To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Nie DRAMAtyzujmy w końcu to dopiero 20 raz

Admete - Pią 28 Sty, 2022 21:42

Stranger nie tłumaczyłam, poprawiałam tylko napisy kogoś innego, bo były straszne. Stranger obejrzyj na Netflixie, bo na Wschodzi nie ma odcinków. Polskie napisy do Stranger na NF są dobre. Tłumaczyłam 11 odcinków do Life, ale na NF też są, nie ma co cudować.
Trzykrotka - Pią 28 Sty, 2022 22:49

Tak, prawda, o Life mi chodziło :kwiatek: Dobrze się z nimi oglądało.
Mnie się jeszcze przypomniały jedne moje, chyba najtrudniejsze do tej pory: Producer. Patrzę na Gongową w JI i sobie skojarzyłam.

Admete - Sob 29 Sty, 2022 12:32

Oglądam 5 odcinek Profilera ( Through the Darkness ) - świetny serial. Bardzo mnie wciąga, choć zasadniczo wcale nie ma wielkiej akcji.
Trzykrotko widziałam pierwszy odcinek Rebel Princess - bardzo dobra aktorka, generał ma piękny głos. Chińczycy nie potrafią w dramach nakręcić przyzwoitej bitwy i całość jest nieco teatralna jak to u nich, ale postacie wydają się ciekawe. Głowna bohaterka ma stroje jak Arwena ;) Pierwsze dwa odcinki Bulgasal są już na polskim Netflixie. Zrobię sobie powtórkę.

RaczejRozwazna - Sob 29 Sty, 2022 13:09

A propos Arweny - w scenie ucieczki przed małżeństwem z królem Hae Soo też mi się z nią kojarzyła - całkiem jak ucieczka z przed nazgulami w Drużynie Pierścienia :lol:
Trzykrotka - Sob 29 Sty, 2022 15:26

Tak, ucieczka Soo i książąt przed ślubem była bardzo malownicza i w stylu Władcy Pierścieni :serduszkate:
Aktorka z Rebel Princess to sama Zhang Ziyi, sławna z ról w Przyczajonym Tygrysie Ukrytym Smoku, Domu Sztyletów, czy Wspomnieniach Gejszy. Grała też w chiński-koreańskiej wersji Niebezpiecznych Związków, tej która działa się w latach 30 XX wieku. To chyba największa chińska gwiazda klasy międzynarodowej. No i piękna kobieta. I ma to coś, w ruchach, gestach, postawie, trzymaniu głowy - widać bez słów, że jest dostojną księżniczką. A jednocześnie bardzo ładnie rezonuje z aktorem grającym jej męża - generała. Jak dodać do tego rozmach scenografii i kostiumów, to wychodzi rzecz, którą warto zobaczyć, choćby po kilka odcinków co jakiś czas.
Co do walk - Chińczycy mają nieznośną manierę ich kręcenia. Nie tylko fruwanie i obroty na linkach, ale też przybieranie póz, zatrzymywanie gestów na ułamki sekund, czy najazdy na detale, jak lecące strzały. Bardzo tego mie lubię. Ale ja generalnie bitew nie lubię i przewijam, więc te traktuję tak samo.
Wróciłam - przez napisy - do naszego Zazdrośnika. Jaka to jest dobra drama :thud: Lubiłam ją od początku i od nowa widzę tę dobroć od pierwszego odcinka. A aktorzy! Wczoraj późną nocą dokończyłam 1 odcinek, na razie na surowo - i pewnie znów skończy się powtórką z całej dramy :banan:
Gongowa musi dostawać naprawdę tony scenariuszy, bo to co wybiera jest za każdym razem z naprawdę wysokiej półki. Nawet od sióstr Hong dostała to co najlepsze.

Admete - Sob 29 Sty, 2022 17:57

Możliwe, że wybiera, ale ja nie wybieram jej ;)
BeeMeR - Sob 29 Sty, 2022 19:27

Trzykrotka napisał/a:
Nawet od sióstr Hong dostała to co najlepsze.
Tak, Master's Sun i Greatest Love to tez moja ulubione dramy sióstr Hong i gdybym miała którąś powtórzyć to chyba tylko jedną z tych, acz wybiórczo.

