Fantastyka - Pamiętniki Wampirów (Vampire Diaries)
spin_girl - Wto 26 Paź, 2010 20:09
taki Edward tylko w wersji spranej i bez grama seksapilu.
aś - Pią 29 Paź, 2010 19:56
no dobra, ja się pytam; CO SCENARZYŚCI KOMBINUJĄ Z JEREMYM I BONNIE??!! no bo nikt mi nie wmówi, że nic...
Eeva - Sob 30 Paź, 2010 09:45
Ha! napewno coś szczególnie że jej powiedział że nie jest już dzieckiem! Szczerze mówiąc bardziej widziałabym ją z Damonem bo by fajnie iskrzyło między nimi, a Jer jest troche bezbarwny i śmiesznie mówi. Noże się wyrobi, nie wiem, ale jak na razie jest mdły. Nie tak mdły jak stefan, bo nikt go nie przebije, ale mdły.
W ogóle ostatni odcinek calkiem spoko, Damon się ogarnął z Katherine w końcu i zrobił z nią to co powinien. Widać ze kocha Elenę i teraz jak ona już porzuciła Pana Mdłego nie widze dla nich przeszkód - tak tak paruję Damona absolutnie z każdą dziewczyną, wiem o tym;-)
Trochę mi szkoda Tylera, tak bardzo sie bronił przed klątwą.
Yvain - Sob 30 Paź, 2010 12:59
| Eeva napisał/a: | | Damon się ogarnął z Katherine w końcu i zrobił z nią to co powinien. |
Ogarnął, ale ile go to kosztowało, ten chłopak ma wielkie serce a jego miłość do Kaśki była potężna, Stefek przy nim to karp uczuciowo. Świetny odcinek
Eeva - Sob 30 Paź, 2010 16:36
Kosztowało go dużo, dlatego tym bardziej to doceniam
spin_girl - Sob 30 Paź, 2010 17:36
W ostatnim odcinku podobało mi się kilka rzeczy:
1. ekipa d/s zabicia Katherine - podobała mi się ich współpraca, sprytny plan i jego sprawne wykonanie.
2. Dziwne i pokręcone zachowanie Katherine - ona jest naprawdę nieprzewidywalna i przerażająca - zupełnie nie wiem, o co jej chodzi.
3. Zamknięcie Katherine w grobie - dobrze jej tak! W ogóle ostatnia scena między nią a Damonem była świetna.
4. Jeremy w garniturze - wygląda coraz doroślej i coraz seksowniej. Czyżby Jeremy + Bonnie? Mogłoby być ciekawie. Nie chcę Bonnie dla Damona. Ona ma krzywy ryj i jest za bardzo pewna swojej wyższości moralnej i nieomylności.
5. Fakt, że Elena mimo pozbycia się Katherine nie wpadła od razu Stefanowi w ramiona, tylko pozostała przy zerwaniu. Mam nadzieję, że to oznacza jakiś sprytny plan scenarzystów i że ten plan będzie się koncentrował wokół zestawu Elena/Damon. Może Elena wreszcie coś poczuje do Damona, kiedy przestanie wisieć na ramieniu jego brata?
6. Damon! Bo Damon zawsze mi się podoba. Znowu go za mało było.
Natomiast nie podobała mi się w tym odcinku Elena, która wykazała się egoizmem i głupotą. Wszyscy się umówili za jej plecami, bo g**no by pomogła, a dużo mogła zaszkodzić swoim podobieństwem do Katherine i faktem, że mogła sparaliżować wszystkich swoją osobą. Katherine mogła ją łatwo wziąć jako zakładniczkę a wtedy:
- Stefan by nic nie zrobił bo ją kocha
- Damon by nic nie zrobił bo ją kocha
- Jeremy by nic nie zrobił bo jest jej bratem
- Bonnie i Caroline by nic nie zrobiły bo są jej najlepszymi przyjaciółkami.
Żeby każdy mógł działać swobodnie i bez przeszkód należało właśnie odstawić Elenę na boczny tor, ale nie, ona oczywiście MUSIAŁA wleźć w sam środek W niczym nie pomogła i jeszcze ją porwali.
