Seriale - Brzydula
nicol81 - Czw 30 Kwi, 2009 10:16
| AineNiRigani napisał/a: | | taka zabawa w niegrzeczna dziewczynke - nawet jesli w teorii. Przenoszac schemat latynoski robia z naszej Uli idiotke. |
Gdzie ty widzisz niegrzeczną dziewczynkę? Te ich randki to do XIX wiecznej powieści dałoby się wsadzić...W schemacie latynoskim były bardziej konkretne.
| aneby napisał/a: | | Może nie wie, ale gdzieś tam głęboko się łudzi, że on zostawi Paulę dla niej. Dzisiaj mało się nie udławiła jak usłyszała tekst o zerwanych zaręczynach. |
Ja myślę, że gdyby się łudziła, to by tak gwałtownie nie zareagowała... Jak mówiła Markowi, wystarczy jej jedna chwila.
| aneby napisał/a: | | Mareczek zapunktował dzisiaj u mnie. |
U mnie zapunktował, że został z Ulą, składając pacyfikację Pauli w łapki Sebastiana. I nawet ją odwiózł, choć to kolejna godzina w plecy...
| maenka napisał/a: | | moim zdaniem ona była gotowa na truskawki (te książkowe a nie rozmnażające sie przez rozrosty). |
A moim zdaniem właśnie nie- dlatego rozmnażanie przez pączkowanie chyba będzie musiało wchodzić w grę. Ale w życiu nie ma się w pakiecie wszystkiego
| maenka napisał/a: | | dlaczego przez to jest gorszą świnią od Marka. |
Bo tak jak w banku- występuje jako doradca klienta, a w rzeczywistości jest przedstawicielem handlowym A Ula zawsze wspierała jego związek z Pauliną.
| Trzykrotka napisał/a: | | Ja też - przyznaję - mam mieszane uczucia w stosunku do Marka. |
Tzn. Maćka? Ja nie mogę mu wybaczyć, jak zmuszał ją do odejścia z pracy i traktował wtedy Marka, który wówczas był absolutnie w porządku wobec Uli. Zwłaszcza że sam nie jest anioł, jako że przepuścił na laskę oszczędności rodziców przeznaczone na operację przyjaciela rodziny Patrz przypowieść o drzazdze i belce
A już ostatnie spoilery Aine to
Trzykrotka - Czw 30 Kwi, 2009 10:54
Maćka, jasne!
nicol81 - Czw 30 Kwi, 2009 14:29
A mnie zastanawia kolejna wpadka- Ulcia mówiła, że z Bartkiem to stara historia sprzed kilku lat, a Bartek mówił z wyrzutem "szybko się pocieszyłaś"... Po tym jak Mareczek powiedział: "a żebyś wiedział"
Anonymous - Czw 30 Kwi, 2009 15:01
| nicol81 napisał/a: | Gdzie ty widzisz niegrzeczną dziewczynkę? |
No wlasnie nigdzie - i w tym caly problem.
maenka - Czw 30 Kwi, 2009 15:06
Czy nie macie wrażenia, że straszne z nas zacofane masochistki w tym oglądaniu bzdur o facetach robiących kobietkom wodę z mózgu jak chcą i wiernopoddańczych kobietkach (nawet Paulina ).
Tak naprawdę większość z nas jest już w życiu jak babki z "Gotowe na wszystko" a ciągle wzdychamy przy szargających Betty Armandach.
Anonymous - Czw 30 Kwi, 2009 16:02
| maenka napisał/a: | | Czy nie macie wrażenia, że straszne z nas zacofane masochistki w tym oglądaniu bzdur o facetach robiących kobietkom wodę z mózgu jak chcą i wiernopoddańczych kobietkach (nawet Paulina ). |
Nie. Moze to wynika ze stosunku do facetow w ogole i do Mareczka w szczegole? Poza tym, czy jestescie w stanie dostrzec wiernopoddana wizje Aine?
maenka - Czw 30 Kwi, 2009 16:14
Ależ Aine ja napisałam, że jesteśmy wyzwolone jak kobiety z "Gotowe na wszystko" a lubujemy się w łzawych szmatławcach (i tu nikomu nie ubliżam, sama lubie je oglądać, no może bez przesady seriali południowoamerykańskich nie śledzę poza Betty la fea na internecie ostatnio- z lubością z resztą) w których kobiety traktowane sa jak prawie głupawe, naiwnawe niewolnice Isaury lub drapieżne także głupawe i puste modelki.
