To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Fajny film wczoraj widzialam... III

Trzykrotka - Pon 19 Kwi, 2010 21:36

Admete, ależ to jest jak najbardziej filmowe rozważanie :mrgreen: . Bazowo filmowe, rzecz można. Co nas kreci, co nas kusi, co nam się podoba... Już nieodżałowany pan Zygmunt Kałużyński powiedział (a niestety niewielu chcę mu przyznać rację), że do kina chodzi po to, żeby się rozerwać, ubawić, napatrzeć na piękne panie (lekko parafrazuję). Przeczytałam to kiedyś i oto taraaam! odkryłam owy wymiar przyjemności - czysto wizualnej i bezwstydnie ostetntacyjnie wzrokowej. Co tam będziemy się czaić - oglądamy taki to a taki film, bo niby wartościowy, czy cóś, a tak naprawdę, lubimy, jak Clooney unosi brew. A klata - o, jakiż to przyczynek do rozwoju estetyki filmowej!
Admete - Pon 19 Kwi, 2010 21:48

To też, ale jednak nie tylko ;)
przecinek - Śro 21 Kwi, 2010 12:17

Wczoraj obejrzałam "Agorę", bardzo przygnębiający film, ze świetna rolą Rachel Weisz. Jak bardzo różni się chrześcijaństwo w tym filmie od wersji z Quo vadis - nie miłosierdzia, umiłowania człowieka i wybaczania. Jest twarda walka, nie o dusze ludzkie lecz o władzę, odczytywanie tekstu Biblii według własnych potrzeb. Smutne jest to że mimo upływu wielu setek lat, ludzie tak samo zachowują się w obliczu zmian i rewolucji - podburza się prosty lud, morduje inteligencję, niszczy dorobek naukowy i sztukę, i to często w imię boga.
Miło było zobaczyć na dużym ekranie Fryderyka z "N&S", a do tego aktor grający Orestesa bardzo przypominał Rufusa Sewella, przyjemne dla oka
Pisałyście że przeszkadzało wam pokazywanie kuli ziemskiej i nieba - dla mnie było to odniesienie do czasów współczesnych, pokazanie, że wszechświat wciąż jest taki sam od tysiącleci, zmieniają się ludzie i ich historia, ale zmiany te przychodzą z tych samych pobudek, czyli w sumie natura człowieka się nie zmieniła.

BeeMeR - Śro 21 Kwi, 2010 12:35

przecinek napisał/a:
aktor grający Orestesa bardzo przypominał Rufusa Sewella, przyjemne dla oka
oj tak - też miałam takie, bardzo przyjemne zresztą skojarzenia :serduszkate:
Calipso - Śro 21 Kwi, 2010 18:01

Agn napisał/a:
Calipso napisał/a:
i nikt mi nie wmówi że futrzesty facet jest fajny :roll:

Jeeeest. Tylko nie dla ciebie. Choć zastanawiam się, co byś zrobiła, gdyby cię trafił jasny piorun z nieba, bach, wielka miłość aż do grobowej deski. A po rozdzieniu faceta okazuje się, że ma więcej włosów, niż byś sobie życzyła. :mrgreen:

Toć to by było od razu widać :wink: Kota w worku się nie kupuje :wink:
praedzio napisał/a:
*ma wizję Calipso ganiającej za facetem z plastrem wosku w rękach*

:rotfl:

:shock: :paddotylu: :paddotylu: :rotfl:

A teraz na temat :wink: Na dzisiaj zaplanowałam obejrzenie "Nie zadzieraj z fryzjerem" , bo po okresie żałoby muszę łyknąć coś mega śmiesznego :roll:

przecinek - Czw 22 Kwi, 2010 08:07

Czy pamiętacie swój pierwszy film widziany w kinie? Ja pamiętam. Tak na sto procent pewności nie mam, czy to na pewno pierwszy, ale na pewno pierwszy świadomie wybrany. A teraz ten film wychodzi na dvd. Chodzi mi o "Diabła morskiego" radziecki film z lat 60-tych, o chłopcu który ma oprócz płuc ma skrzela i mieszka w oceanie. Pewnego dnia wychodzi na ląd i zakochuje się. Taka męska wersja syrenki. Oj, jak ja się kochałam w aktorze grającym główną rolę i przeżywałam cały film. Płyta już idzie do mnie, ciekawe czy nadal będzie tak na mnie działał
http://www.empik.com/diab...,prod56450379,p
P.S. Drugim filmem który może być "pierwszym" jest "Awantura o Basię", ale na to szliśmy ze szkołą, więc to nie był świadomy wybór, a "Diabła" sama wybrałam z gazety. A "Awanturę o Basię" kocham do dzisiaj, i każda dziewczynka w mojej rodzinie prędzej czy później dostaje ten film w prezencie.

