To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramaland - kraina latających smoków...

Aragonte - Czw 10 Gru, 2015 20:51

Trzykrotka napisał/a:
Ja już i tak jestem wiecznie osądzana za eskapizm - bo od lat stanowczo odmawiam oglądania codziennych wiadomości. Nie daję rady, trudno. Świat będzie musiał odejść się bez mojego uczestnictwa w codziennym morzu nieszczęść.

Trzykrotko, ale chyba nie tutaj, na forum? Ja na pewno cię nie osądzam w ten sposób, sama zresztą robię bardzo podobnie (jeśli tylko mogę - a niestety z uwagi na pracę tak do końca nie mogę :-P ). I kij w oko tym, którym by się to nie podobało - nikogo to (moim zdaniem) nie krzywdzi, a mnie jest z tym lepiej. I zdrowiej.

BeeMeR - Czw 10 Gru, 2015 21:34

Trzykrotka, ja też nie jestem w stanie oglądać ani czytać niektórych wiadomości - np. o uchodźcach robiących rozboje, wypadków ani żadnych takich - bo to mi się śni i prześladuje po nocach. Czasem nawet jak nie widzę, sama wiedza co się stało mnie prześladuje - zwłaszcza w przypadku tragicznych wypadków i nieszczęść dzieci. :(
Do tego filmu zbierałam się z tydzień i oglądałam partiami - nie bez powodu zostawiłam go na koniec mojej przygody z Gong Yoo.

No, to teraz Smoki 19. Albo Wenus 8 ;)
A może jedno i drugie ;)

Agn - Czw 10 Gru, 2015 22:16

Och, obejrzałam! :serce: Świetny odcinek. Końcówka piękna - w potwornym deszczu bardzo ładny żołnierski moment. Mo Hyul zasmakował paskudztwa wojny. Co piękne - drama pokazuje to wszystko bez - pardon - flaków na wierzchu. Miłe. Następny odcinek będzie pewnie bardzo militarny. Już się cieszę. :excited:
Należą wam się wszystkim kwiaty za profesjonalne pranie mózgu, które mi uczyniłyście. Wierzyć mi się nie chce, że nie chciałam tej dramy oglądać. Głupia Agn. :P
Btw Choi Young odwalił numer a'la Koreańczyk z Północy - to obrzydliwe z jego strony. Szkoda mi, że drama nie tłumaczy za bardzo jego stanowiska. Widz musi sobie tłumaczyć sam i może dojść tylko do wniosku o oślim uporze. Wojnę wymyślił tak kretyńsko, że aż zgrzytałam zębami. Oglądam, oglądam i w głowie się nie mieści, że to ludowy bohater. :? Naprawdę??? Staram się o tym pamiętać, ale co odcinek, to mi jakby trudniej.
BeeMeR napisał/a:
Spełnił, bo nalegała, i Zdjął tą kurtkę ;) On chciała tą kurtką przysłonić spłonioną twarz :rumieniec:
W końcu byli w publicznym miejscu, nie mógł się rozebrać do rosołu :P Zupełnie nie wiem, co za kosmate myśli chodzą ci Agn po głowie :lol:

A jakie miałam mieć po haśle: "Rozbieraj się"? A? :P
Trzykrotka napisał/a:
No właśnie, Agn :twisted: Wiadomo, że gentleman zawsze posłucha damy, zwłaszcza uprzednio przez siebie wycałowanej, nie wiem, co ty sobie myślałaś! A dama zadziałała prawidłowo, żeby skryć zdradzieckie rumieńce.

Też coś! :foch2:
Rączki jej, rozumiem, obcięło? :P
W ogóle co za pomysł - dać się obcałować przez faceta, a potem zgrywać się jak smarkula. :P
Trzykrotka napisał/a:
A w Remember gra sunbae, a nie prawnik z Ho Goo's Love, no jasne :zalamka: Ma grać jakiegoś czebola - bandziora, dzięki za przypomnienie! Jeszcze jeden powód do napoczęcia tej dramy.

Ino Nefryt ma jakąś zaczeskę, która robi pół grzyba. Ale już sobie kiedyś obiecałam, że nie będę na grzybki narzekać, bo zawsze mi styliści mogą powiedzieć, bym ich nie prowokowała do czynu.
Aragonte napisał/a:
got this from the tv ad regarding the six dragons and it's kinda intriguing

Lee Bang won - justice

Jeong do jeon - duty

lee seung gye - honour

boon yi - compassion

lee bang ji - courage

moo hyul - loyalty

Jak się tak zastanowić, to jest w tym coś. :)
Aragonte napisał/a:
To ciekawe, że do Yi Bang Ji, który w dzieciństwie uważał się za tchórza, jest dopasowana odwaga :mrgreen: :wink:

Moim zdaniem to trafiona cecha. Raz, że swoje "tchórzostwo" przełamał (no naprawdę... z chłopca, który miał prawo się bać, wyrósł facet, który strachu prawie nie zna), a dwa - nie przypomina ci to przypadku Tchórzliwego Lwa z Czarnoksiężnika z Krainy Oz? Bo mnie bardzo. :)
Aragonte napisał/a:
I niedobra wiadomość - kręcą już i emitują na bieżąco :-|
Biedne zmęczone Smoki :( Mam nadzieję, że nikt nie tym nie ucierpi, toż to okropna harówka :-| No i dużo mniej czasu jest na montaż i jakąś sensowną obróbkę :?

O matko... 30 odcinków na bieżąco. Zajadą nam Smoczki!!! :shock:
BeeMeR napisał/a:
Ja pewnie te dopiero w weekend. A potem biorę się za Miseang.

Aż ci zazdroszczę - to bardzo dobra drama. :)
BeeMeR napisał/a:
Uciszeni / The Silenced / The Crucible / Dogani (2011)

Strasznie przykry film, a najbardziej tym, że oparty na faktach.

