Filmy - Fajny film wczoraj widziałam V
praedzio - Sob 03 Paź, 2020 09:05
Szafran - Sob 03 Paź, 2020 10:58
Też się cieszę, że Wam się podobało. I bardzo lubię, jak różne moje festiwalowe odkrycia trafiają potem do kin - choć zwykle co najmniej po roku po moim seansie;). Ale za to mogę sobie wtedy robić powtórki. Teraz niestety nie zrobię.
BeeMeR - Nie 04 Paź, 2020 23:05
Obejrzałam Eurowizję i teraz cały czas śpiewa mi się "Lion of love"
Film głupiutki (tj. ani trochę serio) ale sympatyczny, odpoczynkowo jak najbardziej, Will Ferrell - ech, no jak zawsze za to Dan Stevens bardzo mi się podobał w roli ekscentrycznego Rosjanina o głębokim głosie
https://www.youtube.com/watch?v=CSXtfp-obsk
Szafran - Nie 04 Paź, 2020 23:19
| BeeMeR napisał/a: | Obejrzałam Eurowizję i teraz cały czas śpiewa mi się "Lion of love"
Film głupiutki ale sympatyczny, odpoczynkowo jak najbardziej, Will Ferrell - ech, no jak zawsze za to Dan Stevens bardzo mi się podobał w roli ekscentrycznego Rosjanina o głębokim głosie
https://www.youtube.com/watch?v=CSXtfp-obsk |
Nie pamiętam, czy ja o tym tu pisałam, ale znakomicie się tym filmem bawiłam.
I to chyba nie tu, ale z inną koleżanką byłyśmy zgodne, że stylówka Dana Stevensa ijego mimika to totalny Hrithik:). Duch Eurowizji uchwycony w pełni :D:D:D
BeeMeR - Nie 04 Paź, 2020 23:26
A ta piosenka na imprezie u Aleksandra to jak Deewanegi z OSO - morze znajomych twarzy
Pisałaś - stąd wiedziałam o istnieniu tego filmu i miałam ogromną ochotę zobaczyć Dana Stephense w tej absurdalnej roli - nie zawiodłam się
Szafran - Pon 05 Paź, 2020 00:18
To z takiego klimatu muzyczno-prześmiewczego możesz jeszcze spróbować fińskie "Heavy Trip" - to sporo lepszy film, ale bardziej hermetyczny. Humor bardzo absurdalny i farsowy:D Twórcy się tu podśmiewają ze specyfiki sceny black metalowej, acz robią to z sympatią i widać, że środowisko dobrze znają, inaczej nie udało by się im tak celnie powygłupiać. Mnie się przypomniały licealne czasy, kiedy słuchałam takich zespołów i chodziłam na takie koncerty:D Ale znajomość obśmiewanego nie jest konieczna, widziałam to na festiwalu na sali pełnej publiki, która pewnie w większości w życiu nie miała do czynienia z black metalem, a wszyscy rżeli dziko. Zresztą film wygrał nagrodę publiczności wtedy:D:D:D Na bardzo sieriożnym festiwalu:D
https://www.filmweb.pl/film/Heavy+Trip-2018-792376
Agn - Czw 22 Paź, 2020 13:29
Netflix atakuje!
"The boys in the band" - film z doborowa obsada, bo jest tu Jim Parson, Matt Bomer, Zachary Quinto... W dodatku film oparty na sztuce, a ja takie bardzo lubie, zupelnie inaczej sie je oglada. Historia jest taka - glowny bohater urzadza przyjecie urodzinowe dla jednego ze swoich przyjaciol. Dodatkowo dzwoni do niego dawniejszy znajomy i blaga o spotkanie. I oczywiscie na przyjeciu jest jeszcze kilku innych facetow. Lata 60-te, bohaterowie sa gejami... To, co wychodzi na tym przyjeciu, ile tajemnic, powiazan, zdrad i romansow - miodzio.
I owszem, obejrzalam glownie dlatego, ze chcialam zobaczyc Jima Parsona w roli innej niz Sheldon Cooper, ale oczu oderwac nie moglam od Quinto. Wg mnie rabnal cale show, grajac zblazowanego, swiadomego kim i jaki jest solenizanta. Bardzo polecam!
I jeszcze "Rebecca"...
Dawno, dawno temu czytalam ksiazke i widzialam jej ekranizacje z lat 40-tych.
Tym razem na ekranie mialam piekne widoki, Armiego Hammera i Kristin Scott-Thomas oraz miedzy nimi upchnieta Lily James w roli glownej bohaterki.
I jest dobra muzyka, piekne zdjecia (widokami mozna oczy sycic do wypeku), fajni aktorzy, ale... Co z tego? Armie Hammer nie za wiele ma tu do zagrania, Lily James tak strasznie nie pasuje mi do lat 30-ych, ze meh... Kristin Scott-Thomas jest demoniczna wg mnie wrecz przesadnie. Szkoda.
Brakuje w tym filmie ikry. Nie ma napiecia, ktore umial wyczarowac Hitchcock, tak by ogladac te sytuacje siedzac jak na szpilkach.
Mozna obejrzec, jesli ktos czuje potrzebe podziwiania ladnych ludzi, ale ja jestem rozczarowana. Bardzo zaluje, bo czekalam na ten film. :/
|
|
|