North and South - serial BBC - Thornton- dziewica?
spin_girl - Śro 08 Paź, 2008 12:57
ale 30 to też sporo.... Tym bardziej, że on jednak namiętną miał naturę
Tamara - Śro 08 Paź, 2008 16:00
O Andersenie z kolei wiadomo , że aczkolwiek kochał się w szwedzkiej śpiewaczce Jenny Lindt , kontakty uprawiał , hm , sam ze sobą
Tudzież kilkanaście osób jest jedynie believed to have no sexual contact i do tego jakiś arcybiskup i Matka Teresa - o ile Ona jest najlepszym towarzystwem , to reszta nie jestem pewna czy pasuje do Jasia
spin_girl - Czw 09 Paź, 2008 14:04
Jaś w jednej lidze z Matką Teresą, hahahaha
anika - Czw 09 Paź, 2008 15:19
| spin_girl napisał/a: | Jaś w jednej lidze z Matką Teresą, hahahaha |
Nie potrafię sobie tego wyobrazic
Tamara - Nie 12 Paź, 2008 15:12
No chyba lepiej niż z unabomberem
A poza tym cały czas podtrzymuję opinie , że Thornton nie był dziewicą - nigdy !
anika - Pon 13 Paź, 2008 12:25
| Mag13 napisał/a: | Cieekawe! Nigdy nie był dziewicą? |
spin_girl - Pon 13 Paź, 2008 12:47
No dobra, kiedyś był. Ale nie do ślubu! Dziewczyny- zlitujcie się, uwolnijmy go od towarzystwa unabomberów i innych takich! Jasiek przeciez normalnych chłopakiem był! Same widzicie, że zbyt długi dziewictwo szkodzi zdrowiu psychicznemu. Chyba, że się chce zostać świętym, jak Matka Teresa.
Tamara - Pon 13 Paź, 2008 19:07
Święty John Thornton - nijak nie da rady , z takim temperamentem i testosteronem emanującym ?
Faktycznie mógł od jakiegoś czasu pozostawać w stanie wtórnego dziewictwa i stąd roznosząca go na każdym kroku furia ale to było WTÓRNE !
Sofijufka - Pon 13 Paź, 2008 19:39
W XIX wieku zakładano moralna wyższość kobiety.... I miały one uduchawiać przyziemnych mężczyzn i podnosić ich moralnie...
Tamara - Pon 13 Paź, 2008 19:40
Mag ! c.b.d.u. jest bez pokrycia , a męskie potrzeby bywają większe , z racji , że biologia , o czym było wiele mówione , no chyba nie wyobrażasz sobie Thorntona BEZ potrzeb
I nie zadajemy pytań o dziewictwo M.H. ani F.T. , bo ich dziewictwo nas nie obchodzi o ile zdołałam się zorientować
A na mój gust , Thornton był naprawdę sfrustrowany seksualnie ale nie dziewiczo
Anonymous - Pon 13 Paź, 2008 22:28
Poped seksualny zamieniony w poped pieniezny? Thornton impotent? Po raz kolejny moge jedynie wyrazic moje wyrazy wspolczucia dla margaretki...
spin_girl - Wto 14 Paź, 2008 12:44
| Mag13 napisał/a: | Jeszcze krok, a dojdziemy do interpretacji Thorntonowego bicia robotnika jako rezultatu potrzeby rozładowania frustracji na tle seksualnym!
Jak to jest, że nikt nie zadaje pytania o dziewictwo Fanny T. czy Margaret H.? Dowodzi to przyjęcia milcząco założenia, że mężczyźni mają potrzeby ( czyli: muszą je jakoś zaspokajać!), a kobiety były (i są!) aseksualne, i dopiero mając na palcu obrączkę "czują wolę".... Dlaczego w ich przypadku kultura, normy społeczne i konwenans mogą powstrzymać "chuć" , a w przypadku Thornona uważa się, że to niemożliwe? To jest, Miłe Panie, XIX-wieczny, zakładający wrodzoną wyższość mężczyzn nad kobietami, sposób myślenia.
