Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku
Agn - Wto 12 Sie, 2014 18:44
YAAS odc. 10
(Latające krowy. Muuuu...)
Mamy scenkę z przeszłości, jak Su Soon poszła na policję powiedzieć, że widziała Ji Yonga. Podoba mi się, jak powoli wyjaśnia się przeszłość, a pewnie zaraz i teraźniejszość. Strasznie mi się podoba zarówno młodsza i jak teraźniejsza wersja Su Soon.
Ciekawostką jest to, że rozmowę Su Soon z policjantem (jakimśtam, Pan Seoka nie było) podsłuchuje (przyszła, mniemam) szefowa Kang. Wiecie co? Coś mi tu śmierdzi.
LOOOOOOL!!! Ji Yong gdzieś zniknął, Su Soon musi wobec tego nabyć buty na rzepy. Biedna, nieporadna dziewczynka, nie może opanować wiązania sznurówek.
Zastępca Lee i Pan Seok piją soju i jedzą razem. I rozmawiają o tamtej nocy. Pan Seok prosi zastępcę Lee, by ten nie mówił jego byłej żonie, że Dae Gu to Ji Yong. Czekajcie... czyżby to tamtej nocy Pan Seok jechał szukać Ji Yonga i w ten sposób "zasiedział" się w pracy, że nie zdołał odebrać na czas synka z przedszkola? Dobrze kombinuję???
Bo zastępca Lee mówi, że Pan Seok wtedy przez coś przeszedł (trauma), zaś szefowa Kang rozmawiając z policjantem o wizycie Su Soon na posterunku policji powiedziała, że "Śledczy Seo nie myśli teraz trzeźwo". Jeśli mój mózg jeszcze jakoś funkcjonuje w miarę zbornie, to mówi mi, że to jest ta sama noc, za którą dostał w pysk od byłej żony. Niby po 11 latach, ale to pewnie dla niej odruch na sam widok swojego byłego męża.
Kur... no wiedziałam! To ta sama noc. Właśnie jest pokazywana.
No i jedyne co mogę teraz zrobić to: Nie mogę... śmierć dziecka i odsłanianie zasłon w domu... zapłakana Sa Kyung... i rozstanie...
I jeszcze mi powtórzyli scenę, jak Pan Seok oglądał filmik z nagranym synkiem.
Poproszę teraz o jakąś miłą, lekką scenkę, bo mi się chusteczki skończyły.
Jak na zamówienie - Tae Ill robiący omlety. Chłopcy jedzą razem śniadanie (Dae Gu to nawet dwa krzesła ostentacyjnie odsunął, jak by dwóch potrzebował, by usiąść ), po czym zaczyna wygrzebywać warzywa z omletu. Dać człowiekowi coś do jedzenia...
Ja wymiękam - wyjaśnienie Śnieżka dlaczego porzucił bycie lekarzem - bo po roku stażu go to nudziło. WHAT?! Przez całe lata studiów nie czuł nudy, dopiero jak skończył i zaczął odwalać staż?! Ktoś tu mnie chyba robi w jajo...
Hmmm... Pan Seok zaczyna rozmawiać o Ji Yongu z szefową Kang. Interesująca strategia - nie chce, by sie o tym dowiedziała Sa Kyung, ale mówi chyba wszystkim dookoła. Na pewno nikt nie będzie o tym rozmawiał i nic nie dotrze do uszu Exi. Ech...
Oho! A może on tylko sprawdza szefową? Bo tak starannie zaczęła pić kawę, że Pan Seok aż zapytał, czy o tym wiedziała.
Yeah! Chyba złapał go wk... ten, no - wnerw znaczy się. Bo aż cały stwardniał na obliczu, jak się przyznała, że o tym wiedziała.
No dobra, jeszcze rozumiem, że specjalnie go przydzieliła do zespołu Pan Seoka. Ale nadal nie wyjaśnia to, dlaczego JEMU nie powiedziała. Chyba że koniecznie chciała go dręczyć.
KWA! Wychodzi na to, że szefowa Kang sprzątnęła ten wisiorek! I jeszcze przekazała go Mężczyźnie w Butach... który najwyraźniej po bliskim spotkaniu pierwszego stopnia z kwasem nie ma nic nie tak z obliczem.
