To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Wojna i pokój (2007)

Kaziuta - Wto 25 Gru, 2007 23:59



Piękny jest, nie ma to, tam to. :slina:

Matylda - Śro 26 Gru, 2007 00:02

Ale dość poważnie wyglądał jak na młodego Bołkońskiego
No i jak wielu Włochów niski

Dorfi - Śro 26 Gru, 2007 00:15

trifle napisał/a:
A mi się nie chce w głowie wyłączyć walc z Maskarady i tak sobie wyobrażam, jakby to było pójść na taki bal i zatańczyć takiego walca :serduszkate: tamtaram, tararam... :serce2: :serce2:

Mnie się marzył jako pierwszy taniec na moim weselu. Niestety orkiestra go zagrać nie umiała a ja nie miałam nagrania :(
To jest chyba najpiękniejszy walc jaki słyszałam w całym moim życiu. A kiedyś, młodym dziewczęciem będąc, marzyłam, żeby go zatańczyć w sali balowej na zamku w Łańcucie :rumieniec:

Gosia - Śro 26 Gru, 2007 00:23

Kaziutko, chcesz mnie zabic przed noca? On tu wyglada lepiej niz w tym filmie :thud:
Dorfi - Śro 26 Gru, 2007 00:27

A tak mi się jeszcze przypomniało. Książkę czytałam bardzo dawno temu, ale czy tam przypadkiem ojciec Andrzeja nie zanudzał wszystkich swoją podagrą i wszyscy musieli koło niega biegać i skakać na każde kiwnięcie palcem? Szczególnie Maria była z nim biedna - taka całkiem zahukana i podporządkowana.
Sofijufka - Śro 26 Gru, 2007 08:40

Matylda napisał/a:
Ale dość poważnie wyglądał jak na młodego Bołkońskiego
No i jak wielu Włochów niski

I słusznie! Bołkoński BYŁ niski!

Maryann - Śro 26 Gru, 2007 09:34

Alison napisał/a:
A tak dla mojej informacji, to czy w czasie podboju Hiszpanii, jakeśmy pod Samosierrą ginęli, to Napoleon też tam osobiście dowodził? Bo, że w Afryce był i pod Austerlitz i pod Waterloo osobiście, to wiem.

Osobiście. :wink:

miłosz - Śro 26 Gru, 2007 10:23

Dorfi napisał/a:
A tak mi się jeszcze przypomniało. Książkę czytałam bardzo dawno temu, ale czy tam przypadkiem ojciec Andrzeja nie zanudzał wszystkich swoją podagrą i wszyscy musieli koło niega biegać i skakać na każde kiwnięcie palcem? Szczególnie Maria była z nim biedna - taka całkiem zahukana i podporządkowana.

"Nieustannie obrażał boleśnie księżniczkę Marię, ale córka nawet nie musiała się wysilać by mu przebaczać. Czyż mógł wobec niej winien i czyż ojciec jej, który, przecie dobrze to wiedziała, kochał ją, mógł być dla niej niesprawiedliwy?"

Anonymous - Śro 26 Gru, 2007 10:38

Kaziutko zabijesz Nas przy swięcie :thud:
Cudny jest.


Czyli, żona pierra kaput? a miały być spojlery wyraźnie zaznaczone

Sofijufka - Śro 26 Gru, 2007 11:11

Tak wygladał pierwowzór Nataszy


Znalazłam link [po rusku], w którym opisane sa perypetie Tatiany Bers-Kuźminskiej, szwagierki Tołstoja [chyba się w niej podkochiwał...].
Przetłumaczyć w wolnej chwili?