A Thornton i tak dziewicą był! C.b.d.u. |
Nie zgadzam się. Kobiety też miały potrzeby, ale miały również więcej do stracenia (ciąża, skandal, brak szans na małżeństwo). Myślicie, ze dlaczego tak je pilnowano? Nie mogły zostać nigdzie same z żadnym facetem na dłużej niz kwadrans. Po co niby były instytucje przyzwoitek itd? Gdyby dziewictwo facetów było tak samo bezwzględnie konieczne jak dziewictwo kobiet, to też dotyczyłyby ich te zasady i przyzwoitki i w ogóle.
Nie jest to sprawiedliwe, ale logiczne- mało który facet chce wychowywać cudzego bachora, tym bardziej jezeli bachor ma być dziedzicem nazwiska i majątku. Dlatego żona musi być dziewicą. (mówię of course o XIXw).
A Thornton dziewicą był- ale wtórną!
Sofijufka - Wto 14 Paź, 2008 15:51
no z tą Izabelą to trochę inaczej było.... Nikt braku dziewictwa jej nie zarzucał [bo tęz paskudna była, świeżo po ospie], nawet małzonek z konsumpcja zwlekał. W końcu spłodził z nia był śliczną Teresę [bodaj}, która potem żywcem spłonęła, jak jej się suknia od kominka zajęła... Natomiast reszta "potomstwa" to faktycznie każde od innego ojca... bo Izabelka wyładniała, a przede wszystkim nauczyła sie urokiem braki w urodzie nadrabiać...
spin_girl - Wto 14 Paź, 2008 15:51
| Mag13 napisał/a: | | spin_girl napisał/a: | | Nie jest to sprawiedliwe, ale logiczne- mało który facet chce wychowywać cudzego bachora, tym bardziej jezeli bachor ma być dziedzicem nazwiska i majątku. Dlatego żona musi być dziewicą. (mówię of course o XIXw). |
O, przepraszam, książę Adam Kazimierz Czartoryski, mąż Izabeli z Flemingów, wszystkie dzieci, jakie miał, miał z innymi mężczyznami (jakby to dwuznacznie nie zabrzmiało! ). Pierworodny Adam Jerzy Cz., późniejszy przywódca obozu Hotelu Lambert, to syn rosyjskiego ambasadora Repnina, było dziecko pewnego Francuza, po jednym Branickiego i Rzewuskiego....
| Cytat: | A Thornton dziewicą był- ale wtórną! |
To rynek pierwotny! |
Dlatego napisałam "mało który". Książę Adam stanowi w tym wypadku (chlubny?) wyjątek, a, jak wiemy, wyjątki potwierdzają regułę. Natomiast co do moralności księżnej mam pewne wątpliwości....
Na temat, że tak to kulawo ujmę, "parcia na dziewictwo" przeczytałam kilka artyułów i we wszystkim właśnie powód "czystości" krwi potomstwa był podawany jako jeden z dwóch głównych. Drugim była niechęć do wypadnięcia blado na tle poprzedników Pomimo prywatnych sympatii feministycznych muszę przyznać, że częściowo rozumiem facetów w tym wypadku, szczególnie jeśli chodzi o potomstwo. I o wieki przed wynalezieniem testów na ojcostwo.
spin_girl - Wto 14 Paź, 2008 15:53
| Sofijufka napisał/a: | | no z tą Izabelą to trochę inaczej było.... Nikt braku dziewictwa jej nie zarzucał [bo tęz paskudna była, świeżo po ospie], nawet małzonek z konsumpcja zwlekał. W końcu spłodził z nia był śliczną Teresę [bodaj}, która potem żywcem spłonęła, jak jej się suknia od kominka zajęła... Natomiast reszta "potomstwa" to faktycznie każde od innego ojca... bo Izabelka wyładniała, a przede wszystkim nauczyła sie urokiem braki w urodzie nadrabiać... |
Ale dlaczego, na litość Boską, ona się tak puszczała?!
Sofijufka - Wto 14 Paź, 2008 15:55
Bo wtedy wszystkie wielkie damy się puszczały, wyjątkiem byłą piękna Julia Potocka, żona autora "Rękopisu znalezionego w Saragossie". A o Izabelce to jej francuski kochanek pisał, że była przykładem iż kobieta nie musi być ładna, aby być piekną...
