Seriale - Seriale kryminalne i sensacyjne
Agn - Sob 15 Wrz, 2012 20:36
Nie mnie zgadywać. Choć Eru a prawdą Elizabeth jawi mi się, jako osóbka, która ma w poważaniu opinię zakłamanej, pozerskiej elity. Jak wyprosiła tamte dwie nadęte wiedźmy to biłam jej brawo. Myślę, że się nie przejmuje aż tak mocno i, tak mi się wydaje, jest bardziej szczera.
Agn - Nie 16 Wrz, 2012 15:55
W ramach przerwy między kolejnymi odcinkami - czwarty sezon White collar jest w pełni rozkwitu. Nadrabiam zaległości. Tęskniłam! Tęskniłam za kombinatorstwem Neala i Petera w garniturze (och, piękne było ujęcie na niego tylko w białej koszuli i czarnych spodniach... ). No i oczywiście za Mozziem, który jak zwykle rządzi.
Zaczęli z grubej rury - Caffrey na jakiejś wysepce cieszy się "odzyskaną" wolnością, ale w siedzibie FBI pojawia się niejaki agent Collins, który zaczyna deptać po piętach Peterowi i bardzo chce złapać Neala żywego lub martwego (odniosłam dziwne wrażenie, że chyba wolałby to drugie ). Peterowi to nie w smak (wiadomo, w końcu sam dał znak Nealowi na koniec 3 sezonu, żeby wiał gdzie pieprz rośnie), postanawia sam go namierzyć i mu pomóc. Oczywiście wszystko się komplikuje i cała akcja (rozpisana na 2 odcinki) jest pokręcona na amen. Ale chłopaki jakoś dają sobie radę. W tle rzecz jasna piękna kobieta (Neal nie byłby Nealem, gdyby nie wyrwał miejscowej piękności).
Naprawdę mi tego brakowało. I cieszę się, że nasz drogi oszust wrócił na stare śmieci i znów przywdział:
a) bransoletę
b) GARNITUREK!!!
Tylko konsekwencje takie, że chyba sobie ze mnie jaja robią. Daję im jeden odcinek... no dobrze, niech będzie, że dwa odcinki, by to odkręcić!
Zabawa jak zwykle przednia.
Jotka - Nie 16 Wrz, 2012 21:13
Ja tak tęskniłam, że powtórzyłam od pierwszwego odcinka
Agn - Nie 16 Wrz, 2012 22:24
Pierwszej serii??? Wow! To kawał maratonu...
Jotka - Nie 16 Wrz, 2012 23:04
Tylko tydzień (przez problemy zdrowotne nie mogłam się ruszać i była dobra wymówka)
Agn - Pon 17 Wrz, 2012 18:04
Oglądam sobie Coppera 1x05. Pozwolę sobie spisać wrażenia na bieżąco i podzielić się z wami, co mi tam. Uprzedzam, że mogę obficie spoilerować.
Na dzień dobry walka pięściarska - lubimy takie. Fajnie wyglądała (choć Eru a prawdą ta z Hell on wheels była jednak trochę lepiej nakręcona, ale ta też mi się podobała). Nie podoba mi się, że Marcus usiłuje wciągnąć w boks Jaspera. Jaspera - tę potulną owieczkę! Z tego będzie jakaś bieda, zobaczycie.
Za to Corky tłuczący się ze złymi - poeeeeeezja! Replay proszę...
Z innych refleksji - kiedy Francis skumał się z Mary?! Dopiero co Molly zeszła z tego łez padołu, a on już sobie kogoś nowego przygruchał? I to jeszcze jakąś podejrzaną babkę? Ledwie się znają i "jedźmy razem do Europy"? What the duck? Ale spokojnie, spokojnie...
Cudna rozmowa Elizabeth z Sullivanem. Bardzo mi się podobała.
Kur... WHAT?! JAK TO FRANCIS ZARĘCZONY Z MARY?! Oczadział?!
No i świetnie! Mówiłam, że wyjdzie bieda z uczenia Jaspera boksu? Ale najwyraźniej największa bieda dla Marcusa. Mam nadzieję, że Jasper go znokautuje, a Matthew przegoni na cztery wiatry. Sara ewentualnie mogłaby go postrzelić. Grrrr... Swoją szosą czułam, że ta śpiewka o sarnich oczach Sary nie wzięła się znikąd. Palant jeden.