Ja też nie lubię urywanych ujęć, zatrzymywanych w locie póz ani kilku najazdów na twarze, np. w czasie kissu - na szczęście dramy raczej od tego odeszły. :roll:


Neung Nai Seung 2015 - czyli z panem od Payakorn. Loana, ja odpadłam w trzecim odcinku, nie zdzierżyłam gościa w tej wersji :confused3: Możliwe, że problem w tym, że poprzednia wersja bardzo mi się podobała, i poprzedni pan za wysoko podniósł poprzeczkę? Widziałam bez problemu w nim "podobasz mi się więc ci podokuczam, żebyś się mną zainteresowała" i stopniowo tego podobania było coraz więcej, a dokuczania mniej, w wersji 2015 widziałam tylko paskudne, złośliwe dokuczanie :bejsbol:
Zerknęłam na scenę topienia się w morzu - prześliczna okolica, morze i skały, ale scena zepsuta - nie lubię jak w trakcie akcji typu "na ratunek", tu nurkowania po pannę, wciskają inny watek, np. Druga sobie idzie gdzieś i gada z kimś :confused3: by na koniec dojść na scenę wyłowienia i ratowania usta-usta, przez to miałam wrażenie że panna tak długo była pod wodą że nie mieli prawa przywrócić jej funkcji życiowych :roll:
Zerknęłam na wypad za miasto z konsekwencjami - i to mi się akurat podobało, prawie wróciłam do dramy ;) Ale niestety tu mnie rodzina nie zachwyca, cukierkowość kostiumów i całej otoczki też nie. Odpuściłam ponownie.
Tak więc nie mogę szczerze polecić, ale też niekoniecznie jestem obiektywna ;)
Widziałam sporo zachwytów jaka to piękna para i jaka świetna drama - może gdybym nie oglądała ciekawszej dla mnie wersji to bym łyknęła tą.

RaczejRozwazna - Sob 29 Sty, 2022 19:58

Jeszcze jedna sprawa dotycząca muzyki - w ML strasznie zgrzytało mi zestawienie naprawdę pięknej, subtelnej instrumentalnej ścieżki dźwiękowej z koszmarnymi, męczącymi piosenkami współczesnymi (jedna była tylko ładna). Zupełny brak jednorodności stylistycznej.

W QIHM te współczesne piosenki akurat nie przeszkadzały mocno, ale też muzyka chyba była mniej nachalna. Zobaczymy jak będzie dalej bo akurat ten aspekt (muzyka) jest ważny.

Trzykrotka - Sob 29 Sty, 2022 20:05

Admete :kwiatek: no wiem, że nie lubisz Gongowej. Ja nie szaleję za jej bohaterkami, które są po trosze zawsze jakimiś ofiarami losu z samego dołu drabinki zawodowej i pozycji społecznej - może prócz pewnej siebie i światowej pani doktor z It's Ok It's Love, oraz (ale znowu trochę niepociumanej) pani dyrektor z Producer. Ale co poradzić, kiedy jej dramy stoją zawsze bardzo wysoko w moim rankingu ulubionych - od The Greatest Love po Camelię. Już nie wspomnę, z jakimi aktorami ona się całowała :kwiat_lotosu:

Małe wspomnienie z JI, odcinek 1 (to był 2016 rok...! Wierzyć się nie chce...)
JJS - chudziutki jak świerszcz, ale niesamowicie sprężysty i sprawny, czego nie omieszkał demonstrować. Pewnie grał wtedy w teatrze - tańczy od pierwszego odcinka

I ta zgniła mina...

KGP chyba nigdy potem nie był tak pięknie wystylizowany. Wcielenie młodego panicza, dziedzica fortuny. I ten piękny, głęboki głos :serduszkate:


Ten pan - tutaj uczeń liceum i ta pani - bogini w granatowej sukience

Minie kilka lat i w Crash Landing On You zagrają parę :-D
Pani dyrektor - znajoma twarz :lol:


Tutaj jest boska scena, pokazująca, że gruncie rzeczy niewiele się zmieniło od czasów Joseonu.
Oto spotkanie dwóch grup kobiet ze stacji telewizyjnej: elitarnej, dopieszczonej i aroganckiej ekipy prezenterek wiadomości, wśród których są same córki czeboli i wnuczki polityków

I niskopłatnych zahukanych pariasów - pogodynek z umowami - zlecenie

Pogodynki kłaniają się w pas ekipie prezenterek z panią dyrektor
Na wielkim ekranie wyświetlana jest scena z tej dramy
https://asianwiki.com/Ladies_of_the_Palace

Tam też jedna grupa kobiet kłania się nisko drugiej, prowadzonej przez królową.

