Seriale - Seriale kryminalne i sensacyjne
milenaj - Nie 28 Paź, 2012 16:19
"Casino Royal" też mi się bardzo podobało. "Quantum of solace" już dużo mniej, ale ten nowy jest moim zadaniem naprawdę świetny.
Ja też jestem taką sobie fanką Bondów, aczkolwiek obejrzałam wszystkie. Ale wracać moge do kilku. Niektóre zestarzały się bardzo, a te z Brosnanem, poza "GoldenEye", są beznadziejne.
Caitriona - Nie 28 Paź, 2012 16:54
| Agn napisał/a: | | Caitri, wypowiedz się! Wzywamy! |
Nie, ja nie pisałam o żadnym serialu z Azji. Nie oglądałam nawet chyba żadnego
A ja jak lubię Craiga jako aktora, tak nie lubię go jako Bonda. Widziałam dwa poprzednie filmy, Casino znużyło mnie okropnie, drugi był lepszy, ale dla mnie to nie jest Bond. To dobry film sensacyjny. Z góry mówię fanką Bondów nie jestem i nie będę o to kruszyć kopii Tak po prostu uważam, najlepszym Bondem był dla mnie Brosnan. Ale i tak jakoś dziwnie mam na Skyfall ochotę, może to przez piosenkę Adele
Agn - Nie 28 Paź, 2012 18:21
Czyli jestem sama w krainie azjatyckości...
A Craiga lubię, jako Bonda też.
Anaru - Nie 28 Paź, 2012 19:16
Ja jako nieszczególna fanką Bonda widziałam tak mniej więcej po sztuce z każdego, pominąwszy Craiga właśnie. Z nim nie widziałam nic. Nic Bondowskiego oczywiście, bo owszem, wpadł mi w ręce w absurdalnych "Kowbojach i Obcych" oraz w "Domu snów". Chyba powinnam coś zobaczyć .
| Caitriona napisał/a: | | Ale i tak jakoś dziwnie mam na Skyfall ochotę, może to przez piosenkę Adele |
Aaa, to jej piosenka? Słyszałam wczoraj w radio i spodobała mi się bardzo.
Agn - Nie 28 Paź, 2012 19:36
W sumie Bondy to taki dłuuuugi serial sensacyjny, więc właściwie nie ma offtopa, hehe.
A ja właśnie skończyłam czwarty odcinek Black and white - świetny był. Trochę taki w guście Speed. Konkretnie była baaaaaaaardzo podobna scena z metrem. Dobrze się ogląda i zaczynają się wzruszające wątki uczuciowe. Mam nadzieję, że twórcy zrobią z tego coś ładnego.
Z obserwacji pobocznych - wygląda na to, że Tajwańczycy znacznie lepiej grają od Japończyków. Choć jeszcze nie mogę powiedzieć tego z całym przekonaniem, bo mam małe doświadczenie oglądawcze. Bazuję na opinii osoby trzeciej, potwierdzoną własnymi spostrzeżeniami z serialu, który obejrzałam.
Biorę się za kolejny odcinek, wciągnęłam się niemożliwie.
Agn - Pon 29 Paź, 2012 23:47
Tak sobie tylko jojknę, że w moim serialu osiągnęłam etap 17-ego odcinka i kapkę się zgubiłam kto, gdzie, kiedy, jak i gdzie kończy się mafia, a zaczyna policja. Ale ogląda się dalej super! Tylko ten bohater, którego baaaardzo lubię (czytaj: Narwaniec) chyba wpadnie w łapska takiej jednej suczy. Martwi mnie to. Baba mi się wyjątkowo nie podoba. Znaczy ładniutka, ale, niech to gęś kopnie, jest najwyraźniej po stronie tych złych i coś knuje na zimno. Zołza...
Ale miło mi donieść, że serial mnie w pewien sposób zaskoczył. Jest mało elementów komediowych, a relacje dwóch głównych bohaterów nie układają się wedle stereotypowych zasad - jeden kretyn, jeden cwaniak, w końcu się dogadują i żyć bez siebie nie mogą. Ich wzajemne stosunki są o wiele bardziej skomplikowane, a Goguś jest bardzo ciekawą postacią z tak popierniczoną przeszłością i zagadkami, że już chyba bardziej nie można. Głupi też nie jest (się tylko głupkowato zachowuje w obecności ładnych kobiet). Narwańcowi ciężko ogarnąć, o co kaman i pogodzić się z niektórymi faktami. Kwestię dodatkowo komplikuje - tadaaam! - dziewczyna o charakterze podskakującej pchły. Małe toto, zwinne, a z ryjem ciągle do wszystkich skacze. Pfff... No ale miłość ponoć jest ślepa.