Anaru - Nie 31 Paź, 2010 08:36
| spin_girl napisał/a: | MUSIAŁA wleźć w sam środek W niczym nie pomogła i jeszcze ją porwali. |
Jakby nie wlazła, to by nie wiedzieli, że jak zaciukają Katherine, to zaciukają również i jej ciumciowatego doppelgangera , z domu miałaby pewnie zdecydowanie dalej do powiadomienia, bo nie wiem czy odebraliby telefon w trakcie akcji.
Mnie się ten odcinek też bardzo podobał, ciekawa jestem jaką jeszcze rolę odegra Katherine, bo skoro jej tym razem nie zabili, to zawsze można ją uwolnić .
Z Jeremiego faktycznie ciacho w garniturze - bardzo młodziutkie ciasteczko, ale potencjał widać, oj widać.
spin_girl - Nie 31 Paź, 2010 14:55
| Anaru napisał/a: | | Jakby nie wlazła, to by nie wiedzieli, że jak zaciukają Katherine, to zaciukają również i jej ciumciowatego doppelgangera , z domu miałaby pewnie zdecydowanie dalej do powiadomienia, bo nie wiem czy odebraliby telefon w trakcie akcji. |
i tylko o to chodziło, także scenariuszowi to wyszło na dobre, natomiast pomijając scenariusz i nie przewidując rzucanych na Elenę zaklęć (bo wybiegając z domu Elena takiej sytuacji nie mogła przewidzieć) jej obecność na imprezie nie powinna mieć żadnych pozytywnych aspektów, za to wiele negatywnych, wręcz katastrofalnych i ona sobie to powinna uświadomić.
Gunia - Nie 31 Paź, 2010 20:46
| spin_girl napisał/a: | | Czyżby Jeremy + Bonnie? |
Ta scena kiedy z Bonnie obczajali ten pokój na piętrze straszenie kojarzyła mi się z pokojem hotelowym w "Incepcji".
Mam nadzieję, że na linii Jer-Bonnie coś się wykluje, bo to by znaczyło, że z Damonem jej nie spikną, a to by znaczyło... Tak, jesteśmy straszne.
Ale Elena już od paru odcinków mnie wkurza tym swoim syndromem odstawienia - wystarczy, że na pięć minut nie będzie w centrum uwagi, a już zaczyna robić sceny.
Nikt się nie zastanawia, kto stoi za porwaniem i co za większa intryga kryje się za całą sprawą?
Eeva - Nie 31 Paź, 2010 22:36
Ja sie zastanawiam, ja! no w ksiązce o ile pamiętam była opcja że Kaska uciekała przed tym, który ją stworzył, czy jakoś tak? Może tu jest podobnie ?
BeeMeR - Śro 03 Lis, 2010 12:28
Co do tego stworzenia, to ja się zastanawiam, co o tym decyduje: czyją krew ma w sobie delikwent czy kto go zabije? BO kto stworzył Caroline? Ciężko powiedzieć , żeby tam była "współpraca"
A co do Eleny to nie pierwszy raz zachowuje się głupio - przecież ona zawsze jest najmądrzejsza (jak np. chce "chronić" Jeremiego czy Jennę, pakując ich tym gorzej, ze nie wiedzą co jest grane a i tak są w centrum wydarzeń)
W odcinku prócz wymienionych przez Spinkę spraw podobali mi się:
- panowie w garniturach maskach nawet też
- Alaric
ps Damon też mi się zawsze podoba
spin_girl - Śro 03 Lis, 2010 15:52
Nawet się nie chcę zastanawiać, kto Elenę porwał - za dużo możliwości. Pewnie jakiś współpracownik Katherine. Mam nadzieję, że to Damon będzie ją ratował
Fibula - Śro 03 Lis, 2010 21:12
| spin_girl napisał/a: | Nawet się nie chcę zastanawiać, kto Elenę porwał - za dużo możliwości. Pewnie jakiś współpracownik Katherine. Mam nadzieję, że to Damon będzie ją ratował |
Ja typuję
spin_girl - Czw 04 Lis, 2010 13:15
Fibula - mam nadzieję, że to nie Klaus. Uważam, że facet był beznadziejny.
Fibula - Czw 04 Lis, 2010 19:22
Z Hatakowych newsów wynika, że mają się pojawić nowe wampiry związane z Katherine, więc możesz odetchnąć.
spin_girl - Pią 05 Lis, 2010 09:45
No ale "nowy wampir związany z Katherine" w serialu to może być właśnie Klaus - jeszcze go nie było i jest związany na maksa...
spin_girl - Pią 05 Lis, 2010 18:05
Nooooooooooooo!!!
