Filmy - Szekspir szeroooooooko pojety
BeeMeR - Pią 10 Lip, 2020 13:23
Co by było gdyby Ofelia, Julia, Desdemona albo lady Macbeth miały takiego przyjaciela jak Sassy Gay Friend czyli głupotki
https://www.youtube.com/p...43590CEDA1EEB62
Szafran - Sob 11 Lip, 2020 10:15
| BeeMeR napisał/a: |
Słuchałam jeszcze jakiegoś innego o Wiele hałasu gdzie tłumaczono m.in,. dlaczego wszystkie dziwne rzeczy dzieją się właśnie we Włoszech
|
O, o tym nie czytałam. Dlaczego:D?
BeeMeR - Sob 11 Lip, 2020 16:05
Bo Włochy były dla Anglików egzotyczne, fascynujące i niezrozumiałe zarazem - np. Politycznie: państwa-miasta, kto z ówczesnych Anglików to ogarnie? Nie wspominając o gorącej naturze Włochów, równie skorych do miłości i bójki. Ergo: we Włoszech można napisać wszystko, co nie przeszłoby w starej, dobrej Anglii jako politycznie, etycznie lub społecznie niepoprawne - to doskonały kamuflaż
BeeMeR - Sob 11 Lip, 2020 17:55
Cd. my sli - Areny ze Snu też mi się zawsze wydawały pretekstowe - chyba jeszcze nie widziałam przedstawienia, które by "ateńskość" traktowały dosłownie.
Dla mnie do obejrzenia wysłuchania później: Hamlet - rock opera
https://www.youtube.com/watch?v=aXNlxjJqCgo
Berioz - Beatrice i Benedict - opera
https://www.youtube.com/w...o&start_radio=1
(tak, ja wiem, że jakość jest słabiutka ale nie widzę alternatywy a dźwięk wydaje się ok)
Szafran - Sob 11 Lip, 2020 19:57
Ma to sens. Zawsze się zastanawiałam, po kiego Willowi ze Stradfordu te Włochy w sztukach, jak te realia jakieś z kosmosu:D:D:D
A mnie właśnie przybył Henryk VIII w przekładzie Słomczyńskiego. Uratowałam ze śmietnika.
Aragonte - Sob 11 Lip, 2020 20:05
| Szafran napisał/a: | | Ma to sens. Zawsze się zastanawiałam, po kiego Willowi ze Stradfordu te Włochy w sztukach, jak te realia jakieś z kosmosu:D:D:D |
Wiesz, Polska też się tam przewinęła, i też trochę jak z kosmosu
BeeMeR - Sob 11 Lip, 2020 20:05
Bo te realia są tak realistyczne jak Chiny w Turandot Pucciniego - no ale kto z ówczesnych Szekspirowi czy Pucciniemu podróżował tak daleko i sprawdzał
BeeMeR - Sob 11 Lip, 2020 20:19
W której sztuce jest Polska?
Admete - Sob 11 Lip, 2020 20:32
W Hamlecie - o tym wiedziałam. Okazało się, ze w innych sztukach też:
http://www.teatr-pismo.pl...iama_szekspira/
Aragonte - Sob 11 Lip, 2020 20:38
Wzmianki są w "Hamlecie", i to nawet sporo, są też w innych sztukach:
http://www.teatr-pismo.pl...iama_szekspira/
Coś mi się kołatało, że "Opowieść zimowa" też ma coś wspólnego z Polską, no i okazało się, że co prawda bohaterami Szekspir uczynił Czechów, ale główny wątek zaczerpnął chyba z polskiej historii
https://gazetakrakowska.pl/opowiesc-zimowa-szekspira-miala-swoje-zrodla-nad-wisla/ar/351614
O, Admete mnie uprzedziła z pierwszym linkiem
Admete - Sob 11 Lip, 2020 20:42
No właśnie - ta opowieść zimowa mi się tak z Polską kojarzyła. A tu Olbracht Łaski i jego awanturniczy żywot - mógł zainspirować Szekspira:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Olbracht_%C5%81aski
BeeMeR - Wto 14 Lip, 2020 21:18
Dotarły do mnie moje zamówione Szekspiry (te wydania zbiorcze w tłumaczeniu Barańczaka) - piękne są, ale wielkie i do torebki to one się raczej nie zmieszczą
Aragonte - Wto 14 Lip, 2020 23:02
A spodziewałaś się czegoś kieszonkowego?
BeeMeR - Wto 14 Lip, 2020 23:15
Nieszczególnie
Trzykrotka - Śro 15 Lip, 2020 00:26
Dawno dawno temu w wydawnictwie W Drodze wychodziły kolejne tomy Szekspira w tłumaczeniu Barańczaka. Pierwszy był przecudowny Hamlet, ten sam tekst, którym posłużył się Wajda w spektaklu z Budzisz Krzyżanowską. Bardzo je lubiłam, oprawki były miękkie, szata graficzna prosta i smaczna. Takie pasowałyby idealnie do torebki. Potem Znak przejął dzieło i już nie było tak dobrze. Poszli w twarde oprawy i wyższe ceny rzecz jasna.
Admete - Śro 15 Lip, 2020 09:27
Mam kilka tych wydań. I taki tom, w którym jest Makbet, Hamlet i Romeo i Julia.