Agn - Śro 26 Gru, 2007 11:25

Mogę sobie popłakać w waszym kąciku? Zapaliłam się do oglądania WiP na polszmacie, ale nie dane mi było obejrzeć pierwszego odcinka. I teraz nie będę wiedziała, o co chodzi. To, że książki nigdy w życiu w rękach nie miałam, to się nawet nie przyznaję, bo wstyd.
Chlip, chlip, chlip... :cry2:

Sofijufka - Śro 26 Gru, 2007 11:49

Agn napisał/a:
Mogę sobie popłakać w waszym kąciku? Zapaliłam się do oglądania WiP na polszmacie, ale nie dane mi było obejrzeć pierwszego odcinka. I teraz nie będę wiedziała, o co chodzi. To, że książki nigdy w życiu w rękach nie miałam, to się nawet nie przyznaję, bo wstyd.
Chlip, chlip, chlip... :cry2:

żaden wstyd - wszystko przed Tobą
Tu mam link angielski
http://tolstoy.thefreelibrary.com/War-and-Peace

Gitka - Śro 26 Gru, 2007 11:56

Sofijufko przetłumacz w wolnej chwili, bardzo proszę :kwiatek:

Ja tylko napiszę, że Mikołaj mi się też nie podoba, on jakiś taki bez szyi (dosłownie i w przenośni) tak mi było żal Soni.
Na szczęście ona też będzie szczęśliwa z innym

Kocham się w Bołkońskim :ops1:
http://pl.youtube.com/wat...feature=related

http://pl.youtube.com/wat...feature=related

Sofijufka - Śro 26 Gru, 2007 12:00

lady_kasiek napisał/a:
Kaziutko zabijesz Nas przy swięcie :thud:
Cudny jest.


Czyli, żona pierra kaput? a miały być spojlery wyraźnie zaznaczone


Eeee tam - najwyżej spojlerek lub spojlerątko. Wystarczy na nią spojrzeć, by wiedzieć, że na odstrzał przeznaczona. Za wredna, aby żyć :mrgreen:

Caitriona - Śro 26 Gru, 2007 12:03

Sofijufka napisał/a:
lady_kasiek napisał/a:
Kaziutko zabijesz Nas przy swięcie :thud:
Cudny jest.


Czyli, żona pierra kaput? a miały być spojlery wyraźnie zaznaczone


Eeee tam - najwyżej spojlerek lun spojlerątko. Wystarczy na nią spojrzeć, by wiedzieć, że na odstrzał przeznaczona. Za wredna, aby żyć :mrgreen:

Pierwsza moja myśl jak ją zobaczyłam: wredna baba. Druga myśl: zemrze szybko ;) :)
I jak także za Mikołajem nie przepadam... I jakoś żal mi Sonii, ona do niego nie pasuje, a zakochana.

nicol81 - Śro 26 Gru, 2007 12:24

Maryann napisał/a:
nicol81 napisał/a:
Tołstoj raczej by się nie zgodził, że zwycięstwo cenniejsze, bo on Napoleona nie poważał.

Nie sposób tego nie zauważyć. Ale myślę, że można trochę inaczej rozłożyć akcenty i zachować wymowę pierwowzoru i jednocześnie aż tak bardzo nie mijać się z prawdą.

To byłoby trudne, żeby nie wyszła wersja PC. Typu "Przeminęło z wiatrem" pt. "Lubimy Jankesów". Zwłaszcza, że zredukowano wątki militarno-polityczne. Można by zostawić sympatie pronapoleońskie Pierra, ale on i tak się rozczarował, co do Napoleona
Czy to źle, że w epopeji rosyjskiej przedstawia się Napoleona negatywnie? Moim zdaniem, byłby tylko, gdyby brakowało w filmie i literaturze jego innych przedstawień.

Anonymous - Śro 26 Gru, 2007 13:02

Sofijufka napisał/a:
Eeee tam - najwyżej spojlerek lub spojlerątko. Wystarczy na nią spojrzeć, by wiedzieć, że na odstrzał przeznaczona. Za wredna, aby żyć

No teoretycznie tak, ale w życiu to takim wrednym się najlepiej wiedzie, więc nigdy nic nie wiadomo :wink:

Gunia - Śro 26 Gru, 2007 13:50

124 posty! Miejcie litość. Ja wczoraj nie mogłam się już dopchać, więc wrażeniami podzielę się trochę z dystansu.
Po pierwsze - nie podoba mi się to, że Natasza się zakochała w żonatym Andrzeju. Ale z drugiej strony sprawia to, że ten element instynktu łowieckiego, który w książce zdawał się być przeważający dla jego uczucia tutaj nie istnieje, co jest in plus dla jego charakteru.
Po drugie - dlaczego wycięli Borysa? To moim zdaniem jedna z najbardziej interesujących postaci i śledziłam jego "ewoluowanie" z zapartym tchem, a tu nic.
Po trzecie - Natasza rzeczywiście niezbyt ładna. Jakaś taka trochę hm... żabowata? Nawet mój rodzic autorytatywnie stwierdził, że z niej żaden cud świata. Spodziewałam się, że wypadnie śliczna i słodka, a tu troszkę jej czegoś brakuje.
Po czwarte - dlaczego Andrzej jest taki niski? W scenach z np. Pierrem wypada to trochę nie poważnie. ALE: jak raz strzeli tym oczyskami, to dla mnie może być jak krasnoludek.
On, a dokładnie te jego oczy... :serduszkate: :paddotylu:
Po prostu cudo. Wodziłam za nim przez cały film maślanym wzrokiem i jestem zakochana. ;)
(Jeszcze gdyby nie zakładał nogi na nogę przy siedzeniu, bo wtedy wygląda na jeszcze mniejszego. I dlaczego w jednej scenie chodziła mu po mundurze mucha? A ten żabocik w pierwszej scenie...)
Oczy to on ma jak niebo i ocean jednocześnie - można tylko mdleć w przytłoczeniu ich pięknem i głębokością.
A jak się z tą chorągwią rzucił do walki, to z mamą zgodnie wzdychałyśmy, że jest niezwykły i w ogóle to jaki wysoko postawiony rzuciłby się teraz do walki w pierwszym rzędzie... :serce2:
A jak rozpaczał nad śmiercią żony, to po prostu serce pęka. :cry2:
No - Andrzej przecudny, Maria, Sonia, Mikołaj, hrabiostwo Rostowowie, Pierre, Helena - wszyscy świetni. Może stary Kuragin mógłby mniej przypominać ziemniaka, a bardziej żmiję, ale jego gra jest tak śliska, że nie można mieć zastrzeżeń. Sama akcja nie pozostawiła mi specjalnie trwałych wspomnień, głównie dzięki tym cholernym reklamom, ale kupimy sobie z mamą DVD i obejrzymy w ludzkich warunkach. ;)
Ogólnie jestem zadowolona, ale nie bezgranicznie. Może potem będzie lepiej. :D
EDIT: A ten przystojny i pełen charyzmy młodzieniec, car, mnie powalił. ;)

Gosia - Śro 26 Gru, 2007 14:49

Obejrzalam ostatni 4 odcinek.
Spoilery!

Zakonczenie mi sie nie podoba! :wsciekla: Z dwoch powodow - Jakos po scenach lozkowych (czytaj szpitalnych) wolalabym, zeby Natasza byla z Andriejem. Mimo ze wczesniej zywilam sympatie dla Pierra, ten zwrot ich historii mi sie nie podoba. No chociaz Andriej moglby byc z Sonia. Dobra dziewczyna i bylo mi jej szkoda, choc niestety on ksiaze, a ona corka adoptowana. A co ten glupi Tolstoj zrobil, jak on mogl ? :cry2:
A Natasza w sumie szybko sie pocieszyla :? Wolalabym, zeby Pierre wybral kogos innego, choc go lubilam przez wiekszosc filmu, nie moge mu darowac tej Nataszy :-|
Co do samych obrazkow koncowych - zgadzam sie z Ali - toz to wypisz wymaluj zakonczenie z Bleak House i ta sielanka na koncu mi cos nie lezy Chyba do konca nie moglam odżałowac Andrieja .. :cry2: W dodatku nie wiadomo co z Dolochovem :mysle: Za to Helene i jej ojca ukarali najprzykladniej :D
Bardzo mnie dziwi wybor Marii, za co wlasciwie ona zakochala sie w tym mydlku? Ja bym dla niej miala raczej Denisova lub Dolochova

