To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Bleak House

Gitka - Pią 15 Wrz, 2006 22:50

Gosiu, ja myślę, że Lawson to jednak nie tylko do herbatki :wink: :oops:
Jak tu Alison wejdzie, będzie miała używanie :twisted:
Ha!
Nawet tam Alan Rickman jest!
Nasz Denis jest młodszy! :lol:

Gosia - Pią 15 Wrz, 2006 22:52

Ha! Ale moglby nalewac herbatke, zarowno jak moglby takze sluzyc jako poduszeczka ;)
Zwlaszcza ta ostatnia fotka jest inspirujaca ;)
Ta fotka moze natchnie Alison do napisania wiersza w nurcie bzykizmu :lol:

Gitka - Pią 15 Wrz, 2006 23:14

Ale Alison to się "pastwi" nad Lawsonem :wink:
Jej to trzeba fotki Doktorka.
Nawet szukałam, ale jakoś go mało w Necie.
Ty Gosiu, znalazłaś jakieś ładne zdjęcie Doktora? Ten aktor coś mało znany...
Może teraz się wybije po BH :mrgreen: Nasz Denis nie musi, już jest znany :razz:

Gosia - Pią 15 Wrz, 2006 23:17

Wiesz Giteczko, oczywiscie zebym poszukala fotek doktorka, ale .. moze pozniej... ;)
Teraz nie chce jej rozpraszac ;) , bo obiecala mi wiersz poswiecony Denisowi, ale taki special for me .. z uczuciem...
Oczywiscie kiedy tylko bedzie miala czas i natchnienie :D

Gitka - Pią 15 Wrz, 2006 23:18

Na tej Twojej stronce, taka fajna tapetka :lol:

Gosia - Pią 15 Wrz, 2006 23:19

Widzialam, widzialam :D
Troche przeładowana, ale ile Jarndycow! ;)

Alison - Sob 16 Wrz, 2006 10:13

A ja sobie sama zafunduję Doktorka, co jest Walijczykiem i też Rysiem, więc nie popełniam takiej zdrady jak Wy :cool:





I jakoś nie mogę nic "wypoezić" z uczuciem do Waszego Szpaka, bo poezja jest czysta jak łza, a uczuć nie da się oszukać. Ot co! ;-)

Gosia - Sob 16 Wrz, 2006 21:36

Zrobilam sobie maratonik z BH. Ale dramat !!!
Odcinki staja się sa coraz gestsze od zdarzen i jednoczesnie duzo z nich jest smutnych.
Ten serial to jednoczesnie kryminal i wyciskacz łez.
Tajemnice, morderstwo, nieslubne dzieci, romans. Czegóż w tym filmie nie ma ...
Inspector Bucket to, mimo nieco odrazajacego wygladu, prawdziwy Philip Marlowe ;)
Rozgryzc taka zagwozdke?! Sama mialam problem, kto to zrobil ;)
A Smalwood jest koszmarny ! Nie wiem jak Dickens mogl stworzyc taka okropna postac.... Albo to rezyser postanowil pastwic sie nad widzami. Podobnie odrazajace postaci, to sie pojawiaja czesto w filmach o piratach..
Jest teraz wiecej doktorka, co moze uradowac Alison ;) Czy mi sie zdaje czy on ma jakies plamy na twarzy ? :lol:

Za to ile dobrego robi dla wszystkich pan J.! Ilu ludziom pomaga ! I jak jest wspanialy!
Nie szczedzi srodkow.
A Denis gra rewelacyjnie, zachwycam sie kazdym jego grymasem, mimiką, usmiechem, ruchami rąk, zmianami postawy. Jego twarz zyje.
Swietnie gra tez Anne.



(Czyz nie wygladaja dobrze razem? ;) )

Rick jest wkurzajacy! Jak moze byc tak niemily dla Jarndyce`a! Nie widzi, ze on chce dla niego jak najlepiej ? Nie potrafi docenic jego dobrej woli i zyciowej madrosci.
Zadufany w sobie dupek z tego Ricka! A Ada zakochana nie widzi, nie chce widziec, co sie z Rickiem dzieje.
Ale Esther potraktowała Skimpole`a, hehe, wreszcie ktos mu dal do wiwatu! ;)

Zakonczenie 14 odcinka :cry: Bardzo mi żal tej postaci....

