To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Aktorzy austenowscy - James McAvoy

Agn - Czw 08 Lis, 2007 11:51

Ależ ja nie mam nic przeciwko temu, byś ubierała Dżemika kiedy tylko cię najdzie na to ochota. Cudnie wyglądasz w tej kiecuszce. :serce:
Alison - Czw 08 Lis, 2007 11:54

Agn napisał/a:
Ależ ja nie mam nic przeciwko temu, byś ubierała Dżemika kiedy tylko cię najdzie na to ochota. Cudnie wyglądasz w tej kiecuszce. :serce:


Aaach [westchnęła rumieniąc się wdzięcznie...] :rumieniec:

Anonymous - Czw 08 Lis, 2007 19:13

ale my mamy rozdwojenie.
Ojciec nam tu miecza wyciąga, na strzygony poluje, no noremalnie człowiek przestaje sie czuc bezpiecznie...

Agn - Czw 08 Lis, 2007 21:12

Ciemu? Czyzbys po nocach ganiala w charakterze strzygi? Toc ja na wlasna dzieciarnie miecza nie podnosze! (No, chyba ze trza bedzie kogos przeplazowac...) A juz szczegolnie na taka, ktora ma upodobania mezczyznowe zgodne z gustem tatusiowym...
Anonymous - Czw 08 Lis, 2007 21:48

strzygi? Nieee, raczej w charakterze wilkołaka... :D
Ale na Dzemika, to bym się rzuciła, oj rzuciłabym się !!!

Agn - Czw 08 Lis, 2007 22:10

Oj tam, do wilkolakow mam szczegolny sentyment... Lupin i w ogole.
Tylko nie gryz Dzemika, bo uzyje miecia i przeplazuje rzyc!

Anonymous - Pią 09 Lis, 2007 00:41

A czy ja mówiłam o gryzieniu (chociaz kąsek z Dzemika łakomy). Wspominalam o rzucaniu sie :D
Agn - Pią 09 Lis, 2007 09:02

No tak, ale u wilkołaków i wampirów gryzienie to taki odruch...
Anonymous - Pią 09 Lis, 2007 10:14

Ja należę do AA (anonimowych antygryzieniowców) i jestem wegetarianką ...

Na dowód wrzucam całego i zdrowego (aczkolwiek slekka smiętoszonego i obślinionego) Dzemika:
http://film.onet.pl/O,52126,1575943,plotki.html

Pemberley - Pią 09 Lis, 2007 11:14

James przeszedl dluga droge w " Pokucie"... Film bardzo polecam, bo jego przemiana duchowa jest wrecz fizyczna i po prostu az bolalo ogladac jego przemiane z mlodzienca do walczacego o wlasna dusze mezyczny. Ostatni raz tak wspanialy portret to widzialam u Juda Law'a w " wzgorzach nadziei". Czy zachowanie czystego serca musi zawsze konczyc sie smiercia bohatera, co to za symbolizm, ja sie pytam, hm?
W kazdym razie nie ma sie ani przez moment wrazenia, ze James gra. On po prostu jest w tej roli, a wszystkie uczucia wyplywaja mu na twarz ma sie wraznie az mimowolnie. Genialnie.
A ze nastepny film Jamesa to " wanted " to polecam Pokute obejrzec podwojnie, bo to trzeba nazbierac sil na czas posuchy i braku romantyzmu.

snowdrop - Pią 09 Lis, 2007 11:17

AineNiRigani napisał/a:
Ja należę do AA (anonimowych antygryzieniowców) i jestem wegetarianką ...

Na dowód wrzucam całego i zdrowego (aczkolwiek slekka smiętoszonego i obślinionego) Dzemika:
http://film.onet.pl/O,52126,1575943,plotki.html


Jamesik jest rozbrajający. Mówi tak otwarcie o tym. Za to go kochamy, prawda :serce2:

Alison - Pią 09 Lis, 2007 22:48

Pemberley napisał/a:
W kazdym razie nie ma sie ani przez moment wrazenia, ze James gra. On po prostu jest w tej roli, a wszystkie uczucia wyplywaja mu na twarz ma sie wraznie az mimowolnie. Genialnie.


Pem, a jak znajdujesz scenę w kawiarni i tę rękę potrącającą filiżankę? To jest dla mnie scena chyba najlepsza w filmie, bo kiedy myślę "Pokuta", to widzę tę dłoń potrącającą filiżankę. To co dzieje się w tej scenie na jego twarzy jest porażające. Podobnie odbieram scenę w pizzerii w SFT.
Nie wiem czy gdzieś juz to wyznawałam, ale zdecydowanie kocham Jamesa :serduszkate: :rumieniec:

Marija - Pią 09 Lis, 2007 22:53

Alison napisał/a:
Nie wiem czy gdzieś juz to wyznawałam, ale zdecydowanie kocham Jamesa :serduszkate: :rumieniec:
Na pewno jeszcze o tym nie mówiłaś :roll: . A ja czekam i czekam na film :bejsbol: ...
Na zdjęciu Aine rzeczywiście świeżutki taki, aż mi piknęło coś w sercu (niewydolność jakaś?)
:serduszkate:

Alison - Pią 09 Lis, 2007 23:07

Marija napisał/a:

Na zdjęciu Aine rzeczywiście świeżutki taki, aż mi piknęło coś w sercu (niewydolność jakaś?)