Impreza u Morehousów trwa. Okej, naprawdę niepokoi mnie Annie. Niemal udławiłam się herbatą, którą bogobojnie sobie popijałam, jak zaczęła kręcić "swoje". Ona chyba naprawdę usiłuje poderwać Corky'ego (WTF?! Mało jej przeżyć? Podobały jej się doświadczenia czy jak?). Acz rozmowa z Robertem - zrobiło mnie się kapkę słabo, powiem szczerze. O co tu, kurde blat, chodzi?! Robert wykorzystał Annie w tym burdelu czy jak? Dziewczynka twierdzi, że go tam widziała. On jej nie pamięta, ale wedle jej słów był czymś odurzony. Jasna... zaraza, no!
Khm, Corky tańczy z Elizabeth. Uroczy widok.
Końcowa rozmowa Kevina i Roberta była przygnębiająca.
A potem zapowiedź kolejnego odcinka. Annie nawywija tak, że wziąć się tylko pochlastać. To dziecko nie jest normalne, tyle wam powiem.
Edycja: Tu zapowiedź na YT (kapkę inna niż ta, co poleciała na koniec odcinka).
http://www.youtube.com/wa...ture=plpp_video
Cholewa, miałam nadzieję, że Jasper jednak nie będzie walczył, a tu mi się widzi, że z niego się zrobi maszyna do zabijania.
Alicja - Pon 17 Wrz, 2012 20:09
| Agn napisał/a: | | Oglądam sobie Coppera 1x05 |
z napisami czy bez?
Agn - Pon 17 Wrz, 2012 20:12
Na razie bez sosu.
Edycja: O, ale jest angielski jakby co.
Admete - Pon 17 Wrz, 2012 22:14
Agn Annie nie może być normalna po tym, co przeżyła. W dzisiejszych czasach miałaby psychoterapie, a i tak nie wiadomo czy by z tego wyszła. Ona uważa, że jej postępowanie jest naturalne - nie zna innego.
Agn - Wto 18 Wrz, 2012 08:52
Chyba nie do końca kojarzy, czym się kończy związek z facetem. Ja wiem, że ona była mężatką, potem prostytuowała się na ulicy, ale do licha - nie chciałaby pewnych rzeczy uniknąć? W pierwszym odcinku zdawała się być pokrzywdzonym dzieckiem, które trzeba chronić, a teraz pcha się w rolę, od której uciekała. No entiendo.
Admete - Wto 18 Wrz, 2012 17:08
Agn ona nie może inaczej. Tutaj ktos rozsądnie o tym napisał:
http://www.imdb.com/title...3&p=1#204056513
Agn - Wto 18 Wrz, 2012 21:44
Ja wiem, że nie może inaczej, ale zamiast budzić współczucie zwyczajnie wkurza mnie to dziecko. Do tej pory się o nią martwiłam, bo jej ludzie krzywdę robili, a ona sama chce się puszczać. Wobec tego czuję się bezradna psychicznie.
Admete - Wto 18 Wrz, 2012 22:00
Chyba byś nie mogła pracowac w pomocy społecznej
Agn - Wto 18 Wrz, 2012 22:06
Zdecydowanie bym nie mogła...
Agn - Wto 18 Wrz, 2012 23:33
Przy okazji - zwrócił ktoś uwagę na nazwisko championa z walki z początku odcinka?
A dla tych, którzy chcieliby się pośmiać - gag reel ze sceny balowej: http://www.bbcamerica.com.../gala-gag-reel/
Agn - Sob 22 Wrz, 2012 22:27
White Collar 4x04 za mną - no nie, dorwali Ellen! Pojawiła się znów Sara, a Neal roztacza cały swój urok osobisty, by uratować piękną kobietę. W dodatku świeżą wdowę. Okazuje się, że jego morale nie pozwala oszukiwać wdowy.
Jak zwykle ubawiłam się przy dialogach jak fretka. Szczególnie przy wymyślanych nazwiskach Neala.
Peter przedstawił Neala kobiecie jako pana Armstronga. Neal wypalił, że ma na imię Neal. Kobieta odchodzi, rozmowa między oboma panami:
Neal: Neal Armstrong?!
Peter: No... ramiona... ramiona... (arms) To przez te protezy w magazynie dowodowym. To i tak lepsze niż Neal Handleman!
Neal: Wcale nie, podoba mi się Neal Handleman.
Peter: Powinienem nazwać cię Eyes-enhauer.
Kocham ich! To oficjalne!