Do Śnieżka przyszła jakaś pani... mama? Pani, która zagrała krótko w City hunterze. A może to ona jest przyczyną, że zrezygnował z medycyny?
*dławi się herbatą* Rozmowę widzi Sa Kyung. Śnieżek komentuje, że pierwszy raz pokazuje, że go w ogóle zna. Nie, serio, błagam... nie chcę...
O, znowu będą szukali jakiegoś zaginionego człowieka.
Ciekawe, że tam oprócz tych smarkaczy i Pan Seoka nie ma innych detektywów.
No dobra, nieważne.
Dae Gu i Su Soon zostali wysłani w celu przesłuchania narzeczonej. Śnieżek z Gukiem będą zaś grzebali w danych.
Mam nadzieje, że Dae Gu i Su Soon pójdzie nieco lepiej niż w sprawie ze stalkerem.
Narzeczona jest podejrzanie spokojna i niezafrasowana zaginionym narzeczonym. To jeszcze nie oznacza, że go zabiła, ale...
Okej, no dobra, może on i święty nie był. Ale czemu chciała brać z nim ślub? Weźcie z kimś takim idźcie przez życie - długi, hazard i balangi.
Po przesłuchaniach uznali, że narzeczona kłamie.
Ja bym się jeszcze zastanowiła, czy to koledzy go nie kryją.
F4 je lody i gadają o miłości. A potem Su Soon i Guk sprawdzają w necie, co to jest "metafora". Czego oni uczą w tych koreańskich szkołach?
Wyszło, kto Ropusze zharatał samochód. Nie wiem, czy kocie pazurki są aż tak ostre albo by mógł faktycznie rozbić szybę, ale niech tam - przynajmniej jest zabawnie.
A jaką zastępca Lee ma uciechę! Coś mi się zdaje, że on wie, że to kotek tak urządził Ropuszany samochód.
Wracamy do śledztwa - najbrudniejszą robotę odwalają kobiety. Będą włazić do tego bagniska? Mam nadzieję, że nie.
A jednak! Sa Kyung nałożyła profesjonalne gumofilce i wpakowała się do bajorka. Ciała raczej nie szukają. Chyba komórki.
Tak! Mają komórkę!
Tymczasem Śnieżek z Gukiem latają za kamerami. Ciekawe, czy w Korei faktycznie tak wszystko skamerowane jest.
W każdym razie ja już bym chyba wolała w błocku grzebać (w różowych rękawisiach ) niż z tą krecią robotą się mordować.
Hehe, kolejna dostawa pendrivów. Podejrzewam, że skoro to Żabul jest głównym bohaterem, to pewnie on znajdzie jakiś trop.
No i mówiłam? Znalazł go na jakimś nagraniu!
Ale to Su Soon wyłapała go później w przebraniu (Pan Seok znów miał na ustach coś w guście dumnego uśmiechu).
Ej... dlaczego scena prysznicowa jest z kobietą?! Mam nadzieję, że nie zobaczę jej gołej klaty.
No i woda się skończyła. *sigh* Typowe!
Na szczęście nie nadziała się w negliżu na jakichś panów.
Tymczasem mamy w jednym czasie na ekranie Ropucha, Godzillę i szefową Kang. To będzie trudne...
O, Mężczyzna w Butach ma jakieś nazwisko! Hyun Chul. I tak pewnie będę go nazywać MwB, bo pewnie już do końca dramy nikt go z nazwiska nie wymieni i nie zapamiętam.
Okej, usiłuję rozgryźć szefową Kang. Czyżby ona w jakiś przedziwny sposób chroniła Ji Yonga? No to teraz musi przypilnować, by Pan Seok nie powiedział tego kolejnej zaufanej osobie.
Oh fuck... Godzilla rozpozna w Dae Gu Ji Yonga? Damn... chyba się skapnął! Uff... jednak nie, chodziło mu tylko o brak manier (i urodę - eee???). Chyba że rozpoznanie zachował dla siebie.
Przepraszam, wiem, że sytuacja jest poważna, ale nie mogę jak Godzilla wypalił do komórki: "Wykonaj rozkaz". Normalnie stanął mi przed oczami stary dobry Palpatine i jego: "Wykonać rozkaz 66!"
