Ekranizacje - Perswazje Persuasion (2007)
Admete - Pon 26 Mar, 2007 19:42
Obejrzałam też krótkie filmiki z Opactwa i mam wrażenie, że oba te filmy będą lepsze od MP.
Anetam - Wto 27 Mar, 2007 15:48
A Anne wygląda tak ładnie kiedy nie ma tak mocno ściągniętego koku na głowie tylko tak luźno.Szkoda,że nie mam itv :sad:.Może jakaś dobra dusza da potem Perswazje na youtuba
Gitka - Sob 31 Mar, 2007 10:01
Sally's looking out for love
Sally as heroine Anne Elliot
http://www.manchestereven...t_for_love.html
Ulka - Sob 31 Mar, 2007 16:30
| Nimloth napisał/a: | | Mi też się to podoba, szczególnie gdy on po przywitaniu z Anną się uśmiecha i mówi "Ladies" - jest uprzejmy, jednak widać, że to spotkanie go nieco wzburzyło. |
Gdzie? Kiedy? :o
Anonymous - Sob 31 Mar, 2007 20:45
Na stronie JA Season, behind the scenes, filmik bodajże pierwszy.
Harry_the_Cat - Nie 01 Kwi, 2007 23:32
Perswazje na razie chyba radzą sobie nieźle, muzyka podobno cudna - Martin Phipps, więc może nie powinno nas to dziwić
ETA - a jednak sa tez negatywne komentarze... Zarzut nr 1 - do scenariusza....
Anonymous - Nie 01 Kwi, 2007 23:43
Tak długo czekam na te 'Perswazje' i tyle mam oczekiwań, że z pewnością się rozczaruje...
Harry_the_Cat - Nie 01 Kwi, 2007 23:48
Podobno na IMDB opinie są bardzo negatywne...
ETA - ja z kolei duzo nie oczekuję bo Rupert mnie na zdjęciach nie zachwyca a Anna to juz
Anonymous - Nie 01 Kwi, 2007 23:50
No ja własnie siedze na IMDB. Wszyscy narzekają na scenariusz, niektórzy na gre aktorów...ale niestety NARZEKAJĄ
Zaczęły się pojawiać pozytywne opinie...
India - Pon 02 Kwi, 2007 00:47
Widzialam...
Niestety 1 okiem i polowa ucha, bo mielismy gosci... Ale ktoras z Was pisala, ze Fryderyk Wentworth jest jej ulubionym meskim bohaterem Austenowskim po Panu Darcy i ja sie pod tym podpisuje... Chyba sie zakochalam...
Niestety nie bardzo podoba mi sie Anna Elliott... Jest taka... nijaka, moze faktycznie jak jej sie lepiej przyjrzec (mam o niej podobne zdanie jako o Jane Bennet... ), ja niestety nie czytalam ksiazki i nie wiem jaka powinna glowna bohaterka byc wg JA... ale szkoda ze nie jest chociaz troszke ladniejsza oczywiscie podoba mi sie o wiele bardziej niz B Piper, ale............
I jeszcze... Siostra Anny, Mary Musgrove jest okropna, straszna, draznila mnie swoim widokiem, nie mam pojecia jaka powinna byc, ale jesli miala byc przewrazliwiona na swoim punkcie osoba, myslaca tylo o swoim zdrowiu i pochodzeniu, i malo rozgarnieta, zeby nie napisac inaczej, to zostala zagrana swietnie...
Admirał Croft gral w DiU 2005 Pana Gardiner
Harry_the_Cat - Pon 02 Kwi, 2007 01:24
Czytam, czytam i jestem co raz bardziej przerażona ... To chyba jest jednak porażka. Nie na skalę MP, ale jednak. ??:
India - Pon 02 Kwi, 2007 01:44
Ja jeszcze dodam od siebie, ze film naprawde mi sie podobal, i zaluje ze nie moglam go ogladac cala soba.......
W scenie pocalunku, kiedy ich usta daza do siebie powoli, ale zachlannie Anna robi zeza... Kurczaki, ten zez popsul mi strasznie ten wspanialy moment...
Ale glowny bohater... jest tak niesamowity... bardzo mi sie podoba jego prezent slubny, gdy patrzy na Anne z takim niesamowitym wyrazem w oczach... zadowoleniem, duma, szczesciem............
