To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Seriale kryminalne i sensacyjne

Admete - Nie 14 Paź, 2012 18:27

Miałam pewien serial, ale nie wiem, co z nim zrobiłam. Poszukam.
Agn - Nie 14 Paź, 2012 18:29

O? Jak coś, to daj znać. :mrgreen:
A mnie już niewiele brakuje, jeszcze trochę i zacznę Naruto czytać, zobaczycie... :pomocy:

Aragonte - Nie 14 Paź, 2012 18:44

corrado napisał/a:
Ogląda ktoś tu Midsomer?

Ja, ale mogłam przegapić najnowszy odcinek, chociaż staram się być na bieżąco :)

Obejrzałam trzy nowe odcinki Castle'a :D Moim zdaniem scenarzyści całkiem dobrze sobie poradzili z tzw. klątwą Moonlighting :wink:
Ubawiłam się przepychankami Ryana i Espo :lol: Ta nagrana bójka z ochroniarzami :lol:

Admete - Nie 14 Paź, 2012 18:46

Też uważam, że nowy Castle jest bardzo dobry :) Nadal dużo humoru i dobra gra.
Aragonte - Nie 14 Paź, 2012 19:09

Mag, nie ma przerwy czasowej, ciąg dalszy jest rano po wiadomej nocy :wink:
I całkiem sensownie - i zabawnie - pociągnęli ten wątek. Jest ukrywanie się z byciem w związku i różne perturbacje z tym związane. Mnie się bardzo podoba :D

Admete - Nie 14 Paź, 2012 19:44

Też mi się podoba. Bardzo ładnie i z wyczuciem. Mamusia już wie i córka. Reszta żyje w nieświadomości ;)
praedzio - Nie 14 Paź, 2012 21:09

Ja na razie usiłuję nadrobić Coppera. ;) Za mną odcinek nr 6. Popłakałam się ze śmiechu w momencie, kiedy Corky i Andrew usiłowali wyjaśnić zagadkę otrucia dentysty Francisowi. :lol:
Akaterine - Nie 14 Paź, 2012 21:10

praedzio napisał/a:
Popłakałam się ze śmiechu w momencie, kiedy Corky i Andrew usiłowali wyjaśnić zagadkę otrucia dentysty Francisowi. :lol:

To było dobre :rotfl: .

Agn - Nie 14 Paź, 2012 22:05

Ach, to był cudny moment. :lol:
Admete - Wto 16 Paź, 2012 19:50

Moment gdy Rayan dowiedziała się o Kate i Castle: :lol: bezcenne ;)
Aragonte - Wto 16 Paź, 2012 20:43

Ooo! Muszę stanowczo Castle'a nadrobić :-P
milenaj - Wto 16 Paź, 2012 20:53

Świetny jest ten nowy sezon.
Agn - Wto 16 Paź, 2012 23:19

Po najnowszym odcinku Coppera ciapkę trudno mi się pozbierać. Mogę powiedzieć tylko jedno, natomiast lepiej dla nas wszystkich, bym tego nie zapisywała, bo mi admin urwie łeb przy samej rzyci za rzucanie po forum publicznem obelżywym słowy.
Jeśli to jednakowoż kogoś interesuje, to wrażenia oscylują gdzieś w okolicach: "O ja pier...ę!"

milenaj - Wto 16 Paź, 2012 23:25

A co się stało? Ja chwilowo nie ogladam.
Agn - Wto 16 Paź, 2012 23:33

No bo w poprzednim odcinku wiadomo, kto się odnalazł, a w związku z tym wyjaśniło się wiadomo co. *dokonuje kombinacji alpejskich, by nie spoilerować*
milenaj - Wto 16 Paź, 2012 23:55

Załapałam. Mniej, więcej. :mrgreen:
Agn - Wto 16 Paź, 2012 23:59

No to i tak zaspoilerowałam. Kapkę.
Agn - Sob 27 Paź, 2012 12:17

Uprzejmie donoszę, że skończyłam oglądać Tokyo Dogs. Sensu toto nie miało za wiele, ale fajnie się oglądało, było sporo komicznych momentów (które są komiczne, kiedy już się przejdzie do porządku dziennego nad marnym aktorstwem) i nawet niezłe zakończenie. I jakie ładne wyznania były, fiu fiu. Ale nie miało to znaczenia, albowiem bohaterowie i tak nie dojechali do etapu choćby trzymania się za rąsię. :wink:
Nie szkodzi. Podobało mi się. Pomimo wielu bzdur. :mrgreen:



Przedstawiam wam Pajaca i Senseia, tj. głównych bohaterów. Znaczy się Pajac nazywał się Kudou Maruo, a Sensei - Takakura Sou, ale Pajac na niego mówił Sensei, a Pajac (ja go tak nazwałam) zachowywał się jak pajac, więc... łatwiej było zapamiętać. :mrgreen: Do nich była dolepiona jeszcze dziewczyna, którą usiłowali ochraniać przez bite 10 odcinków. Z różnym skutkiem.