BeeMeR - Sob 29 Sty, 2022 21:08

Sud Sai Paan - Na Drugim Koncu Nici (2013)

To wakacyjna drama, w sam raz na ferie, przynajmniej po części ;)

lata 60 XXw, ponoć. Moja druga tajska drama bez gejów, przynajmniej tych podwątków nie trzeba przewijać, bo zazwyczaj to projektanci mody/pomagierzy którzy właściwie nie wnoszą nic :P
Mam jeszcze trzecią dramę na oku umiejscowioną w podobnym czasie, może idąc tym tropem też tak będzie ;)
Thitit spotyka na wakacjach Gandaowasee, po gorącym romansie panna znika bez śladu. Pan w rozpaczy, nie może przeboleć utraty miłości swojego życia. Rok później trafia na pannę, ale ta twierdzi, że widzi go pierwszy raz w życiu i nigdy nic ich nie łączyło. Pan nie daje za wygraną, próbuje jej raz po raz odświeżyć pamięć, w końcu babcia żeni go z panną, bo widzi co się z nim dzieje i jak na siebie reagują oboje (pan nie ma wiele do powiedzenia, właściwie może się tylko zgodzić ;) ), panna z naciąganych względów rodzinnych też musi się zgodzić ale ciągle ma wyrzuty sumienia, że on chciał tak naprawdę poślubić jej sobowtóra który nie wiedzieć czemu przedstawia się jej imieniem i ma duże opory przed skonsumowaniem związku, ale pan nie odpuszcza, a co się pannę nagonił, nałapał, nacałował i natarmosił to jego, w końcu udaje mu się uwieść własną żonę. :wink:
https://www.youtube.com/watch?v=jiPy3ttPB5Q

I to była ta całkiem fajna część dramy, jeśli się przywykło do tajskich zalotów rzecz jasna, potem objawia się zła siostra bliźniaczka Gandaomanee o karminowej szmince i tipsach oraz zgniłych minach - coby ją łatwo odróżnić ;) , a z kim się prześpi, kogo oszuka albo nawet zabije - to wszystko zrzuca na niewinną siostrę, której jedynym zadaniem w tej części filmu jest ryczeć bezsilnie :zalamka: , tym bardziej, że mąż zachowuje się jak bezmózgi idiota, on jeden długo nie umie odróżnić żony od jej siostry aż go jeden z kochanków siostruni musi oświecić :confused3: Tą część obejrzałam na przewijce, bo się inaczej nie dało :czekam2: . Szkoda, bo aktorzy całkiem fajni, na pewno lepsi niż to, co przyszło im grać i mieli niezłą chemię - w końcu nie cały czas się tarmosili, dobre chwile też mieli ;)

Mam na oku drugą ich dramę w której dla odmiany pan będzie w podwójnej roli bliźniaków ;)

Admete - Sob 29 Sty, 2022 22:15

Trzykrotka napisał/a:
Ale co poradzić, kiedy jej dramy stoją zawsze bardzo wysoko w moim rankingu ulubionych - od The Greatest Love po Camelię. Już nie wspomnę, z jakimi aktorami ona się całowała


Nic nie mówię - każdy ma swoje ulubione rzeczy ;) Camelia tez nie była dla mnie, bo Kang Ha Nuel grał bohatera, który nie mógł mi się podobać. Chłopki roztropki o złotym sercu to nie jest mój dramowy typ ;) Za to generał z Rebel Princess owszem jest i przystojny bardzo :) Cztery odcinki obejrzane. Pewnie będę oglądać jeszcze trochę, póki się nie znudzę. Szkoda tylko, że odcinki słabej jakości.

Loana - Sob 29 Sty, 2022 22:29

BeeMeR napisał/a:
Neung Nai Seung 2015 - czyli z panem od Payakorn. Loana, ja odpadłam w trzecim odcinku, nie zdzierżyłam gościa w tej wersji :confused3: Możliwe, że problem w tym, że poprzednia wersja bardzo mi się podobała, i poprzedni pan za wysoko podniósł poprzeczkę? Widziałam bez problemu w nim "podobasz mi się więc ci podokuczam, żebyś się mną zainteresowała" i stopniowo tego podobania było coraz więcej, a dokuczania mniej, w wersji 2015 widziałam tylko paskudne, złośliwe dokuczanie

Dziękuję Beemerko.To sobie odpuszczę tą wersję, bo jednak dokuczania nie lubię. Mogę łykać takie właśnie do przeżycia, ale skoro odbierałaś jako mocne, to ja pewnie też tak odbiorę.
Skończyłam wczoraj oglądać "Proroctwo miłości" - nie była taka zła ta drama, chociaż bardziej na raz. Bo po jednym razie już wiadomo jakie były sekrety, więc ten wątek odkrywania odpada. A para była miła, prawie ładna (pan bardzo, pani do końca średnia), ale nie mieli tyle ładnych momentów, żeby mi się chciało to powtarzać. Na razie nie planuję nowej tajskiej dramy oglądać, bo one jednak dość rozwleczone są :P Mają swój urok niewątpliwie, ale to trzeba trafić na dobrą :)