Harry_the_Cat - Pon 02 Kwi, 2007 01:46
Ale cos czuję, że Perswazje 1995 pozostana niezagrozone...
Pemberley - Pon 02 Kwi, 2007 10:27
Bylo nierowno.
Poczatek jest tragiczny, mamy znow nieprzyjemnosci biegajacej kamery niczym z Blair Witch Project, a kiedy ojciec Anny wybucha krzykiem, nasuwa sie straszliwe podejrzenie- to bedzie MS po raz drugi. Ale potem zdarzenia i postacie rozkrecaja sie ciekawie, Fryderyk przybywa , mamy kilka ladnych ujec np. jazdy powozem, wal morski ( czy to nie ten sam z "kochanicy Francuza"?)- musze tu pochwalic gre Ruperta, on trzyma ten caly film, jest taki troche Ryskowy, caly czas zimny i wyprostowany, a kiedy na koniec (pocalunek mial byc niczym na peronie ) rozswietla swoja twarz usmiechem, to robi sie bardzo milo. Niestety Anne tez jest nierowna. W kwestiach mowionych nabiera duzego ciepla i godnosci, w niemowionych robi okropne wrazenie zakompleksionej starej panny czekajacej na czyjes zainteresowanie bez poczucia godnosci. Aktorka gra bardzo dobrze, to raczej wina scenariusza, rezysera, no i tragicznej fryzury.
Ale ogolnie nie jest tak zle, po kiepskim wstepie oglada sie to dobrze, no i kiedy dochodzimy do romatycznego zakonczenia, wszystko zle powraca. Dostajemy " Biegnij Lola, biegnij" w sukni empire .
SPOJLER: | Ukryta Wiadomość: | Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość --- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message --- | SPOILER'S END
Moja konkluzja- nie lubie ITV, nadaja sie na komedie, ale nie na Austen.
Film jest bardziej nastawiony na pokazywanie dobrej gry aktorskiej Sally Hawkins, a cala romantyczna historia ma byc jakby tylko tlem dla niej.
Srodek warto obejrzec, na poczatku i na koncu zajac sie herbata i goscmi...
Harry_the_Cat - Pon 02 Kwi, 2007 11:41
No... ja najwyraźniej nie zauważyłam....
bezpaznokcianka - Pon 02 Kwi, 2007 11:56
ja też myślałam, zwłaszcza po Opactwie, które przerosło moje oczekiwania no i po zdjęciach kapitana Wentwortha, że Perswazje to będzie coś. No coś tam było... Anna nie jest taka tragiczna, a jak się uśmiechnie to czasami wydaje się naprawdę ładna i sympatyczna. Nie miała być świeża i dziecinna jak Cathriene, więc uważam, że pannę Elliot ładnie obsadzili. Kapitan to po prostu no... nie sądziłam, ze mi się kiedykolwiek bedzie jakiś blondyn podobał ale na tym koniec moich zachwytów...
bieganina na końcu (spoiler?) to po prostu PO RAŻ KA! chociaż podobało mi się to przed bieganiną... SPOILER
jak Anne czyta list wizytowy od Wentwortha, że on przyjdzie z wizytą. I jak ma przyjść to kurde wszyscy przychodzą. Wygląda to tak zabawnie.. bo oni chcą pogadać, a co chwilę ktoś nowy się pojawia.
A scena pocałunku mogła byc fajna... trochę przydługo Wentworth zwleka moim zdaniem. Aż z irytacji krzyknęłam "no pocałują ją wreszcie!" :razz:
nie ma co.. Opactwo rządzi z całej trójcy
Pemberley - Pon 02 Kwi, 2007 14:20
| bezpaznokcianka napisał/a: | | ja też myślałam, zwłaszcza po Opactwie, które przerosło moje oczekiwania no i po zdjęciach kapitana Wentwortha, że Perswazje to będzie coś. No coś tam było.. |
Ja tez tak mialam. Myslisz, ze nastawilysmy sie zbytnio na " bedzie rewelacyjnie"?? Na niemieckim forum Opactwo zostalo obrocone w pyl i proch, a ludzie spiewaja teraz hymny pochwalne na temat Perswazji...
