To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Opactwo Northanger Northanger Abbey (2007)

trifle - Pią 13 Kwi, 2007 12:17

Harry_the_Cat napisał/a:
Dobrze, że Ci się podobało... Ja się obawiam (chociaż mi to zasugerowano, sama o tym nie pomyślałam.. :rumieniec: ) , że tak tu biję pianę, że będziecie się nie wiadomo czego spodziewać i Was to rozczaruje...
A przy Perswazjach z kolei efekt może być odwrotny ... :roll:


Hehe, już nie raz, nie dwa, było tak, że mi ktoś mówił "jaki to świetny, genialny film, musisz obejrzeć, na pewno ci się spodoba", oglądałam i phuuuuuu, nic, czekałam na momenty, w których mnie zachwyci i jakoś nie mogłam znaleźć. I odwrotnie "beznadziejny film", a mi się podobał, WIĘC - w miarę możliwości nauczyłam się być obiektywna ;)
A ten film jest po prostu dobry, tak przyjemnie się go ogląda.. no ach :rumieniec:

Annette - Nie 15 Kwi, 2007 20:21

Marija napisał/a:
Buuuuuuuuu............To kiedy to gdzieś będzie do obejrzenia?


Bardzo dobre pytanie :cry2: chyba tylko cud jakiś może pomóc :shock:

Harry_the_Cat - Pon 16 Kwi, 2007 21:31

Ja mam ważne pytanie.... Za każdym razem, jak oglądam scenę oświadczyn (tak co najmniej raz dziennie w różnych postaciach - albo urywki, albo teledyski albo cały film... :oops: ), to się zastanawiam nad jedną rzecza i nie mogę sie zdecydowac - czy to Catherine pcha Henry'ego na to drzewo, czy to on ciągnie ją za sobą...

Jakieś sugestie?

Alison - Pon 16 Kwi, 2007 21:41

Hmm, ja myślę, że on ją zdecydowanie ciągnie. Popatrz, jak ją w talii trzyma, sięgnął tak głębiej żeby ją przygarnąć, a że ona się poddaje temu ciągnięciu, to i poniekąd pcha go tzw. siłą inercji :roll: Ale myślę, że siła ciągnięcia zdecydowanie przewyższa tę drugą :cool:
Harry_the_Cat - Pon 16 Kwi, 2007 21:44

No w sumie tez jak się przyglądam to tak mi się wydaje, tylko wszyscy na około mówią, że to ona go pcha. Ja wiem, że ja ślepa, więc pomyślałam, ze zasięgnę porady jakiejś...

Ona bardzo chetna (po tych wszystkich swoich fantazjach :cool: ), ale on też jest dosyć skory :cool:

Alison - Pon 16 Kwi, 2007 21:50

Harry_the_Cat napisał/a:
No w sumie tez jak się przyglądam to tak mi się wydaje, tylko wszyscy na około mówią, że to ona go pcha. Ja wiem, że ja ślepa, więc pomyślałam, ze zasięgnę porady jakiejś...

Ona bardzo chetna (po tych wszystkich swoich fantazjach :cool: ), ale on też jest dosyć skory :cool:


Dziwisz im się? :wink:
Ja jeszcze za chwilkę zerknę, to Ci autorytatywnie jakem Matka powiem kto kogo.
Poczekaj chwilkę... :cool:

Gosia - Pon 16 Kwi, 2007 21:54

On ja ciągnie, ale że ona ma dużo energii i wielki zapał, to wygląda jakby ona go pchala :mrgreen:
W sumie wydawalo mi sie nawet jak ogladalam to po raz pierwszy, ze to ona go ciagnela a nie on ją ;)

Alison - Pon 16 Kwi, 2007 21:56

No więc to jest tak (Bosz... jak miło było znowu Henrysia usłyszeć. :oops: ). On ją zdecydowanie ciągnie, ona jest niższa więc idzie za nim na paluszkach, bo musi ustyma sięgnąć ust jego, ale łapkami się o niego musi opierać, coby równowagi nie postradać (co może mniej pojętnym sugerować to pchanie). On po paru krokach jakby tę równowagę z lekka traci, bo nie wie ile tam jeszcze za nim do tego muru zostało i tak razem ich ciągnie do punktu podparcia. Więc nikt nikogo nie pcha i bronić tego bedę jak Ordon swej reduty. :wink:
Harry_the_Cat - Pon 16 Kwi, 2007 21:59

Dziękuję za tę szczegółowa analizę... :thud:
Alison - Pon 16 Kwi, 2007 22:00

Harry_the_Cat napisał/a:
Dziękuję za tę szczegółowa analizę... :thud:


Fjesz, sze cała przyjemność jest i tak po mojej stronie, bom miała pretekst i fogóle...