Bardzo dobry odcinek - naładowany akcją i pełen zaskakujących wydarzeń. Tak, jak przewidziałyśmy za porwaniem Eleny stoi jednak (choć na razie pośrednio) Klaus. Wygląda na to, że jest jakaś klątwa, którą odwrócić może wyłącznie sobowtór do spółki z kamieniem księżycowym. Nie wiem, co to za klątwa, ale wygląda na to, że to coś poważnego i teraz wredne wampiry już się od Eleny nie odczepią.
Na ratunek porwanej Elenie, zgodnie z moimi życzeniami, podążył Damon, niestety, wbrew moim życzeniom, do spółki ze Stefanem. Obaj byli bardzo bohaterscy, ale, jak zwykle ostateczny cios zadał Damon (szkoda, że nie taki ostateczny, jak się później okazało). Ten moment na schodach złamał mi serce. Elena z wyrazem ulgi, szczęścia i wzruszenia na twarzy pędzi po schodach, jak by się wydawało do Damona, ten moment zaskoczenia i upojnego wręcz szczęścia odbijających się w jego oczach...i zaraz znikających, kiedy kątem oka zobaczył pojawiającego się obok niego Stefana, do którego tak naprwdę pędziła Elena. Dla Damona jak zwykle zostało tylko wymamrotane po cichu "thank you". No a potem to wyznanie w pokoju Eleny...prawdopodobnie od jutra na You Tube będzie cała masa fanidów z tą sceną. Damon mówiący szczerze, bez błazenady, bez kpiny, wyznający Elenie swoją miłość, a jednocześnie dokonujący chyba najbardziej bezinteresownej rzeczy na świecie przyznając, że na nią nie zasługuje w odróżnieniu od Stefana (nie zgadzam się z tą opinią), a potem ze łzami wzruszenia w oczach wymazujący jej pamięć o swoim wyznaniu.... Elena jest głupia, ja bym go chyba na kolnach błagała, żeby mi nie zabierał tych wspomnień a ta tylko stała jak krowa i nawet słowa z siebie nie wykrztusiła...
Na marginesie mieliśmy porozumienie na linii wampiry-wilkołaki za pomocą Tylera i Caroline, oraz dalsze budowanie więzi miedzy Jeremym a Bonnie, którzy teraz mają wspólny sekret dotyczącyefektu, jaki magia ma na zdrowie Bonnie. Ale to tylko na marginesie, bo epokowe wyznanie Damona przyćmiło wszystko.
Gunia - Pią 05 Lis, 2010 22:34
| spin_girl napisał/a: | | Nie wiem, co to za klątwa, ale wygląda na to, że to coś poważnego i teraz wredne wampiry już się od Eleny nie odczepią. |
A nie chodzi o tę aztecką klątwę księżyca czy jakoś tak?
I zgadzam się, wyznanie Damona przyćmiło wszystko. Zaczynam odnosić wrażenie, że może ma on jednak jakieś szanse.
spin_girl - Sob 06 Lis, 2010 09:37
| Gunia napisał/a: | | A nie chodzi o tę aztecką klątwę księżyca czy jakoś tak? |
a, może faktycznie o to chodzi. Wtedy wszystkie wampiry mogłyby spokojnie biegać na słońcu, a nie tylko wtedy, kiedy są wyposażone w zaczarowane pierścionki
| Gunia napisał/a: | | Zaczynam odnosić wrażenie, że może ma on jednak jakieś szanse. |
ja już sama nie wiem, co mam o tym myśleć. Książki też nie dają żadnej odpowiedzi na to pytanie - w ostatniej części (Shadow Souls) Stefana praktycznie nie ma za to jest mnóstwo Damona, który regularnie całuje się z Eleną, spędzają razem noce w hotelu (szczegóły owych nocy nie zostają ujawnione), on pije jej krew, ratuje ją raz za razem, tańczą walca....na końcurazem ratują Stefana i Elena wydaje się kompletnie zapominać o Damonie. Jeśli tak to będzie wyglądało w serialu to ja dziękuję.
Yvain - Sob 06 Lis, 2010 12:19
| spin_girl napisał/a: | Gunia napisał/a:
Zaczynam odnosić wrażenie, że może ma on jednak jakieś szanse.
ja już sama nie wiem, co mam o tym myśleć | ja również, może ta nowa wampirzyca Rose coś namiesza w tym związku tym bardziej, że Kaśka jej kiedyś proponowała Stefana.