Alison - Śro 26 Gru, 2007 14:55

Oj wy moje marudki, tu chwalą tam ganią, ładny ale mały, mały ale piękny, świeża ale żaba, żaba za to radosna. Gdybym Was tak nie kochała jak Was kocham, to bym Was rolmalnie zaraziła sekretną chorobą od francuskiego oficera, ale nie zrobię tego, bo czekam na dalsze popisy marudzenia :wink:
Kaziutka Ty po perostu skarby wykopujesz spod ziemi niczym dyjamenty. Ten loczek ach ten loczek, ten krok, ten głos, ten wzroczek, Andriusza, ach Andriusza, tyś jest lubow' maja

Alison - Śro 26 Gru, 2007 14:59

Gosia napisał/a:
A Natasza w sumie szybko sie pocieszyla :?


W tym filmie nie ryzykowałabym takich stwierdzeń, bo słabo jest pokazany upływ czasu. Równie dobrze można powiedzieć, że Andre sie szybko otrząsnął po śmierci Liz, a potem nagle widać ile lat ma jego syn, kiedy on jedzie do Rostowów. Parę razy sie tak nabrałam, a słabo książkę pamiętam. Muszę się za nią zabrać, ale mam jeszcze 2 do skończenia :(

trifle - Śro 26 Gru, 2007 15:02

Alison napisał/a:
Ten loczek ach ten loczek, ten krok, ten głos, ten wzroczek, Andriusza, ach Andriusza, tyś jest lubow' maja [url=http://img241.images...ga5.gif]Obrazek[/URL]


Piękne :rotfl:

Ja się, niestety, w nikim nie kocham :roll: W kochaniu Andrieja przeszkadzają mi jego usty, takie jakieś dziwne :lol: A Dołochow (od parapetu :twisted: ) i Denisow - już nie do końca pamiętam jak wyglądają :zalamka:

Ale już za półtorej godzinki wszystko się odświeży... :excited:
Ciekawe, kiedy na dvd wydadzą...

trifle - Śro 26 Gru, 2007 15:03

Alison napisał/a:
Gosia napisał/a:
A Natasza w sumie szybko sie pocieszyla :?


W tym filmie nie ryzykowałabym takich stwierdzeń, bo słabo jest pokazany upływ czasu. Równie dobrze można powiedzieć, że Andre sie szybko otrząsnął po śmierci Liz, a potem nagle widać ile lat ma jego syn, kiedy on jedzie do Rostowów. Parę razy sie tak nabrałam, a słabo książkę pamiętam. Muszę się za nią zabrać, ale mam jeszcze 2 do skończenia :(


Proszę nie spojlerzyć :cry2:

Gosia - Śro 26 Gru, 2007 15:05

Spoiler mozliwy!

A to ze Andriej maly wcale mi nie przeszkadza, za to Pierre wyglada czasem niezgrabnie jak jaki niedzwiedz. Oj stracil on moja sympatie po tym zakonczeniu :-|
Za to Andriej taki zarosniety i umeczony :serduszkate:
Nataszy za to spotkanie z Andriejem i opieke nad nim odpuscilam tego Anatola. ale pozniej... :-|

Alison - Śro 26 Gru, 2007 15:19

Gosia napisał/a:
Za to Andriej taki zarosniety i umeczony :serduszkate:


Praftaaaa? :serduszkate:
Gosia napisał/a:
Nataszy za to spotkanie z Andriejem i opieke nad nim odpuscilam tego Anatola. ale pozniej... :-|


Eee co tam, wiadomo, że samotna kobieta w tamtych czasach..., a oni przyjaźnili sie od zawsze, Pierre sie w niej podkochiwał, ale i tak kibicował i jej, i Andrzejowi. Lepiej, że to on się nią zaopiekował. Oni sie tak doskonale rozumieli. Tak na to spójrzmy. I widzę, że masz takie same odczucia po zakończeniu. No patrz, jak to babom trudno dogodzic, niby kochają happy endy, ale luuudzie, bez przesadyzmu!!! :zalamka:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group