Ach... jeszcze kilka odcinków mi zostało.
Edycja: No i oczywiście, że Narwaniec wpadł w łapska tej @#$%^&* [cenzura]. I od razu za to zapłacił. Co za @#$%^&* oraz @#$%^&* z tej @#$%^&*!!! Kurde, bohaterowie seriali się nigdy nie nauczą! Jak masz, chłopie, love interest w zasięgu rąsi, to się skoncentruj na niej i ewentualnie spektakularnie cierp, a nie leć na laskę z przeszłości, która ci się wpiernicza w interesy, toż to się zawsze źle kończy!
Ech... Jeszcze tylko 6 odcinków.
Edycja tuż przed grand finale...
Przede mną pewnie wielkie bum. Już nie ogarniam, kto jest czyim synem, bo w którymś momencie przestałam przyjmować do wiadomości te rewelacje. Zaraz się okaże, że Chen Li jest tak naprawdę facetem, w dodatku synem sklepikarza zza rogu. Ale poza tym akcja trwa w najlepsze. Mojemu ulubieńcowi coś się przez ostatnie odcinki na płacz ciągle zbiera, czekam, aż się chłopak nieco ogarnie i znowu zacznie kopać. Ma jeszcze jeden odcinek szansy.
Uśmiałam się na momencie z bronią. Dobra, opiszę wam historię, może też się pośmiejecie.
Kilka odcinków temu Goguś i Narwaniec, kiedy jeszcze ich życie nie było tak skomplikowane i prowadzili śledztwa, pojechali do magazynu udawać potencjalnych klientów handlarzy nielegalną bronią. Goguś się wczuł i za własną kasę nakupował cały wór broni. Dostał potem za to opieprz jak się patrzy, ale zakup stał się faktem.
W tym odcinku panowie między jedną akcją a drugą odkrywają, że wpadną do złych i każdy ma dosłownie po jednej kuli w pistolecie. Niefajno. Goguś (dramatycznie ranny w ramię) każe im wysiąść z samochodu, otwiera bagażnik i pokazuje zawartość.
Narwaniec: Skąd ty masz tyle broni?!
Goguś: Pamiętasz, jak wtedy kupiłem pukawki?
Narwaniec: Ale to przecież zostało skonfiskowane!
Goguś: Ma się te znajomości. Wybierajcie!
Grzebią, grzebią, grzebią...
Narwaniec: A gdzie kule?
Grzebią, szukają, szperają...
Goguś: Nakupowałem tyle broni, a oni mi nawet darmowych kul nie dali?!
Widocznie u przestępców nie ma czegoś takiego jak promocja.
Dobra, zabieram się za finał. Ech... Ciężko się będzie rozstać z tymi bohaterami, bo naprawdę ich lubię.
Edycja po finale...
No i obejrzawszy. Kuuuuuurrrrr.............zapiał o świcie, tak się kończy (z takimi napisami końcowymi, jakby to conajmniej autentyczna historia była ), a tu się okazuje, że odtwórca roli Gogusia strzelił foszka i c.d. (tj. planowany film) nigdy nie powstał. No wziąć takiego i rzyć mu przetrzepać, no... Ale poza tym kończy się całkiem fajnie. Nawet element komiczny był - leci przestępca, za nim policjant, za nim jego ochroniarze (jako syn ważnego człowieka musi mieć ochronę). Rzecz jasna ochroniarze go usiłują powstrzymać przed łapaniem przestępcy, bo jeszcze by sobie krzywdę zrobił.
Z tego co wiem, może nie ma c.d., ale ponoć powstał film vel. prequel tego serialu z samym Narwańcem (jak przyuważyłam). I kuchnia nigdzie nie ma! Grrr...
Aha, przed finałem wspominałam, że panowie się skapnęli, że mają po jednej kuli - ale za to najwyraźniej wielostrzałowej, bo im na wielką strzelaninę starczyło.
