To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Seriale kryminalne i sensacyjne

Admete - Pon 01 Paź, 2012 15:29

Podobno. Czasu nie mam...
Agn - Pon 01 Paź, 2012 16:44

A ja obejrzałam kolejny odcinek Coppera. Nie, Corky nie zabił Elizabeth. Za to Elizabeth... no cóż, jeden kochaś groził jej nożem, to się naćpała z drugim i najwyraźniej teraz będzie ją bzykał Robert. Jak tak dalej pójdzie, to się może zatrudni u Evy. :lol:
Annie wróciła do Five Points i teraz chyba Kevin się nią będzie opiekował. No to dziewczynka powinna czuć się bezpieczna. Podoba mi się, jak on ją traktuje - chyba naprawdę ustawiła się (w sensie los ją ustawił) w roli jego utraconej córeczki. Natomiast że potem podglądała, jak Kevin i Eva byli, ahem, zajęci sobą... dalej będzie się dąsać? Trudno powiedzieć. Na razie wróciła, jest w miarę bezpiecznym miejscu (no i mamy oczywiście kolejnego trupa, spoko), Corky ma u siebie przerażone i lekko nienormalne dziecko. Ale sytuacja się jakoś układa.
Miałam nadzieję, że Jasper jednak jakoś zostanie. Strasznie mi przykro z powodu tej postaci, chyba odczuwałam wobec niego całe pokłady współczucia.
Do Francisa chyba dotarło, że małżeństwo z Mary to nie jest dobry pomysł. Ciekawe, czy ta postać jeszcze wróci. Pewnie jakoś wróci, w końcu ma ten cholerny rejestr, który jakoś musi wypłynąć, żeby Corky znów poczuł potrzebę odnalezienia żony.

Akaterine - Pon 08 Paź, 2012 20:00

Obejrzałam pierwszy odcinek nowego sezonu Dextera i jestem ciekawa, co będzie dalej, ale momentami myślę, że byłby lepszy, gdyby było w nim mniej Dextera, który już trzech sezonów mnie wkurza, cały czas jest na zasadzie "Dexter robi coś głupiego, uchodzi mu to na sucho, po czym znowu robi coś głupiego".
Admete - Pon 08 Paź, 2012 22:22

Agn czekam na twoją wypowiedż na temat Coppera. Ja nadal w takim niedoczasie, że nie ma szans...
Agn - Pon 08 Paź, 2012 23:28

Jeszcze nie widziałam. Jutro obejrzę, dziś miałam randkę z Humpreyem Boggartem i wszystko inne musi poczekać. :mrgreen:
Eeva - Wto 09 Paź, 2012 08:55

Akaterine napisał/a:
"Dexter robi coś głupiego, uchodzi mu to na sucho, po czym znowu robi coś głupiego".

Taaak coś w tym jest :-)
Pierwszy odcinek bardzo mi się podobał i jestem ciekawa co będzie dalej.
Mnie Dexter nie denerwuje, aczkolwiek jak się dowiedziałam, że on i panna co gra jego siostrę byli małżeństwem to jakoś dziwnie mi się teraz ogląda ;-)

Akaterine - Wto 09 Paź, 2012 21:41

Ja też jestem ciekawa, co będzie dalej, i tylko dlatego oglądam ;) . Ale z postaci to coraz bardziej zaczyna mnie interesować Deb niż sam Dexter.
Anaru - Wto 09 Paź, 2012 22:48

Eeva napisał/a:
Mnie Dexter nie denerwuje, aczkolwiek jak się dowiedziałam, że on i panna co gra jego siostrę byli małżeństwem to jakoś dziwnie mi się teraz ogląda

No właśnie...

Akaterine - Wto 09 Paź, 2012 22:59

Mi by się dziwnie oglądało, gdyby w realu byli rodzeństwem, a grali małżeństwo ;) .
Agn - Wto 09 Paź, 2012 23:16

To chyba niedopuszczalne? :wink:

Najnowszy Copper obejrzany. Uwaga na nisko fruwające spoilery...

O ladacznica mać! Ellen się znalazła! No, tego to się nie spodziewałam. Jestem piekielnie ciekawa, co teraz zrobi Corky. Zastanawia mnie Maguire. Od początku wiedział i kiwał Kevina? Z rejestru coś wyczytał? I najwyraźniej to on zamordował Mary (co przeczuwałam od chwili, w której zaczął się interesować kulą - to już mi śmierdziało). Roberta nie potrafię rozgryźć! Szalenie podoba mi się ta postać. :mrgreen:

Akaterine - Wto 09 Paź, 2012 23:20

Agn napisał/a:
To chyba niedopuszczalne? :wink:

Czemu niedopuszczalne?

Agn - Wto 09 Paź, 2012 23:27

Byłabyś w stanie przełamać się i zagrać żonę swego brata? Pamiętaj, z czym granie małżeństwa jest związane. Mnie by było niesmacznie patrzeć, jak prawdziwe rodzeństwo odgrywa zupełnie innego typu bliskość na ekranie.
Akaterine - Wto 09 Paź, 2012 23:30

A z tym to się zgodzę, ale niedopuszczalne to nie jest, tylko właśnie nie jest praktykowane, bo widz może mieć mieszane uczucia, aktorzy też pewnie się nie palą. Chyba nawet w jakimś polskim serialu rodzeństwo grało parę, ale nie mam pojęcia, jaki to mógł być serial.
Agn - Wto 09 Paź, 2012 23:35

Wydaje mi się, że to niedopuszczalne to taka niepisana zasada, do której wszyscy chętnie się stosują. :wink:
Akaterine - Wto 09 Paź, 2012 23:48

No widzisz, ja "niedopuszczalne" odbieram bardziej jako "zakazane" ;) .
Ale nie licząc tej małej nieścisłości w rozumieniu słów, to całkowicie się w tym przypadku zgadzamy :mrgreen: .