BeeMeR - Czw 22 Kwi, 2010 08:15

Nie kojarzę Diabła Morskiego, za to z dziecinnych lat pamiętam Wodne dzieci - bardzo to lubiłam :mrgreen:
Anonymous - Czw 22 Kwi, 2010 10:49

U mnie pierwszymi kinowymi wyborami byla Piramida strachu (szalenie sie na nim balam ) i Swiatynia zaglady :P Szkolnych filmow nie pamietam, za to kolonijne juz tak - Przyjaciel wesolego diabla i Pierscien i Roza.
BeeMeR - Czw 22 Kwi, 2010 10:53

Dla mnie pierwszym lub jednym z pierwszych filmów kinowych był chyba ET :mrgreen:
praedzio - Czw 22 Kwi, 2010 11:27

U mnie chyba Lista Schindlera. Poszłam wraz z klasą. Poczytałam sobie wypowiedzi filmwebowiczów na temat filmu i rzeczywistości okołofilmowej i aż wypieków dostałam. Młyn na wodę dla historyków. :lol:
milenaj - Czw 22 Kwi, 2010 11:42

A u mnie "Panna z mokrą głową"
Tess - Czw 22 Kwi, 2010 12:20

Mój pierwszy film, który zobaczyłam na dużym ekranie była "Wielka podróż Bolka i Lolka" :rotfl: /zaciągnęła mnie na niego ciocia/ Natomiast już całkiem świadomie/choć za namową koleżanek/poszłam na "Wielką drakę w chińskiej dzielnicy"- cóż mało inteligentny :thud: ale w owym czasie dla Kurta Russella można się było :serce: poświęcić
trifle - Czw 22 Kwi, 2010 12:37

Ja nie pamiętam zupełnie co było pierwsze w mojej kinowej historii ze szkoły - pewnie jakaś bajka Disneya... Za to pamiętam jak dziś, jak mnie koleżanki zaprosiły do kina - na Flubbera z Robinem Williamsem ;)
BeeMeR - Czw 22 Kwi, 2010 12:38

Tess napisał/a:
w owym czasie dla Kurta Russella można się było :serce:
Ja mam dotąd słabość do Ucieczki z Nowego Jorku :mrgreen:
Alicja - Czw 22 Kwi, 2010 12:58

moim pierwszym kinowym filmem była Akademia Pana Kleksa, a potem to długo , długo nic i Dirty Dancing.
Admete - Czw 22 Kwi, 2010 13:23

Nie pamiętam, bo chodziliśmy od maleńkości na takie poranki filmowe w niedziele - w domu kultury zakładu pracy, w którym zatrudniony był mój tato. Natomiast pierwszym filmem w kinie bez rodziców, to był Indiana Jones - Poszukiwacze Zaginionej Arki. Brat mnie zabrał :) A potem to już ciągle chodziłam do kina - tak gdzieś od 6 klasy chodziłam z koleżankami. Fajne były takie karnety na 5 kolejnych dni - w ferie. Przecinku chyba kojarzę ten film radziecki - oglądalam go w tv i strasznie płakałam.
Calipso - Czw 22 Kwi, 2010 13:58

Jako że kino jest aż w Białej pierwszy film, jaki sama wybrałam był " Długi pocałunek na dobranoc " z Geeną Davis i z Samuelem L. Jacksonem . Z kina wyszłam jak zaczarowana :-D
- Pią 23 Kwi, 2010 21:22

chciałam tak troszku zmienić temat.
byłam dzisiaj na "Ondine" z Alą Bachledą i Colinem i powiem szczerze, że mam mieszane uczucia. film był dobry, ale chyba za bardzo się na niego "napaliłam" i przez to wyszłam z kina troszkę rozczarowana...
tak na świeżo: zachwyciła mnie muzyka. gra aktorska też bez zarzutu (chociaż wolałabym Alicję bardziej grającą niż paradującą w bieliźnie tudzież prześwitującej sukience). niestety tak od połowy filmu miałam wrażenie, że reżyser nie bardzo wiedział jak ten film poprowadzić... czegoś mi w nim brakowało (w filmie, do reżysera nic nie mam :-P )
ale faktycznie się nie dziwię, że się nam rodaczka zakochała w przystojnym Irlandczyku... :wink:

aha! dialogi Colina z księdzem- boskie :mrgreen:

Anaru - Sob 24 Kwi, 2010 23:55

:thud: Wchodzi człowiek po jakimś czasie na wątek stricte filmowy, żeby się nieco odkopać z zaległości i co się przewija na dzień dobry przez ileś postów? Włochate męskie plecy. :rotfl:
Uwielbiam Was. :mrgreen:

BeeMeR napisał/a:
Nie kojarzę Diabła Morskiego, za to z dziecinnych lat pamiętam Wodne dzieci - bardzo to lubiłam :mrgreen:

Nie kojarzę Wodnych Dzieci :mysle: , za to Diabła Morskiego i owszem :mrgreen:

AineNiRigani napisał/a:
U mnie pierwszymi kinowymi wyborami byla Piramida strachu (szalenie sie na nim balam ) i Swiatynia zaglady :P

Świątynię Zagłady jak najbardziej kojarzę ;) , chociaż dopiero po latach doceniłam kreację nieodżałowanego wytrzeszcza Amrisha Puri :serce: , ale Piramidy Strachu nie... :mysle:
Za to do dziś pamiętam jak się bałam po Poszukiwaczach Zaginionej Arki (te spływające wraz z twarzą okulary :roll: ), a jeszcze bardziej po filmie Critters, na który wzięła nas przeinteligentna opieka na półkoloniach. :roll: Bałam się potem długo jeszcze wychodzić w nocy do wc, a nawet wystawiać nogę spod kołdry... :roll:

BeeMeR napisał/a:
Ja mam dotąd słabość do Ucieczki z Nowego Jorku :mrgreen:

O, taaaak.
Ten jednooki Snake Plissken :rumieniec: :twisted:

aś napisał/a:
Byłam dzisiaj na "Ondine" z Alą Bachledą i Colinem

Chyba się za jakiś czas zainteresuję. ;)

Admete - Nie 25 Kwi, 2010 08:59

Prramida strachu to było o młodości Sherlocka Holmesa :) Byłam na tym w kinie z klasą. A pamieta ktos taki film - Cudowne dziecko?

http://www.filmweb.pl/f4751/Cudowne+dziecko,1986

Jest dziś na Kino Polska.

Anaru - Nie 25 Kwi, 2010 09:18

Admete napisał/a:
A pamieta ktos taki film - Cudowne dziecko?

O tak :mrgreen:
Byłam na tym filmie z klasą w nieistniejącym już dziś kinie Wanda w Krakowie (teraz są tam delikatesy :roll: )

Niet TV, więc TV alternatywna zostaje :wink:

Admete - Nie 25 Kwi, 2010 09:35

Ja byłam z klasą, a potem z koleżankami drugi raz ;)
Iwona - Nie 25 Kwi, 2010 11:16

Obejrzałam wczoraj po raz drugi "Mamma Mia" - i ponownie świetnie się przy niej bawiłam, jak za pierwszym razem w kinie :mrgreen:
Deanariell - Nie 25 Kwi, 2010 15:22

Pierwszy film w kinie? Hmmmm... Chyba z Bolkiem i Lolkiem, ale pewności nie mam. ;) Generalnie miałam to szczęście, że chodziłam do kina od dość wczesnych szczenięcych lat - na co tylko się dało (z racji ograniczeń wiekowych :P ). Pamiętam, podobnie jak Admete, te karnety filmowe, które można było wykupić u nas na czas ferii zimowych. :oklaski: Piękne czasy... W czwartej lub piątej klasie podstawówki dopadła mnie Star Wars'owa gorączka, bo byłam z koleżanką na "Powrocie Jedi" :serce2: - u mnie jak zwykle było wszystko odwrotnie - później dopiero oglądałam "Imperium", a dopiero na końcu "Gwiezdne Wojny"...

"Diabła Morskiego" też pamiętam z telewizji - jako dziecko pochłaniałam, co tylko mogłam w temacie SF. :)

Aragonte - Nie 25 Kwi, 2010 16:19

Nie wiem, co u mnie było pierwszym samodzielnie obejrzanym filmem kinowym, ale na bank jednymi z pierwszych były: jakiś pełnometrażowy Bolek i Lolek, jakiś Winnetou (z którego pamiętam przede wszystkim to, że czasie seansu wyłączyli światło :twisted: ), Akademia Pana Kleksa (ależ się bałam podczas marszu wilków) i Terminator (och i ach :mrgreen: ).
Nie mam pojęcia, w jakiej to było kolejności :mysle:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group