O matko jedyna...
Zaraz... czy o czymś takim nie wspominali przypadkiem Zakorkowani?
Aragonte napisał/a:
Dla mnie to nie do końca chowanie głowy w piasek - nie kwestionuję tego, że to się dzieje, zwyczajnie nie czuję się na siłach, żeby to oglądać w tak marnej kondycji, w jakiej teraz jestem :-| Nic nikomu nie pomogę, jeśli sama się podłamię i zryczę przed monitorem.

Ja też nie. Wciąż czuję się skopana przez życie jak szczenię, które dostało podkutymi butami i liżę rany.
Ale za wrażenia bardzo dziękuję. I kto wie, kiedy dopadnie mnie masochistyczny nastrój, by jednak to obejrzeć. Dobre kino lubię, więc...
Najwyżej będę wam tu wyła bez reszty przez tydzień.
BeeMeR napisał/a:
Niestety - Zakorkowani wspominali o tej szkole i tym przypadku przy audycji o niepełnosprawnych.

A, czyli dobrze mi się zdawało. Masakra jakaś.
Trzykrotka napisał/a:
Ależ ta dziewczyna miała super-partnerów! Ciacha jeden w drugiego. I In Sung (w filmie) i Ji Sub (w dramie) i Żabul i Rain i Byung Hun i mąż z Valid Love (kiedy był bardzo atrakcyjny) i pan z Maski dwa razy. I Jun Ki :serduszkate: A w kampaniach jeszcze miała Hyun Bina i Ah Ina i swojego ostatniego narzeczonego, Woo Bina....

Woo Bina to chyba nawet prywatnie zgarnęła, sprytna szelma. :)
Aragonte napisał/a:
Trzykrotko, ale chyba nie tutaj, na forum? Ja na pewno cię nie osądzam w ten sposób, sama zresztą robię bardzo podobnie (jeśli tylko mogę - a niestety z uwagi na pracę tak do końca nie mogę :-P ). I kij w oko tym, którym by się to nie podobało - nikogo to (moim zdaniem) nie krzywdzi, a mnie jest z tym lepiej. I zdrowiej.

Ja się na serio postanowiłam wyłączyć do następnych wyborów. Są pewne sprawy, których mogę nie zdzierżyć. I nie mam siły czytać o nieszczęściach. Wiem, to wygodne, ale nic na to nie poradzę. Patrz: szczeniak. Na denerwowanie się i obgryzanie pazurów trzeba też mieć siłę, a ja usiłuję się odkuć z różnych dołków i na razie mój mały psychiczny domek jest bardzo kruchy. Nazwijmy to egoizmem, trudno. Kiedyś trzeba.

Trzykrotka - Pią 11 Gru, 2015 02:23

Nie, nie na forum :kwiatek: Na forum staram się omijać wielkim łukiem wątek polityczno- społeczny. Wśród rozpolitykowanych znajomych. Mam przyjaciółkę, która - skoro sama nie oglądam wiadomości - upierała się długo, żeby mi je relacjonować. I wakacje podczas których wieczór w wieczór ze smakiem omawiano wszystkie błędy rządu i czarne wizje naszej przyszłości. I masa imprez przecierpianych w ten deseń. I niekończące się opowieści o uchodźcach, po których czułam się jak gwałcona przez uszy - mimo mojego wyraźnego oświadczenia, że tego, co chcę wiedzieć, dowiem się sama :frustracja:

Ech... no nic, wracajmy do wątku.

Shine or Go Crazy robi się coraz bardziej na serio. Żona numer 2, ale za to ta oficjalna i zaakceptowana, jawnie już oznajmia tajnej i ukochanej przez męża żonie nr 1, że ma się trzymać z daleka od ich wspólnej własności. Urządza też oficjalne pokładziny rączkami głupiej jak but teściowej. A w dowód łaskawości swata oficjalnie żonę nr 1 ze swym rodzonym bratem, Januszem Radziwiłłem, o którym mówią, że może zostać następcą tronu. Cała czwórka cierpi, pije herbatę i popłakuje. Na szczęście nasz wspólny mąż z żoną nr 1 postanawiają przestać drążyć tematy duszne i biorą się do wykrywania, kto i jak truje króla. Kiedy już wiedzą "jak," spieszą to powiedzieć zatrutemu, ale jemu już trucizna nieźle pozajączkowała we łbie...
Trochę zabawy jednak było, bo cudny Radziwiłł pod pozorem wspólnych interesów (przenoszą wlaśnie stolicę, ciekawam, czy to fakt, czy fikcja) zamęcza - jako odpowiedzialny za logistykę - żonę nr 1 - szefową kompanii handlowej (w której się na zabój kocha i którą mu swatają), przesiadując u niej do późna pod pozorem "omawiania interesów." Pięknie go załatwiła w końcu. Skoro chciał bawić się w rewidenta "aż do rana," przyniosła mu stosy ksiąg handlowych i życzyła miłego sprawdzania - do rana :oklaski: Zuch.
A tutaj pokażę, jak wyglądał ten ślubny kryjący welon

A tak Wang So w końcu zobaczył, że jego panna to - jego ślubna :zalamka:

(co za baran, ćinća...)

