Filmy - Fajny film wczoraj widziałam IV
Agn - Wto 11 Gru, 2012 22:08
| trifle napisał/a: | Ale przynajmniej widziałam na wielkim ekranie trailer Hobbita - |
Prawdziwa Pollyanna w każdej sytuacji znajdzie pozytywną stronę.
elbereth - Wto 11 Gru, 2012 23:15
A ja ostatnio chyba przesadziłam, bo jestem w kinie prawie codziennie (American Film Festival w listopadzie + Nowe Horyzonty non stop ). Przez ostatni miesiąc obejrzałam jakieś pięć tysięcy filmów, niektóre nawet omówiłam z twórcami i krytykami, inne ze znajomymi i czuję się niezwykle wyedukowana. Tylko niestety nie mam czasu pisać i jeszcze nie wymyśliłam, jak temu zaradzić. W każdym razie z aktualnego repertuaru polecam Moonrise kingdom, natomiast można sobie odpuścić Mistrza i zdecydowanie należy szerokim łukiem omijać Atlas chmur. Więcej udało mi się napisać na razie tylko o Annie Kareninie, ale to akurat było proste. http://pierwsze-wrazenia....a-karenina.html
trifle - Śro 12 Gru, 2012 01:38
Ja i Polyanna - dobre
A czy ktoś widział "Mój rower"? Polskie filmy z założenia w kinie omijam, ale na ten bym się nawet wybrała. Czy nie warto?
Biutiful oglądałam, lubię Javiera, ale film rzeczywiście ciężki.
Teraz skończyłam Kurczaka ze śliwkami. http://www.filmweb.pl/fil...ami-2011-586624
Miało być pięknie i baśniowo, a tymczasem los się chyba sprzysiągł, żeby tę resztkę chęci do życia mi odebrać. W skrócie: facet postanawia umrzeć już na początku. To nie spoiler, bo wiadomo od razu. I całe życie spędził na tęsknocie za dawno miłością, a ona za nim.
Shoot me now, najpierw Atlas chmur, teraz to
elbereth - Śro 12 Gru, 2012 08:01
Ja też nie widziałam jeszcze filmu Mój rower, ale słyszałam, że warto i się wybieram jakoś pod koniec tygodnia albo na początku przyszłego. Najpierw muszę jednak obejrzeć Tango Libre, bo jutro znika z ekranów.
A Kurczak ze śliwkami właśnie mi się podobał, bardzo zabawna kpina z melodramatów i wszelkich romantycznych filmów.
Aha, no i jeszcze jest Tam, gdzie rosną grzyby, też już ostatnie dwa dni projekcji, ale może ktoś jeszcze zdąży, bo warto! Pięknie i romantycznie o przyrodzie, kuchni i problemach dojrzałej miłości, naprawdę polecam. Plus mój znajomy jest dystrybutorem, więc w ramach przyjacielskiego wsparcia.
Agn - Śro 12 Gru, 2012 08:04
| Cytat: | Ja i Polyanna - dobre |
No może nie? Toż to było tak Pollyannowe, że aż biło po oczyskach!
BeeMeR - Śro 12 Gru, 2012 11:42
Ja byłam zainteresowana Atlasem chmur dopóki nie przeczytałam druzgocącej recenzji i cała ochota mi przeszła. Cóż, kiedyś pewnie obejrzę i tak.
elbereth - Śro 12 Gru, 2012 14:22
| BeeMeR napisał/a: | | Ja byłam zainteresowana Atlasem chmur dopóki nie przeczytałam druzgocącej recenzji i cała ochota mi przeszła. Cóż, kiedyś pewnie obejrzę i tak. |
I dlatego ja nigdy nie czytam recenzji PRZED obejrzeniem filmu.