Wiecie, strasznie sie martwie, ze serial juz sie konczy :(
Chcialabym zeby trwal jak najdluzej ...

Gosia - Sob 16 Wrz, 2006 21:47

Wiesz, nie chce zeby ten film sie konczyl, ale z drugiej strony... :lol:
Final moze byc ekscytujacy !


Trojkacik ;)

------------
Wiecie, nie lubie postaci Vhole`a, ale ten facet ma ciekawy glos....
I tak wyraznie mowi ....

Alison - Sob 16 Wrz, 2006 22:20

Gosia napisał/a:

Jest teraz wiecej doktorka, co moze uradowac Alison ;) Czy mi sie zdaje czy on ma jakies plamy na twarzy ? :lol:


Zaraz Cię Ty niewdzięcznico walnę. I nic Cię nie uratuje przed moją plamiastą zemstą :cool:

Gosia - Sob 16 Wrz, 2006 22:25

Cio, Ali, kochanie? Czemu niewdzieczna ? ;)
Czy ja sie myle z tymi plamami? Chiba nie :lol:

Alison - Sob 16 Wrz, 2006 22:34

Gosia napisał/a:
Cio, Ali, kochanie? Czemu niewdzieczna ? :sad:
Czy ja sie myle z tymi plamami? Chiba nie :lol:

Nie chiba tylko ponad "wszelkom wontpliwość" fjeeesz. I siem oprasiłam na Ciebie. Doktorem będzie taka poniewierać.

Gosia - Sob 16 Wrz, 2006 22:46

A jak poniewierasz moim ulubiencem, to wszystko jest okay ? ;)
No juz, nie obrazaj sie. Chwilami doktorek (poza tymi plamami ;) ) calkiem niezle wygladal :grin:

Harry_the_Cat - Nie 17 Wrz, 2006 01:08

Ale jak juz obejrzycie, to sie wyzyje z avkami!

bardzo mi sie podoba muzyka w ostatniej scenie filmu :)

Gosia - Nie 17 Wrz, 2006 20:34

SPOILER!!!!!!!!!

Obejrzalam 15 odcinek :thud:

Splakalam sie ... scene koncowa z rozmowa pana J. i Esther pod nowym Bleak House ogladalam chyba ze 3-4 razy...
Ten film gra na wysokim C...
Ale choc doktorek jest fajny, ze wszystkich ludzi najbardziej kocham pana Jarndyce`a.
Ze zacytuje Basie - wole jednego pana J. od 10 doktorkow... Nic na to nie poradze.
To on okazał się najszlachetniejszy, najmądrzejszy, najbardziej przewidujacy i najrozsadniejszy.... Tak bylo od samego poczatku i pozostalo do samego konca.
Kazde jego pojawienie sie to jakby promyczek wpadal do ponurego swiata. Jest taki dobry i madry. Wszystko rozumie i wszystkim pomaga. Nie ma rysy na jego portrecie.
A w koncowce...... no po prostu mnie strasznie wzruszyl...
Bardzo mi go szkoda, szkoda ze poswiecil swoje uczucie dla jej szczescia. Tez bym chciala, zeby byl szczesliwy, bo tak bardzo na to zasluguje, zwlaszcza po tym wszystkim co zrobil dla tych wszystkich ludzi i dla niej. A doktorek nikogo nie wyleczyl ;)
Wiem, ze pan J. ma swoje lata, no w ostatecznosci mogloby to byc biale malzenstwo, jakby glupia nie chciala.... ;)
Ale z pewnoscia ich zwiazek nie bylby taki jak Lady Dedlock i sir Leicestera, bo choc lady Dedlockna swoj sposob kochala swojego meza i troszczyla sie o niego, ale baronet nie mial dobrego charakteru (choc na koncu troszke zyskal w moich oczach..).
Tymczasem pan Jarndyce to chodzaca dobroc. Jest taki dobry i kochany. Po prostu nie mam slow! Nie mozna go nie kochac i nie szanowac. Miec takiego opiekuna przez cale zycie: no po prostu bajka nie zycie ;)
Ja tam bym sie nie zastanawiala.... Glupia Esther...
A film jest fantastyczny! Bardzo jestem Wam wdzieczna, dziewczynki, ze moglam ten film dzieki Wam obejrzec!
I tak żałuję, że sie skończyl...



