Fantastyka - Zmierzch, Nów i inne fazy ;)
Agn - Śro 14 Lip, 2010 19:27
Zapamiętałam ważniejsze rzeczy. To, że z tobą wymieniałam się uwagami, że piłam colę z kubka z Jacobem, że się świetnie bawiłam, film zapamiętałam (szczególnie, że mi się podobał). Na trailery większej uwagi nie zwracałam, takimi rzeczami mogę się podniecać za drugim razem, gdy już wiem, co mnie czeka i nie jestem od wewnątrz rozkołatana z radochy.
Więc wydanie "special edition" na stronie empik.com ma opisaną okładkę jako płócienną. Bzdura. Ma twardą, lśniącą oprawę i dodatkową, równie lśniącą obwolutę. Coś co ja lubię - zarówno obwoluta jak i okładka mają na sobie ten sam rysunek (czyli w naszym przypadku szachy). Z drugiej strony obwoluty (tej, której nie widać na pierwszy rzut oka) znajduje się ładny rysunek Belli i Edwarda (nie wzorowany na aktorach z filmu!). Ta sama rysowniczka odpowiada za graficzną wersję pierwszego tomu sagi.
Dalej. Książka jest szyta! Co w przypadku takiego grubasa jest naprawdę wielką przyjemnością, bo grube książki potrafią się rozłamywać i... bach! Kartki fruwają. Na końcu, za treścią BD, są teksty kilku piosenek Justina Furstenfelda (Blue October) oraz wywiad ze Stephenie Meyer. Dodatkiem specjalnym jest płyta DVD z nagraną piosenką Furstenfelda pt. "My never". Piosenka pochodzi ze spotkania jego i Stephenie Meyer przed rzeszą fanów. Na płycie znajduje się także owo spotkanie, na którym oboje sobie rozmawiają (a fani wokół klaszczą lub wrzeszczą, a także się śmieją). Do płyty dołączona jest kartka papieru z przedrukiem ręcznie zapisanego tekstu piosenki Justina.
A teraz... nie budźcie mnie... ten sen jest piękny...
Ładny facet na motorze... i po mnie! Szczególnie, że jemu do twarzy w takich "policyjnych" okularach.
(To są fotki z planu filmu "Abduction".)
spin_girl - Nie 18 Lip, 2010 10:10
Co tak cicho w tym temacie? Popaliły Wam się komputery od upału?
Agn, chciałaś, żebym Ci coś przetłumaczyła, już wreszcie jestem wolna i mogę się tym zająć. Jeśli wyślesz mi plik na maila albo PW to wezmę się do roboty.
Agn - Nie 18 Lip, 2010 11:32
A nie, ja będę chciała cię kiedyś złapać, jak będziesz miała chwilę, byś przejrzała moje "rough translation" Upiora.
No właśnie cichutko się zrobiło. Bałam się, że to może moja wina i zabiłam wszystkich tymi fotkami, ale widzę, że ty żyjesz, to może i innych upał nie roztopił?
Czytam BD, jestem na najrozkoszniejszej części, tj. na księdze Jacoba. Seth mnie rozbraja. Jak wypalił "All quiet on the western front", to się wyszczerzyłam jak głupi do sera.
spin_girl - Nie 18 Lip, 2010 11:52
Tak, Seth jest rozkoszny W filmie też
Yvain - Nie 18 Lip, 2010 11:55
| Agn napisał/a: |
Ładny facet na motorze... i po mnie! Szczególnie, że jemu do twarzy w takich "policyjnych" okularach.
(To są fotki z planu filmu "Abduction".) |
Fotkami nie zabiłaś Fakt Taylor wygląda tu świetnie, choć to nie mój typ urody i nie przepadam za ścigaczami, mi "to nie motor, to Harley" sprawia radochę, albo Indian ehhh... ten odgłos silnika
Agn - Nie 18 Lip, 2010 15:44
Na mnie robi wrażenie motor. Nie musi być Harley. Po prostu lubię.
A czy Taylor to mój typ urody - nie mam określonego typu. Ot, chłopak ma coś w sobie. Jakąś kombinację w swojej urodzie, która mi odpowiada. Bo np. Rob, który reprezentuje totalnie inny typ, też jest wg mnie przystojny (a do tego ma cudne dłonie).