Harry_the_Cat - Pon 16 Kwi, 2007 22:09

Ja sobie jeszcze pozwole potem to dokładnie sprawdzić... :cool:

Tak gwoli ścisłości... Nie żebym miała inny powód, of kors... :rumieniec:

Alison - Pon 16 Kwi, 2007 22:10

Ja to mam inny, nieprzyzwoity trochę problem, ale już po 22.00. Otóż czy ktoś wie jak kręcili tą scenę wannową? Czy ona rzeczywiście była taka rosołowa? Bo on ma wzrok wmurowany w jej twarz, a tak mi się cóś wydaje, że pastor nie pastor, każdy normalny facet ogarnąłby wzrokiem to God's creation, a nie gapił się w ślipka :roll: :wink:
Harry_the_Cat - Pon 16 Kwi, 2007 22:16

Alison napisał/a:
Ja to mam inny, nieprzyzwoity trochę problem, ale już po 22.00. Otóż czy ktoś wie jak kręcili tą scenę wannową? Czy ona rzeczywiście była taka rosołowa? Bo on ma wzrok wmurowany w jej twarz, a tak mi się cóś wydaje, że pastor nie pastor, każdy normalny facet ogarnąłby wzrokiem to God's creation, a nie gapił się w ślipka :roll: :wink:


Powiem, co wiem.

Wiem, że kręcili tę scene na jakiejś łące i gapiły sie na nia 2 konie... :roll: Tylko tyle Felicity powiedziała. Nic nie mówiła, czy była naga, czy nie. Wydaje się, że jednak była..
No ale skoro to był sen Catherine, to wiesz mogło być nieco inaczej niz by się mogło wydawać ...
Ale musze przyznać, że tez sie nieco nad ta sceną zastanawiałam... :cool:

Alison - Pon 16 Kwi, 2007 22:22

Harry_the_Cat napisał/a:
No ale skoro to był sen Catherine, to wiesz mogło być nieco inaczej niz by się mogło wydawać ...


Sen nie sen, tyż musiał być jakoś nakręcony. Na łące mówisz? Toć Heniek z jakowyś krzaczorów wychodzi, pólmrok taki, woda mydlana, żeby nie prześwitywało, ja myślę, że ona jednak była naguskiem, a on jest gentelmanem i jej nie zawstydzał i wzroku nie rozpuszczał po manowcach jej bożej kreacji :wink:
O matko, chyba, że ON taki wstydliwy! :shock: Nie wiem czy by mi sie to podobało... :neutral:

Harry_the_Cat - Pon 16 Kwi, 2007 22:24

Nie wiemy, czy udało się tę scenę za jednym razem nakręcić... :cool:

Na pewno czytałam gdzieś, że była tez taka scena, że on tam paradował bardzo "cravatless" ale ją wycięli w końcu... :cry2:

PS. Wróciłyśmy do dialogu... Ale dobrze, że wróciłaś, bo tak to nikt do tego wątku nie zaglądał... :wsciekla:

trifle - Pon 16 Kwi, 2007 22:26

Jak ja uwielbiam te Wasze analizy :mrgreen:

I on wcale nie wstydliwy, a prawdziwy gentleman, Alison, trzymaj się pierwszej wersji :cool:

Marija - Pon 16 Kwi, 2007 22:28

Harry_the_Cat napisał/a:
dobrze, że wróciłaś, bo tak to nikt do tego wątku nie zaglądał... :wsciekla:
Panbócku wybac...Zaglądać zaglądał, ale co miały my powiedzieć? :? ??: :cool:
Alison - Pon 16 Kwi, 2007 22:32

Harry_the_Cat napisał/a:
Nie wiemy, czy udało się tę scenę za jednym razem nakręcić... :cool: :