Agn - Nie 28 Paź, 2012 12:50

Ahem, znowu piszę sama do siebie, ale co mi tam - zaczęłam nową dramę, tym razem nadziałam się na tajwańską. Zwie się toto Black and white i prawi o (jak zwykle) niedobranych partnerach w policji - jeden jest gogusiem, drugi narwańcem, obaj muszą stworzyć dream team, by dorwać narkotykowego bossa-szaleńca. Problem w tym, że obaj panowie nie tyle nie potrafią się dogadać, co Narwaniec totalnie gardzi Gogusiem, zaś Goguś budzi me wątpliwości jako rzekomy król rozwiązywania zagadek - póki co zachowuje się jak niedorozwinięte dziecko, choć ma swoje momenty.
Z zapamiętaniem imion mam większy problem niż przy poprzedniej dramie (japońskie jakoś szybciej wchodzą do głowy), ale spoko - jak się o kimś mówi, to zawsze wiem, o kogo chodzi. Po prostu nie umiem tego wymówić.

Ten w skórzanej kurtce to Narwaniec, a ten ubrany na biało i z grzywką emo to Goguś. Słowo daję, nie wiem czemu Azjaci tak się jarają tymi grzywkami i co zerknę na ich dramy, to zawsze ktoś taką nosi. Facet wygląda w tym naprawdę idiotycznie. Jeszcze jak ma do tego kretyńskie teksty, to się w ogóle można uprzedzić do skąd inąd pozytywnego bohatera. :roll: Choć na tej focie tak tego nie widać, bo kapkę mu się grzywa zmierzwiła, ale normalnie fryzura uczesana jakby od fryzjera-sadysty wrócił. Ychhh...

Anonymous - Nie 28 Paź, 2012 13:53

czy przypadkiem nie pisala o tym Cait? Niemal identyczny opis i azjatyckie pochodzenie produkcji pojawilo sie tutaj niedawno...

P.S. grzywka a'la Sheldon Cooper? ;)

Agn - Nie 28 Paź, 2012 14:33

A jakoś nie trafiłam, poszperam... :mysle:
Sheldon Cooper? Czekaj, mówimy o bohaterze Big Bang Theory? Jaką on ma tam grzywkę? Wystrzyżony na króciusieńko!

Mileno, ależ ci się przystojnie na kiecce zrobiło!!!

milenaj - Nie 28 Paź, 2012 14:44

Prawda? :mrgreen:

To nowy Bond tak działa. :mrgreen: :wink:

Agn - Nie 28 Paź, 2012 14:54

Nie znalazłszy wpisu o azjatyckim serialu kryminalnym. Caitri, wypowiedz się! Wzywamy! :-D
Choć Eru a prawdą chyba wszystkie policyjne seriale azjatyckie polegają na tym samym - dwóch policjantów różniących się pod każdym względem i jakaś większa sprawa. Więc to mógł być każdy serial.

Mileno, ja się wcale nie dziwię. Ze wszystkich Bondów Craig mi się najbardziej w tej roli podoba - pod każdym względem. I nim ktoś coś zasugeruje - tak, bardziej niż Sean Connery. Zresztą nie jestem jakąś wieeeelką fanką Connery'ego. Lubię, ale bez przesady.

milenaj - Nie 28 Paź, 2012 15:48

Agn napisał/a:
Mileno, ja się wcale nie dziwię. Ze wszystkich Bondów Craig mi się najbardziej w tej roli podoba - pod każdym względem. I nim ktoś coś zasugeruje - tak, bardziej niż Sean Connery. Zresztą nie jestem jakąś wieeeelką fanką Connery'ego. Lubię, ale bez przesady.


Agn, a ja myślałam, że jestem w tym sądzie bardzo odosobniona. :mrgreen:

Agn - Nie 28 Paź, 2012 16:12

Nieeee, masz we mnie sprzymierzeńca. Wprawdzie widziałam tylko jednego Bonda z tych nowych (szaleńczo Bondów nie wielbię, widziałam raptem kilka), a mianowicie Casino Royal, ale podobał mi się zarówno pomysł, jak i wykonanie, że o Danielu Craigu nie wspomnę. :mrgreen:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group