To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Richard Armitage - Vicar of Dibley (Pastor na obcasach) 2007

Harry_the_Cat - Pon 21 Kwi, 2008 23:16

Ale w piątek chyba nie...
Gosia - Wto 22 Kwi, 2008 23:12

Ciekawe co Ci się bedzie tam najbardziej podobac :lol:
Gosia - Śro 23 Kwi, 2008 17:07

A uwazasz ze cos bedzie widac? :mrgreen:
Anonymous - Śro 23 Kwi, 2008 18:29

o to jakiś "fajny" bardzo serial? taki fajny, fajny?
Anonymous - Śro 23 Kwi, 2008 18:49

no tak skoro to coś jest poza mym zasięgiem to pewnie jest zarąbiste. bo ja mam w sumie trudne życie.
Anonymous - Śro 23 Kwi, 2008 19:11

Mag13 napisał/a:
Ale film o psychoterapeutce od spraw seksu powinien chyba coś wnieść w moją edukację sentymentalną?

a ile wniósłby w moją :P
Mag13 napisał/a:
No bo autentyczny obóz pracy musi coś oznaczać

to już nie jest obóz pracy to już po prostu niemal obóz zagłady :paddotylu:

Anonymous - Czw 24 Kwi, 2008 21:09

Mag13 napisał/a:
Proporcja - cztery sceny na sześć odcinków
:thud: o mniam :)
Mag13 napisał/a:
Ale jakby co, to dysponuję......
propozycja? czyżby? :cmok:
Mag13 napisał/a:
Jak tam katorżnicze życie studenta?

weekend, wyśpię się. wreszcie, załamuje mnie ogrom nauki przed sesją i wczorajszy kolos, ale mgr wyczaił mnie na korytarzu dziś i rzekł, ze "jest dobrze pani katarzyno" więc trzymam się tego jak tonący brzytwy bo w sumie wiem, że skopałam, bo jestem leniwa i głupia.

dlaczego rozmawiamy o tym w tym temacie? :mysle: bo się łączy. Pani Pastor jest baaardzo do mnie podobna, bardzo. I po cichu licze na takiż happy end

Anonymous - Pią 25 Kwi, 2008 09:50

Mag13 napisał/a:
, to jedyna różnica pomiędzy mną a Vicar jest co do imion - moi szanowni rodzice byli tak leniwi, że mi nawet drugiego nie nadali

to taj jak moi.
Mag13 napisał/a:
Czy Lady przypadkiem nie oglądała też RA w przededniu zamiast w pocie czoła poświęcać się wiedzy?

ee niee to było w przededniu angielskiego i zaliczania końcowego z ćwiczeń z konstytucji-prostytucji co to drugie mi sięfarcnęło. w dzień before administracji ostro się uczyłam. no może sobie puściłam pioseneczkę ślubną ;p. bo jak już pisałam chyba ze sto razy uwielbiam tą nutę.

Anonymous - Pią 25 Kwi, 2008 22:52

Mag13 napisał/a:
Mógłby być w ostateczności nawet jakiś księgowy!

na bezrybiu i rak ryba.
chociaż nie ja kręcę nosem, albo ideał, albo :grobek: chociaż powoli kapituluję.
a i dlaczego w angli tak nie lubią księgowych? chyba, że robią im rozliczenia za free?

Anonymous - Sob 26 Kwi, 2008 11:26

To tak jak my zbijamy z policjantów :D
dowcipy są niezłe. Ten z prawnikiem przypadł mi do serca :D

Anonymous - Nie 27 Kwi, 2008 10:23

Mag13 napisał/a:
W ramach samokrytyki muszę dodać, że przegląd Googli wykazał, że nie ma żadnych stron żartów o historykach!!!

widocznie są bardziej nudni niż prawnicy i historycy razem wzięci, że nie ma po co układać dowcipów :wink: :mrgreen:

Anonymous - Pon 28 Kwi, 2008 08:47

Mag13 napisał/a:
Wracam do punktu przyjścia - ostatecznie nawet i księgowy, byleby wyglądu Harry'ego Jaspera!

czy istnieje jakaś profesja, tak śmieszna/nudna itp, że uprawiajacy ją pan nawet z twarzą Harry`ego byłby nie do przyjęcia?