W OMV już przytulaski, padanie w ramiona i backhugi, o takie

Pierwsza wspólna (choć grzecznie ubrana) noc za nimi. I oczywiście - więcej ćwiczeń, bo przy przytulskach wyszło, że brzuszek lubej nadal jest pulchny i miękki, a - jak powiedział Coach-nim: zdrowe jest seksowne. I trzeba mu wierzyć.
Tłumaczowi nawalił komputer, więc polskie literki trochę się spóźnią. Trudno, obejrzałam po angielsku.
Agn napisał/a:


Woo Bina to chyba nawet prywatnie zgarnęła, sprytna szelma. :)

A jakże! Też przy reklamie się poznali - choć imo Ji Sub, który podobno przyznał się w wywiadzie, że miał taki crush w związku z nią, że ziemia mu się zatrzęsła, byłby przy niej idealny. No, ale to ona sama wie, kto jej pasuje :kwiatek:

Smoki na bieżąco? :paddotylu: Nie żartujcie - zajadą ich! 30 odcinków wyczerpującego seguka, to tak, jakby dopiero zaczynali kręcić inną dramę! Oby się to na kondycji aktorów i jakości odcinków nie odbiło.

Admete - Pią 11 Gru, 2015 05:33

Agn na soompi było obszerne wyjaśnienie sprawy tej wyprawy wojennej i tego, że do dziś nie ma zgody, kto miał rację.
Agn - Pią 11 Gru, 2015 07:29

Trzykrotka napisał/a:
Nie, nie na forum Na forum staram się omijać wielkim łukiem wątek polityczno- społeczny. Wśród rozpolitykowanych znajomych. Mam przyjaciółkę, która - skoro sama nie oglądam wiadomości - upierała się długo, żeby mi je relacjonować. I wakacje podczas których wieczór w wieczór ze smakiem omawiano wszystkie błędy rządu i czarne wizje naszej przyszłości. I masa imprez przecierpianych w ten deseń. I niekończące się opowieści o uchodźcach, po których czułam się jak gwałcona przez uszy - mimo mojego wyraźnego oświadczenia, że tego, co chcę wiedzieć, dowiem się sama

:przytul:
Trzykrotka napisał/a:
Trochę zabawy jednak było, bo cudny Radziwiłł pod pozorem wspólnych interesów (przenoszą wlaśnie stolicę, ciekawam, czy to fakt, czy fikcja) zamęcza - jako odpowiedzialny za logistykę - żonę nr 1 - szefową kompanii handlowej (w której się na zabój kocha i którą mu swatają), przesiadując u niej do późna pod pozorem "omawiania interesów." Pięknie go załatwiła w końcu. Skoro chciał bawić się w rewidenta "aż do rana," przyniosła mu stosy ksiąg handlowych i życzyła miłego sprawdzania - do rana Zuch.

Czyli Boguś Radziwiłł startuje do tej samej panny co nasz bohater i został właśnie koncertowo spławiony? Aż mu współczuję.
Trzykrotka napisał/a:
A jakże! Też przy reklamie się poznali - choć imo Ji Sub, który podobno przyznał się w wywiadzie, że miał taki crush w związku z nią, że ziemia mu się zatrzęsła, byłby przy niej idealny. No, ale to ona sama wie, kto jej pasuje

Z Woo Binem tworzą ładną parę. :)
Trzykrotka napisał/a:
Smoki na bieżąco? Nie żartujcie - zajadą ich! 30 odcinków wyczerpującego seguka, to tak, jakby dopiero zaczynali kręcić inną dramę! Oby się to na kondycji aktorów i jakości odcinków nie odbiło.

No dokładnie. Ja się o naszych smoczych aktorów mocno obawiam. :( 30 odcinków... straszne... Będę za nich trzymała kciuki.
Admete napisał/a:
Agn na soompi było obszerne wyjaśnienie sprawy tej wyprawy wojennej i tego, że do dziś nie ma zgody, kto miał rację.

Pamiętasz, w którym miejscu?
Mnie chodziło o to, że drama nieszczególnie to tłumaczy. Jasne, jest rozgraniczenie, kto tu jest ważniejszym bohaterem, a kto mniej ważnym, dlatego ważniejszych racje są klarowniejsze, ale drugi wypada przy tym jak idiota i zakuta pała. A to w końcu ichni bohater i mi tak to jakoś bardzo nie leży.

BeeMeR - Pią 11 Gru, 2015 09:09

Agn napisał/a:
Należą wam się wszystkim kwiaty za profesjonalne pranie mózgu, które mi uczyniłyście. Wierzyć mi się nie chce, że nie chciałam tej dramy oglądać. Głupia Agn. :P
Kiedyś sobie Liar Game weź na tapetę, pamiętaj :mrgreen:

Agn napisał/a:
w głowie się nie mieści, że to ludowy bohater. :? Naprawdę??? Staram się o tym pamiętać, ale co odcinek, to mi jakby trudniej.
Ano właśnie - trzeba przyznać, że ładnie to pokazują - tj. usprawiedliwiają konieczność przyszłego usunięcia Choi Younga.

Wenus
Agn napisał/a:
co za pomysł - dać się obcałować przez faceta, a potem zgrywać się jak smarkula. :P
Oj tam, chwila ją poniosła, a potem się zreflektowała i zawstydała. Ładnie wyszło - zresztą w ogóle ładnie im wychodzi relacja, bo choć SJS jest dość miernym aktorem, to nie drażni, a jako facet jest bardzo intensywny.
Też obejrzałam 8. bo tekst angielski nie jest szczególnie skomplikowany, a musiałam sobie poprawić humor przed snem. Niewiele pomogło, bo noc była kiepska (Ania się strasznie rzucała, nie wiadomo czemu), ale coś pomogło :)
Drama jest urocza w tym swoim pleple, bohaterowie mają własny język w definiowaniu czego chcą od życia i siebie wzajem (np. "słodyczy" ;) ), dawno już do tego wora dorzuciłam "twoje ciało należy do mnie" jako ich własny żarcik-nie żarcik.
Wspólna noc też ładnie wyszła - oboje już wiedzą na czym stoją, ona zaprasza, ale stawia granice - i dobrze. On te granice trochę przeciąga, ale nic na siłę - i też dobrze. Za rękę sam chwycił, szaliczek do pary ofiarował bez pytania (ale i bez protestu z jej strony ;) )
Mam nadzieję, że ona się nie przestraszy tego "wyjdź" na koniec i się nim zaopiekuje dla odmiany ona.
Podobało mi się rozciąganie :lol: A zauroczeniu SMA się nie dziwię - to piękna kobieta.