Eeva - Śro 10 Paź, 2012 08:39

Z ciekawości wygooglowałam rodzeństwo grające parę;-)
http://boards.straightdop...ad.php?t=594912

zdecydowanie więcej jest opcji rodzeństwo na ekranie-para w rzeczywistości:
http://tvtropes.org/pmwik...Main/CastIncest

Anaru - Śro 10 Paź, 2012 13:21

Eeva napisał/a:
Z ciekawości wygooglowałam rodzeństwo grające parę;-)

Sorry. The administrator has banned your IP address. To contact the administrator click here
:roll:

Akaterine - Śro 10 Paź, 2012 18:23

Agn napisał/a:

Najnowszy Copper obejrzany. Uwaga na nisko fruwające spoilery...

O ladacznica mać! Ellen się znalazła! No, tego to się nie spodziewałam. Jestem piekielnie ciekawa, co teraz zrobi Corky. Zastanawia mnie Maguire. Od początku wiedział i kiwał Kevina? Z rejestru coś wyczytał? I najwyraźniej to on zamordował Mary (co przeczuwałam od chwili, w której zaczął się interesować kulą - to już mi śmierdziało). Roberta nie potrafię rozgryźć! Szalenie podoba mi się ta postać. :mrgreen:

Nadrobiłam Coppera ;) . Mi się wydaje, że Maguire wiedział o Ellen, skoro Corky nie mógł jej znaleźć, to musiała być w tym szpitalu już od jakiegoś czasu, a znana tam była jaki pani Maguire.
Robert też mi się podoba, akcja w tym odcinku była świetna. Wiedziałam, że musiał coś kombinować, na pewno nie miał zamiaru spalić Nowego Jorku ;) .

Eeva - Śro 10 Paź, 2012 18:31

Anaru napisał/a:
Sorry. The administrator has banned your IP address. To contact the administrator click here

O to dziwne, mi normalnie wchodzi zarówno w pracy jak w teraz w dimu....

Agn - Czw 11 Paź, 2012 00:43

Akaterine napisał/a:
na pewno nie miał zamiaru spalić Nowego Jorku ;) .

Wiesz co, nie wiem, co mu chodzi po głowie, ale ja jednak byłam skłonna przypuszczać, że dla samej rozrywki lub dla samego zobaczenia takiego pożaru gotów jest sfajczyć choćby samo Five Points. Dlatego tak lubię tę postać - niby wiesz, że on stoi po stronie Corky'ego i zachowa się ostatecznie porządnie. Ale samo to, że kuma się z typami, które chcą puścić NY z dymem sprawia, że podejrzewasz go o niecne rzeczy.

corrado - Sob 13 Paź, 2012 19:28

[quote="Agn"]Ja chyba potrzebuję czegoś innego, niż Castle. O wiele lepiej jednak ogląda mi się White Collar, który jest równie rozrywkowy i nie wymaga ode mnie dogłębnej analizy, a odpada mi jeszcze niecierpliwość, czy po 10 sezonach główni bohaterowie wylądują w końcu w łóżku. W przypadku Neala i Petera wręcz bym się zdziwiła, gdyby do tego doszło. :lol:
[/quote
Ta dwójka z Castle w łóżku to tak jak Neal i Peter łóżku. Wyglądają jak bliźnięta.

Ogląda ktoś tu Midsomer?

Admete - Nie 14 Paź, 2012 08:06

Corrada Richard i kate jak bliznięta?
Agn - Nie 14 Paź, 2012 16:39

Zapewne spojrzycie na mnie jak na dziwadło, ale cóż...
Ponieważ wkręciłam się w reportaże o Japonii i właśnie dzielnie przemierzam strony Norwegian wood Haruki Murakamiego, a do tego z niewiadomych powodóch fascynuje mnie, że ogromna liczba ludzi potrafi mieszkać w jednym miejscu (czyli hasła "Nowy Jork" i "Tokio" sprawiają, że nadstawiam ciekawie ucha), zaczęłam szukać serialu z akcją właśnie w takim miejscu. Nowy Jork już mam (White collar), zaczęłam szperać za Tokio. Wynalazłam więc - uwaga! - japoński serial policyjny Tokyo Dogs. Główne role grają oczywiście Japończycy (choć grą to ciężko nazwać), wszystko dzieje się tam, gdzie trzeba, mamy (oczywiście) krwiożerczą yakuzę i element komediowy w postaci (jakże by inaczej!) potwornie niedobranych partnerów-policjantów. Czy to fajne? Fajnie się ogląda, choć aktorzy grać za nic w świecie nie potrafią (już lepiej wygląda ten, który gra elegancika, bo drugi po prostu się wydurnia), a jeden z głównych bohaterów to kretyn (a przynajmniej zachowuje się jak kretyn i nawet nie ma szans, by zachować się choć raz normalnie, nawet jak go postrzelą). Niemniej ubawił mnie pierwszy odcinek i chyba obejrzę pozostałe (znalazłam 10, może to jakiś krótki serial). Elegancik-z-USA najkomiczniejszy jest w momentach, gdy się wścieka, bo właśnie ma wpaść komuś na kwaterę i dokonać aresztowania, ale nieeee... musi jeszcze (zawsze! zaaaawsze!) odebrać telefon od mamusi.
W sumie niezłe, choć śmieszne. :mrgreen:

Admete - Nie 14 Paź, 2012 16:50

Możliwe, że mam coś japońskiego. Poszukam w wolnej chwili.'

'

Agn - Nie 14 Paź, 2012 17:38

Serial? Film? Coś godnego polecenia? :mrgreen:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group