Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Filmy - Fajny film wczoraj widziałam IV
BeeMeR - Wto 09 Paź, 2012 05:42
Agn napisał/a:
A to nie jest przypadkiem film, który jest puszczany w Muzeum Powstania Warszawskiego w Warszawie?
chyba takYvain - Wto 09 Paź, 2012 11:52
Cytat:
Byłam na Casablance w kinie. Cóż ja mogę rzec? Zakochanam...
Nie dziwię się wspaniałe zdjęcie BeeMeR - Czw 11 Paź, 2012 08:01 Lodowiec (Ice)
Film katastroficzny, takie rozmemłane na dwie pełnometrażowe części "Pojutrze". Bardzo chciwy potentat (Sam Neil) wierci na Grenlandii w poszukiwaniu ropy - w efekcie pękają lody i Ziemi zagraża powtórne zlodowacenie. Za długie, za dużo ludzi miota tam i siam, za sztuczne zwłaszcza jeśli idzie o śniegi i chwilami tak durne, że łoł: np. gdy z zimna pękają mury, a bohaterowie twardo bez czapek czy rękawiczek i nic im nie jest.
A na koniec
Spoiler:
i tak prawie wszyscy umierają prócz dzielnych bohaterów maszerujących po sztucznej zmarzlinie
Agn - Czw 11 Paź, 2012 23:50 Syzyfowe prace (2000)
Na motywach powieści Stefana Żeromskiego. Całkiem zgrabny film, taki... szkolno-lekturowy. Nie wiem, czy wiecie, o co mi chodzi, ale niektóre lektury są ekranizowane jakoś tak... po szkolnemu. Nie wiem, czy to kwestia kamery, nastroju czy muzyki, która (mam wrażenie) jest wszędzie taka sama. Jednakowoż, jak wspomniałam, zgrabny film wyszedł. Oglądało się bezboleśnie, a nawet sympatycznie.
Ale nie da się zaprzeczyć, że scena z Redutą Ordona jest piękna. Ach, jaka piękna deklamacja. BeeMeR - Pią 12 Paź, 2012 06:26 Miód (Bal)
Film-snuj, pięknie filmowany, o tureckim chłopcu i jego rodzinie; zapracowanej mamie i tacie-bartniku.
Jeśli ktoś lubi takie klimaty, to polecam bardzo.
http://www.youtube.com/watch?v=z_JDG1PylTQVasco - Pią 12 Paź, 2012 11:41
Agn napisał/a:
Syzyfowe prace (2000)
Na motywach powieści Stefana Żeromskiego. Całkiem zgrabny film, taki... szkolno-lekturowy. Nie wiem, czy wiecie, o co mi chodzi, ale niektóre lektury są ekranizowane jakoś tak... po szkolnemu. Nie wiem, czy to kwestia kamery, nastroju czy muzyki, która (mam wrażenie) jest wszędzie taka sama. Jednakowoż, jak wspomniałam, zgrabny film wyszedł. Oglądało się bezboleśnie, a nawet sympatycznie.
Ale nie da się zaprzeczyć, że scena z Redutą Ordona jest piękna. Ach, jaka piękna deklamacja.
Jest jeszcze serial o tym samym tytule. Dłuższy czyli... lepszy.Agn - Pią 12 Paź, 2012 21:50 A czy aby na pewno lepszy? Dłuższy nie zawsze znaczy lepszy. Choć może poszperam, bo mi coś mało Zygiera było...BeeMeR - Pon 15 Paź, 2012 20:37 Prawnik z Lincolna (The Lincoln Lawyer) (2011)
Całkiem ciekawy film prawniczy - wprawdzie myk końcowy znałam bodaj z "Dobrej żony", lecz niezależnie od tego dobrze się ogląda - polecam.
Nostalgia Aniola (The Lovely Bones) (2009)
14-latka zostaje zgwałcona i zabita przez sąsiada - następnie obserwuje "z zewnątrz" rodzinę, znajomych, swego mordercę. Film chwilami oniryczny, chwilami obyczajowy - jak najbardziej można obejrzeć.
Captain.America.Pierwsze.Starcie.2011
Klasyczne "zabili go i uciekł" w Marvelowskim świecie - z początku nieco zasypiałam, ale drugie pół oglądało mi się naprawdę dobrze - rozrywkowo polecam.Yvain - Nie 21 Paź, 2012 21:57 John Carter 2012 właśnie obejrzeliśmy sympatyczna bajeczka SF z elementami humoru, dobro zwycięża jak trzeba i wszyscy są szczęśliwi. W obsadzie ze znanych: Samantha Morton, Willem Dafoe, Ciarán Hinds. Całkiem miła rozrywka BeeMeR - Pią 26 Paź, 2012 20:47 Fantom (The Phantom) (2009)
To jak sen nastolatka - bohater okazuje się być spadkobiercą fortuny i tradycji, szkolą go do pomocy potrzebującym, dają fioletowy kostium i ksywkę. Do tego Izabela Rosselini w okropne peruce. Strasznie to długie (jak dwa pełnometrażowe filmy) - ja się trochę wynudziłam.