BeeMeR - Śro 15 Lip, 2020 10:13
Czytałam takie w liceum zdaje się - do plecaka też pasowały
BeeMeR - Czw 16 Lip, 2020 09:37
Próbowałam wczoraj ugryźć Makbeta z McAvoyem - nie moja bajka, odpadłam. Obejrzałam za to Wieczór Trzech Króli z Toby'm Stephensem - przyjemnie się to ogląda, acz bez szału. Orsino osobiście skojarzył mi się z księciem z Kopciuszka, którego nigdy nie lubiłam, bo zamiast ruszyć tyłek z pałacu wysyła innnych po pannę. Orsino też, ciekawe czy on kiedy widział Oliwię na oczy, czy tylko zakochał się w myśli, że jest zakochany
Trafiłam na popkulturową wersję Wieczoru - She's the man (2006) ale nie jestem pewna czy muszę oglądać zwiastun:
https://youtu.be/jf67WlthWXk
praedzio - Czw 16 Lip, 2020 10:11
| BeeMeR napisał/a: | | Obejrzałam za to Wieczór Trzech Króli z Toby'm Stephensem - przyjemnie się to ogląda, acz bez szału. |
Bluźnisz...
Trzykrotka - Czw 16 Lip, 2020 10:45
BeeMer mam tradycyjnie prośbę o wrzutkę Wieczoru
Ja tę wersję bardzo lubię; swego czasu obejrzałam na ALEKINO wszystkie powtórki. Oczywiście, że Orsino nie kocha Oliwii, uwielbia tylko ten stan ni to wzburzenia, ni to melancholii, w jakim tkwi. To pięknoduch, który upaja się własnymi słowami i muzyką i kto wie, czy nie woli chłopców, tak w ogóle. On nawet w samej treści sztuki taki jest, film tylko to uwypuklił. Dlatego Helena - Oliwia tak mu odmawia. Po co jej taki mąż.
BeeMeR - Czw 16 Lip, 2020 10:57
Sprawa do sprawdzenia ale ja go chyba stamtąd wzięłam
Praedzio, ja mam drobny problem z Orsino i innymi postaciami, działającymi na hurra, nie Tobym, jeśli to cos pomoże - obsada to zdecydowany atut tego filmu. Ciekawie była mowa o tej sztuce w wykładach które linkowałam: po kątem Antonia i innych męsko-męskich relacji które się u Szekspira natychmiast ucinają przy wstępowaniu w związek małżeński, damsko-męski jak by nie było Wiele hałasu też tak ma, może nawet bardziej
BeeMeR - Czw 16 Lip, 2020 11:09
A po co Oliwii mąż, którego nie zna ni huhu? Pierwotnie Wiola, która nawet nie jest facetem? Co sądzić o Stefanie, który przystaje na propozycję małżeństwa ad hoc, nie wiedząc o pannie nic, prócz może tego, że jest sytuowana dobrze a to rokuje. Stefan dostaje wcześniej od Antonia sakiewkę na "fistaszki" - za co?
Też w wykładach byla mowa o tym, że te relacje męsko męskie były istotne i częste - właśnie do ślubu, że nie decydowały o orientacji jako takiej jak teraz. Kto wie czy tytuł "jak chcecie" nie odnosi się właśnie do tego, jak kto chce, z kim chce. Może nawet, "żeby życie miało smaczek... "Ale to już oczywiście gdybanie.
Edit: Sebastian a nie Stefan, ups. Jakby to miało większe znaczenie
Aragonte - Czw 16 Lip, 2020 11:20
| Trzykrotka napisał/a: | BeeMer mam tradycyjnie prośbę o wrzutkę Wieczoru |
Wrzuciłam go już wcześniej do stosownego działu
A wszystkie te miłości w "Wieczorze" są takie mało serio, IMHO, przynajmniej w naszym pojęciu. To znaczy nie jest to prawdziwe, rzeczywiste zaangażowanie, w dużym stopniu to konwencja i trzeba wierzyć na słowo honoru, że ktoś od pierwszego spojrzenia się zadurzył na amen.
Trzykrotka - Czw 16 Lip, 2020 11:42
Zadurzeniem można wiele wytłumaczyć. Rodzeństwo musiało mieć wielką moc przyciągania, skoro wzdychali do nich wszyscy, mężczyźni i kobiety
Ja Szekspira zawsze odbierałam jako bardzo umownego jak chodzi o płeć. Już same przebieranki i zakochiwanie się w osobach o "zamienionej" płci jasno pokazuje, że dla dużej części bohaterów nie ma znaczenia, czy obiekt uczuć nosi spódnicę czy pludry. Albo jest zdecydowanie homoseksualna, takie pary masz i w Hamlecie i w Romeo i Julii, o komediach nie wspominając. Orsino jest wybitnym pieknoduchem w tym całym szekspirowskim świecie. Powinien być królową elfów, nie księciem utrzymującym spory dwór i zapewne mającym władzę. Toby ładnie pokazał jego dekadencję. Mundur i poezja, miłość do Oliwii i zadurzenie się w chłopcu - dworzaninie.
Aragonte Dzięki. Mało oglądam ostatnimi czasy i nie sprawdzałam.
BeeMeR - Czw 16 Lip, 2020 11:50
Ano tak, w dużej mierze nie łapałam albo odrzucałam takie dwu i jednoznaczności jak poprzednio zapoznawałam się z Szekspirem w niewinnych czasach liceum a Fredro mnie irytował, że wszyscy niemal kawalerowie są dość "przechodzeni" podczas gdy panny musiały być niewinne i nieskazitelne - to jawna niesprawiedliwość dziejowa między innymi dlatego robię powtórki
|
|
|