Admete - Pią 11 Gru, 2015 09:11

http://forums.soompi.com/...-10pm/?page=166

Wyjasnienia.

Aragonte - Pią 11 Gru, 2015 09:11

Agn, a propos tego, że Yi Bang Ji nie został zgarnięty do wojska - takie wyjaśnienie znalazłam na Soompi:

Bang-Won and Bang-Ji were not drafted. Why?

Goryeo’s caste system roughly consists of 5 classes :

King
Nobility (high-level officials) : Bang-Won’s family, Jung Do-Jeon
Middle class (lowly bureaucrats)
Free commoners (farmers, merchants) : Moo-Hyul, Boon-Yi
Lowest class (slaves, entertainers, rowers) : Bang-Ji

Only free commoners like Moo-Hyul and his brothers were liable for forced conscription. Others were not. Bang-Won is a noble man (In the history, he was already a government official in 1388). Bang-Ji is a wandering entertainer which belongs to the lowest class of the society. Maybe, Bang-Ji is being regarded as a servant working for Jung Do-Jeon? I’m not sure about that.


I trochę informacji okołohistorycznych.

How accurate are the descriptions of Wihwa island retreat in Ep. 20?

Quite accurate except for the snow in summer rainy season. (Blame Elsa for sudden snow, haha!)
Some emotional scenes related to the fictional characters like Moo-Hyul and Choong-Gil are a ficion, but the flow of the events is quite faithful to the historical facts. For example, these are historically true.

Yi Seong-Gye’s 4 reasons why they should not go to war
Yi Seong-Gye’s army stranded on Wihwa Island due to increased water in Amnok river from heavy rain.
Yi Seong-Gye’s sons restrained in the king’s camp around Seogyung
Hundreds of soldiers dying in the process of driving a stake in the river to put a floating bridge
Choi Young’s constant urge to cross the river despite of Yi Seong-Gye’s desperate messages
Finally, Yi Seong-Gye’s arrest of Choi Young’s messenger Kim Wan.


Why couldn’t Choi Young stop Yi Seong-Gye’s military coup?

While Yi Seong-Gye and Jo Min-Soo were stranded in Wihwa Island with 50,000 soldiers, Japanese pirates started to plunder the southern part of the kingdom. King U and Choi Young had to send their remaining troops to the South. That’s one of the reasons why they couldn’t stop Yi Seong-Gye’s military coup effectively.


“A White horse vs. a Black horse” part is a fiction.

There is no historical evidence that Yi Seong-Gye secretly prepared for a military coup before the Liaodong expedition. Most historians believe that his Wihwa Island Retreat was accidental.

BeeMeR - Pią 11 Gru, 2015 09:26

Smoki 19

Ładnie jedziemy na wygnanie (zawsze to lepsze niż ścięcie, prawdaż :P )


Król się rozrywkuje i od razu nie mamy wątpliwości, że jest nie do końca poczytalny (to historycznie syn Gongmina? :mysle: )


Reszta knuje i politykuje:


Ale najbardziej podobała mi się ta scena: :serduszkate:

BeeMeR - Pią 11 Gru, 2015 09:50

Jaki cudny filmik z Wenus (kontra trzy chłopaki): :lol:
https://www.youtube.com/w...eature=youtu.be

Podobało mi się jeszcze zaproszenie do zgaszenia świateł (i jego niekłamane zainteresowanie tematem jej ciała ;) ) - co być może zostanie wykorzystane później :serce2:

Nadrobiłam odcinek 1 Wenus - mimo pewnych bzdurek sympatyczne jak cała drama.
Odkryłam też, że ukrywanie się przed nim pod kurtką itp ma swoją historię :lol: Bardzo dobrze :mrgreen: Kto by ją zresztą winił, skoro sam przyznał, że nie minęło jeszcze 5 min od ich spotkania a już ją rozebrał :lol:

Aragonte - Pią 11 Gru, 2015 11:33

BeeMeR napisał/a:
Król się rozrywkuje i od razu nie mamy wątpliwości, że jest nie do końca poczytalny (to historycznie syn Gongmina? :mysle: )

O ile pamiętam, tak - króla Gongmina i niewolnicy (imienia nie pomnę), którą mu podsunięto, bo była bardzo podobna do jego ukochanej zmarłej żony.
Jesli coś mi się pomyliło, to niech Admete sprostuje, nie chce mi się teraz szukać źródeł.

BeeMeR napisał/a:
Ale najbardziej podobała mi się ta scena: :serduszkate:

Nie ma to jak back-hug z przyłożeniem miecza do szyi :serduszkate: :wink:
Obie z Agn wymieniałyśmy jeszcze esemeski a propos dłoni Yi Bang Ji na ramieniu pewnego podwójnego szpiega :wink: i tego, jak YBJ powoooli zsuwał rękę w dół, kiedy YH się zorientowała, że znaleźli się tak blisko siebie - taki drobny gest, a ile emocji i napięcia :serce: :serduszkate:

Anaru - Pią 11 Gru, 2015 11:50

Obejrzałam 14 odcinek Duszki, teraz pewnie będą bardziej przykre ostatnie odcinki, bo przecież sprawa Sierżanta Choi zaboli wszystkich, w końcu to rodzina i zaprzyjaźnieni.
Duszka sobie wszystko przypomniała, to pewnie po rozwiązaniu sprawy znajdzie spokój...
Śliczna jest ta nieśmiała miłość między Chefem a Myszką, bardzo ich oboje lubię. Takie bardzo ludzkie zachowanie gdzie jedno nie śmie powiedzieć drugiemu co czuje, drugie też nie ma odwagi. I gdzie mówią co innego niż myślą i robią co innego niż chcieliby, słodka i ciepła drama pod tym względem. :serce:
Tylko czemu ta dziewczyna nadal pomieszkuje u ojca Duszki, skoro wiadomo, że grozi jej niebezpieczeństwo? Trochę niedocenienie problemu, albo bezmyślność czy też jakaś indolencja. Chef się tutaj powinien zdecydowanie sprzeciwić i mieć ja na oku zamiast pozwolić jej być tylko pod telefonem :? .
No nic to, jeszcze ostatnie dwa odcinki przede mną, mam nadzieję, że na dziś, bo się akcja już mocno zagęściła :excited:

Aragonte - Pią 11 Gru, 2015 16:03

Oh My Ghost to urocza drama :serce: Wątek sierżanta faktycznie przykry :?

Jeszcze raz podrzucę krótki zarys historii w Smokach:

Brief timeline (Historical facts)

1335 Yi Seong-Gye was born. (King Taejo, the founder of Joseon dynasty)
1342 Jung Do-Jeon was born. (King Taejo's adviser, the first prime minister of Joseon dynasty)
1367 Yi Bang-Won, Yi Seong-Gye's 5th son, was born. (King Taejong, the 3rd king of Joseon dynasty)
1374 King Gong-Min of Goryeo dynasty was murdered. <- Six Flying Dragons (2015) begins!
1388 Yi Seong-Gye's military coup
1392 The fall of Goryeo Dynasty, and founding of Joseon dynasty.
1394 Yi Bang-Won's first son, Prince Yangnyeong, was born.
1397 Yi Bang-Won's 3rd son, Yi Do, was born. (King Sejong the Great, the 4th king of Joseon dynasty)
1398 The first strife of Princes. Jung Do-Jeon was killed by Yi Bang-Won. King Taejo's second son ascended the throne. (King Jung-jong, the 2nd king of Joseon dynasty)
1400 The second strife of Princes. King Jung-jong abdicated and Yi Bang-Won finally ascended the throne. (King Taejong, the 3rd king of Joseon dynasty).
1408 Yi Seong-Gye (King Taejo, the founder of Joseon dynasty) died.
1418 King Taejong abdicated and gave the throne to his 3rd son King Sejong the Great. But he continued to rule with an iron fist. <- Tree with Deep Roots (2011) begins!
1422 Yi Bang-Won died.


Chyba dotarliśmy w odcinku 20. 6FD do roku 1388 :mysle:
A Książątko powinno zabrać się niedługo za produkcję potomków :-P

BeeMeR - Pią 11 Gru, 2015 18:37

Aragonte napisał/a:
Nie ma to jak back-hug z przyłożeniem miecza do szyi :serduszkate: :wink:
Ano owszem, Gwi ze sztyletem też świetnie wypadał :serduszkate:

Anaru napisał/a:
Śliczna jest ta nieśmiała miłość między Chefem a Myszką, bardzo ich oboje lubię. Takie bardzo ludzkie zachowanie gdzie jedno nie śmie powiedzieć drugiemu co czuje, drugie też nie ma odwagi. I gdzie mówią co innego niż myślą i robią co innego niż chcieliby, słodka i ciepła drama pod tym względem. :serce:
To śliczna drama, ciepła i niegłupia - nie pozbawiona wad niestety, ale i tak jedna z lepszych dram 2015 roku :oklaski:

Aragonte napisał/a:
A Książątko powinno zabrać się niedługo za produkcję potomków :-P
Och, ma jeszcze z 5 lat :P
Trzykrotka - Pią 11 Gru, 2015 23:11

Anaru napisał/a:
Obejrzałam 14 odcinek Duszki, teraz pewnie będą bardziej przykre ostatnie odcinki

Na szczęście - choć ostateczna rozprawa z "wsadem" w sierżancie Choi była bardzo przykra, to odcinki były naprawdę piękne. Piękne pożegnanie Duszki (spłakałam się), a jaki śliczny konkurs kulinarny i Szef w nerwach, które o mało go nie rozniosły! Uwielbiam parę Szef- Myszka. Nie wiem, czy chodzi o to, że aktorzy się lubili, ale rezonowali ze sobą tak pięknie i tak pięknie oboje grali swoje role, że do zakochania się.
To też jedna z moich ukochanych dram zeszłego roku, a na pewno najbardziej udana produkcja tvn, ciepła i słodka, z odrobiną chilli. Bardzo się cieszę, że Anaru też tak przypadła do gustu :kwiatek:

OMV
BeeMeR napisał/a:

Odkryłam też, że ukrywanie się przed nim pod kurtką itp ma swoją historię :lol: Bardzo dobrze :mrgreen: Kto by ją zresztą winił, skoro sam przyznał, że nie minęło jeszcze 5 min od ich spotkania a już ją rozebrał :lol:

:mrgreen: I jak twierdził - była to jedyna kobieta, z którą poszło mu tak szybko :mrgreen: Teraz tym, co miała pod bluzką, będzie jej dokuczał do końca życia (To był gorset. Gorset!)
Jaki ładny ten film o Królewnie na Białym Rumaku i jej trzech Rycerzach wkleiłaś, BeeMer :serduszkate: Widziałaś, jak oni się zasmucili, kiedy powiedziała, że się wyprowadza? No i cudna scena, w której oni leżą rozwaleni każdy na swojej sofie i oglądają tv, a ona tylko trzaska drzwiami o powrocie z Daegu i lecą wszyscy do niej, że mało się nie pozabijają :serce2: I konspira z jedzeniem ramenu, kiedy nie ma głównego nadzorcy kalorycznego :rotfl:
Chemia między SMA i Ji Subem jest gorąca i wiążąca składniki z siłą tajfunu. Ciekawam, ile czasu im zajmie zgaszenie świateł - na db mają do naszej Wenus pretensje, że ich nie zgasiła, kiedy tak grzecznie sugerował, a mamy nie było w domu :lol: A i chemia między bohaterami bardzo mi odpowiada. Super, że nie kazali dziewczynie fochać się "że mnie okłamaleś." Podąsała się trochę, ale za chwilę już prychała, że tylko raz próbował się do niej dodzwonić. A kiedy w kilka godzin przyjechał (nie byle co, z Seulu do Daegu 3 godziny za kierownica, jako rzecze db), pognała do niego w piżamie i od razu padła mu w ramiona, bez fochów i dąsów. Bardzo takie układy lubię.

Ach... w SoGC na razie głównie szukają truciciela i antidotum dla króla :czekam2:

A propos układów męsko - damskich, to również w Wiedźmie jest miodowo. Kończę już ostatni odcinek i nie mogę napatrzeć się na to, jak dobrze pasują do siebie Wiedźma i Morderca. Twórcy nie poszli w parne i duszne klimaty, tylko w relację, choć skonsumowaną, to pełną śmiechu i żartów. Całe szczęście - i dla aktorów większy komfort i dla tych, którzy nie akceptują noona romansów. Bardzo podobała mi się scena, w której Morderca zagania do łóżeczka Wiedźmę po raz drugi (pierwszy raz też był dobry, cały w powodzi seksownej bielizny Wiedźmy, która wysypała się Mordercy na głowę, oraz ganiania się z piskiem po łóżku w charakterze gry wstępnej :lol: ). Po raz drugi ganiają się po pokoju, on zagania ją sprawnie w kierunku wiadomym, ona ucieka, ale - wiadomo - nie za szybko, śmieją się i w ogóle, a my oglądamy ich tylko od pasa w dół, niejasno - bo kamera siedzi nisko, schowana na dodatek za akwarium, przed którym przed chwilą kucali :oklaski:
W scenie ślubu mamy i dyrektora śpiewa Rozgotowany Szpinak i robi to pięknie :oklaski: Obaj panowie są przystojni, utalentowani i sympatyczni.

BeeMeR - Pią 11 Gru, 2015 23:34

Trzykrotka napisał/a:
Ciekawam, ile czasu im zajmie zgaszenie świateł - na db mają do naszej Wenus pretensje, że ich nie zgasiła, kiedy tak grzecznie sugerował, a mamy nie było w domu :lol:
Widziałam :lol:
Ja jej się nie dziwię, że potrzebuje trochę więcej czasu, może jeszcze zeszczupleć (jak KSS planowała ;) ), może poznać się z nim bliżej - w każdym razie na zgaszenie świateł w późniejszym czasie też liczę :twisted:
Podobało mi się też, jak zmienił grzeczne trzymanie się za rączki w znacznie bardziej intymne przytulenie :serduszkate:

Trzykrotka napisał/a:
A kiedy w kilka godzin przyjechał (nie byle co, z Seulu do Daegu 3 godziny za kierownica, jako rzecze db), pognała do niego w piżamie i od razu padła mu w ramiona, bez fochów i dąsów. Bardzo takie układy lubię.
Och ja też - cudnie, że potrafili się dogadać praktycznie bez słów (a przynajmniej bez typowego "lubię cię" ): przyjechałem - to przyjdź do mnie - masz tu szalik i wszystko jasne - "chwilo trwaj!" :serduszkate:

Właśnie nadrobiłam odcinek 2 :mrgreen:
SJS w garniturze wygląda zacnie :serduszkate:

Do Shine namawiasz ładnie :kwiatek:

Agn - Sob 12 Gru, 2015 00:29

BeeMeR napisał/a:
Kiedyś sobie Liar Game weź na tapetę, pamiętaj :mrgreen:

Wiem, wiem, tylko na razie nie mam nastroju na LG. :)
Aragonte napisał/a:
Only free commoners like Moo-Hyul and his brothers were liable for forced conscription. Others were not. Bang-Won is a noble man (In the history, he was already a government official in 1388). Bang-Ji is a wandering entertainer which belongs to the lowest class of the society. Maybe, Bang-Ji is being regarded as a servant working for Jung Do-Jeon? I’m not sure about that.

Jakoś... nie łykam tego wyjaśnienia. Zresztą najwyraźniej autor wpisu też tylko gdyba.
BeeMeR napisał/a:
Ładnie jedziemy na wygnanie (zawsze to lepsze niż ścięcie, prawdaż :P )

Owszem, aczkolwiek w drodze zobaczył jakiegoś "znajomego" i się zastanawiam, czy Stary Pająk ostatecznie nie skończy z nożem w klatce piersiowej.
BeeMeR napisał/a:
Ale najbardziej podobała mi się ta scena: :serduszkate:

Hehe nie jesteś w tym odosobniona. :serduszkate:
Aragonte napisał/a:
Obie z Agn wymieniałyśmy jeszcze esemeski a propos dłoni Yi Bang Ji na ramieniu pewnego podwójnego szpiega :wink: i tego, jak YBJ powoooli zsuwał rękę w dół, kiedy YH się zorientowała, że znaleźli się tak blisko siebie - taki drobny gest, a ile emocji i napięcia :serce: :serduszkate:

To tak gdybyście się zastanawiały, jakie mądrości sobie z Aragonte smsami wysyłamy. :mrgreen:
Anaru napisał/a:
Chef się tutaj powinien zdecydowanie sprzeciwić i mieć ja na oku zamiast pozwolić jej być tylko pod telefonem :? .