A ja cierpię, że ktoś tak skopał dramę, która byłaby jedną z moich ulubionych, jakby właśnie tak nie skopali. Bo w sumie obejrzałam już to co planowałam w "Prime Minister and I". Początek był lekki i zabawny, potem zrobiło się poważniej, ale za to coraz bardziej podobała mi się główna para - takie lubię pary, gdzie ludzie ze sobą rozmawiają, gdzie widać, że sobie ufają, dbają o siebie, pilnują się, lubią ze sobą być. Plus obydwoje wizualnie mi się podobają. Zwłaszcza dziewczyna jest słodka. Bohaterów też grali fajnych, ona roztrzepana, żyjąca chwilą, radosna dziewczyna z wielką siłą wewnętrzną, on potrzaskany, ale uczciwy przez większą część czasu i zaangażowany. Świetnie rezonowali z dziecięcymi aktorami, polubiłam ich całą piątkę razem. Piękne to było i wczoraj (tudzież dzisiaj) łyknęłam 6 odcinków na raz. I doszłam do 13, gdzie para się ze sobą dogadała, ale jest z tyłka wyjęty twist, który wszystko zepsuje. I jeszcze nie będzie nawet porządnego happy endu na koniec -_- no jestem zła na scenarzystów, taki potencjał zmarnować. Idę doczytać ostatnie odcinki, bo nie mam zamiaru ich oglądać w całości i się wkurzać za bardzo, wolę zapamiętać tą dramę w takiej formie, w jakiej do 13 odcinka jest :)

BeeMeR - Nie 30 Sty, 2022 00:01

Ja jeszcze się trochę po tajszczyźnie porozglądam, ale nie da się ukryć, że oni kochają takie historie gdy najczęściej pan, rzadziej pani z jakiegoś względu (zemsta, pomówienie, złe doświadczenia z przeszłości, bliźniak) źle rozumie zachowanie drugiej osoby, głupio do niej gada, oskarża o nie wiedzieć co (interesowność, złe prowadzenie się itd.) i trochę to trwa zanim się wszystko wyjaśni i mogą żyć długo i szczęśliwie. No i niestety najczęściej bardzo przydaje się przewijanie bo mało która jest dobra w całości :P Niektóre postaci, wątki lub dramatozy przedfinalne są absolutnie do wylotu.
Trzykrotka - Nie 30 Sty, 2022 00:14

Kiedyś się przyglądałam tej dramie - Prime Minister And I- ale mnie jakoś nie zachęciła - to dzięki za recenzję :kwiatek:

Jun Ki ma na ten rok rozpisaną dramę, Again My Life.
https://asianwiki.com/Again_My_life
Wiem, że nie ma co oceniać z góry, ale jakoś nie czuję się zaciekawiona tematem powrotu do życia aby odkręcić własną śmierć :czekam2: To już chyba bardziej jaram się dramą z Woo Binem, Sexy Ajussim i SMA, na Jeju będzie toczyła się akcja. Chciałabym obejrzeć, mimo, że trzecim panem będzie drętwy Mr Sunshine. Strasznie chciałabym znów zobaczyć Woo Bina :oklaski:

Kończę różne pozaczynane dramy. Our Beloved Summer doprowadza mnie swoim tempem do rozpaczy; chyba się poddam na 4 odcinki przed końcem. Moonshine odpuszczam, zrobiła sie okropnie nudna. Jednak Hyeri nie jest heroiną na długi dystans. Raz tylko ta sztuka jej się udała. Kończę Secret Inspector - to akurat ładnie się toczy i zadowolonam z seansu. No i czekam na coś nowego :czekam2:

Admete - Nie 30 Sty, 2022 09:26

U mnie będzie przerwa z Profilerem na miesiąc. Cóż akurat miesiąc zdalnego nauczania - będę czekać na początek jednego i koniec drugiego. Czekam na Grid i Juvenile Justice. Junki będzie grał z dziewczyną, która miała ostatnio rolę w The Veil z Namgoongiem. Teraz Junki - widać, że jest na fali. Tracer ma dwa odcinki z porządnym tłumaczeniem. Chyba zacznę.
Trzykrotka - Nie 30 Sty, 2022 09:48

A, coś mi tytuł The Veil mówił, a nie skojarzyłam, że to ta drama z Nsmgoongiem. Mam nadzieję - przez wzgląd na Jun Ki, że oglądalność będzie dobra.
Ja już sama nie wiem, na co teraz czekam... :shock: Chyba najbliżej ma być drama o kontraktowym ślubie prezesa firmy z pracownicą, z tym młodziakiem z Abyss... Lubię temat, ale żeby był ujęty od fajnej strony - nie nastawiam się jakoś szczególnie.