Lecę dalej przez BD. Jake właśnie strzelił Rose miską w głowę. Utarczki między tą dwójką są naprawdę b. zabawne.
Rose: You. Got. Food. In. My. Hair. (...) I'm not going to forget this, dog.
Jake: S'not so hard to erase a blonde's memory. Just blow in her ear.
Ja wiem, że kawały o blondynkach są stare jak świat, ale to, jak Jake wykorzystał akurat ten w tej sytuacji...
spin_girl - Wto 20 Lip, 2010 14:12
Byłam dzisiaj z mamą na Eclipse - same na sali! Mrrrr...jak mi się ten film podoba Mamie też się podoba, niestety jest zdeklarowana Team Jacob i na fragmentach, kiedy Jacob mówi Belli jak to by jej dobrze z nim było wykrzykiwała "no właśnie!" W dodatku mojej mamie lepiej się podoba nowa Vicoria, podobno ma bardziej "demoniczną" urodę. Riley też się jej podobał i Jasper bardzo bardzo Czasami bardzo łatwo mi zobaczyć pokrewieństwo z moją mamą...
Agn - Wto 20 Lip, 2010 18:56
Pozdrów mamę od niereformowalnego Team Jacob! A Victoria miała być kocia, nie demoniczna. Rachelle była właśnie taka - kocia, pełna wdzięku... a ta to miała chyba jakąś perukę i w ogóle mi się nie podobała.
Dalej będę twierdzić, że Jackson Rathbone nie posiada mimiki (co zresztą potwierdziła moja kumpela, z którą byłam w kinie, kiedy to kino urządziło nam seans stulecia).
I nie mów, że twoja mama niestety jest Team Jacob. No czy to taki zły pan ten Jake? A poza tym... to twoja mama, a tak byłaby twoim klonem. Jakoś was trzeba rozróżnić.
A teraz uwaga, fani! Nadejszla wiekopomna chwiła! Otóż ciśnie mi się na usta komplement względem Meyer. Zajechałam do sceny miłosnej i muszę przyznać, że bardzo mi się podobała (a o to u mnie ciężko!). Nie ma opisu co kto komu gdzie... no, wiecie co, ale jest po prostu opis zachwytu Belli. I ten jeden raz ten jej wszechogarniający zachwyt mi nie przeszkadzał. No dobra, nastrój mi się zbiesił, jak dotarłam do "He had the most beautiful, perfect body in the world". No shit, Bella! Dzięki, bo już zapomniałam, w końcu wspominałaś o jego idealnej urodzie jedynie miliard razy. Ale... podobało mi się to. Właśnie z tym całym zachwytem, że teraz mogą się kochać i E. nie musi się ograniczać, że po prostu są razem.
Nie, proszę, nie obsypujcie mnie kwieciem.
RaczejRozwazna - Wto 20 Lip, 2010 19:43
Jupiii! Spin czuje ze dobrze rozumialybysmy sie z twoją mamą:-D dziewczyny dzieki ze czekacie na mnie z dyskusją. Kochane jestescie:-) ale ja teraz internet łapię sporadycznie, teraz na przykład siedzę pod sosną i buszuję w sieci za pomocą komórki a do was piszę jakby przydlugiego smsa;-) mam jedną kreskę zasięgu... Jutro jednak będę w cywilizacji więc moźemy dyskutować. Gdzie jesteśmy, wanda natknęła się już na eksperymenty doktora z duszami?
spin_girl - Wto 20 Lip, 2010 19:43
| Agn napisał/a: | | Nie, proszę, nie obsypujcie mnie kwieciem. |
sorry Winnetou
Tak, zgadzam się, ta scena jest naprawdę niezła, i seksowna i nieprzegięta.
spin_girl - Wto 20 Lip, 2010 19:46
Rozważna is back!!!!!!
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Gdzie jesteśmy, wanda natknęła się już na eksperymenty doktora z duszami? |
nie, nie doszłyśmy...SPOILER ALERT!!!!!!!
Agn - Wto 20 Lip, 2010 19:47
Seksowna to może nie, ale... ja coś tutaj w końcu poczułam. Taką... czułość jakby. Podobało mi się to. No, Stephenie, jak tak dalej pójdzie, to możesz sobie spokojnie o tych syrenkach czy innych duchach pisać, z chęcią przeczytam.