I już zamykam paszczę. A przynajmniej w temacie tego serialu, hehehe.
Aragonte - Sob 03 Lis, 2012 21:57
Kule wielostrzałowe
A ja wróciłam do Miss Fisher i oglądam sobie z duuuużą przyjemnością
Tzn. oglądałam z takową do 9. odcinka, a ten mi się zbiesił i nie dał obejrzeć, mam nadzieję, że klątwa dzisiaj zostanie zdjęta
Agn - Sob 03 Lis, 2012 23:04
| Aragonte napisał/a: | Kule wielostrzałowe |
Przemyśliwuję, że to pewnie był błąd tłumaczenia i chodziło o jeden magazynek. W przeciwnym wypadku niejaki Rambo zwinie się z zawiści.
Anaru - Sob 03 Lis, 2012 23:29
Agn to za edycje. Gdyby nie kule wielostrzałowe w poście Aragonte to bym się nie cofnęła i nie czytała edycji.
Agn - Sob 03 Lis, 2012 23:34
Ale ja grzecznie nie mnożę postów jeden pod drugim w miarę możliwości. A zresztą i tak tego nikt nie czyta to co mi tam. Wyzewnętrzniam się radośnie i jest mi lepiej, że poszło w świat.
Anaru - Nie 04 Lis, 2012 00:09
| Agn napisał/a: | A zresztą i tak tego nikt nie czyta to co mi tam |
No jak nie jak tak.
Aragonte - Nie 04 Lis, 2012 00:35
| Agn napisał/a: | Ale ja grzecznie nie mnożę postów jeden pod drugim w miarę możliwości. A zresztą i tak tego nikt nie czyta |
A właśnie, że czyta
Przyznam, że sama wolę napisać dwa posty pod rząd, jeśli chcę, żeby ktoś to przeczytał, bo przy edycjach łatwo przegapić, że treść się zmieniła.
Admete - Nie 04 Lis, 2012 09:53
Ja tez czytam I Person of interest absolutnie cudne. Teraz nawet piesek jest do kompletu z Jajogłowym i Panem od mokrej roboty
Agn - Nie 04 Lis, 2012 10:10
Dobra! To będę mnożyć! Aż mnie ktoś zabije.
Zerknę sobie na to Person of interest. Kryminał, jak widzę.
Admete - Nie 04 Lis, 2012 10:23
Kryminał z elementem fantastyki The Machine Choc w gruncie rzeczy to już wcale nie fantastyka...Orwell się kłania.
Agn - Nie 04 Lis, 2012 10:48
Orwell! O mlask!
Admete - Nie 04 Lis, 2012 10:49
Tylko podany w sensacyjnym sosie. Nic intelektualnego, czysta rozrywka. Chodzi o podglądanie ludzi za pomoca techniki
Agn - Nie 04 Lis, 2012 10:52
Fiu fiu! Jak by nie było - inspiracja zachęca do obejrzenia.
Admete - Nie 04 Lis, 2012 10:55
Zawsze mogę pomóc
http://www.youtube.com/watch?v=bCM14jNOYcQ
Aragonte - Nie 04 Lis, 2012 17:09
Ktoś oglądał ostatniego Castle'a? Oj, dzieje się w nim, dzieje
Admete - Nie 04 Lis, 2012 17:22
Nie oglądałam jeszcze. Mam do nadrobienia.
Agn - Nie 04 Lis, 2012 19:30
Wygląda naprawdę ciekawie! Widzę, że Jim Caviezel gra i pojawiła się też pani, która grała Winonę w Justified.
Aragonte - Pon 05 Lis, 2012 08:59
Dojechałam do dwunastego odcinka Miss Fisher, trzynasty robi psikusy i nie mogłam go obejrzeć.
Rozumiem, że inspektor Robinson się rozwodzi?
Szkoda, że ceny na Amazonie są koszmarne, bo chętnie bym kupiła
Admete - Pon 05 Lis, 2012 14:20
Tak, podobnoż się rozwodzi Pani od Winony jest gościnnie w Person of interest.
Aragonte - Pon 05 Lis, 2012 22:20
Ale zasadniczo to nigdzie tak wprost nie zostało powiedziane, że się rozwodzi
Obejrzałam do końca Miss Fisher's Murder Mysteries. Jestem zachwycona całością i chcę więcej
|
|
|