Perswazje na pewno maja wiecej motylkow, niz Opactwo, ktore bylo nastawione na humor. Opactwo poprowadzono rowno i stonowanie, a Perwazje maja kilka kopczykow krecich na swej drozce...
Anetam - Pon 02 Kwi, 2007 14:37
Jejku aż wam zazdroszczę,że już mogłyście zobaczyć Perswazje z Rupercikiem i Sally. Przyznam jednak,że bardzo zmartwiły mnie niektóre komentarze,bo liczyłam na tą ekranizację najbardziej ze wszystkich trzech.
Admete - Pon 02 Kwi, 2007 15:58
A to ciekawe, że jak na razie Opactwo się tym Damom, które oglądały - podobało najbardziej. Nie spodziewałam się.
Ulka - Pon 02 Kwi, 2007 17:01
| Pemberley napisał/a: |
Ale ogolnie nie jest tak zle, po kiepskim wstepie oglada sie to dobrze, no i kiedy dochodzimy do romatycznego zakonczenia, wszystko zle powraca. Dostajemy " Biegnij Lola, biegnij" w sukni empire .
|
No właśnie na trailerze był jakiś bieg i zastanawiałam się po co. Okropne Mnie już strasznie wkurzyło jak w Perswazjach 95 Anna wybiegała z koncertu-brak totalny godności i kultury (u JA nie mogła nawet patrzeć za często za FW, żeby nie wyjść na chamkę, a tu biegi )
| India napisał/a: |
I jeszcze... Siostra Anny, Mary Musgrove jest okropna, straszna, draznila mnie swoim widokiem, nie mam pojecia jaka powinna byc, ale jesli miala byc przewrazliwiona na swoim punkcie osoba, myslaca tylo o swoim zdrowiu i pochodzeniu, i malo rozgarnieta, zeby nie napisac inaczej, to zostala zagrana swietnie... |
No to chyba dobrze wyszło
Ale widziałam ją, typ urody ma zupełnie nieszlachecki, pan Elliot by się hjej wyrzekł
Pemberley - Pon 02 Kwi, 2007 23:37
| Admete napisał/a: | | A to ciekawe, że jak na razie Opactwo się tym Damom, które oglądały - podobało najbardziej. |
Ja bym powiedziala ex aequo. Perswazje maja Ruperta
achata - Wto 03 Kwi, 2007 17:17
| Pemberley napisał/a: | No i zrozumialam juz, czemu niektore osoby tak denerwuja sie A.Daviesem i jego podejsciem do Austen, jako ze dotad tylko czytalam jego wypowiedzi i mnie to bawilo. Robi wrazenie starego satyra, a jego sposob mowienia mial w sobie cos nieprzyzwoitego. Ale Opactwo zostalo nakrecone wedlug jego scenariusza i jak dla mnie sie swietnie broni. |
To reszta nie była wg. Davisa? To muszę się poddać. "Opactwo Northanger" było zdecydowanie najlepsze i chyba nie tylko dzięki znakomicie dobranej obsadzie.
Anetam - Wto 03 Kwi, 2007 20:09
A ja dzięki Pemberley zobaczyłam kawałki z Perswazji i jednak uważam,że mimo wszystko dorówna Opactwu,a może nawet będzie dużo lepsze,bo romantyczniejsze
achata - Wto 03 Kwi, 2007 22:11
| India napisał/a: | Ja jeszcze dodam od siebie, ze film naprawde mi sie podobal, i zaluje ze nie moglam go ogladac cala soba.......
W scenie pocalunku, kiedy ich usta daza do siebie powoli, ale zachlannie Anna robi zeza... Kurczaki, ten zez popsul mi strasznie ten wspanialy moment...
Ale glowny bohater... jest tak niesamowity... bardzo mi sie podoba jego prezent slubny, gdy patrzy na Anne z takim niesamowitym wyrazem w oczach... zadowoleniem, duma, szczesciem............ |
Małe pytanko: Indio, czy była ta scena z uwalnianiem Anny od jej niesfornego siostrzeńca? Pamiętam jak wiele dam mówiło, że było jej brak w dotychczasowych ekrenizacjach
Harry_the_Cat - Wto 03 Kwi, 2007 22:21
Ja odpowiem, bo przypadkiem wiem - nie nie było...
|
|
|