Miami Magma (2011)
Tak, tytuł mówi o filmie wszystko co trzeba
Warrior Angels (2002)
Średniowiecze, Elizabeth jedzie na roczną krucjatę a po powrocie odkrywa, że zły poganin Gregory (Rutger Hauer) porwał jej syna i wychowuje jak swego. Wraz z innymi kobietami planuje go odbić. Niby wszystko ok, ale to bardzo słaby film - no i dawno nie widziałam tak sztucznych dekoracji, zwłaszcza tych "kamiennych" Yvain - Pią 26 Paź, 2012 23:02 The Five-Year Engagement bardzo sympatyczna komedia romantyczna, bez wielkich gwiazd, ale z niezłym scenariuszem i zaskakującymi żartami. Polecam Agn - Czw 01 Lis, 2012 17:19 Obejrzałam Wyznania gejszy. Nawet niezłe, choć wolałabym, by film był po japońsku, nie angielsku. Wydaje mi się też, że do głównej roli zatrudniono Chinkę (tak pamiętam, jak kiedyś czytałam o tym filmie, teraz to mi już z głowy trochę wyleciało), ale to już czepialstwo. I czy mi się wydaje, czy dziewczyna w okresie bycia maiko nie ma mieć całych ust pomalowanych na czerwono? Tak mi się coś kołacze, ale mogę się mylić.
Miałam podobne odczucia jak z książką - do połowy nawet, nawet, ale potem jakoś mnie przestało interesować, co będzie dalej. Acz obejrzałam do końca.
Niemniej wizualnie film jest prześliczny, widoki na przyrodę cieszyły oko, a kimona były przecudne. Warto zobaczyć, szczególnie że widać też występy gejsz, a to mnie bardzo ciekawiło.
Aha, b. podobała mi się dziewczyna obsadzona do roli Dyni. Szczególnie jej charakteryzacja w okresie powojennym, kiedy już zabawiała amerykańskich żołnierzy. Anonymous - Pią 02 Lis, 2012 10:58
BeeMeR napisał/a:
Warrior Angels (2002)
Średniowiecze, Elizabeth jedzie na roczną krucjatę a po powrocie odkrywa, że zły poganin Gregory (Rutger Hauer) porwał jej syna i wychowuje jak swego. Wraz z innymi kobietami planuje go odbić. Niby wszystko ok, ale to bardzo słaby film - no i dawno nie widziałam tak sztucznych dekoracji, zwłaszcza tych "kamiennych"
Kilka lat temu pisalam o tym filmie. Tyle, ze bylam bardziej dosadna Admete - Pią 02 Lis, 2012 19:45 Byłam na Skyfall - dobrze się bawiłam. Doskonałe zdjęcia i muzyka.Ania Aga - Sob 03 Lis, 2012 09:03 Wczoraj około północy przypadkiem trafiłam w TVP Info na film dokumentalny "Wyspa władców" - o Ostrowie Lednickim z czasów Mieszka I i Bolesława Chrobrego. Świetnie zrobiony, chciałabym jeszcze raz go obejrzeć o jakiejś normalniejszej porze.
http://www.naukawpolsce.p...p-historia.htmlAdmete - Sob 03 Lis, 2012 09:06 Ale mnie wkurza, że TVP Historia nie jest dostępna w całej Polsce ( chyba, że na platformach płatnych ).praedzio - Sob 03 Lis, 2012 09:27 A ja wczoraj obejrzałam Stage Beauty (Królowa sceny), który to film jakoś do tej pory umknął mej uwadze. Dość frywolny miejscami, ale jednocześnie zabawny i wzruszający, no i dający do myślenia. A przede wszystkim wyśmienity aktorsko! Mowa zwłaszcza o moich ulubieńcach: Rupercie Everetcie i Tommym Wilkinsonie.
A o czym to?
Za filmweb.pl:
Rok 1660 i czas, gdy role kobiet były grane przez mężczyzn. Edward Kynaston (Billy Crudup), profesjonalny aktor, dzięki swoim umiejętnościom i nieprzeciętnej urodzie gra najlepsze kobiece role w mieście. Jego dobra passa dobiega końca, gdy ambitna młoda kobieta (Claire Danes) postanawia zająć się tą samą profesją. Król (Rupert Everett), pod naciskiem swojej kochanki, zmienia prawo i pozwala kobietom grać w teatrze, a jednocześnie zabrania mężczyznom wcielania się w kobiece role. Kynaston nagle staje się nikim.
Szczerze polecam!
P.S. Ach, no i genialny kawałek muzyczny przewijający się w filmie: George Fenton - Who are you now?Caitriona - Sob 03 Lis, 2012 13:11 Bardzo fajny i dobry film. Widziałam go już da2wo temu, ale nadal pamiętam.Agn - Sob 03 Lis, 2012 23:27 Byłam w kinie na Obławie.
http://www.filmweb.pl/film/Ob%C5%82awa-2012-639947
Świetnie poukładany i zagrany film. Jedno małe "ale", że Sonia Bohosiewicz nie miała co grać. Ale Maciej Stuhr i Marcin Dorociński to sam miód. Do tego Weronika Rosati nie do poznania.
