To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Jane Eyre (2006) cz. 1

Gosia - Sob 28 Paź, 2006 12:40

Widze ze scena z nogami zrobila wrazenie. ;)
Niektore te avki bardzo ładne

Podoba mi sie ten tytul: "Every woman has her own idea of Rochester" (Kazda kobieta ma swoja wlasna wizje Rochestera) chyba poprawnie tlumacze ?

Ale jest tez inny: "Sorry Mr Darcy, you've had your day" (Sorry, panie Darcy, miałeś już swój dzień)

Gitka - Sob 28 Paź, 2006 18:37

Właśnie obejrzałam pierwszy odcinek.
Jestem zauroczona!
Jak to cudnie oglądać i rozumieć co do siebie mówię i jaki ten Rochester dowcipny.

:thud:

Gitka - Nie 29 Paź, 2006 09:21

Jestem oczarowana tym filmem.
Wczoraj wieczorem, ogladałam 2 odcinek ze zrozumieniem treści i jestem pod wielkim wrażeniem.
Cudownie jest pokazana kiełkująca miłość do Rochestera, ta akacja z ręką którą ON dotykał (co ona z nią wyprawia) :wink:
Kto tę rękę ściskał... :mrgreen:
I końcówka drugiego odcinka, rozmowa w salonie gdzie siedzi Blanche.
Rochester niby na nią spogląda ale kompletnie jest zauroczony Jane której nie chce wypuścić od siebie.
Uwielbiam ten serial i Rochestera, ale przede wszystkim Alison!


Alison - Nie 29 Paź, 2006 10:28

A a propos smarkania, wypatrzyłam, że w scenie oświadczyn, on jej na samym początku podaje chusteczkę, której ona nie bierze! No durna, a potem smarki do kolan jej spływają, zawsze się w tej scenie stresuję o klapy jego surduta, a następnie pocałunek. Co to jednak taki aktor musi przeżyć, chyba Toby dostał jakąś premię za pracę w uciążliwych warunkach :razz:
I jeszcze uwielbiam jego radość jak oświadcza, że jadą do miasta na zakupy. Boże jest taki szczęśliwy!
[wzdycha] Kiedy to ktoś ostatnio tak się cieszył, że ma iść ze mną na zakupy? :roll:

Gitka - Nie 29 Paź, 2006 10:44

No zasmarkaną Jane, troszeczkę trudniej pokochać ale tylko troszeczkę.
Tak jak już Gosia pisała, ona w rozpuszczonych włosach wygląda bardzo interesująco.



Alison - Nie 29 Paź, 2006 11:54

A mój syn na nia patrzeć nie może. Cały czas mówi, że ma koszmarne usta i nos taki, że może palić pod prysznicem, bo jej ognia nie zaleje :? ??:
Faceci są bezlitośni, i przyznaję samokrytycznie, ze jednego takiego i ja ofiarowałam temu biednemu światu :oops:

Alison - Nie 29 Paź, 2006 12:25

Mój syn ma świetne poczucie humoru i jak siedliśmy następnego dnia, po tej pierwszej porażce, to przy czołówce, powiedział zamyślonym głosem - nie sądziłem, że przyjdzie mi drugi raz oglądać TAKI film, ale kto to wie co mu życie przyniesie... :wink:
A przy scenie kiedy John Reeds wali Jane książką w tzw. "bezłeb" to komentarz był taki: noo matka, ale wy mocne filmy ogladacie, krew się leje, nigdy bym nie przypuszczał ;-)

Harry_the_Cat - Nie 29 Paź, 2006 12:33

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Ten film to chyba jeszcze nie jest TAKI najgorszy... Właśnie sobie czytam, jaki zachwycony był tą powieścią Thackeray.
A poza tym, może kiedyś zdobędzie gdzieś kilka dodatkowych punktów za tak dokładną znajomość tej ekranizacji :wink:

Gosia - Nie 29 Paź, 2006 13:47

Giteczko, mi tez sie bardzo podoba ta scena, gdy ona wraca po pozarze i tak tą swoją rękę całuje. Swietna scena i bardzo dobrze zagrana.
Naprawde lubie ten film :D
A ona w niektorych scenach wyglada naprawde ładnie.

Alison - Nie 29 Paź, 2006 21:08

Śliczny ten III odcinek. Toby tak pięknie zagrał tą przemianę po oświadczynach, jest taki promienny, szczęśliwy, oczy mu się aż śmieją. Tak jakby w ogóle nigdy nie miał żadnego ciężaru na barkach.
Co do sceny oświadczyn, to właściwie nigdy za nią nie przepadałam ani w książce, ani w żdanym filmie. Trochę sobie z nią okrutnie pogrywał, czekał tak długo, aż mu wszystko wyłożyła kawę na ławę, nigdy mi się nie podobało to igranie z jej uczuciami.