Admete - Nie 30 Sty, 2022 10:00

O tej dramie piszesz?

https://asianwiki.com/Business_Proposal

Dziewczyne znam z The Uncanny Counter - będzie w porządku. Może ładnie dobrze razem wypadną.

RaczejRozwazna - Nie 30 Sty, 2022 10:59

Junki to 4 książę z ML? To taka gwiazda jest w Korei? Trochę jest dla mnie zabawne, że oglądam te seriale nie znając w ogóle aktorów i nie wiedząc czy są popularni czy nie - taka terra incognita :lol: W bolly przynajmniej kojarzyłam Szaruka i Aish.
Trzykrotka - Nie 30 Sty, 2022 11:03

O tej :kwiatek: Wypróbuję ją, a co tam. Nie wiem co jeszcze mogą wymyślić w Our Beloved Summer poza dramatozą i chyba nie chcę wiedzieć. To temat na film, drama jest za długa. Trzeba mi jakiegoś innego obyczaju. Jeśli tylko nie będzie wpadania na gołą klatę i padania sobie na usta oraz odskakiwania od drugiej osoby przy najlżejszym muśnięciu, to chętnie będę oglądać.
BeeMeR - Nie 30 Sty, 2022 11:10

RaczejRozwazna napisał/a:
oglądam te seriale nie znając w ogóle aktorów i nie wiedząc czy są popularni czy nie - taka terra incognita
ja właściwie tak najbardziej lubiłam - jak miałam nowe twarze i mogłam do nich podejść bez uprzedzeń - bo teraz to tego nie obejrzę, tamtej nie lubię :P
No to odkrywam nowe twarze Tajlandii ;)
Ale kompletuję Bulgosal i wkrótce się zabiorę - czy to się już kończy na dniach?

Admete - Nie 30 Sty, 2022 12:14

Koniec Bulgasal jest w przyszłym tygodniu, więc będziesz mogła się zabrać za oglądanie.
Loana - Nie 30 Sty, 2022 16:21

Doczytałam i obejrzałam jeszcze fragmenty "Prime Minister and I". I już wiem dokładnie, na co ludzie marudzili. Dobrze, że kilka osób napisało tłumaczenie, dlaczego w sumie to może być happy end. Powiedzmy, że dopasuję sobie historię pod siebie. Kij w oko scenarzyście, który zmienił zachowanie głównej bohaterki na koniec. Ale i tak ją lubię. Za to główny do końca "trzymał fason" i będę szukała w dramach więcej takich bohaterów jak on. W ogóle to była piękna drama o rodzinie. Pięknie pokazali interakcje między dorosłymi, dziećmi, tworzenie się rodziny nie na papierze, tylko w sferze uczuciowej. To była prawdziwa rodzina! Żałuję, że tak słabo wypadła końcówka przy tym, bo przestali się na niej skupiać.
Jeszcze jeden z minusów tej dramy to brak pocałunku i na koniec brak skinshipu - ale to da się przeżyć, bo ładnie pokazali rozwój uczuć między bohaterami.
Bosz, potrzebuję teraz takiej dramy, z taką fajną główną parą i fajnymi postaciami pobocznymi, ale żeby było więcej interakcji fizycznych i żebym widziała, jak im się pięknie układa na ekranie, a nie w domyśle... Chyba sobie zrobię powtórkę z jakiejś dramy, bo nie wiem, za co się teraz brać...

Admete - Nie 30 Sty, 2022 16:33

Oglądałaś już Her Private Life?
BeeMeR - Nie 30 Sty, 2022 16:39

Oh my Venus?
Loana - Nie 30 Sty, 2022 16:43

Admete napisał/a:
Oglądałaś już Her Private Life?

Tak :) Z trzy razy całość i kilkanaście razy niektóre fragmenty :) Bardziej mi się ta drama podoba niż WWWSK, chyba przez postacie poboczne :) Na razie najwięcej razy obejrzałam "Healera", bo to jest nadal moja ulubiona para, która ma też fajną końcówkę. No i w Healerze też trochę pokazali interakcje rodzinne osób, które niekoniecznie są powiązane więzami krwi.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group