BeeMeR - Śro 12 Gru, 2012 15:02
A ja czasem recenzje czytam, bo powiedzmy sobie szczerze - z moim tempem oglądania jak obejrzę to już dawno jest po recenzjach wiec najczęściej albo przed albo wcale
I tak np. recenzję Anny Kareniny przeczytałam
A jeśli już, to najchętniej czytam kilka sprzecznych, bo z reguły i tak wiem, że film obejrzę i własne zdanie sobie wyrobię i tak Nie znoszę tylko bezmyślnie spoilerowych recenzji
Hortensja - Śro 12 Gru, 2012 15:15
Ja nienawidze opinii filmwebowych typu "film beznadziejny, bo NIC SIE W NIM NIE DZIEJE". Tak poza tym bardzo lubie recenzje, jestem jak najbardziej za istnieniem fachowej i kulturalnych dyskusji.
elbereth - Śro 12 Gru, 2012 15:59
| Hortensja napisał/a: | | Ja nienawidze opinii filmwebowych typu "film beznadziejny, bo NIC SIE W NIM NIE DZIEJE". Tak poza tym bardzo lubie recenzje, jestem jak najbardziej za istnieniem fachowej i kulturalnych dyskusji. |
Na filmwebie to w ogóle większość komentarzy jest poniżej wszelkiego poziomu, ale to chyba norma na wszystkich dużych serwisach społecznościowych. Kulturalną dyskusję to sobie można prowadzić tylko na takich niszowych forach, jak nasze, albo w grupach tematycznych na fejsbuku.
| BeeMeR napisał/a: | A ja czasem recenzje czytam, bo powiedzmy sobie szczerze - z moim tempem oglądania jak obejrzę to już dawno jest po recenzjach wiec najczęściej albo przed albo wcale (...) A jeśli już, to najchętniej czytam kilka sprzecznych, bo z reguły i tak wiem, że film obejrzę i własne zdanie sobie wyrobię i tak Nie znoszę tylko bezmyślnie spoilerowych recenzji |
No właśnie, ale nigdy nie wiadomo, czy nie będzie jakiegoś spojlera. Poza tym recenzje zawsze podpowiadają jakiś sposób interpretacji, a ja wolę oglądać "na czysto". A co do tekstów znikających z mediów zaraz po premierze - dlatego mam w domu archiwum "Kina" z ostatnich kilku lat, żeby można było wrócić w razie czego. Teraz chyba dojdzie jeszcze "Film", bo odkąd naczelny się zmienił w listopadzie, to pismo wreszcie się zaczyna znowu nadawać do czytania. A tak poza tym to w sieci jest sporo materiałów, które nie znikają przecież. Ja np. lubię ten portal: http://www.portalfilmowy.pl/. No i większość krytyków prowadzi swoje blogi, co jest o tyle fajne, że po kilku recenzjach autorstwa tej samej osoby jesteś w stanie wyłapać, czy macie zbieżne gusta. Tu macie przykłady (nie, że akurat te jakoś szczególnie polecam, ale sympatyczne chłopaki z Wrocławia, to niech mają ): http://ianpelczar.blogspot.com/, http://cinemaenchante.blogspot.com/
| BeeMeR napisał/a: | I tak np. recenzję Anny Kareniny przeczytałam |
A polubiłaś? Bo jak nie, to się nie liczy! (joke, joke )
primavera - Śro 12 Gru, 2012 17:36
Być może mam nieco spóźniony refleks ale dopiero wczoraj obejrzałam Dom Snów z Danielem Craigiem i Rachel Weisz w rolach głównych. Baaaaardzo mi sie podobał i polecam gorąco!
Admete - Śro 12 Gru, 2012 19:07
Ja z zasady nie czytam recenzji. Do kina i tak chodzę od wielkiego dzownu, bo nie ma na co. Zrezygnowałam nawet z dowiadywania się co nowego, ambitniejszego grają w wielkich miastach, żeby sobie przykrości nie robić. Moim zdaniem większośc filmów premierowych powinna być od razu dostępna za opłatą w internecie, legalnie. Wtedy szanse byłyby wyrównane pomiędzy mieszkańcami prowincji i dużych miast.
BeeMeR - Śro 12 Gru, 2012 19:17
Filmwebowe recenzje (generalnie społecznościowe) omijam przed obejrzeniem jeśli mi na filmie zależy - tam się roi od spoilerów, a treści... różnie - czasem i tam zdarzają się dobrze napisane perełki.