Sugerujesz, że to symulacja komputerowa? :cool:

Harry_the_Cat napisał/a:
Na pewno czytałam gdzieś, że była tez taka scena, że on tam paradował bardzo "cravatless" ale ją wycięli w końcu... :cry2:


O Jezusie... :shock: ale chyba nie tak bardzo cravatless, że aż zwis męski dekoracyjny, jak przy tym palu na pustyni :neutral: Nie, nie to nie ta epoka, wtedy mężczyźni byli całodobowo bardzo dekoracyjni :roll:

Harry_the_Cat - Pon 16 Kwi, 2007 22:38

Alison napisał/a:
Harry_the_Cat napisał/a:
Nie wiemy, czy udało się tę scenę za jednym razem nakręcić... :cool: :


Sugerujesz, że to symulacja komputerowa? :cool:


No nie, aż tak nie... Ale może im (jemu) cały dzień prób zajeło, żeby te oczęta nie uciekały :cool:

Cytat:
Harry_the_Cat napisał/a:
Na pewno czytałam gdzieś, że była tez taka scena, że on tam paradował bardzo "cravatless" ale ją wycięli w końcu... :cry2:


O Jezusie... :shock: ale chyba nie tak bardzo cravatless, że aż zwis męski dekoracyjny, jak przy tym palu na pustyni :neutral: Nie, nie to nie ta epoka, wtedy mężczyźni byli całodobowo bardzo dekoracyjni :roll:


Tego juz nie wiem, ale myślę, że to było najwyżej shirtless ...


Mam jeszcze jedno pytanie, jęlismy już tę kwestie zamknęły...

Alison - Pon 16 Kwi, 2007 22:41

No to słucham, bo mnie zaraz z kompiczeka wygonią, a jeszcze końcówek fanfika czeka bezlitośnie...
Harry_the_Cat - Pon 16 Kwi, 2007 22:43

A ja juz chyba o to pytałam... to sobie pójdę poczytac stare posty... i pomyślę nad nowymi pytaniami...
Harry_the_Cat - Pon 16 Kwi, 2007 22:48

A tymczasem - pomyslałam, że pokażę Wam coś, co czywiście znalazłam na c19 a co wydaje sie być inspiracja dla jednej ze scen snów:



A oto scena:




Aragonte - Pon 16 Kwi, 2007 22:48

Marija napisał/a:
Harry_the_Cat napisał/a:
dobrze, że wróciłaś, bo tak to nikt do tego wątku nie zaglądał... :wsciekla:
Panbócku wybac...Zaglądać zaglądał, ale co miały my powiedzieć? :? ??: :cool:

Ja dopiero po dzisiejszym wieczorku będę miała szansę coś od siebie napisać, bo dopiero dorwałam "Opactwo" i wetknęłam płytkę do odtwarzacza... Mam nadzieję, że pomoże mi się pozbyć doła, który zaczyna przypominać Rów Mariański :roll:

Trzykrotka - Wto 17 Kwi, 2007 00:24

Aragonte :przytul: te doły jakoś się lęgną na wiosnę. Ja już nie wiem, o mam ze sobą robić. Oby Ci Opactwo pomogło! Choć nie wiem, czy ono na doły dobre? We mnie ani pół motyla nie zerwalo się do lotu, choć ekranizacja mi się podobała.
achata - Wto 17 Kwi, 2007 20:37

Alison napisał/a:
Harry_the_Cat napisał/a:
No ale skoro to był sen Catherine, to wiesz mogło być nieco inaczej niz by się mogło wydawać ...


Sen nie sen, tyż musiał być jakoś nakręcony. Na łące mówisz? Toć Heniek z jakowyś krzaczorów wychodzi, pólmrok taki, woda mydlana, żeby nie prześwitywało, ja myślę, że ona jednak była naguskiem, a on jest gentelmanem i jej nie zawstydzał i wzroku nie rozpuszczał po manowcach jej bożej kreacji :wink:
O matko, chyba, że ON taki wstydliwy! :shock: Nie wiem czy by mi sie to podobało... :neutral:

No ja jak nic zaraz przy was zejdę ze śmiechu ;)
Koteczkowi gratulujemy wynalezienia ciekawej inspiracji serialu



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group