A poważniej - chyba jednak się skapnął, że Dae Gu to Ji Yong. Ciekawe, czy Dae Gu wie, że powinien unikać kongresmena.
No, muszę Żabulowi pobić brawo! Powiedział dokładnie to, co ja sądzę o horoskopach!
Mam teorię, że MwB czymś szantażuje Pan Seoka, bo normalnie nie wierzę, żeby on z nim współpracował i spotykał z nim dla funu.
Albo bliski przyjaciel, jeszcze z dzieciństwa. Normalnie... o co tu chodzi?! *frustruje się*
O, chwila! Mamy coś z przeszłości, móże się wyjaśni... *nadstawia radary i całą sobą chłonie odcinek*
Okej, że jest byłym gliniarzem, to już mi zaczynało świtać. Wygląda na to, że 12 lat temu byli z Pan Seokiem partnerami w pracy.
Aha, zwolnili go za nieprzepisowe użycie broni i w związku z tym przeszedł na ciemną stronę mocy?
Ech... Na razie urwana scenka z przeszłości. Pan Seok wraca do mieszkania, przegląda pocztę i... widzi, że coś światło szwankuje. HAH! ZNAJDZIE KAMERĘ! Nie ma bata, musi!!!
ZNALAAAAAZŁ!!!!!!!!!! O kur... no to teraz dopiero będzie bal!
Jak on się dowie, że to Żabul, to się zastanawiam, czy rozsmaruje go po ścianie czy też po cichutku zacznie sprawdzać, dlaczego go śledzi. Bo wie tylko tyle, że Dae Gu się ukrywa pod innym nazwiskiem i że ma do niego żal o śmierć matki. Chyba nie wie, że Żabul jest przekonany, że on nasłał na niego mordercę.
A może nic nie zrobi, bo się to samo rozejdzie po kościach? Ciekawość, kiedy się skapnie o komórce.
Kwaaaa! Żabul nie poszedł z kolegami na piwo i kurczaka, choć szefowa Kang mu przykazała, by nigdy nie zostawał sam (i też pewnie nie mogła tak po prostu powiedzieć, że kongresmen chce jego śmierci, bo po co ). No i co? MwB już czeka pod jego domem i tylko Śnieżek z Gukiem znikną z pola widzenia i rozpocznie krwawą jatkę (takie ma przynajmniej plany). Pan Seok podejrzewa, kto mu zamontował kamerę, może wpadnie do Żabula? Mógłby mu przy okazji uratować życie albo co...
Kwi! Że też jeszcze cienia noża tak nie ocenzurowali, doprawdy, nie wiem, co ich powstrzymuje.
Damn it! Zaczęli się tłuc, Pan Seok stoi pod czyimś (zgaduję, że chłopaków) domem i koniec odcinka. To jest SADYZM!!! Aaaa!!!
Anaru - Wto 12 Sie, 2014 19:30
Ja też nabyłam małe co nieco na wzmocnienie umysłu i psychiki. Będę wysyłac w eter opary.
zooshe - Wto 12 Sie, 2014 20:06
| Agn napisał/a: | Ja wymiękam - wyjaśnienie Śnieżka dlaczego porzucił bycie lekarzem - bo po roku stażu go to nudziło. WHAT?! Przez całe lata studiów nie czuł nudy, dopiero jak skończył i zaczął odwalać staż?! Ktoś tu mnie chyba robi w jajo... |
To taki oficjalny powód, nieoficjalny poznasz później.
| Agn napisał/a: |
No i woda się skończyła. *sigh* Typowe! |
Chcesz przez to powiedzieć że tobie przynajmniej 3 razy w tygodniu nie kończy się woda kiedy jesteś namydlona.
| Agn napisał/a: | | Na szczęście nie nadziała się w negliżu na jakichś panów. |
Dziwne. Cała idea takich scen opiera się właśnie na tym, że osoba której skończyła się woda musowa napotyka się na kogoś.
2 weeks - odc 5 i 6
Coś czuję, że Tae San będzie uciekał równo przez 20 odcinków, co jakiś czas dokonując jakiś heroicznych czynów. Podczas "gościny" w poprzednim domu zamontował alarm przeciwwłamaniowy, a teraz odebrał poród. Strach pomyśleć co będzie później.
