Seriale - Robin of Sherwood
praedzio - Pią 16 Kwi, 2010 09:23
Ja dopiero po latach doceniłam kreację Szeryfa.
Sofijufka - Pią 16 Kwi, 2010 09:35
ja sie od razu z nim zakochałam, potem mi troche przeszło, jak brodę zgolił.
BeeMeR - Pią 16 Kwi, 2010 10:50
Mnie się szeryf wielce podoba - Guy of Gisbourne też nie jest zły z tą zaciętą miną (choć w moich wyobrażeniach on akurat inną twarz nosi )
Ale przede wszystkim zachwycające jest zamczysko i inne okoliczności przyrody
Ludzie też mogą być
milenaj - Pią 16 Kwi, 2010 10:55
Szalałam za tym serialem przed laty. Clannad uwielbiam nadal, ale szczegółów nie pamiętam. Trzeba będzie powtórzyć seans.
Anaru - Pią 16 Kwi, 2010 13:15
Oooo, ja te twarze pamiętam
Basia, pouśmiecham się o ten serial w najbliższym czasie, tak dla odświeżenia
Tess - Pią 16 Kwi, 2010 20:04
Dla mnie to był serial nr 1 Oczywiście Michael Praed idealny Robin Hood - subtelny, rycerski, przystojny sir Guy- bardzo fajna postać, bardzo lubiłam tego aktora, /przykro, że już nie żyje/, Lady Marion - utożsamiałam się z nią, wyobrażałam sobie,że to ja tam biegam po tym lesie Przepiękna muzyka i ta magia, która przewija się przez cały serial
BeeMeR - Śro 21 Kwi, 2010 14:21
Odcinek drugi zachwyca mnie dalej - pięknym zamkiem, klasztorem, turniejem - i to w kanonicznej wersji, z przebieraniem , szeryfem, Robinem i jego hałastrą a także niebieskimi strażnikami, którzy giną w ilościach hurtowych
Pojawiają się nowe twarze, niektóre stare giną - dziewica w śnieżnobiałej bieli plącze się po lesie z bandą banitów - ot, samo życie
Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że ten Robin Hood jest prekursorem Supernatural , albowiem bohater tratuje pannę z opresji i to rąk czarnoksiężnika, posługującego się czarną magią - wprawdzie nie solą i ogniem, a strzałą - który też ginie równie spektakularnie i groteskowo co i niektóre supernaturalne demony
praedzio - Śro 21 Kwi, 2010 14:28
Mnie zachwyca język serialu. Aktorzy mówią piękną angielszczyzną, a student anglistyki, który robił eee... sosik polski do serialu stanął na wysokości zadania zapraszając do współpracy innych studentów, którzy znali łacinę, francuski i inne języki (patrz odc. Seven Poor Knights from Acre).
Admete - Śro 21 Kwi, 2010 15:38
Hmmm...a ja nie mam sosiku. Nawet nie wiem, jaką wersję RH mam...
BeeMeR - Śro 21 Kwi, 2010 15:42
Ja mam śliczny, pyszszny sosik - doskonały
Aragonte - Śro 21 Kwi, 2010 17:14
| Admete napisał/a: | | Hmmm...a ja nie mam sosiku. Nawet nie wiem, jaką wersję RH mam... |
Nie masz sosiku? Naprawdę?
Da się temu zaradzić
BeeMeR - początek serialu był dość zgrzebny, moim zdaniem ciekawsze pomysły fabularne były później. Pamiętam, jak mnie cieszyło wydłubywanie róznych celtyckich elementów z fabuły. A taki odcinek Cromm Cruach na ten przykład (już w serii z białym Robinem), kiedy oglądałam go z zapartym tchem, jeszcze dziecięciem będąc, zdrowo mnie przestraszył (choć nie tak, jak Piknik pod Wiszącą Skałą, który oglądałam jeszcze wcześniej ).
I mam też świadomość, że z tej wersji i różnych innowacji czerpali kontynuatorzy legendy o Robinie, przeświadczeni w dodatku, że np. taki Saracen w bandzie Robina był w legendzie "od zawsze" A to przecież inwencja Carpentera (scenarzysty) i reżysera (nie pamiętam nazwiska, zmieniali się, zresztą scenarzystów też było kilku). Nasir okazał się zbyt świetnie dobrany i zbyt się spodobał realizatorom, żeby mogli go ukatrupić. No i został
praedzio - Śro 21 Kwi, 2010 17:21
Fajnie by było się kiedyś umówić na wspólne oglądanie RoS. Coś w stylu Wspólnej lektury.