*otrzepuje się z kwiatków* No naprawdę, nie trzeba było...
Rozważna, ssskarbie! A może być weekend? Bo nie mam ze sobą książki, by się w razie czego wesprzeć jakimś radosnym cytatem - dużo targałam tym razem i The host już mi się po prostu do plecaka nie zmieścił.
Cooo?
spin_girl - Wto 20 Lip, 2010 19:56
nie no, słuchajcie, moja mama mnie zastrzeliła
Przekazywałam jej pozdrowienia od Was i relacjonowałam dyskusję, a moja mama na końcu wypaliła odnośnie teamów: "różnica między nami polega na tym, że ja jestem konsekwentna i za takiego Jacoba sobie wyszłam"
Co nie znaczy, że mój tata jest wilkołakiem, tylko to, że moja mama widzi podobieństwa. Najbardziej, of course, w sylwetce, poza tym mój ojciec jest faktycznie nieprzeciętnie ciepły (metabolizm). W inne szczegóły wolę nie wnikać
Aha, co do Jaspera, moja mama mówi, że go uwielbia ponieważ "on wygląda z tymi wielkimi oczami jak z niemych filmów", a ta drewniana mimika, to zdaniem mojej mamy zabieg celowy, część image'u, żeby wyglądał, jak "nawiedzony".
RaczejRozwazna - Wto 20 Lip, 2010 20:04
Spin przepraszam. W komórce nie umiem zaznaczać spoilerow. Agn w weekend znów będę poza zasięgiem, niestety, i z gośćmi na karku. Cóź ostatecznie i tak dłuższa dyskusja w moim przypadku teraz odpada... Ale może jutro tak troszeczkę i bez cytatów, co?
RaczejRozwazna - Wto 20 Lip, 2010 20:07
Spin.,
Agn - Wto 20 Lip, 2010 20:10
No dobrze, choć będę w plecy 2 rozdziały (czytam na bieżąco, by potem wiedzieć, o czym mi wolno pisać, a o czym nie). Ale pewnie sobie przypomnę, jak się zacznie rozmowa. A w domu nadrobię, hehe.
Spin, twój tata istotnie ma ciepłe ręce i normalny uścisk dłoni, co jest super, bo normalnie mnie skręca, jak facet podaje rękę delikatnie jak mdlejąca baba. Mam też teorię, że człowiek, który solidnie (ale bez przesady!) ściska komuś rękę na powitanie jest szczery i można na nim polegać. Za dobrze go nie poznałam, ale jeśli ma cechy podobne do Jacoba, to twojej mamie tylko pozazdrościć. A i tobie, bo masz zajebistego tatę.
I może właśnie dlatego twoja mama jest Team Jacob? Uśmiech Taylora uśmiechem Taylora, ale najwyraźniej widzi cechy podobne do swojego mężczyzny. A na to żaden Edward nic nie poradzi.
| Cytat: | | to zdaniem mojej mamy zabieg celowy, część image'u, żeby wyglądał, jak "nawiedzony". |
On jak nawiedzony i tak wyglądał. Ale brak mimiki w sensie źle zagrana postać. Nic na to nie poradzę. Postawa żołnierza w porządku, b. mi się podobała. Ale drewniana twarz już nie. Choć przynajmniej w tym filmie ktoś go normalnie uczesał, zamiast ładować mu zdechłego mopa na łeb.
spin_girl - Wto 20 Lip, 2010 20:20
| Agn napisał/a: | | może właśnie dlatego twoja mama jest Team Jacob? Uśmiech Taylora uśmiechem Taylora, ale najwyraźniej widzi cechy podobne do swojego mężczyzny. A na to żaden Edward nic nie poradzi. |
moja mama twierdzi, że tak. Kręci ją określony typ facetów i konsekwentnie sobie takich czci. Poza tym nie podoba jej się Pattinson, więc chyba jej łatwiej...
Agn - Wto 20 Lip, 2010 20:31
| spin_girl napisał/a: | | moja mama twierdzi, że tak. Kręci ją określony typ facetów i konsekwentnie sobie takich czci. |
Jestem w stanie zrozumieć twoją mamę w bardzo wielu procentach!
| spin_girl napisał/a: | | Poza tym nie podoba jej się Pattinson, więc chyba jej łatwiej... |
Choć może nie w stu... ale przecież klonom powiedzieliśmy stanowcze nie, więc...