Przez chwilę myślałam że ta kobieta na koniec zakabluje go policji ale nie.
Ech ja to jednak nie przepadam za tym policjantem, właśnie postrzelił Tae San, który wpadł do rzeki.
Czy to nie spowoduje zakażenia??
Gościu który go wyłowił to jakiś stary znajomy (aktor także ), który ma u niego dług. Jakoś trudno mu uwierzyć, że antybiotyki wystarczą przy ranie postrzałowej. To chyba powinno od razu go dyskwalifikować jako dawcę.
Dobrze czułam że plan z wyjazdem zagranicę nie wypali. Tae San idzie do szpitala podobnie jak Moon Il Seok, który poznaje małą. I skończyli w takim momencie że tylko zejść na zawał.
Agn - Wto 12 Sie, 2014 20:13
| Anaru napisał/a: | | Będę wysyłac w eter opary. |
Zrobię "niuch, niuch" i jakoś to będzie.
| Cytat: | | To taki oficjalny powód, nieoficjalny poznasz później. |
Zaczynam się go domyślać...
| Cytat: | Chcesz przez to powiedzieć że tobie przynajmniej 3 razy w tygodniu nie kończy się woda kiedy jesteś namydlona. |
No jakoś nie. Widać Korea ma problemy z hydrauliką. To pewnie dlatego takie mają też rozwiązania, ekhm, kibelkowe.
| zooshe napisał/a: | Dziwne. Cała idea takich scen opiera się właśnie na tym, że osoba której skończyła się woda musowa napotyka się na kogoś. |
Widać twórcy YAAS chcieli nietypowo zrobić. I dobrze. Ona tylko opowiada o takich drobiazgach, które wnerwiają cię na cały dzień, a nie o haha-śmiesznych scenkach.
Agn - Wto 12 Sie, 2014 20:23
Głupotka na dziś - 10 koreańskich idoli z największą ilością fanów na Weibo:
http://www.soompi.com/201...-followers-2/1/
(Cudne zdjęcie Siwona wykorzystali.)
Admete - Wto 12 Sie, 2014 20:23
| zooshe napisał/a: | | Coś czuję, że Tae San będzie uciekał równo przez 20 odcinków, co jakiś czas dokonując jakiś heroicznych czynów. Podczas "gościny" w poprzednim domu zamontował alarm przeciwwłamaniowy, a teraz odebrał poród. Strach pomyśleć co będzie później. |
Zmierzasz właśnie do przełomowego momentu, od którego Tae San już nie tylko będzie uciekał, co przejdzie do kontrataku.
| zooshe napisał/a: | Gościu który go wyłowił to jakiś stary znajomy (aktor także ), który ma u niego dług. |
Pan prezydent z Three days. On jeszcze wróci w drugiej części serialu i odegra ważną rolę. Ja chcę taką dramę jak Two weeks, bo w serialach takich jak Master the sun zaczynam się męczyć średnio po 4, 5 odcinku. Musze sobie w nim zrobić przerwę.
BeeMeR - Wto 12 Sie, 2014 20:44
| Agn napisał/a: | Ja wymiękam - wyjaśnienie Śnieżka dlaczego porzucił bycie lekarzem - bo po roku stażu go to nudziło. WHAT?! Przez całe lata studiów nie czuł nudy, dopiero jak skończył i zaczął odwalać staż?! Ktoś tu mnie chyba robi w jajo.. | Spokojnie, jeszcze dopowie cokolwiek
| Agn napisał/a: | | Nie wiem, czy kocie pazurki są aż tak ostre albo by mógł faktycznie rozbić szybę, | Nie są
| Anaru napisał/a: | Ja też nabyłam małe co nieco na wzmocnienie umysłu i psychiki. Będę wysyłac w eter opary. | Ja jeszcze tylko muszę korkociąg znaleźć - i wziąć prysznic - i właściwie mogłabym seans zaczynać
Dzień świra za mną (Ania zna szczegóły, Wam oszczędzę, istne wariatkowo), potwory śpią, Tomek uprzejmie działa coś w warsztacie, czas na jakąś krwawą masakrę albo inne cuda
Agn - Wto 12 Sie, 2014 20:51
| BeeMeR napisał/a: | Spokojnie, jeszcze dopowie cokolwiek |
Jak wspominałam - domyślam się nawet, co.