I nie wiem już po raz, który muszę rozpłynąć się nad muzyką. Boże ile tam jest tematów! Strasznie lubię ten neurotyczny, towarzyszący jego wspomnieniom z Paryża i Karaibów.
Chciałabym mieć całą ścieżkę dźwiękową. Toby każący sobie namiętnym głosem wyobrażać woń kwiatów i błyszczące jedwabie....mmmm z tą muzyką w tle. Odjazd! :cool:

Gosia - Nie 29 Paź, 2006 21:17

Ja tez nie lubie, jak zneca sie nad nia, az doprowadza do tego, ze ona wyrzuca z siebie te wyznania. Az do ostatniej chwili kaze jej wierzyc, ze ona powinna opuscic Thornfield..
Alison - Pon 30 Paź, 2006 10:46

Gosia napisał/a:
Ja tez nie lubie, jak zneca sie nad nia, az doprowadza do tego, ze ona wyrzuca z siebie te wyznania. Az do ostatniej chwili kaze jej wierzyc, ze ona powinna opuscic Thornfield..


Chłopy są wredne i tyle. Dobrze, że jej choć potem wynagradza. Tak się ślicznie nie może z nią rozstać w tym deszczu i dba żeby się nie zaziębiła od mokrych łaszków, i w ogóle. .. Stara Fairfax w tej scenie jest po prostu jak wrzód na miejscu do siedzenia, ale trudno.
Siedzę w tej robocie jak na szpilkach, bo tak mnie ciągnie do Thornfield z powrotem! :-)

Harry_the_Cat - Pon 30 Paź, 2006 10:59

Gosia napisał/a:
Ja tez nie lubie, jak zneca sie nad nia, az doprowadza do tego, ze ona wyrzuca z siebie te wyznania. Az do ostatniej chwili kaze jej wierzyc, ze ona powinna opuscic Thornfield..


Wczoraj sobie czytałam ten fragment. On zachowuje się tam po prostu wrednie - w książce jeszcze bardziej niż w filmie!

Alison - Pon 30 Paź, 2006 11:31

Harry_the_Cat napisał/a:
Gosia napisał/a:
Ja tez nie lubie, jak zneca sie nad nia, az doprowadza do tego, ze ona wyrzuca z siebie te wyznania. Az do ostatniej chwili kaze jej wierzyc, ze ona powinna opuscic Thornfield..


Wczoraj sobie czytałam ten fragment. On zachowuje się tam po prostu wrednie - w książce jeszcze bardziej niż w filmie!


Ale słodki drań jest ,nie ma to tamto. W filmie scena w karecie jak snuje plany jak to ją bedzie ozłacać biżuterią i po pałacach królewskich obwozić jest słodka ;-)

Harry_the_Cat - Pon 30 Paź, 2006 11:58

Jak to z nami babami jest , że my takich słodkich drani lubimy??
Alison - Pon 30 Paź, 2006 12:19

Harry_the_Cat napisał/a:
Jak to z nami babami jest , że my takich słodkich drani lubimy??


Głupie i naiwne jesteśmy, ale zanim przejrzymy na oczy, to życie jest takie piękne, że chyba jednak warto (?) :wink:

Gosia - Wto 31 Paź, 2006 00:16

Powiedz, ze wszystkie damy sa wdzieczne Twojej latorosli, beda z niego ludzie ;)

Wlasnie spedzilam upojny wieczor z dwoma odcinkami "Jane Eyre" i wiecie co?
BARDZO lubie ten film, tą wersję oraz Ruth i Toby`ego. Tyle fajnych scen! Taka piekna muzyka!
Toby mnie do siebie naprawde przekonal (a moze pamietacie jak po obejrzeniu pierwszego odcinka w wersji orygianalnej bylam sceptyczna ;) ). Ma ładny glos i ładnie się usmiecha.
W scenach gdy sie przekomarzają, ja sama sie usmiecham razem z nimi.
To moja ulubiona wersja "Jane Eyre"! :D

Anonymous - Wto 31 Paź, 2006 01:40

to ja powiem, że ja jak zawsze chyba, byłam bardzo otwarta na nową wersję. Oczywiście karpik Ruth nie bardzo mi leżał, ale nigdy nie krytykuję filmu na podstawie zdjęć.
No i mimo waszych negatywnych uwag (tzn wiekszosci z Was :D ) I odcinek bardzo mi przypadł do gustu, Tobey i Ruth takoż. Jest to zdecydowanie moja ulubiona wersja i nawe Ciaran i Samantha ustapili palme pierwszenstwa :D

