrze? Nie pomylało mi się? Bo dziś w nocy podejrzanie mało spałam i podsypiałam trochę w autobusie nad Władcą ). W filmie pędzą od razu na łeb, na szyję, a w książce powolutku, pomalutku się toczą, spotykają Glorfindela - idą powolutku dalej - przyspieszając dopiero pod koniec
Pamiętałam, że Arwenę w filmie podmienili, ale to tempo
A potem Gandalf mówi: "jeszcze kilka godzin..." w tym tempie to dobrze, że w ogóle doleźli
Agn - Pon 07 Sty, 2008 19:39
Widzisz, Basiu, w filmie tempo jest wskazane. Istota filmu jest ruch. Stad rezyser dal sobie spokoj z powolnym chodzeniem, piosenka Sama i cala reszta. I jeszcze zamiast Glorfindela mamy Arwene. Ale i tak najkomiczniejsza podmianka jeszcze dluuuuugo przed nami.
Ja jestem na naradzie. To chyba najdluzszy rozdzial w calej sadze, duzo gadania, wszyscy siedza, rozmawiaja... ale warto. Bo dopiero teraz mamy pelny obraz sytuacji. To, ze sprawa nie jest lekka, to juz wczesniej wiedzielismy (ostatecznie Nazgule bez powodu nie ganiaja po Srodziemiu), ale tutaj mamy w sumie wszystko. Lacznie z nowymi informacjami takimi jak to, ze ta kreatura Gollum zwial. I nasi bohaterowie jeszcze nie wiedza (ale my juz tak), ze ta ucieczka nie przejdzie bez echa.
BeeMeR - Pon 07 Sty, 2008 20:04
| Agn napisał/a: | | Widzisz, Basiu, w filmie tempo jest wskazane. | Ależ ja wcale nie narzekam - uważam, że dobrze skrócili niektóre wątki - tak jak tu. Niemniej rozwaliło mknie to niespieszne tempo i całkiem zdrowy Frodo, skwitowane potem, że jeszcze zaledwie "kilka godzin" a byłoby po nim - gdy mnie to wyglądało, jakby zemdlał, bo się przestraszył Nazguli, a nie od rany.
| Agn napisał/a: | Ale i tak najkomiczniejsza podmianka jeszcze dluuuuugo przed nami. | Aż się boję, bo nie wiem, czy wszystkie pamiętam i w związku z tym nie wiem, co masz na myśli
praedzio - Pon 07 Sty, 2008 20:10
| Agn napisał/a: | Ale i tak najkomiczniejsza podmianka jeszcze dluuuuugo przed nami. |
Hmmm... No i się teraz będę zastanawiać, co (a raczej kogo) miałaś na myśli...
Anonymous - Pon 07 Sty, 2008 20:37
| praedzio napisał/a: | | Agn napisał/a: | Ale i tak najkomiczniejsza podmianka jeszcze dluuuuugo przed nami. |
Hmmm... No i się teraz będę zastanawiać, co (a raczej kogo) miałaś na myśli... |
Czyzby szanownemu ojcu chodziło o
Agn - Pon 07 Sty, 2008 20:43
Eomera? Nieee, Eomer to miał tylko Miecz, Co Wylata.
Chcecie wiedzieć jaka jest najkomiczniejsza podmiana filmowa? Dooobra, powiem wam.
Teraz, mam nadzieję, możecie spać (ewentualnie CZYTAĆ) spokojnie.
Dione - Pon 07 Sty, 2008 20:50
| Agn napisał/a: | Eomera? Nieee, Eomer to miał tylko Miecz, Co Wylata.
Chcecie wiedzieć jaka jest najkomiczniejsza podmiana filmowa? Dooobra, powiem wam.
Teraz, mam nadzieję, możecie spać (ewentualnie CZYTAĆ) spokojnie. |
BeeMeR - Pon 07 Sty, 2008 21:01
| Agn napisał/a: | Teraz, mam nadzieję, możecie spać (ewentualnie CZYTAĆ) spokojnie. | Myślałam, że chodzi o coś bardziej spektakularnego
A ta podmiana jest zrozumiała - kto z widzów wiedziałby kim był Imrahil - ja nie wiem, a dwukrotnie czytałam WP
Anonymous - Pon 07 Sty, 2008 21:39
ojcze zrobiłes nas w wałacha...
Agn - Pon 07 Sty, 2008 21:40
Wiesz, nie chodzi o to, kim był Imrahil, ale mogliby przy podmianie chociaż gatunek zachować!
Ślag! To teraz mam wywałaszone córki??
Anonymous - Pon 07 Sty, 2008 22:01
No widzisz, ojcze, jeden Faramir, jeden Imrahil i mozesz sie pozegnac z wnukami (jakkolwiek to brzmi )
Dione - Pon 07 Sty, 2008 22:03
Aine, nie tak pesymistycznie, toż jeszcze czeka gdzieś jakaś Eowina, czy inne cudo płci damskiej
Agn - Pon 07 Sty, 2008 22:07
| AineNiRigani napisał/a: | No widzisz, ojcze, jeden Faramir, jeden Imrahil i mozesz sie pozegnac z wnukami (jakkolwiek to brzmi ) |
Szczególnie końskimi.
BeeMeR - Pon 07 Sty, 2008 22:19
Anonymous - Pon 07 Sty, 2008 22:37
| Agn napisał/a: | | AineNiRigani napisał/a: | No widzisz, ojcze, jeden Faramir, jeden Imrahil i mozesz sie pozegnac z wnukami (jakkolwiek to brzmi ) |
Szczególnie końskimi. Obrazek |
Amen
snowdrop - Śro 09 Sty, 2008 17:38
Boromira do Rivendell sprowadził sen, czy wywołały go elfy? jak myślicie?
Agn - Śro 09 Sty, 2008 17:41
Moim zdaniem sen. Potrzebowal wyjasnienia, a w Gondorze raczej by go nie znalazl.
snowdrop - Śro 09 Sty, 2008 17:48
No tak, ale skąd te powtarzające się sny?
RaczejRozwazna - Śro 09 Sty, 2008 18:01
| snowdrop napisał/a: | | No tak, ale skąd te powtarzające się sny? |
No raczej nieprzypadkowo. myślę, że Ktos jednak kieruje poczynaniami nie tylko ludzi, ale i i elfów i w ogóle wszystkich "dobrych" stworzeń w Śródziemiu. Na pewno Valarowie, a pewnie i sam Eru, którego ludzie są ukochanymi dziećmi...
|
|
|