Admete - Czw 30 Kwi, 2009 16:21
| Cytat: | | Tak naprawdę większość z nas jest już w życiu jak babki z "Gotowe na wszystko" a ciągle wzdychamy przy szargających Betty Armandach. |
Ja już wczoraj miałam napisać, że Was podziwiam za takie poświęcenie przy oglądaniu
aneby - Czw 30 Kwi, 2009 19:04
| maenka napisał/a: | | lubujemy się w łzawych szmatławcach |
Łzawe szmatławce są trochę jak bajki. Dobro zostaje nagrodzone, zło ukarane, a zakochana para zyje długo i szczęsliwie. W prawdziwym życiu nie nie zawsze jest happy end. Dlatego lubię jak w telewizji wszystko się dobrze kończy.
nicol81 - Czw 30 Kwi, 2009 19:35
Uli | AineNiRigani napisał/a: | | nicol81 napisał/a: | Gdzie ty widzisz niegrzeczną dziewczynkę? |
No wlasnie nigdzie - i w tym caly problem. |
A dlaczego to ma być problem?
Ja nigdy nie oglądałam Gotowych i jakoś się z nimi nie utośamiam . A wiernopoddańczych kobietek nie widzę...Zwłaszcza w przypadku Pauli Uli też za wiernopoddańczą nie uważam, tylko za kogoś, kto zdaje sobie sprawę, że facet nie jest jej...
Anonymous - Czw 30 Kwi, 2009 20:49
| maenka napisał/a: | | Ależ Aine ja napisałam, że jesteśmy wyzwolone jak kobiety z "Gotowe na wszystko" |
No wiec wlasnie ja napisalam, ze tutaj tkwi cala odmiennosc w odbiorze Mareczka i facetow, bo chociaz nie jestem wiernopoddancza, nie czuje sie tzw. kobieta wyzwolona we wspolczesnym pojmowaniu tego slowa. Powiem wiecej - uwazam feminizm w obecnej postaci jest najwiekszym kretynizmem jakie kobiety wymyslily do tego, aby sie pograzyc. Mam stosunkowo duzy szacunek do facetow tak w ogolnosci, a niektorych facetow lubie tak w szczegolnosci To juz raczej o wlasnej plci mam mniejsze mniemanie - albo ujme to inaczej: cechy, ktore wysoko cenie wsrod ludzi posiada wiekszosc facetow i niewielka ilosc kobiet i przeciwnie: wiekszosc cech, ktore mnie wkurzaja maja kobiety, a u facetow zdarzaja sie sporadycznie - stad pewnie moja sympatia jest po ich stronie.
Tak wiec kobieta wyzwolona ze mnie jak z Marka Quasimodo.
| nicol81 napisał/a: | | AineNiRigani napisał/a: | | nicol81 napisał/a: | Gdzie ty widzisz niegrzeczną dziewczynkę? |
No wlasnie nigdzie - i w tym caly problem. |
A dlaczego to ma być problem? |
Dlatego, ze dotychczas Marek obracal sie wylacznie w towarzystwie niegrzecznych dziewczynek lub dziewczynek doswiadczonych - jak sam to nawet okreslil - zupelnie innych niz Ula. Nasza Ulcia zaczyna grac w gre, ktorej wynik jest tylko jednen, ale poki co to dzialanie jest cholernie niekonsekwentne, tak jakby randki w palmiarni i konsumpcja lodow truskawkowych jest wszystkim, czego oczekuje od zwiazku z Markiem - a takie myslenie cechuje niedoswiadczone gimnazjalistki (bo licealistki juz mysla bardziej realnie).
nicol81 - Czw 30 Kwi, 2009 21:16
Aine, a nie myślisz, że [banał] Ula interesuje Marka właśnie dlatego, że jest inna niż jego poprzednie znajomości? [/banał] że dzięki niej dowiedział się, że z kobietą można właśnie jeść lody i chodzić po palmiarni? I że się mu to nawet podoba?
Poza tym nie generalizujmy- są niegrzeczne gimnazjalistki, są skromne dwudziestki jak Ula- choć są mniejszością...Pamiętajmy, że Ula jest dziewczyną z Rysiowa, a tam panują małomiasteczkowe zasady...
aneby - Czw 30 Kwi, 2009 21:31
| AineNiRigani napisał/a: | | randki w palmiarni i konsumpcja lodow truskawkowych jest wszystkim, czego oczekuje od zwiazku z Markiem |
Najpierw zastanówmy się, czy ona może czegoś oczekiwać. Przecież to nawet nie jest związek. To nie jest jej facet.
Ula bierze to, co oferuje jej Marek. On proponuje randkę - ona ewentualnie się zgadza. Gdyby zaproponował seks - chyba by się nie zgodziła, jeszcze nie na tym etapie.