Zwłaszcza jej przepiękne oczy chwalił i figurkę, oraz niezwykły wdzięk...
spin_girl - Wto 14 Paź, 2008 15:57
To w takim razie nie rozumiem dlaczego nie wmawiała mężowi mimo wszystko, że to są jego dzieci, tylko tak beztrosko mówiła "to mam z tym, to mam z tamtym". Są przecież wypróbowane sposoby na taki przekręt...
Sofijufka - Wto 14 Paź, 2008 15:59
książę małżonek filozofem był i ponad takie drobiazgi... A do króla i do Repnina sam żonę prowadzał. Do tego ostatniego, aby go lepiej dla nieszczęsnej ojczyzny nastawić...
Poza tym, jak można wmówić mężowi dziecko, jak sypiał wyłącznie z innymi, nie z żoną [po urodzeniu córki - ani ani}!
spin_girl - Wto 14 Paź, 2008 16:09
Sposób się zawsze znajdzie... gdzie ja to widziałam, bodajże w filmie o carycy Katarzynie II z Julią Ormond, a ostatnio także w szalenie edukacyjnym serialu Rzym , ale może przytoczę te pierwszą sytuację (o ile nie pomyliłam filmu i postaci). w każdym razie kobieta już była w ciąży z kochankiem, a tymczasem mąż był lekko zboczony i nawet małżeństwa nie skonsumował. Przedsiębiorcza bohaterka opornego małżonka upiła, ubrała się w wojskowy mundur (jak się okazało- fetysz zboczonego małżonka) i szybko skonsumowała małżeństwo. Siedem miesięcy później urodził się "wcześniak".
W "Rzymie" natomiast Kleopatrze zależało na podniesieniu swojej pozycji poprzez urodzenie syna Juliuszowi Cezarowi. Niestety dni płodne wypadły jej akurat w drodze na spotkanie z Cezarem, zatrudniła więc do pomocy jurnego legionistę Tytusa Pullo. Potem spotkała się z Cezarem, uruchomiła urok i na świecie pojawił się kolejny "wcześniak"- Cezarion.
Czy nie mogła tak zrobić i Izabela? skoro taka urocza i miała takie wzięcie- co to za problem upić i uwieść własnego męża?
spin_girl - Wto 14 Paź, 2008 16:11
BTW- szalenie przepraszam za ten przydługi offtop, ale temat wydał mi się szalenie interesujący
Sofijufka - Wto 14 Paź, 2008 16:15
ale po co to miała robić, jak małżonek miał to w nosie, dzieci uznał za swoje i dobrze je wychowywał... Poza tym może uważał, że za posag, jaki małżonka mu wniosła, to przynajmniej jej się swoboda należy...
spin_girl - Wto 14 Paź, 2008 16:17
A czy świat ich nie potępił?
Sofijufka - Wto 14 Paź, 2008 16:20
nie - tak zwany "świat" raczej dziwił się Julii Potockiej, że wierna była, choć kochał się w niej ze wzajemnościa tak Eustachy Sanguszko, a mąż wiekim "dystraktem" był...
Nawet taki dwiwiersz krążył, coś w rodzaju:
Czy ma przepadać Rzeczpospolita
Gdy ta z tym, a tamta z owym kocha się kobita.
spin_girl - Wto 14 Paź, 2008 16:25
Hmm...no dobra. Widocznie to jakieś inne czasy były Ja teraz oglądam i czytam zarazem namiętnie Dickensowski 'Bleak House' i jestem właśnie na tym etapie akcji, w którym lady Dedlock, przerażona odkryciem przez forum publicum faktu, że posiada nieślubna córkę, zamierza uciec z domu. Ale to była wiktoriańska Anglia, więc widocznie inne obyczaje
Sofijufka - Wto 14 Paź, 2008 16:27
włąśnie - zresztą już córki owych arystokratycznych rozpustnic bardzo cnotliwe i patriotyczne się zrobiły...
|
|
|