Poza tym ostatnio odkrywam w sobie pierwsze oznaki Alzhaimera - do czasu jak zabiorę się za film z reguły przeczytane recenzje w większości zapominam - czasem pamiętam główny motyw - np. wzięłam się teraz za ostatnią wersję Trzech muszkieterów: i z czytanej swego czasu rozległej dyskusji tu na forum pamiętałam tylko matriksowy charakter filmu, więc przynajmniej nie przeżyłam bulwersu gatunkowego
Agn - Śro 12 Gru, 2012 21:28
| elbereth napisał/a: | | Teraz chyba dojdzie jeszcze "Film", bo odkąd naczelny się zmienił w listopadzie, to pismo wreszcie się zaczyna znowu nadawać do czytania. |
Dobra wiadomość, może znów zacznę kupować, bo od lat nie kupowałam. "Film", na którym się wychowałam, aż żal patrzeć, jaki się nudny robił.
Anonymous - Czw 13 Gru, 2012 14:39
Ja to jednak głupia jestem. Oglądnęłam w nocy "Nad życie". Jak ja się spłakałam. A byłam pewna, że mnie nie ruszy. Ehhh
Trzeba było Króla Juliana Oglądnąć w Madagaskarze 3 albo polecaną przez Was bajkę ta drugą o dziewczynie. Dziś będę oglądała. Mama pewnie Titanica zaordynuje.
BeeMeR - Pon 17 Gru, 2012 17:36
Trzej muszkieterowie (2011)
Bardzo przyjemny, dobrze oglądający się film, lekki a nie durny, zabawny a nie głupkowaty, sama czysta przygoda z przymrużeniem oka. Bawiłam się bardzo dobrze i polecam
Admete - Pon 17 Gru, 2012 18:16
Jakoś do tej pory nie udało mi się tego obejrzeć.
Caitriona - Pon 17 Gru, 2012 18:21
| BeeMeR napisał/a: | Trzej muszkieterowie (2011)
Bardzo przyjemny, dobrze oglądający się film, lekki a nie durny, zabawny a nie głupkowaty, sama czysta przygoda z przymrużeniem oka. Bawiłam się bardzo dobrze i polecam |
Się pod tym podpisuję. Sympatyczny film plus zły Orlando Bloom
A ja obejrzałam Pitch Perfect. Mnie się podobało, ale ja lubię filmy muzyczne. Nie ma w nim wielkich gwiazd, ale ogląda się fajnie. Oczywiście najlepsze są momenty muzyczne.
elbereth - Pon 17 Gru, 2012 18:26
Gangster (Lawless) Te wszystkie zachwyty nad mruczeniem Toma Hardy'ego nie były przesadzone! Koniecznie! Mimo że trzeba zamknąć oczy na kilku brutalnych scenach.
BeeMeR - Pon 17 Gru, 2012 18:28
Och Orlando podobał mi się szalenie jako wyfiokowany Buckingham
Caitriona - Pon 17 Gru, 2012 21:42
| elbereth napisał/a: | | Gangster (Lawless) |
Widziałam, podobał mi się. A Hardy'ego lubię już od jakiegoś czasu
| Cytat: |
Och Orlando podobał mi się szalenie jako wyfiokowany Buckingham |
Cały film był udany i bardzo sympatyczny, ale jak go wspominam, to właśnie w pierwszej kolejności przychodzi mi do głowy Orlando
Admete - Pon 17 Gru, 2012 21:53
Teraz żałuję, że nie kupiłam tego dvd za 20 zł w Biedronce. A leżało, trzeba było kupić
Zrobiłam sobie powtórkę z Tajemnic Los Angeles - luuudzie jaki to dobry film. Już mi się trochę zapomniało, że w latach 90 robili takie dobre kino.
elbereth - Wto 18 Gru, 2012 09:07
| Caitriona napisał/a: | | elbereth napisał/a: | | Gangster (Lawless) |
Widziałam, podobał mi się. A Hardy'ego lubię już od jakiegoś czasu |
Och, to wiadomo, ale mi chodziło dosłownie o jego mruczenie w tym konkretnym filmie. Wszyscy się zachwycali po premierze, no i już wiem dlaczego. Absolutnie powalające!
Hortensja - Śro 19 Gru, 2012 08:30
| Admete napisał/a: | | Zrobiłam sobie powtórkę z Tajemnic Los Angeles - luuudzie jaki to dobry film. |
Zawsze to powtarzam Ja go naprawde wielbie.
primavera - Śro 19 Gru, 2012 17:13
ditto!
|
|
|