BeeMeR - Śro 21 Kwi, 2010 17:30
To zawsze możecie oglądać ze mną
Trzeba nadgonić ledwie dwa odcinki i jutro planuję 1x03 (zobaczymy czy się uda, bo plany planami, a życie życiem ), ew. gdyby ktoś się zdecydował a na jutro nie zdążył - mogę poczekać (z omawianiem i zachwycaniem się publicznie, bo tego chyba nie unikniecie )
Aragonte - Śro 21 Kwi, 2010 18:13
| praedzio napisał/a: | Fajnie by było się kiedyś umówić na wspólne oglądanie RoS. Coś w stylu Wspólnej lektury. |
Na Robina z Sherwood to ja zawsze chętnie się piszę
Admete - Śro 21 Kwi, 2010 18:20
Ja też, o ile czas pozwoli. Dopiero od rana siadłam...Cały czas robota. I na dziś jeszcze nie skończyłam...
Anonymous - Śro 21 Kwi, 2010 19:28
| Aragonte napisał/a: | Na Robina z Sherwood to ja zawsze chętnie się piszę |
Jako i ja czynie...
praedzio - Pią 23 Kwi, 2010 05:31
Ciekawy artykuł o Rayu Winstone (Will): http://www.filmweb.pl/ART...a,News,id=59865
Anonymous - Pią 23 Kwi, 2010 11:14
Ajajajaj !!! To moj zdecydowany faworyt w calej obsadzie RoSowej
PraEdzie -
BeeMeR - Pią 23 Kwi, 2010 11:16
A dla mnie najmniej odróżnialny
Tak od trzeciego odcinka
Co z tym wspólnym oglądaniem?
praedzio - Pią 23 Kwi, 2010 11:37
Ja przepraszam, chwilowo mam tzw. zapieprz pracowo-uczelniany. Dla mnie najbardziej by pasował niedzielny wieczór do zaczęcia. Ale oczywiście, możecie zacząć wcześniej, a ja wskoczę w którymś momencie. Odcinki praktycznie znam na pamięć. Może poza trzecią serią.
BeeMeR - Czw 29 Kwi, 2010 10:04
1x03 - The Witch Of Elsdon - czyli Robin kontra kobiece sztuczki,
niemniej na uwagę zasługuje:
- pławienie Guya of Gisbourne w rzece
- Robin Hood w zbroi i na zielonej trawce
- pojedynek z Szeryfem
- cała wesoła gromadka banitów - braciszek Tuk mnie urzeka - ja go sobie dokładnie tak wyobrażałam za młodu czytając o przygodach Robina :
- no i rzeczone niewiasty, w tym tytułowa czarownica:
- bardzo śliczny skansen, tj. wioska
- równie śliczny zamek i jego mieszkańcy
- i ogólnie urocze okoliczności przyrody - fsruszyłam się zwłaszcza niemal średniowiecznym aktem łaski
praedzio - Czw 29 Kwi, 2010 10:43
Aaaa.... pierwsza kłótnia małżeńska.
Aragonte - Wto 04 Maj, 2010 20:11
Ktoś tu jeszcze ogląda Robina?
Ja obejrzałam ciurkiem kilka odcinków podczas wyszywania Aktualnie jestem przy "Panu drzew"
praedzio - Wto 04 Maj, 2010 20:30
O, kurczę. Chyba ja coś dzisiaj pooglądam. Zrobiłam sobie porządki w lodówce, poukładałam suche żarło w szafce, bo już zaczęłam tracić kontrolę nad tym, co tam w ogóle mam. Po czym zrobiłam sobie herbatkę, którą wygrzebałam z czeluści szafkowych (Wiśnie w rumie) i właśnie stwierdziłam, że coś by się pooglądało.
praedzio - Wto 04 Maj, 2010 23:13
Słowo ciałem się stało. Zapuściłam sobie odcinek pt. "Czary" (The Enchantment).
|
|
|