Yvain - Wto 20 Lip, 2010 22:49
Rozważna fajnie, że jesteś
| Agn napisał/a: | | On jak nawiedzony i tak wyglądał. Ale brak mimiki w sensie źle zagrana postać. Nic na to nie poradzę. Postawa żołnierza w porządku, b. mi się podobała. Ale drewniana twarz już nie. Choć przynajmniej w tym filmie ktoś go normalnie uczesał, zamiast ładować mu zdechłego mopa na łeb. |
może ten brak emocji i uczuć, taka przejaskrawiona kamienna maska miało to pokazać jak bardzo Jasper stara się panować nad sobą, i że sobie nie do końca radzi ze wszystkim.
annmichelle - Śro 21 Lip, 2010 08:05
Filmowy Jasper jest taki sam zdystansowany, "cierpiący", vel drewniany jak go tu nazywacie od pierwszego filmu, więc dla mnie to nie wina aktora, ale skonstruowanie postaci i trzymanie się tego konsekwentnie. Taki jest i już.
Co do "Zaćmienia" (tylko mnie nie bijcie ) to dla mnie film jest lepszy niż książka, która jest po prostu, hm.... Zresztą pisałam już całe elaboraty dawno temu w tym temacie o moich odczuciach odnośnie sagi od drugiego tomu w górę, więc nie będę się mam nadzieję za dużo powtarzać.
Fanki Jacoba mnie rozszarpią ale aktor grający Jacoba był w tej części tak słaby aktorsko, że głowa mała. To było właśnie klasycznie zagrane drewno (a nie Jasper), w niektórych sytuacjach wyglądało to naprawdę żenująco. W porównaniu z jego grą w "Księżycu w nowiu" - jestem rozczarowna, że tym razem tak kiepsko to wyszło.
Ale tatuś Charlie rekompensuje wiele . I podobała mi się przemowa Jessiki - wbrew pozorom to co mówiła było głębokie.
Co do książki i filmu:
w książce "Zaćmienie" cała akcja trójkąta Jacob-Bella-Edward była głupawa i nierealna: przez wcześniejsze dwa opasłe tomiszcza wmawia się czytelnikowi, że B. świata nie widzi poza E., a tu nagle "kocha" J. Ze co? Ja rozumiem, gdyby to jej uczucie do E. było tylko "takie se", ale tam cały czas paplają o tej "wielkiej, jedynej, wiecznej miłości", a tu nagle migdalenie się z J., jakieś rozterki
W filmie zmienili fabułę w tym punkcie na plus, tzn. widz nie ma ani przez moment wątpliwości, że Bella kocha tylko Edwarda, a Jacob to taki kumpel, przyjaciel, który miał pecha i się zakochał, a ona nie wie za bardzo jak z tego wybrnąć, żeby go nie stracić. To mi się spodobało.
A po obejrzeniu "Zaćmienia" powtórzyłam sobie filmowy "Zmierzch" i doszłam do wniosku, że jednak ta pierwsza część ma niepowtarzalną atmosferę (a pamiętam jak mi się średnio kiedyś podobała).
Ciekawa jestem jak nakręcą ostatnią część sagi. To rozbicie na 2 części , hm, tam w sumie mimo objętości książki nie dzieje się aż tyle, no ale pożyjemy zobaczymy.
Czytałam wywiad ze scenarzystką i powiedziała, że na pewno będą sceny porodu i seksu (ale tu z zatrzeżeniem, że nie będzie żadnego porno ). Ło matko - mam nadzieję, że chociaż złagodzą te wszystkie makabreski picia krwi przez ciężarną i sam poród.