Ula nie jest typem kobiety, która faceta hop siup zaciągnie do łóżka. Jej się marzy wielka romantyczna love, a wtedy, myślę, ze nie miałaby oporów przed łóżkiem.
Admete - Czw 30 Kwi, 2009 21:32
| Cytat: | | cechy, ktore wysoko cenie wsrod ludzi posiada wiekszosc facetow i niewielka ilosc kobiet i przeciwnie: wiekszosc cech, ktore mnie wkurzaja maja kobiety, a u facetow zdarzaja sie sporadycznie - stad pewnie moja sympatia jest po ich stronie. |
A ja mam odwrotnie. Cenię tylko kilku mężczyzn ( w tym moich braci ), a ogólnie mam ród męski w większej lub mniejszej pogardzie i uważam, że nie warto im poświęcać zbyt wiele uwagi. Większość mężczyzn to chamy i brak im wykształcenia. Może na moje poglądy ma wpływ mój zawód, bo zawsze uczę przeróżnych zdolnych inaczej.
nicol81 - Czw 30 Kwi, 2009 21:55
| aneby napisał/a: | | AineNiRigani napisał/a: | | randki w palmiarni i konsumpcja lodow truskawkowych jest wszystkim, czego oczekuje od zwiazku z Markiem |
Najpierw zastanówmy się, czy ona może czegoś oczekiwać. Przecież to nawet nie jest związek. To nie jest jej facet.
Ula bierze to, co oferuje jej Marek. On proponuje randkę - ona ewentualnie się zgadza. Gdyby zaproponował seks - chyba by się nie zgodziła, jeszcze nie na tym etapie.
Ula nie jest typem kobiety, która faceta hop siup zaciągnie do łóżka. Jej się marzy wielka romantyczna love, a wtedy, myślę, ze nie miałaby oporów przed łóżkiem. |
Własnie właśnie
Trzykrotka - Czw 30 Kwi, 2009 22:06
| Admete napisał/a: | | Cenię tylko kilku mężczyzn ( w tym moich braci ), a ogólnie mam ród męski w większej lub mniejszej pogardzie i uważam, że nie warto im poświęcać zbyt wiele uwagi. Większość mężczyzn to chamy i brak im wykształcenia. |
Oj to, to. Podpisuję się. Zresztą ci serialowi mężczyźni to też przegląd indywiduów: Piotrusiów Panów dwóch, zniewieściały histeryk, mściwy frustrat, oraz jego żałosny zaufany, piernik w kapciach.......
Anonymous - Czw 30 Kwi, 2009 22:13
| nicol81 napisał/a: | | Aine, a nie myślisz, że [banał] Ula interesuje Marka właśnie dlatego, że jest inna niż jego poprzednie znajomości? |
Nicol, ale nie chodzi o to dlaczego ona interesuje Marka, tylko to, czego ona oczekuje. Małomiasteczkowosc nie jest argumentem - studiowala w stolicy, na najlepszej uczelni. Ja mieszkam na wsi, a nie tylko ja, ale i wiekszosc moich krajanek jest mniej malomiasteczkowa niz ona - stad dla mnie jest tutaj niekonekwencja.
| aneby napisał/a: | Ula bierze to, co oferuje jej Marek. On proponuje randkę - ona ewentualnie się zgadza. Gdyby zaproponował seks - chyba by się nie zgodziła, jeszcze nie na tym etapie.
Ula nie jest typem kobiety, która faceta hop siup zaciągnie do łóżka. Jej się marzy wielka romantyczna love, a wtedy, myślę, ze nie miałaby oporów przed łóżkiem. |
Aneby - zgadza sie, stad wlasnie pisze o pensjonarskiej niekonsekwencji. Nie zapominajmy, ze my mamy przewage nad Markiem, bo znamy mysli Uli - a tam nawet cienia seksualnej fascynacji - i o tym wlasnie pisze. I to jest taki smieszny paradoks - ona zadowala sie tym, co daje jej Marek, a on zatanczy dokladnie tak, jak ona mu zagra. Bo to ona dyktuje na jakim etapie jest ich "zwiazek".
nicol81 - Czw 30 Kwi, 2009 22:15
| Trzykrotka napisał/a: | | Admete napisał/a: | | Cenię tylko kilku mężczyzn ( w tym moich braci ), a ogólnie mam ród męski w większej lub mniejszej pogardzie i uważam, że nie warto im poświęcać zbyt wiele uwagi. Większość mężczyzn to chamy i brak im wykształcenia. |
Oj to, to. Podpisuję się. Zresztą ci serialowi mężczyźni to też przegląd indywiduów: Piotrusiów Panów dwóch, zniewieściały histeryk, mściwy frustrat, oraz jego żałosny zaufany, piernik w kapciach....... |
Tzn? Marek, Seba, Przemko, Aleks, Adam i...? Zawsze jest pan Władek
Przy Pauli, Wioli i pani Dąbrowskiej chyba kobiety dotrzymują im kroku...
