Fanfiki, tłumaczenia, literacka twórczość własna - Bzykizm - nowy nurt poezji światowej
Marija - Czw 15 Lis, 2007 08:51
Jaka wena!!!
Już połowa tego przepaskudnego listopada i wiosna coraz bliżej .
praedzio - Czw 15 Lis, 2007 09:00
Nie ma, jak pozytywne myślenie!
Marija - Czw 15 Lis, 2007 09:22
Pora na rewanż...(nie na Matuli, rzecz jasna )
Kto mi powie, że McAvoy
nie jest cudny jako kwiecie,
temu wplączę nogi w powój,
by nie pętał się po świecie!
Kto mi powie, że Dżemika
kochać jest fanatyzm brzydki,
tego palnę w dziób słoikiem
i pogryzę obie łydki...
Kto by mówił, że Tom Lefroy
nie jest romantyczny wielce,
tego wsadzę w smołę z pierzem
i pokażę, gdzie na Kielce...
Od razu lepiej
Alison - Czw 15 Lis, 2007 09:32
A ciućmoka co tak powie,
Nigdy nie daruję zdrowiem.
Lecz z Mariją ramię w ramię
Sprawimy mu tęgie lanie!
A narazie - wspólny taniec
Maryann - Czw 15 Lis, 2007 09:32
Słoik... słoma i pierze... pogryzione łydki...
Marija, coś Ty taka wojownicza ?
No nie... I Matka też ?
Alison - Czw 15 Lis, 2007 09:35
A bo jak sobie ulżywać, to na całość.
Juz i tak poszłam na rękę "niektórym" wracając do kobieckiego avka , więc teraz juz mogę sobie szaleć, tem bardziej, że mam towarzyszke do szaleństw
Maryann - Czw 15 Lis, 2007 09:37
Ale żeby tak Damy się do rękoczynów posuwały ?
No i gdzie tu DEMOKRACJA ?
praedzio - Czw 15 Lis, 2007 09:41
Marija - Czw 15 Lis, 2007 09:44
To się nazywa licentia poetica, ale przyrżnąć mogę, jakby co. Szeroka w plecach jestem .
DEMOKRACJA zagrożona nie jest, można oddawać .
Alison - Czw 15 Lis, 2007 09:46
| Maryann napisał/a: | Ale żeby tak Damy się do rękoczynów posuwały ?
No i gdzie tu DEMOKRACJA ? |
Dama rozeźlona parasolką przyłoży jak nic. Prawdziwa dama obroni się sama
Maryann - Czw 15 Lis, 2007 09:47
Ale tu grożą nie parasolką, tylko słoikiem... I zębami na dodatek...
Marija - Czw 15 Lis, 2007 09:50
Co nie?
Kto by twierdził, że na Forum
nie są Damy najpiękniejsze,
temu wsadzę kubeł na łeb
i przyłożę ciężkim wierszem .
Alison - Czw 15 Lis, 2007 09:51
| Maryann napisał/a: | Ale tu grożą nie parasolką, tylko słoikiem... I zębami na dodatek... |
Maryannku, nie czepiaj się, widać tak do rymu pasowało.
Ty się nas tak bardzo nie bój
Bo naprawdę nie ma czegój
Sama widzisz jak to jest z rymami
Maryann - Czw 15 Lis, 2007 10:03
| Alison napisał/a: | | Maryannku, nie czepiaj się, widać tak do rymu pasowało. |
Przecie się nie czepiam. Zestresowałam się jeno odrobinę, bo najpierw tak uroczo i romantycznie o tych listkach, a tu raptem... Zwłaszcza, że... ekhm...
Marija - Czw 15 Lis, 2007 10:19
Te wojownicze wierszyki czterowersowe mają swoją tradycję, żaden wymysł zlistopadzonego umysłu . Oczywiście w tej chwili nie pamiętam, o JAKIM poecie międzywojennym czytałam niedawno artykuł, który mnie natchnął . Wot, duraka...
Maryann - Czw 15 Lis, 2007 10:24
Mojego zlistopadzonego umysłu nawet po drugiej kawie nic dziś natchnąć nie chce... Nawet prozą (ekonomiczną), o wierszu nie wspominając
Marija - Czw 15 Lis, 2007 10:32
| Maryann napisał/a: | Mojego zlistopadzonego umysłu nawet po drugiej kawie nic dziś natchnąć nie chce... Nawet prozą (ekonomiczną), o wierszu nie wspominając | Ja się właśnie próbuję umysłowo ożywić tymi "poezjami" . Ale kaffffka, czemu nie .
Gitka - Czw 15 Lis, 2007 11:04
McAvoy i... listki - cudowne
Kaziuta - Czw 15 Lis, 2007 11:19
Marijo kochana skąd w Tobie tyle wojowniczości ?
Ja bardzo cenię sobie mój dziób i w łydkach kości.
Dżemik mnie nie podnieca, nic na to nie poradzę,
A jak któraś mnie ruszy to do więźnia wsadzę.
Marija - Czw 15 Lis, 2007 11:30
(Kaziuta - gołąbek pokoju )
Mag - Czw 15 Lis, 2007 11:40
Jakie ożywienie w kąciku poezji- sztuka pisana łagodzi obyczaje
Gunia - Czw 15 Lis, 2007 12:31
| Mag napisał/a: | | sztuka pisana łagodzi obyczaje |
Zaiste...
Alison - Czw 15 Lis, 2007 14:33
Ja chcialam dzis kolorowo-optymistyczny akcencik wrzucić, któren mi się po spacerze z psem po lesie nasunął, a skończyło się tak jakoś z siekierką i scyzorykiem
Alison - Czw 15 Lis, 2007 14:34
| Kaziuta napisał/a: | Dżemik mnie nie podnieca, nic na to nie poradzę,
A jak któraś mnie ruszy to do więźnia wsadzę. |
Kaziuta.... Idź córko, ogórków nakrój do kanapek
Marija - Czw 15 Lis, 2007 14:58
Daj spokój Kaziucie , pogrom ją ominął, to nie wie co mówi .
Ale ogórków mogłaby nakroić .
|
|
|