No, wróg w jego pobliżu na pewno będzie szukał Myszki-Duszki, więc trochę to rozumiem, aczkolwiek dziwne, że w razie czego do ochrony ma najwyżej ścianę i ajussiego.
Aragonte napisał/a:
A Książątko powinno zabrać się niedługo za produkcję potomków :-P

Jak mu żona pozwoli. :lol:

Na dobranoc Piękne Oczy przymknięte, lecz można podziwiać śliczne usta, grdykę... i w ogóle... :serduszkate:

Agn - Sob 12 Gru, 2015 01:03

I jeszcze głupotka: http://www.dramafever.com...-roles-in-2015/
Ha! Ostatnią dwójkę to nawet znamy. :mrgreen:
Ja jeszcze znam pierwszego pana, bo widziałam go w Angry mom.

Trzykrotka - Sob 12 Gru, 2015 01:36

Agn napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
Kiedyś sobie Liar Game weź na tapetę, pamiętaj :mrgreen:

Wiem, wiem, tylko na razie nie mam nastroju na LG. :)

To taka zupełnie nie nastrojowa drama (nie mówię tego, żeby naciskać, tylko gwoli informacji). Po prostu czysta przyjemność intelektualna ze śledzenia starcia dwóch niebezpiecznych umysłów. Ciekawe, czy zrobią obiecywaną dwójkę.

W OMV zdecydowanie spokojnie można poczekać na gaszenie świateł. To się i tak stanie, bo stać musi, przy takiej temperaturze, ale dobrego nie można przyspieszać. To byłoby jak jedzenie czegoś z 5-gwiazdkowej restauracji na papierowym talerzyku trzymanym na kolanach.


Agn napisał/a:
Na dobranoc Piękne Oczy przymknięte, lecz można podziwiać śliczne usta, grdykę... i w ogóle...

Och, jakie piękne :serduszkate: Jak pięknie go ktoś zobaczył, cudo!

Agn napisał/a:
I jeszcze głupotka: http://www.dramafever.com...-roles-in-2015/
Ha! Ostatnią dwójkę to nawet znamy. :mrgreen:

Ostatnią dwójkę znamy :serduszkate: Jeszcze jest pan numer 9 - jeden z Plus Nine Boys, który podobno (jak mói Admete) jest czarujący w Achiarze. Ja pana numer 7 kocham - z Rooftop Prince, Fated to Love You i Ho Goo's Love - urodzony komik i bardzo fajny aktor. No i cudny Min z I Remember You na miejscu 3 :serce2: Ale żeby pani Maska oraz pani z Jekyll, Hyde, Me były takie przełomowe, to nie powiedziałabym. No, może ta druga, Answer Me 1988 nie oglądam, ale może jest tam świetna... Jako Druga w Jekylu była okropna po prostu.

W SoGC najpierw odnalazł się zaginiony niemal przy narodzinach brat żony numer 1 (oni są książętami z księstwa Balhae, które zniknęło z mapy świata niemal w dniu narodzin dziewczyny). Ach, te cudowne odnalezienia się po latach :frustracja: Rodzeństwo na razie nic o sobie nie wie, a brat na rozkaz mocodawców porywa siostrę i uwozi na maszynie koniopodobnej w dal. Biedny Jang Hyuk nie zdążył z ratunkiem :cry2:
Trudno tę dramę traktować bardzo serio, ale jest tak fajnie zrobiona, że ani oprzeć się, ani oderwać nie można :oklaski:

Agn - Sob 12 Gru, 2015 10:39

Trzykrotka napisał/a:
To taka zupełnie nie nastrojowa drama (nie mówię tego, żeby naciskać, tylko gwoli informacji). Po prostu czysta przyjemność intelektualna ze śledzenia starcia dwóch niebezpiecznych umysłów. Ciekawe, czy zrobią obiecywaną dwójkę.

Wiem, dlatego obejrzę, ale jeszcze nie teraz, bo mnie nie ciągnie na razie wewnętrznie. Ale obejrzę kiedyś, spoko. I będę wam tu truła, jak mi się ogląda. Najwyżej dacie mi ignora. ;)
Trzykrotka napisał/a:
Och, jakie piękne Jak pięknie go ktoś zobaczył, cudo!

Też się zwijam z zazdrości, że ktoś sobie mógł tak go obejrzeć na żywo. Ech...
Trzykrotka napisał/a:
Ale żeby pani Maska oraz pani z Jekyll, Hyde, Me były takie przełomowe, to nie powiedziałabym.

Wiesz, może w Korei zdobyła oszałamiającą popularność? Tam niewiele trzeba - ładna buzia, kilka słodkich słówek do mikrofonów i można choćby wredną sucz grać do śmierci. ;)
Trzykrotka napisał/a:
W SoGC najpierw odnalazł się zaginiony niemal przy narodzinach brat żony numer 1 (oni są książętami z księstwa Balhae, które zniknęło z mapy świata niemal w dniu narodzin dziewczyny). Ach, te cudowne odnalezienia się po latach

Hehehehe rasowa drama. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
Trudno tę dramę traktować bardzo serio, ale jest tak fajnie zrobiona, że ani oprzeć się, ani oderwać nie można

Zachęcasz. Zwłaszcza że dość rzadko oglądasz seguki, więc twoje dobre słowo o którymś to naprawdę solidna reklama. :)

BeeMeR - Sob 12 Gru, 2015 18:15

Trzykrotka napisał/a:
To byłoby jak jedzenie czegoś z 5-gwiazdkowej restauracji na papierowym talerzyku trzymanym na kolanach.
I do tego w holu :P
ja chcę widzieć porządne zaloty :mrgreen:

Byłam dziś w dwóch knajpkach koreańskich - Dwa Smaki na Czapskich - i to wygląda zacnie, ale nieszczególnie byłam głodna, nie ciągnęło mnie do niczego (bardziej miałam ochotę gadać z Anią niż konsumować), ludzi trochę więc przeszkadzać telefonem nie chciałam - zostaje do obadania później.