Trzykrotka - Czw 30 Kwi, 2009 22:23
Piernik to tato Uli Ciepły i miły, tylko taki okrutnie kapciowaty i barchanowy...
nicol81 - Czw 30 Kwi, 2009 22:24
| AineNiRigani napisał/a: | | to jest taki smieszny paradoks - ona zadowala sie tym, co daje jej Marek, a on zatanczy dokladnie tak, jak ona mu zagra. |
Tak, paradoks- ona niby dyktuje, ale myśli, że to on dyktuje, więc to nie ona może dyktować
Seksualny pociąg widać czasami jak Marek ją dotyka- ale zgadzam się, że jest bardzo przycieniowany...Zastanawiam się, czy to nie przez porę emisji?
Rysiów jest przedstawiany jako miejsce, gdzie facet myśli, że parada miłości to pochód walentynkowy , a 19latka tłumaczy się przed siostrą chłopaka, że chce spędzić z nim noc i nie jest w stanie powiedzieć, że chce majtki kupić...
nicol81 - Czw 30 Kwi, 2009 22:24
| Trzykrotka napisał/a: | Piernik to tato Uli Ciepły i miły, tylko taki okrutnie kapciowaty i barchanowy... |
Ale laski nań lecą...
aneby - Czw 30 Kwi, 2009 22:27
| nicol81 napisał/a: | Ale laski nań lecą... |
I to jakie
Trzykrotka - Czw 30 Kwi, 2009 22:28
Bo mu pamiętają komisarza Zawadę
A tak naprawdę w Rysiowie to tato Uli może furorę robić wśród pań Dąbrowskich.
Anonymous - Czw 30 Kwi, 2009 22:34
| Trzykrotka napisał/a: | | Piotrusiów Panów dwóch, zniewieściały histeryk, mściwy frustrat, oraz jego żałosny zaufany, piernik w kapciach....... |
Jak Seba jest moim zdaniem niereformowalny, tak Marek mial zbyt beztroskie zycie i nikt mu nie pozwolil do tej pory dorosnac. Wszystko mu przychodzilo zbyt latwo - mial kase, prezencje, kobiety slaly mu sie u stop - wiekszosc modelek, ktore dla kariery zrobia wszystko. Traktowaly go rownie przedmiotowo, jak on je. To niby kiedy mial dorosnac? Dopiero teraz zaczyna sie powolne wejscie w doroslosc - odpowiedzialnosc zwiazana z prowadzeniem firmy, odpowiedzialnosc za slowa i czyny w stosunku do kobiet - bo taka jak Ula spotkal po raz pierwszy.
Postac Aleksa i Pshemko jest jak dla mnie przejaskrawiona, a Aleksa totalnie alogiczna - dziala wbrew wlasnej firmie, wbrew dorobkowi zycia rodzicow. w zasadzie na zasadzie na zlosc mamie odmroze sobie uszy.
A Pshemko ma wlasnie nature kobieca - wszystkie najbardziej wkurzajace kobiece cechy pod postacia faceta - ma wzbudzac frustracje i smiech.
Anonymous - Czw 30 Kwi, 2009 22:46
| nicol81 napisał/a: | Tak, paradoks- ona niby dyktuje, ale myśli, że to on dyktuje, więc to nie ona może dyktować |
Moze - jesli tylko dowie sie na czym polega kobiecosc. Ja tak mysle
| nicol81 napisał/a: | Rysiów jest przedstawiany jako miejsce, gdzie facet myśli, że parada miłości to pochód walentynkowy |
Nicol - Maciek i Bartek nie maja specjalnie wielkich problemow. Wiedza co sie robi z kobietami. Gdyby Ula przyjechala z jakiejs zapadlej wiochy z wschodu Polski - to jeszcze zrozumiale. A przeciez Ula studiowala w Warszawie - nawet przy dojazdach spedzala wieksza ilosc czasu z normalnymi rownolatkami. Ja sie dziwie jak ona sie uchowala taka nieatrakcyjna i zaniedbana. To jest to sztuczne przeniesienie realiow latynoskich (czy raczej fikcji latynoskiej) na warunki polskie. W sumie trudne zadanie. I chyba nigdy nie powiedzie sie do konca.
|
|
|