Tak przy okazji - jaki możecie polecić serial policyjny do oglądania? Najchętniej z jakimś panem policjantem (żeby na miejsce zbrodni nie ganiał w szpilkach). I może nie CSI, bo to ma 50 sezonów i 3 różne wersje (Miami, L.A. i N.Y.), na co na razie nie mam ochoty (acz kiedyś się wezmę). Uprzedzam, że Monk odpada - znudził mnie.
praedzio - Pon 24 Wrz, 2012 21:02
Sneak peek z najnowszego Castle'a: http://www.youtube.com/watch?v=9zqI928AC1k
Na moje nieszczęście miałam w ustach wieczorne cappuccino podczas końcówki filmiku.... Znów monitor do czyszczenia, psiamać....
Admete - Pon 24 Wrz, 2012 21:05
Dobre
Caitriona - Pon 24 Wrz, 2012 21:17
Oooo, cudne Super, że Castle już wraca
Agn - Wto 25 Wrz, 2012 23:59
Myślałam, że przy tym odcinku Coppera padnę ze śmiechu i już nie wstanę. Kto ostatecznie otruł ofiarę... Oj, piękne to było. Nic nie powiem, ubawcie się same.
Kwestia Annie - o jasna cholera... o żesz w mordę jeża... No i co teraz będzie? Tak, wiem, Corky ją pewnie jakoś uratuje, ale traumę dziecko będzie miało jeszcze większą - obawiam się, czy nie na amen. Biedne jest to dziecko, serio. Nie jest normalne, ale jak pisała Admete - nie ma prawa być normalna. A teraz to już nie wiem, co się będzie działo.
I widzę, że Corky zaciągnął Elizabeth do łóżka - wiedziałam, że tak będzie, mieli się ku sobie od początku. Choć kapkę za szybko, ale co tam, niech się, ahem, bawią. Choć nie wiem, jak pogodzą te postacie, bo każde z innej bajki. Elizabeth jest damą pod każdym względem, a Corky... cóż, o brudzie życia wie aż za wiele.
Aha, potwornie mi żal Jaspera. To jest niesprawiedliwe!!! Miałam nadzieję, że jakoś się zadomowi i zostanie, a tu ludzka chciwość zatriumfowała. Już sobie mamrotałam pod nosem, żeby sobie Morehouse swoje przeprosiny wsadził głęboko w.....................
milenaj - Śro 26 Wrz, 2012 00:10
Mnie tam zdziwiło, że Corky od razu nie ruszył szukać Annie. A co do Elizabeth, to chemia tu jest, ale przyszłości to chyba faktycznie nie widać.
Admete - Śro 26 Wrz, 2012 06:50
Mnie się Copper przestał podobać.
Agn - Śro 26 Wrz, 2012 07:58
| milenaj napisał/a: | | Mnie tam zdziwiło, że Corky od razu nie ruszył szukać Annie. |
Brakowało jednego elementu - pytania: "Do jakiej rodziny, do cholery?!" Elizabeth by w tym momencie powiedziała np. prawdę, że jakiś szemrany tatuś przyjechał po Annie i Corky wiedziałby, o co biega. A tak nie wie, że powinien biec jej na ratunek.
Swoją szosą Corky chyba w następnym odcinku rozszarpie Elizabeth na kawałki za małe drobne kłamstewko: http://www.bbcamerica.com...n-river-school/
| Admete napisał/a: | | Mnie się Copper przestał podobać. |
A mnie wkręca coraz bardziej. Ot, rozjechały nam się gusta.
Admete - Śro 26 Wrz, 2012 14:10
Corky to idiota wodzony za nos ( metaforyczny ) przez baby
Agn - Śro 26 Wrz, 2012 19:06
On ich po prostu nie podejrzewa. Elizabeth jak dotąd grała czysto, a tu pozbyła się bachora, a że leci na Corky'ego, to co będzie sobie zawalać drogę do jego łóżka przeszkodami? A Eva... Eva jest innego typu babą. Corky niby z nią tylko sypia, ale jemu się tylko tak chyba wydaje. Mają jakiś tam układ i Eva chce więcej. Corky pewnie niekoniecznie. O tym, że Elizabeth skłamała to się skapnie już w następnym odcinku, jak widać po zapowiedzi. Kiedy go oświeci względem Evy, to nie wiem. Ale wybaczam mu - nie on pierwszy jest przez baby kantowany i nawet o tym nie wie... Żeby był idiotą w każdej dziedzinie życia, to bym litości nie miała, ale że tylko babki...
Chyba mam mientkie serce.
|
|
|