Polecam!Anaru - Sob 03 Lis, 2012 23:57 Obława
Podzielam zdanie. Bardzo mi się ten film podobał. Retrospekcja w retrospekcji w retrospekcji, siekanina scen, a każda odkrywa kolejne dno kolejnej prawdy. Każdy ma tajemnice, nie ma jednoznacznych bohaterów. Weronika Rosati prześliczna bez makijażu, Stuhr mocno zaokrąglony, Dorociński wręcz przeciwnie, przynajmniej na twarzy. Bohosiewicz w filmie prezentuje głównie tajemniczy uśmiech i nienaganny makijaż.
Piękne zdjęcia jesiennego lasu, mgły, gór...Admete - Nie 04 Lis, 2012 10:09 U mnie graja tylko tydzień i nie wiem, czy zdążę pójśc do kina, ale spróbuję. Za późno się zorientowałam, że grają, bo bym wybrała Obławę, a nie Skyfall. Wszystko dlatego, że to drugie kino nie dało wcześniej rozpiski na dni po 1 listopada.praedzio - Nie 04 Lis, 2012 11:44 PW poszło. Agn - Nie 04 Lis, 2012 23:23 Crows Zero
Eeee...?
Crows Zero II
Eeee...?
Okej, dwa filmy produkcji japońskiej. Prawi toto o tym, że jeden młody przenosi się do liceum (co to za szkoła to ja nie wiem, nauczycieli widziałam tylko raz - zaraz po napisach początkowych filmu nr 1, potem chyba nawiali łącznie z dyrektorem), bo jego ojciec jest Yakuzą i zażyczył sobie, by chłopak opanował tę szkołę (ponoć nikomu się to jeszcze nie udało, cała szkoła zatem podzielona jest na gangi). Czemu - diabli go wiedzą. Ale chłopak bardzo się stara, leje wszystkich jak leci i zdobywa poparcie. Problem (buehehe...) polega na tym, że wódz jednego z gangów sam ma chęć na koronę i stawia się okoniem. Wszyscy chcą tam rządzić, się zastanawiam, co im to da?
Więc się wszyscy leją. I leją. Leją. Leją. Leją. Leją. Leją. Leją. Kiedy się nie leją, to piją piwo i palą pety (nie stwierdzono posiłków czy treningów, acz walczą nie gorzej od regularnej armii, tylko bardziej bez sensu). Kiedy kończą palić, wracają do swojego ulubionego zajęcia i sensu życia w szkole - się leją. Krew się leje (mózgi nie latają, to fakt, ale ketchupu sporo na ten film poszło).
Obiektywnie rzecz ujmując - bezsensownie brutalny film. Ktoś chyba usiłował w to nawet wcisnąć scenariusz, ale z marnym skutkiem - scenariusza po prostu nie dało się wmontować między sceny walki, ale wiem, że na pewno próby napisania takowego były - świadczą o tym nieliczne wstawki komiczne (w pierwszej części, w drugiej już się scenarzyście nie chciało). Taki Fight Club, przy czym jeszcze bardziej "fight", bo to po prostu jedna wielka nawalanka.
Ale fryzura głównego bohatera mi się spodobała, to obejrzałam. Tak, to jest dobry powód, by obejrzeć film, wiem. BeeMeR - Pon 05 Lis, 2012 09:50 Kod nieśmiertelności
Thriller sci-fi, nie żadne wiekopomne dzieło, ale całkiem sympatyczny, mnie się dobrze oglądało.
P.S Kocham Cie (P.S I Love You) (2007)
obyczajowy, młoda wdowa rozpamiętuje zmarłego przedwcześnie na raka męża, który przed śmiercią przygotował dla niej kolekcję listów (w tej roli Gerard Butler, najjaśniejszy punkt tego filmu , gdyby nie on to bym się szalenie wynudziła ).
http://www.youtube.com/watch?v=qDgiq21uUhg
The Woman In Black
horror, nie w moim stylu - tj. mógłby być, bo malowniczość ma ogromną - ponury dom na bagniskach, tajemnicza mara kobiety w czerni - gdyby jeszcze się tam coś faktycznie działo, bo wieje nudą . Ile można patrzeć, jak Daniel Radcliffe z wiecznie jednaką miną przechadza się po ciemnym domu i spogląda na osnute mrokiem korytarze w poczuciu nadchodzącej grozy? Ja szybko zaczęłam przewijać Agn - Pon 05 Lis, 2012 09:53 Mnie się The woman in black bardzo podobało, nawet miałam dreszcze i nie nudziłam się przez ani sekundę. Za to PS I love you wyłączyłam po jakichś 15 minutach, bo mnie znudziło, a za Gerardem Butlerem nie przepadam.