Taką ma łezkę w jednym oku, okropnie mnie to wzrusza. On ma jakąś dużą łatwość rozpłakiwania sie na zamówienie. Jeneralnie nie lubię tej cechy u facetów, ale to w końcu mój syn i rozczula mnie ta umiejętność wzruszania się. :roll:

Pemberley - Nie 11 Lis, 2007 13:12

Alison napisał/a:
Pem, a jak znajdujesz scenę w kawiarni i tę rękę potrącającą filiżankę? To jest dla mnie scena chyba najlepsza w filmie, bo kiedy myślę "Pokuta", to widzę tę dłoń potrącającą filiżankę. To co dzieje się w tej scenie na jego twarzy jest porażające.

Ta scena jest rewelacyjna, ale ja tez bardzo lubie te opisana tu: http://forum.northandsout...p=115359#115359
no i jego usmiech, kiedy przyniosl dzieci, ach ... Jest wiele tego.
Nie wiem, jak on to robi, ze placzac jego oczy staja sie autentycznie zaczerwienione..

A pizzerii w SfT nawet nie pamietam, chyba prywatka i popisy taneczne zapadly mi zbytnio w pamiec :rotfl: Trzeba bedzie obejrzec raz jeszcze..

Alison - Nie 11 Lis, 2007 18:56

Oglądam właśnie Inside I'm Dancing. Co tu będę wiele gadać, James jest świetnym aktorem, aż głupio to po raz kolejny powtarzać. Jego twarz i oczy wyrażają tak wiele, że wlaściwie nie musi juz nic mówić. W pierwszej scenie kiedy pokazuje się w filmie, kiedy przyjeżdża busikiem dla niepełnosprawnych do ośrodka, w ujęciu kiedy opada krata zabezpieczająca i widać zbliżenie jego twarzy, już wiadomo co to będzie za postać - żywiołowego chłopaka, niepogodzonego ze swoim kalectwem. Piękna też jest scena kiedy Siobhan wraca i w milczeniu kładzie go do łóżka. To milczenie jest takie wymowne: Przepraszam; Nie ma sprawy...
Idę dalej oglądać, ale smutno mi okropnie... Nie mam pojęcia i pomysłu nawet jak mozna taki film zakończyć...

Alison - Nie 11 Lis, 2007 19:29

No i finał... Mam kolejna pozycję na Liście Pewniackich Wyciskaczy Łez.
Usmarkałam się aż po skarpetki. Będę go oglądać w czasie duszących PMSów, kiedy tylko rzeka łez pozwala pozbyć się wszechogarniającego napięcia. A poza tym, to co to ja chciałam powiedzieć?

:cry2: :cry2: :cry2: :cry2: :cry2:

Marija - Pon 12 Lis, 2007 21:44

Nowy awek! Na błękicie ładnie, i ten biały kołnierzyk :paddotylu:
Agn - Pon 12 Lis, 2007 22:39

Niom. Ślicznie się razem komponujecie. Widać, po kim córcia Maryś odziedziczyła urodę. :mrgreen:
Marija - Pon 12 Lis, 2007 22:51

Agn napisał/a:
Niom. Ślicznie się razem komponujecie. Widać, po kim córcia Maryś odziedziczyła urodę. :mrgreen:
Podobieństwo niesamowite - przez chwilę myślałam, że to ja, a to Matka była :-D . Te geny!
Alison - Wto 13 Lis, 2007 08:57

Marija napisał/a:
Agn napisał/a:
Niom. Ślicznie się razem komponujecie. Widać, po kim córcia Maryś odziedziczyła urodę. :mrgreen:
Podobieństwo niesamowite - przez chwilę myślałam, że to ja, a to Matka była :-D . Te geny!


Przed Matką nie ucieczesz. :wink: Ale wypatrzyłyście, że ja na "wizytowo" jestem? :roll:

Marija - Wto 13 Lis, 2007 09:03

Krawatka tam jakaś zwisa u kołnierzyka. Ach, jak ja lubię białe koszule na ładnych egzemplarzach :mrgreen: ...
Alison - Wto 13 Lis, 2007 09:04

Marija napisał/a:
Krawatka tam jakaś zwisa u kołnierzyka. Ach, jak ja lubię białe koszule na ładnych egzemplarzach :mrgreen: ...

Muszek nie krawatka, bo to smoking jest... :wink:

Marija - Wto 13 Lis, 2007 09:08

Daj cały smoking, co się mam domyślać, czy on ma u dołu kapcie i spodnie od dresu :rotfl: .
Alison - Wto 13 Lis, 2007 09:23

Marija napisał/a:
Daj cały smoking, co się mam domyślać, czy on ma u dołu kapcie i spodnie od dresu :rotfl: .


Nie mogę znaleźć tego zdjęcia. To jest kadr z "Pokuty", jak Robbie przychodzi na przyjęcie do domu Cecylii. I jest nieco spanikowany, bo nie wie jak zostanie przyjęty z powodu listu, którego nie ta kopia, która powinna dotarła do adresatki. Rozumisz... :wink:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group