W Galerii Bronowickiej zaś zaszłam do Akasaka
http://akasaka-restauracja.pl/bronowice.html

Bardzo fajnym pomysłem są zdjęcia potraw i opisy przy nazwach - dalej nie byłam głodna więc skromnie zamówiłam zupę Jidan - łagodną, z pomidorami, grzybkami mun i jajkiem - ale zachwycona nie jestem. Zupa miała konsystencję białka i niekonkretny, nijaki smak. Na dodatek sparzyłam sobie język.
Może kiedyś spróbuję coś innego.

Smoki bańkowo-świecące widziałam :mrgreen:

Admete - Sob 12 Gru, 2015 19:58

Zerknęłam na menu tych Dwóch Smaków i zasadniczo jedzenie wygląda na zupełnie jadalne. Ta japońska restauracja to nie moje klimaty, ale tu składniki dań są normalniejsze ;) Taki bibimbamp to mięso z dużą ilością warzyw. Poza tym tam jest też kuchnia włoska? Tak? Może pójdziemy w sobotę? Zmieścimy się tam w sześć osób?
19 odcinek Smoków trzyma poziom. Z rzeczy drobnych - jak ładnie Yi Bang Ji trzymał rękę na ramieniu panny :) Pierwsze starcie żony i przyjaciółki Bang Wona wypadło interesująco. Moo Hyul zawsze podbija moje serce, nadal jest przeuroczy. Sambong na razie obserwuje, co dzieje się w Ddodangu i analizuje. Król odrażający i mało królewski. Szkoda, że generał go popiera. Lubię generała i żal mi będzie patrzeć na jego upadek.
Zal mi też aktorów - wielka szkoda, że nie mogli zacząć kręcić już wiosną. Mam wrażenie ( po obejrzeniu dwóch jesienno-zimowych dram ), że w Korei najgorszy jest grudzień i styczeń, a luty już lżejszy i wiosna przychodzi do nich szybko. Trzymam kciuki, żeby się nie pochorowali. Niech dadzą SSK jakiś płaszczyk na tę kamizeleczkę!

Agn - Sob 12 Gru, 2015 20:37

BeeMeR napisał/a:
Byłam dziś w dwóch knajpkach koreańskich - Dwa Smaki na Czapskich - i to wygląda zacnie, ale nieszczególnie byłam głodna, nie ciągnęło mnie do niczego (bardziej miałam ochotę gadać z Anią niż konsumować), ludzi trochę więc przeszkadzać telefonem nie chciałam - zostaje do obadania później.

W Galerii Bronowickiej zaś zaszłam do Akasaka
http://akasaka-restauracja.pl/bronowice.html

Bardzo fajnym pomysłem są zdjęcia potraw i opisy przy nazwach - dalej nie byłam głodna więc skromnie zamówiłam zupę Jidan - łagodną, z pomidorami, grzybkami mun i jajkiem - ale zachwycona nie jestem. Zupa miała konsystencję białka i niekonkretny, nijaki smak. Na dodatek sparzyłam sobie język.
Może kiedyś spróbuję coś innego.

Smoki bańkowo-świecące widziałam

Zaprowadzicie mnie do którejś kiedyś...? :flirtuje1:
Admete napisał/a:
19 odcinek Smoków trzyma poziom.

Też tak uważam. Bardzo był dobry. :) 20 też jest zresztą dobry, choć tu trochę więcej przesunięć na szachownicy politycznej. Ale było ciekawie. :)
Admete napisał/a:
Z rzeczy drobnych - jak ładnie Yi Bang Ji trzymał rękę na ramieniu panny

Prawda? Prawda???
Admete napisał/a:
Król odrażający i mało królewski. Szkoda, że generał go popiera. Lubię generała i żal mi będzie patrzeć na jego upadek.

I to mnie boli - też lubię generała, ale jego ośli upór w popieraniu durnego króla jest dla mnie niezrozumiały i tym przykrzejszy. :(
Admete napisał/a:
Zal mi też aktorów - wielka szkoda, że nie mogli zacząć kręcić już wiosną.

Więcej by nakręcili, może i nawet całą dramę. Ciekawe, że te 20 odcinków nakręcili jakoś normalnie i bez problemu, że widownia będzie szemrać, puścili wszystkie. Czyli jednak można zrobić dramę bez lęku o opinię publiki.
Ale te 30 odcinków to mnie naprawdę przeraża, bo tak za jakieś 15 odcinków maks aktorzy przestaną grać, bo będą skupiali się na tym, by w ogóle ustać prosto. :(

BeeMeR - Sob 12 Gru, 2015 21:10

Admete napisał/a:
Może pójdziemy w sobotę? Zmieścimy się tam w sześć osób?
Nie mam nic przeciwko - zmieścimy, tam jest kilka stolików, dziś zajęte były trzy, a wolne ze dwa - pewnie się da połączyć jakby co. To ponoć kuchnia fusion, łączy Koreę i Europę ;)

Admete napisał/a:
Pierwsze starcie żony i przyjaciółki Bang Wona wypadło interesująco.
Owszem, ale zastanawiam się czy BY mogła żonie szlachciance mówić tak jak mówiła - by sobie nie myślała za dużo.

A MH zaczął dorastać - jakiś pierwszy krok poczynił zaobserwowawszy, że między BY a YBW nie jest tak zwykle i normalnie jak myślał.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group