Seriale - Robin of Sherwood
praedzio - Śro 03 Mar, 2010 10:34
Zważywszy na to, że nie oglądałam Dynastii, to nie kojarzyłam Michaela amerykańsko. Zresztą dopiero od jakiegoś czasu rozróżniam angielski na brytyjski i amerykański, tak więc zaskoki w tym temacie mnie nie dotyczą, bo w ogóle na to wcześniej nie zwracałam uwagi.
Anonymous - Śro 03 Mar, 2010 10:40
Ja zostalam skrzywiona w liceum. Swego czasu na ocene mielismy odrozniac podstawowe akcenty. Zreszta roznice w slownictwie tyz. Na punkcie britisza nasza anglistka miala bzika
P.S. Mielismy tez recytowac Szekspira w oryginale (do tej pory, cholera pamietam moj fragment)
Deanariell - Śro 03 Mar, 2010 12:57
| AineNiRigani napisał/a: | | Swego czasu na ocene mielismy odrozniac podstawowe akcenty. |
Amerykanie mówią trochę tak, jakby mieli jakieś kluski w ustach... Książkowy angielski jest zdecydowanie ładniejszy i wyraźniejszy, bo o regionalnych akcentach się nie wypowiadam - a ponoć są różnice w zależności od miejsca w Anglii.
Anonymous - Śro 03 Mar, 2010 13:19
Roznice sa juz w zaleznosci od dzielnicy
A akcent amerykanski tez sie miedzy soba rozni i nie zawsze sa to kluski - to juz bardziej u Teksanczykow. Sami Amerykanie nazywaja go wiejskim
praedzio - Śro 03 Mar, 2010 13:24
Michael ogólnie ma piękną wymowę - w końcu dużo grywa w teatrze, a także jest narratorem w kilku produkcjach BBC.
Przyznam, że za pierwszym razem, kiedy oglądałąm Robina, miałam zaledwie kilka lat i nie w głowie mi było wtedy rozróżnianie akcentów. A za drugim razem (2001) miałam już pełną językową świadomość i nie dziwił mnie język żadnego z aktorów.
praedzio - Śro 03 Mar, 2010 13:24
dubel
Anonymous - Śro 03 Mar, 2010 13:36
Tak jak pisalam - ogladajac po raz pierwszy nie slyszalam w ogole akcentu, bo lektor go zagluszal, a pozniejszy zalew ameraknszczyzna mnie nastawil na okreslony odbior audio. Michal ma czysty britisz. Taki britisz aszualy - stad i zaskoczenie.
praedzio - Śro 03 Mar, 2010 13:47
| AineNiRigani napisał/a: | | britisz aszualy |
Yyyy....? What does it mean?
Anonymous - Śro 03 Mar, 2010 14:03
Widze, ze sie nie oglada filmow z Tomem Hollanderem
praedzio - Śro 03 Mar, 2010 14:14
Z kim?
trifle - Śro 03 Mar, 2010 14:40
Ja oglądałam, a też nie jarzę Tom Hollander - grał między innymi pana Collinsa w nowej DiU, grał adwokata w "Dobrym roku", w Szpiegach z Cambridge też.
praedzio - Śro 03 Mar, 2010 14:49
Ja chociażby z Piratów powinnam go kojarzyć, bo nic innego nie oglądałam a tu guzik. No, dobra, nieważne.
Anonymous - Śro 03 Mar, 2010 15:35
No to w takim razie inglisz akszualy nic Wam nie powie. Musicie uwierzyc na slowo, ze to jest to, jak mowi Michal
Aragonte - Śro 03 Mar, 2010 20:59
Praedzio Rozpoznaję Twój podpis
Tzn. nie pomnę, z którego to odcinka, ale kojarzę
praedzio - Śro 03 Mar, 2010 21:07
To z odcinka pt.: The Children of Israel
Z tego odcinka jeszcze mi się podoba:
Gisburne: "My Lord - I thought..."
Sheriff: "You thought, did you, Gisburne? What a pity I wasn't here! When did you have this though of yours? When I was in London, or was it more recent? Surely such an earth-shattering event would linger in the memory. Or was it this morning, perhaps? While I was being attached?!"