Aaaa, wiem! Jakieś orzeszki powinnam mieć!!! Lecę po nie i też w zasadzie mogę zaczynać... Z małą przerwą po totalnym zmroku, bo ponoć niebo będzie można obserwować. O ile chmur nie będzie. Ale to przez okno szybko zobaczę.
zooshe - Wto 12 Sie, 2014 21:17
| Admete napisał/a: |
Zmierzasz właśnie do przełomowego momentu, od którego Tae San już nie tylko będzie uciekał, co przejdzie do kontrataku. |
No nareszcie.
| Agn napisał/a: | Z małą przerwą po totalnym zmroku, bo ponoć niebo będzie można obserwować. O ile chmur nie będzie. Ale to przez okno szybko zobaczę. |
a co na tym niebie ciekawego ma być?
Agn - Wto 12 Sie, 2014 21:23
A coś ma spadać, ale nie widzę nic, więc dorabiam herbatkę i odpalam Blood rain.
zooshe - Wto 12 Sie, 2014 21:26
| Agn napisał/a: | | A coś ma spadać, ale nie widzę nic, więc dorabiam herbatkę i odpalam Blood rain. |
Nie mów że zapowiadali armagedon.
Jaka ładna sukienka.
BeeMeR - Wto 12 Sie, 2014 21:28
Pewnie Perseidy:
http://technologie.gazeta...i_czym_sa_.html
Do startu, gotowi... Obczajam obsadę Blood Rain : jest trochę znajomych, jak zawsze:
- kabareciarz z BV
- druga z City Hall
- lekarz Dokko
Będę ich szukać, może znajdę w tych kostiumach
...start!
Anaru - Wto 12 Sie, 2014 21:28
Perseidy maja spadać, ale u nas są piękne, malownicze chmurzyska, więc nic z tego.
Ja sobie z racji warunków zrobiłam mały falstarcik i już miałam okazje podziwiać słynna brodę, kapelutek i koraliki. Nie byłam pewna czy to on czy nie on dopóki sie nie odezwał.
Reszta będzie później.
zooshe - Wto 12 Sie, 2014 21:30
Chciałam wkleić z tej okazji jakiś plakat, ale jak wpisuję tytuł w googla wyszukuje mi potworności.
Agn - Wto 12 Sie, 2014 21:31
21.30! Drogie panie, jadziem z tem koksem!!!
zooshe - Wto 12 Sie, 2014 21:32
O znajomy aktor z AoF.
Agn - Wto 12 Sie, 2014 21:32
Ojej! Mam polskie napisy, jak miło!
BeeMeR - Wto 12 Sie, 2014 21:33
może być ten?
Pierwszy kadr i już mam pomysł na avek
Agn - Wto 12 Sie, 2014 21:34
Plakacik super.
Jestem na samiuśkim początku - pani skoczyła do wody. Ktoś ją ścigał...
zooshe - Wto 12 Sie, 2014 21:35
Widziałam ten plakat i niezbyt mi się podoba.
BeeMeR - Wto 12 Sie, 2014 21:35
Tylko mi bez spoilerów!
Żarcik
Agn - Wto 12 Sie, 2014 21:36
Kwa! Facet wleciał do wody, wszyscy go wyciągają, a tu jakiś starszy wytrzaskał go po pysku i z powrotem wrzucił do wody.
BeeMeR - Wto 12 Sie, 2014 21:37
U mnie już tajny rytuał plemienny
oooo
zooshe - Wto 12 Sie, 2014 21:37
Mama szatańskie obrzędy. a CSW nie widać. Zaczynam się niecierpliwić.
BeeMeR - Wto 12 Sie, 2014 21:38
| Agn napisał/a: | Kwa! Facet wleciał do wody, wszyscy go wyciągają, a tu jakiś starszy wytrzaskał go po pysku i z powrotem wrzucił do wody. | No przecież towar zepsuł Kij z gościem, papier jest cenniejszy
|
|
|