Harry_the_Cat - Nie 17 Wrz, 2006 20:38

Gosia napisał/a:
Bardzo mi go szkoda, szkoda ze poswiecil swoje uczucie dla jej szczescia.


Tylko czy on potrafiłby być szczęśliwy, gdyby wiedział, że Esther kochała tamtego? Myślę, że nie.

Gosia - Nie 17 Wrz, 2006 20:41

Bo ona nie powinna kochac tamtego, ot co!
Gdy miala pana Jarndyce`a, na co jej byl potrzebny doktorek :roll:

Alison - Nie 17 Wrz, 2006 20:42

Gosia napisał/a:
A doktorek nikogo nie wyleczyl ;)
Wiem, ze pan J. ma swoje lata, no w ostatecznosci mogloby to byc biale malzenstwo, jakby

Wyleczył, ale tego nie pokazali, jeno o tym wspominali, a mnie na złość, pokazali same porażki. A zresztą nie, a Caddy i jej dzidziuś?
I w ogóle jesteś chyba ślepowronkiem, że nie widzisz, że doktor tak samo dobry, a może nawet lepszy...

Gosia - Nie 17 Wrz, 2006 20:44

Caddy i jej dzidziusia, to Esther chyba wyleczyla, odstawiajac te leki, a nie doktorek :lol:
Jaki doktorek lepszy ? :roll: A co on takiego zrobil?

A jaki wspanialy byl pan Jarndyce!!! :thud:

Harry, mi muzyczka koncowa tez sie bardzo podobala :D

Alison - Nie 17 Wrz, 2006 20:55

Gosia napisał/a:
Caddy i jej dzidziusia, to Esther chyba wyleczyla, odstawiajac te leki, a nie doktorek :lol:
Jaki doktorek lepszy ? :roll: A co on takiego zrobil?


URATOWAŁ LUDZI Z KATASTROFY! W tym czasie Jarndyce siedział przy kominku i kombinował jak uwieść Esterkę. Poza tym leczył ludzi za darmo. A ciekawe czy Jarndyce by gruźlicę bez "pani Celiny" wyleczył. I w ogóle ślepa jesteś jak Temida! :razz:

Gosia - Nie 17 Wrz, 2006 20:58

A kto widzial te katastrofe ? Bajki jakies ;) Dwoch jego pacjentow na naszych oczach.... :(
A w tym czasie ilu ludziom pomogl Jarndyce na naszych oczach! :lol:
I w ogole pan J. to chodzaca dobroc.
Kurcze, jak on mnie wzruszal, a doktorek ni w zab....

Harry_the_Cat - Nie 17 Wrz, 2006 21:01

Alison napisał/a:
Poza tym leczył ludzi za darmo.


No i potem nie stac go było, żeby sie ożenić. Zostawił Esther, bo był spłukany, a potem z buciorami...

To trochę żart, bo mimo, że wole pana J., to ja od początku czulam, że to sie tak skończy, a to bylo w sumie szcześliwe zakonczenie, a ja takie lubie najbardziej :)

Gosia - Nie 17 Wrz, 2006 21:03

Dzieki Harry za poparcie :D
Zalezy dla kogo bylo szczesliwe to zakonczenie... :neutral:
Biedny pan J. ... To on juz nie ma prawa do szczescia ?

Gosia - Nie 17 Wrz, 2006 21:07

Dla mnie i Harry:


dla Alison:

Harry_the_Cat - Nie 17 Wrz, 2006 21:11

Gosia napisał/a:
Biedny pan J. ... To on juz nie ma prawa do szczescia ?


Ale ja naprawde sadze, ze on jest zbyt uczciwym czlowiekiem, zeby taka namiasta milosci, jaka mogla mu dac Esther, dala mu szczescie.
Probowal to zignorowac, ale nie dal rady. Mysle, ze byl spokojniejszy widzac ją w pelni szczesliwa i mogac zajac się Ada i małym Rickiem.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group