Alison - Śro 01 Lis, 2006 10:08

Oj Caitie, jak ja kocham Twoje tapetki. Chyba dojrzeję w końcu żeby zmienić, już tę prawie odwieczną, całuśną z N&S i palnę sobie pana R., bo i ja przepadam za tą sceną. Moja zdolniaszko miła, cóż moja pulpita by bez Ciebie zrobiła? ;-)

A wczoraj były kolejne jajka bo padały hasła: I co, to jeszcze nie koniec, po takich wyznaniach, ona jeszcze od niego ucieknie, a co się stanie?!
Ktoś im przerwie ten ślub? Co, Bertha wpadnie do kościoła?
Mamo i co teraz będzie, no powiedz!

Obśmiałam się okrutnie. Może narodzi się nam wielbiciel Jane Eyre płci męskiej?! Byłabym bardzo kontenta, a Wy? :banan:

Gosia - Śro 01 Lis, 2006 10:12

Moze dojdzie do tego, ze Twoj syn bedzie tu pisal wraz z nami zachwyty nad filmami ;)
E, nie podejrzewam zeby tak bylo.
A powiedz Ali, ogladal N&S czy Bleak House, a jesli tak to co on na to ?
Moze pisalas juz o tym, ale nie pomne.

Alison - Śro 01 Lis, 2006 10:29

Gosia napisał/a:
Moze dojdzie do tego, ze Twoj syn bedzie tu pisal wraz z nami zachwyty nad filmami ;)
E, nie podejrzewam zeby tak bylo.
A powiedz Ali, ogladal N&S czy Bleak House, a jesli tak to co on na to ?
Moze pisalas juz o tym, ale nie pomne.


Nie, nie ogladał, tzn. jak zwykle zerkał przez ramię i coś tam komentował.
On pod tym względem traktuje mnie z wielką pobłażliwością. Pamietam jak się musiałam kryć, bo dziwnie mi się przyglądał, nie mogąc zrozumieć, że można po raz setny oglądać jedną scenę (to była D&U'95 z Colinem :oops: )
Potem tak samo robił z Władcą Pierścieni, więc mu udowodniłam, że jednak można ;-)
Nie sądzę, żeby stał się wielbicielem "takich" filmów, bo oprócz tego co wyżej napisałam, stwierdził też, że najlepsza w tym filmie jest Adelka, i że właśnie ona najbardziej nadaje się na avatar :oops: :lol:

Gosia - Śro 01 Lis, 2006 10:41

Eeeeeeee, żartował chyba z ta Adelką, nie ? :shock:
Gosia - Śro 01 Lis, 2006 12:21

Obejrzalam trzeci odcinek a moje uczucia niech wyrazi jedna jedyna ikonka:
:thud:
Naprawde lubie ten film, I Toby`ego i Ruth. I bardzo podoba mi sie muzyka, zwlaszcza ta z epizodow karaibskich, taka omdlewajaca .......

Alison - Śro 01 Lis, 2006 13:48

Gosia napisał/a:
I bardzo podoba mi sie muzyka, zwlaszcza ta z epizodow karaibskich, taka omdlewajaca .......


Taaak! Już pisałam, że ta muzyka włazi pod skórę, wczoraj jak się do mnie przypięła, to calusieńki dzień ją bezwiednie nuciłam. Prawda, że ścieżynka z głosem Tobiego by nie była zła?

A z Adelką to jasne, że jajecznica, kto o zdrowych zmysłach by się Adelką zachwycał, to był taki dowcip przekorny ;-) mój syn po swoim tacie odziedzidziczył osiąganie przyjemności prowokacyjnym wygłaszaniem szokujących opinii. Chwała Bogu jak ktoś zna delikwenta i wyczuwa, że to wygłupy, bo jak komuś poczucia humoru nie staje, to...bywa różnie z odbiorem ;-)
Boże, nie wiem co ja tu robię! :shock:
Miałam nie siadać do kompa!
Zmykam! Jakby co, to mnie tu nie było!!!

Gosia - Śro 01 Lis, 2006 18:17

Alison napisał/a:
ta muzyka włazi pod skórę, wczoraj jak się do mnie przypięła, to calusieńki dzień ją bezwiednie nuciłam.

Kurcze Ali, mam to samo :shock:
Caly czas ją slysze ... :D



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group