Kocham Szeryfa!
Aragonte - Śro 03 Mar, 2010 21:17
Szeryf jest świetny A jak się pięknie wkurza! Pamiętasz tę scenkę, kiedy brał kąpiel, podjadając jakieś owoce umieszczone na tacy i w napadzie złości wszystkie powrzucał do wody?
praedzio - Śro 03 Mar, 2010 21:24
Pamiętam - a jakże! Albo jak obaj z Gisburnem siedzieli w balii, mocząc się po ataku roju pszczół...
Anonymous - Śro 03 Mar, 2010 21:35
Ja sie przyznam, ze dla mnie szeryf i Will to takie najwieksze perelki serialu.
BeeMeR - Czw 15 Kwi, 2010 08:49
Zaczęłam oglądać dzięki Praedzio
Jestem od początku absolutnie zachwycona
Głównie przepięknym zamkiem i przyległościami i "parcianym" wizerunkiem całości - no cudo.
Jakiś pociotek Stonehenge też się znalazł
Już mi się podoba
Padłam tylko prychając nieprzystojnie usłyszawszy Robinowy finezyjny komplement:
"Jesteś jak majowy poranek"
- no i jak Marion mogła nie oddać mu swego serca?
pomijając fakt, że uciekinier z zamkowego lochu usiadł jej na łóżku - ja bym niewątpliwie była zachwycona Musiał zachwycająco pachnieć - ale to przecież pikuś.
Aragonte - Czw 15 Kwi, 2010 08:53
A Ty tego wcześniej nie oglądałaś? Niemożliwe!
praedzio - Czw 15 Kwi, 2010 08:57
Alleluja!
Kolejna nawrócona.
Obawiam się, że w średniowieczu to mało kto pachniał jak "May morning". Poza tym Robin nie był wykształcony - to nie oczekuj po nim kwiecistych komplementów w stylu normandzkich panów.
BeeMeR - Czw 15 Kwi, 2010 09:00
| praedzio napisał/a: | | Obawiam się, że w średniowieczu to mało kto pachniał jak "May morning". | uciekinier z lochu ze szczurami zwłaszcza
Nie wiem jak i dlaczego, ale nie oglądałam tego jeszcze, albo oglądałam tak dawno, że już nie pamiętam
Anaru - Pią 16 Kwi, 2010 00:18
| BeeMeR napisał/a: | Nie wiem jak i dlaczego, ale nie oglądałam tego jeszcze, albo oglądałam tak dawno, że już nie pamiętam |
Heh, ja oglądałam przed wieeeelu laty, uwielbiałam i nawet sfotografowałam telewizor w czasie oglądania serialu, żeby mieć fotki Robina i Marion. Potem jak wywołałam film to się zastanawiałam kto i po jakiego licha to pudło fotografował, bo nie było śladu wizerunków.
Anonymous - Pią 16 Kwi, 2010 00:31
a ja ze starym Grundigiem siedzialam i nagrywalam muzyke. Potem tak samo nagralam McGivera Nawet gdzies mam ta kasete...
BeeMeR - Pią 16 Kwi, 2010 09:04
Ania, ja nawet pamiętam tą fotkę - tam był bardzo dobrze widoczny nasz stary Jowisz i ledwo, ledwo Praed jako Robin
A ja oglądam dalej i jestem coraz bardziej zachwycona
Zresztą jak ja mogłabym nie zakochać się w tym serialu
Muzykę Clannad znam od zawsze i choćby ze względu na to Robin Hood zawsze miał dla mnie twarz Michalela Praeda
Owszem, nie nazwałabym niektórych aktorów najlepszymi na świecie, ani nie wymagam nie wiedzieć czego od opowieści opartej na legendzie, gloryfikującej dobrego zbójcę i jego sposoby na wystrychnięcie szeryfa na dudka
Tempo akcji i dialogów też jest niedzisiejsze - i to dla mnie zdecydowany plus, który bardzo dobrze współgra z resztę filmu
|
|
|