Anonymous - Nie 29 Cze, 2008 16:09

Odzyskawszy płytę z "Vicar of Dibley nie mogłam oprzeć się pokusie i oglądnęłam kolejny raz na tych dwóch odcinkach rechoczę od początku do końca... to warte oglądania jest nawet gdyby tam nie było Ryśka i tutaj me pytanie jakby ktoś miał cały serial do udostępnienia byłabym wdzięczna dozgonnie a nawet dłużej
Anonymous - Nie 29 Cze, 2008 21:37

Mag13 napisał/a:
Choć Dawn French jakby nieco chudsza jednak była!

widocznie chciała wziąść przykład ze mnie ;P
Kurczę mam straszną ochotę na ten serial :frustracja: a tutaj ani kanału gdzie mogłabym oglądnąć

beatrycze - Pon 30 Cze, 2008 08:53

Mag13 napisał/a:

Ale obejrzawszy niedawno na BBC Entertainment sześć pierwszych odcinków odniosłam wrażenie, że jednak interesuje mnie wyłącznie Harry Jasper Kennedy! :ops1:



Oglądałam chyba ze sto razy części z Rysiem "Vicar..." i Harry jest odjazdowy ,zupełnie inny niz w "Północ południe" ale czarujący ...a jego uśmiech ...zniewalający.Geraldine wydawała mi się niezbyt atrakcyjną kobietą , ale razem z Ryśkiem stworzyli niesamowitą parę.Podziwiam aktorstwo tych dwoje i to jak pokazali prawdzxiwą chemię między sobą było rewelacyjne. :serce:

Anonymous - Pon 30 Cze, 2008 09:51

Rysiek nie miał tam z dużo pola, żeby popisać się swymi umiejętnosciami komdiowymi, a humor tych dwóch odcinków mnie zabija :rotfl:
trifle - Pon 30 Cze, 2008 11:17

Eeee, Rysiek to tu nie miał jakieś szałowej roli. Ani zabawnych tekstów szczególnie, był jak wisienka na torcie ;) Do pooglądania. W tych odcinkach to chyba najbardziej lubię tę przyjaciółkę Geraldine i tego, który powiedział, że byliby głupi, gdyby rysowali, kiedy naga kobieta stoi przed nimi, ale nie pamiętam jak się nazywał :D
Anonymous - Pon 30 Cze, 2008 12:04

Ci panowie są świetni :mrgreen: a przyjaciółka też wymiata do łez bawi mnie ta scena z maską Matki Teresy z Kalkuty i te miny Geraldine
beatrycze - Pon 30 Cze, 2008 15:23

Może nie był zbyt komediowy ale był autentycznym w różnych śmiesznych sytuacjach. Scena gdy Harry przychodzi do Geraldine kiedy Ona ogląda "Rozważną i romantyczną" i oboje zaczynają komentować zachowanie Eleonory i Rysiu nie może opanować się i zaczyna się śmiać już poza rolą i to jest poprostu rozbrajające.
spin_girl - Wto 01 Lip, 2008 11:26

To w ogóle jest urocze jak on cały czas walczy ze sobą, żeby się nie roześmiać. Widać jak hamuje śmiech. Mam wtedy ochotę dać mu buzi :cmok:
beatrycze - Wto 01 Lip, 2008 20:18

Cała tu wykreowana przez niego postać jest urocza .Tak nieśmiało adoruje Geraldine ,że chciałoby się być na jej miejscu.O kurczę ....Oj Ryśku Ryśku... co Ty robisz z tymi babami!!! :ops1:
Anonymous - Wto 01 Lip, 2008 21:03

beatrycze napisał/a:
Oj Ryśku Ryśku... co Ty robisz z tymi babami!!!

do szaleństwa niewiasty doprowadza, owszem jest niesmiały taki delikatny miodek taki

beatrycze - Śro 02 Lip, 2008 09:15

Mag13 napisał/a:
Czy RA nie powiedział kiedyś, że uwodzić można nawt plecami (albo coś w tym stylu....) :-D
zgadzam się w zupełności ,uwodzenie palcami przez Rysia na przyjęciu u Thortonów ,aż dreszcz przechodzi.
A w Vicar było mu trudno zachować powagę, bo kręcono te sceny w studio w obecności publiczności! Choć aktor powienien umieć zachować powagę....

Właśnie ze względu na te zmiany w tonie głosu RA każde podłożenie głosu lektora jest zbrodnią! Nie słychać wówczas tego, co najładniejsze.... :serduszkate:

Dlatego wszystkie filmy z Rysiem oglądam bez lektora. Ten głos ...film wszystko traci bez tego głosu

spin_girl - Śro 02 Lip, 2008 09:46

Obejrzałam N&S z lektorem raz i więcej nie zamierzam. Okazuje się, że głos jest jednak bardzo ważny i może znacząco wpływać na atrakcyjność danej osoby.
beatrycze - Śro 02 Lip, 2008 12:13

Zaczęłam oglądać N&S z lektorem ale łapię sie na tym, że ciągle szukam głosu Rysia między słowami lektora .To idiotyczne ,więc przerwałam i znowu oglądam z napisami. Nawet inni aktorzy w N&S także mają charakterystyczne głosy bez których film traci na atrakcyjności.W "Vikar..." lektor zniszczyłby wszystkie żarciki słowne zarówno głównych bohaterów jak i drugoplanowej - :rotfl: rady parafialnej. :cheerleader2:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group