Odcinek był świetny
| spin_girl napisał/a: | | mieliśmy porozumienie na linii wampiry-wilkołaki za pomocą Tylera i Caroline |
fakt tylko szkoda, że Caroline posłuchała Damona i powiedziała Tylerowi, że jest jedynym wampirem. Damon ma czasem destrukcyjne pomysły jak się Tyler dowie o reszcie to się może wkurzyć, a można by go wykorzystać jako broń na te pierwotne wampiry bo jak widać trudno te cholery ubić.
Elena pięknie dygotała przed Klausem, nawet Król Julian nie mógłby się przyczepić Bracia sympatycznie współdziałali w jej ratowaniu, znów wyszło, że Stefan nie jest taki dobry, a Damon taki zły.
A Damon, ach ten Damon, przepiękna scena wyznania uczuć, no i jak go nie kochać
Gunia - Sob 06 Lis, 2010 14:04
| Yvain napisał/a: | | ja również, może ta nowa wampirzyca Rose coś namiesza w tym związku |
Oby! Ja liczę, że ze Stefka wyjdzie jeszcze wredna świnia, a wtedy Damon błyśnie wrażliwością i cyk, po sprawie.
spin_girl - Sob 06 Lis, 2010 14:33
Ale Rose może namieszać w drugą stronę. Ostatecznie powiedziała, że swatali ją ze Stefanem, ale ona sama woli niegrzecznych chłopców. Może jej się Damon lepiej spodoba...
Yvain - Sob 06 Lis, 2010 14:34
| Gunia napisał/a: | | ze Stefka wyjdzie jeszcze wredna świnia, a wtedy Damon błyśnie wrażliwością i cyk, po sprawie |
Było by super
| spin_girl napisał/a: | | Ale Rose może namieszać w drugą stronę. Ostatecznie powiedziała, że swatali ją ze Stefanem, ale ona sama woli niegrzecznych chłopców. Może jej się Damon lepiej spodoba... |
No tak niegrzeczni jej się podobają, ale kto powiedział że Stefek dalej będzie taki grzeczny i w sumie z pomocą do niego przylazła.
Eeva - Sob 06 Lis, 2010 21:01
E tam ja to widze wszystko tak: Stefan/Rose (S. niby grzeczny, ale zaczyna pić krew i może to wyzwolić w nim niegrzeczne instynkta), Damon/ktokolwiek byle nie Elena co jest gupia strasznie, pcha się gdzie nie trzeba itd, Tyler/Caroline - on jest takie słodki, i ma oczka śliczne, a i Carol się poprawia ostatnio, robi się bezinteresowna więc coś może z tego być.
Bonnie mnie wkurza, więc nie zasługuje na parę a na uderzenie łopatą po łbie co najwyżej. A Jer niech sobie znajdzie kogos w swoim wieku.
Co do odcinka, to jak wspomniane już zostało - pojawił się demoniczny Klaus (na razie tylko zostal wspomniany ale to tez się liczy). Bardzo jestem ciekawa jak wątek się dalej rozwinie. Nie chciałabym tylko żeby ta seria zmieniła się w szaleńcze pościgi pierwotnych za Eleną, ewentualnie jakieś podchody żeby złożyć ją na ołtarzu i śpiewac nad nią pieśni by zlikwidować klątwe oraz w szaleńcze pościgi całej serialowej drużyny za pierwotnymi ewentualnie ich podchody jak do zabicia Eleny nie dopuścić..
Agn - Sob 06 Lis, 2010 22:11
Nadrobiłam zaległości, już jestem na bieżąco. Z poprzedniego odcinka - o, nagle się dowiedziałam, czemu coponiektórzy uważają Jeremy'ego za apetycznego samca. No nie powiem, w garniaku prezentował się jak malowanie.
A z nowego odcinka - popieram zdanie Spinki. Taki facet wyznaje Elenie miłość, a ta stoi i jako to cielę na miedzy gapi się. A za ciężką robotę to Damonowi tylko bezgłośne "thank you" się wg niej należy, a Stefkowi to od razu w ramiona leciała. Durna pała, hmpf!
Aha, co to za brednie z krwią? O ile mi wiadomo Elena i Jeremy NIE SĄ spokrewnieni.
|
|
|