Przed reżyserem naprawdę ciężka robota, żeby nie wyszedł z tego jakiś pastisz.
spin_girl - Śro 21 Lip, 2010 10:55
Moje drogie, szykujcie sobie miejsca na ścianach na plakaty i na półkach na DVD...
http://www.pudelek.pl/art...na_w_bollywood/
BeeMeR - Śro 21 Lip, 2010 11:53
Imruś jest ładnym chłopcem, ale grać za bardzo (w mojej prywatnej opinii, bazującej na 2-3 widzianych filmach) nie bardzo umie , choć mrocznoć wychodzi mu ładnie
dobrze, że to tylko pudelkowy, nieprawdziwy nius - dzięki
RaczejRozwazna - Śro 21 Lip, 2010 17:24
| Cytat: | ale aktor grający Jacoba był w tej części tak słaby aktorsko, że głowa mała. To było właśnie klasycznie zagrane drewno (a nie Jasper), w niektórych sytuacjach wyglądało to naprawdę żenująco.
|
No popatrz, a według mnie to Taylor od KwN bardzo poprawił się aktorsko...
Alę ja chcę to zobaczyć!!! tańczące wampiry z wilkołakami, Bella w sari hm..
Jestem! Z przygodami, bo musiałam odwiedzić pogotowie, ale nic poważnego, na szczęście. Gdzie jesteśmy w lekturze The host? ostatnio było o meczu, śmierć waltera... to teraz będzie co - nie pamiętam, a nie mam książki....
EDIT. Siostra wybiera się dziś na "Zaćmienie". Ciekawa jestem jej opinii...
Agn - Śro 21 Lip, 2010 19:58
Zacznę od newsa dnia.
Khehe, ja muszę obejrzeć Zmierzch w wersji bolly! Posikam się, jeśli mi się nie uda!
I oczywiście facet ma na nazwisko Khan. Ciekawe, czy z klanu Khanów czy może jaki krewniak Shahrukha, a może on taki Khan osobny?
| Pudel napisał/a: | | Khan "uderzająco przypomina zawadiacko, przystojnego Pattinsona". |
No jak się kogoś UDERZY obuchem, to wtedy i Danny DeVito wygląda jak Pattinson...
| Yvain napisał/a: | | może ten brak emocji i uczuć, taka przejaskrawiona kamienna maska miało to pokazać jak bardzo Jasper stara się panować nad sobą, i że sobie nie do końca radzi ze wszystkim. |
Powiem tak - dobry aktor zrobiłby to dobrze, tak, że mogłabym wysnuć taką teorię. Zły aktor tego nie zrobi. I wg mnie Jackson w tym filmie to ta druga kategoria.
Fanki Jacoba Annmichelle nie zabiją, bo każdy ma prawo mieć własne zdanie. Mnie się Taylor podobał w roli Jacoba.
| RaczejRozwazna napisał/a: | | No popatrz, a według mnie to Taylor od KwN bardzo poprawił się aktorsko... |
Ot, uważam podobnie. Ale bić się o to nie zamierzam. Mnie mógł oślepić blask uśmiechu Taylora.
A że film lepszy od książki to i ja tak uważam.
| Cytat: | Czytałam wywiad ze scenarzystką i powiedziała, że na pewno będą sceny porodu i seksu (ale tu z zatrzeżeniem, że nie będzie żadnego porno ). Ło matko - mam nadzieję, że chociaż złagodzą te wszystkie makabreski picia krwi przez ciężarną i sam poród. |
Raczej będą sceny miłosne (czyli migdalenie się, może pierwsze ujęcia, a potem zjazd na żyrandol). Choć może pokażą coś z tej drugiej scenki, bo z nocy poślubnej to by komedia wyszła. Już słyszę te ryki śmiechu publiczności przy rozwalaniu łóżka i zagryzaniu poduszki.
Odnośnie The host to musi nam Spin przypomnieć, bo ja też nie mam przy sobie książki.
RaczejRozwazna - Śro 21 Lip, 2010 20:05
Bo mnie się wydaje, że po śmierci Waltera to już tak od razu te eksperymenty przychodzą. A Spin, mówi, że nie. A mnie ciekawi
A co do ekranizacji BD - mnie, jak wiadomo, najbardziej niepokoi scena wpojenia Jacoba. i ostatnio wymyśliłam, że może oni tego w ogóle nie pokażą. Ot, wściekły Jake zamierza zamordować Nessie, a tu nagle brązowe oczka i napisy końcowe...
EDIT. czytając BD zawsze łamałam sobie głowę - jeśli krew można wziąż z banku krwi to po co te rozterki wampirów.... I po drugie - jak oni zamierzają oduczyć Nessie picia krwi ludzkiej, jeśli od początku tym ją karmią?
|
|
|