To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

North and South - serial BBC - Thornton- dziewica?

spin_girl - Śro 08 Paź, 2008 12:57

ale 30 to też sporo.... :-) Tym bardziej, że on jednak namiętną miał naturę :serduszkate:
Tamara - Śro 08 Paź, 2008 16:00

O Andersenie z kolei wiadomo , że aczkolwiek kochał się w szwedzkiej śpiewaczce Jenny Lindt , kontakty uprawiał , hm , sam ze sobą :ops1:

Tudzież kilkanaście osób jest jedynie believed to have no sexual contact i do tego jakiś arcybiskup i Matka Teresa - o ile Ona jest najlepszym towarzystwem , to reszta nie jestem pewna czy pasuje do Jasia :mrgreen:

spin_girl - Czw 09 Paź, 2008 14:04

Jaś w jednej lidze z Matką Teresą, hahahaha :rotfl:
anika - Czw 09 Paź, 2008 15:19

spin_girl napisał/a:
Jaś w jednej lidze z Matką Teresą, hahahaha :rotfl:

Nie potrafię sobie tego wyobrazic :rotfl:

Tamara - Nie 12 Paź, 2008 15:12

No chyba lepiej niż z unabomberem :-P
A poza tym cały czas podtrzymuję opinie , że Thornton nie był dziewicą - nigdy ! :mrgreen:

anika - Pon 13 Paź, 2008 12:25

Mag13 napisał/a:
Cieekawe! :wink: Nigdy nie był dziewicą? :rotfl:


:mysle:

spin_girl - Pon 13 Paź, 2008 12:47

No dobra, kiedyś był. Ale nie do ślubu! Dziewczyny- zlitujcie się, uwolnijmy go od towarzystwa unabomberów i innych takich! Jasiek przeciez normalnych chłopakiem był! Same widzicie, że zbyt długi dziewictwo szkodzi zdrowiu psychicznemu. Chyba, że się chce zostać świętym, jak Matka Teresa.
Tamara - Pon 13 Paź, 2008 19:07

Święty John Thornton :mysle: :mrgreen: - nijak nie da rady , z takim temperamentem i testosteronem emanującym ? :ops1: :ops1: :ops1:
Faktycznie mógł od jakiegoś czasu pozostawać w stanie wtórnego dziewictwa i stąd roznosząca go na każdym kroku furia :rumieniec: ale to było WTÓRNE !

Sofijufka - Pon 13 Paź, 2008 19:39

W XIX wieku zakładano moralna wyższość kobiety.... I miały one uduchawiać przyziemnych mężczyzn i podnosić ich moralnie...
Tamara - Pon 13 Paź, 2008 19:40

Mag ! c.b.d.u. jest bez pokrycia :wink: , a męskie potrzeby bywają większe , z racji , że biologia , o czym było wiele mówione :mrgreen: , no chyba nie wyobrażasz sobie Thorntona BEZ potrzeb :shock: :zalamka: :paddotylu:
I nie zadajemy pytań o dziewictwo M.H. ani F.T. , bo ich dziewictwo nas nie obchodzi o ile zdołałam się zorientować :mrgreen:

A na mój gust , Thornton był naprawdę sfrustrowany seksualnie :wink: ale nie dziewiczo :rumieniec: :mrgreen:

Anonymous - Pon 13 Paź, 2008 22:28

Poped seksualny zamieniony w poped pieniezny? Thornton impotent? Po raz kolejny moge jedynie wyrazic moje wyrazy wspolczucia dla margaretki... ;)
spin_girl - Wto 14 Paź, 2008 12:44

Mag13 napisał/a:
Jeszcze krok, a dojdziemy do interpretacji Thorntonowego bicia robotnika jako rezultatu potrzeby rozładowania frustracji na tle seksualnym!

Jak to jest, że nikt nie zadaje pytania o dziewictwo Fanny T. czy Margaret H.? Dowodzi to przyjęcia milcząco założenia, że mężczyźni mają potrzeby ( czyli: muszą je jakoś zaspokajać!), a kobiety były (i są!) aseksualne, i dopiero mając na palcu obrączkę "czują wolę".... Dlaczego w ich przypadku kultura, normy społeczne i konwenans mogą powstrzymać "chuć" :wink: , a w przypadku Thornona uważa się, że to niemożliwe? To jest, Miłe Panie, XIX-wieczny, zakładający wrodzoną wyższość mężczyzn nad kobietami, sposób myślenia. :mrgreen:

A Thornton i tak dziewicą był! C.b.d.u. :wink:

Nie zgadzam się. Kobiety też miały potrzeby, ale miały również więcej do stracenia (ciąża, skandal, brak szans na małżeństwo). Myślicie, ze dlaczego tak je pilnowano? Nie mogły zostać nigdzie same z żadnym facetem na dłużej niz kwadrans. Po co niby były instytucje przyzwoitek itd? Gdyby dziewictwo facetów było tak samo bezwzględnie konieczne jak dziewictwo kobiet, to też dotyczyłyby ich te zasady i przyzwoitki i w ogóle.
Nie jest to sprawiedliwe, ale logiczne- mało który facet chce wychowywać cudzego bachora, tym bardziej jezeli bachor ma być dziedzicem nazwiska i majątku. Dlatego żona musi być dziewicą. (mówię of course o XIXw).
A Thornton dziewicą był- ale wtórną! :wink:

Sofijufka - Wto 14 Paź, 2008 15:51

no z tą Izabelą to trochę inaczej było.... Nikt braku dziewictwa jej nie zarzucał [bo tęz paskudna była, świeżo po ospie], nawet małzonek z konsumpcja zwlekał. W końcu spłodził z nia był śliczną Teresę [bodaj}, która potem żywcem spłonęła, jak jej się suknia od kominka zajęła... Natomiast reszta "potomstwa" to faktycznie każde od innego ojca... bo Izabelka wyładniała, a przede wszystkim nauczyła sie urokiem braki w urodzie nadrabiać...
spin_girl - Wto 14 Paź, 2008 15:51

Mag13 napisał/a:
spin_girl napisał/a:
Nie jest to sprawiedliwe, ale logiczne- mało który facet chce wychowywać cudzego bachora, tym bardziej jezeli bachor ma być dziedzicem nazwiska i majątku. Dlatego żona musi być dziewicą. (mówię of course o XIXw).

O, przepraszam, książę Adam Kazimierz Czartoryski, mąż Izabeli z Flemingów, wszystkie dzieci, jakie miał, miał z innymi mężczyznami (jakby to dwuznacznie nie zabrzmiało! :wink: ). Pierworodny Adam Jerzy Cz., późniejszy przywódca obozu Hotelu Lambert, to syn rosyjskiego ambasadora Repnina, było dziecko pewnego Francuza, po jednym Branickiego i Rzewuskiego.... :mrgreen:
Cytat:
A Thornton dziewicą był- ale wtórną! :wink:

To rynek pierwotny! :wink:

Dlatego napisałam "mało który". Książę Adam stanowi w tym wypadku (chlubny?) wyjątek, a, jak wiemy, wyjątki potwierdzają regułę. :-P Natomiast co do moralności księżnej mam pewne wątpliwości....
Na temat, że tak to kulawo ujmę, "parcia na dziewictwo" przeczytałam kilka artyułów i we wszystkim właśnie powód "czystości" krwi potomstwa był podawany jako jeden z dwóch głównych. Drugim była niechęć do wypadnięcia blado na tle poprzedników :wink: Pomimo prywatnych sympatii feministycznych muszę przyznać, że częściowo rozumiem facetów w tym wypadku, szczególnie jeśli chodzi o potomstwo. I o wieki przed wynalezieniem testów na ojcostwo.

spin_girl - Wto 14 Paź, 2008 15:53

Sofijufka napisał/a:
no z tą Izabelą to trochę inaczej było.... Nikt braku dziewictwa jej nie zarzucał [bo tęz paskudna była, świeżo po ospie], nawet małzonek z konsumpcja zwlekał. W końcu spłodził z nia był śliczną Teresę [bodaj}, która potem żywcem spłonęła, jak jej się suknia od kominka zajęła... Natomiast reszta "potomstwa" to faktycznie każde od innego ojca... bo Izabelka wyładniała, a przede wszystkim nauczyła sie urokiem braki w urodzie nadrabiać...

Ale dlaczego, na litość Boską, ona się tak puszczała?!

Sofijufka - Wto 14 Paź, 2008 15:55

Bo wtedy wszystkie wielkie damy się puszczały, wyjątkiem byłą piękna Julia Potocka, żona autora "Rękopisu znalezionego w Saragossie". A o Izabelce to jej francuski kochanek pisał, że była przykładem iż kobieta nie musi być ładna, aby być piekną...
Zwłaszcza jej przepiękne oczy chwalił i figurkę, oraz niezwykły wdzięk...

spin_girl - Wto 14 Paź, 2008 15:57

To w takim razie nie rozumiem dlaczego nie wmawiała mężowi mimo wszystko, że to są jego dzieci, tylko tak beztrosko mówiła "to mam z tym, to mam z tamtym". Są przecież wypróbowane sposoby na taki przekręt...
Sofijufka - Wto 14 Paź, 2008 15:59

książę małżonek filozofem był i ponad takie drobiazgi... A do króla i do Repnina sam żonę prowadzał. Do tego ostatniego, aby go lepiej dla nieszczęsnej ojczyzny nastawić...
Poza tym, jak można wmówić mężowi dziecko, jak sypiał wyłącznie z innymi, nie z żoną [po urodzeniu córki - ani ani}!

spin_girl - Wto 14 Paź, 2008 16:09

Sposób się zawsze znajdzie... gdzie ja to widziałam, bodajże w filmie o carycy Katarzynie II z Julią Ormond, a ostatnio także w szalenie edukacyjnym serialu Rzym :wink: , ale może przytoczę te pierwszą sytuację (o ile nie pomyliłam filmu i postaci). w każdym razie kobieta już była w ciąży z kochankiem, a tymczasem mąż był lekko zboczony i nawet małżeństwa nie skonsumował. Przedsiębiorcza bohaterka opornego małżonka upiła, ubrała się w wojskowy mundur (jak się okazało- fetysz zboczonego małżonka) i szybko skonsumowała małżeństwo. Siedem miesięcy później urodził się "wcześniak".
W "Rzymie" natomiast Kleopatrze zależało na podniesieniu swojej pozycji poprzez urodzenie syna Juliuszowi Cezarowi. Niestety dni płodne wypadły jej akurat w drodze na spotkanie z Cezarem, zatrudniła więc do pomocy jurnego legionistę Tytusa Pullo. Potem spotkała się z Cezarem, uruchomiła urok i na świecie pojawił się kolejny "wcześniak"- Cezarion.
Czy nie mogła tak zrobić i Izabela? skoro taka urocza i miała takie wzięcie- co to za problem upić i uwieść własnego męża?

spin_girl - Wto 14 Paź, 2008 16:11

BTW- szalenie przepraszam za ten przydługi offtop, ale temat wydał mi się szalenie interesujący :)
Sofijufka - Wto 14 Paź, 2008 16:15

ale po co to miała robić, jak małżonek miał to w nosie, dzieci uznał za swoje i dobrze je wychowywał... Poza tym może uważał, że za posag, jaki małżonka mu wniosła, to przynajmniej jej się swoboda należy...
spin_girl - Wto 14 Paź, 2008 16:17

A czy świat ich nie potępił?
Sofijufka - Wto 14 Paź, 2008 16:20

nie - tak zwany "świat" raczej dziwił się Julii Potockiej, że wierna była, choć kochał się w niej ze wzajemnościa tak Eustachy Sanguszko, a mąż wiekim "dystraktem" był...
Nawet taki dwiwiersz krążył, coś w rodzaju:
Czy ma przepadać Rzeczpospolita
Gdy ta z tym, a tamta z owym kocha się kobita.

spin_girl - Wto 14 Paź, 2008 16:25

Hmm...no dobra. Widocznie to jakieś inne czasy były :-D Ja teraz oglądam i czytam zarazem namiętnie Dickensowski 'Bleak House' i jestem właśnie na tym etapie akcji, w którym lady Dedlock, przerażona odkryciem przez forum publicum faktu, że posiada nieślubna córkę, zamierza uciec z domu. Ale to była wiktoriańska Anglia, więc widocznie inne obyczaje :-)
Sofijufka - Wto 14 Paź, 2008 16:27

włąśnie - zresztą już córki owych arystokratycznych rozpustnic bardzo cnotliwe i patriotyczne się zrobiły...


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group