To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Moje serce ma gęsią skórkę, czyli randka numer 14

BeeMeR - Pią 19 Sty, 2018 20:36

Aragonte napisał/a:
Miałam na myśli tylko zdjęcie tych kurtek, nie całych ubrań No dobra, kissy i hugi, a i owszem, ale nic więcej
Właściwie to ja żartowałam, nie spodziewam się niczego więcej nad "zdjęcie kurtek" w tej dramie ;)

Miałam na dziś w planie film o pocieszycielkach japońskich z czasów okołowojennych, ale nastrój mam taki podły, że nie wiem, czy nie zrobię falstartu z MDBC :mysle: Tylko czy będzie mnie dziś śmieszyła ta drama to nie wiem. Może po prostu spędzę wieczór z książką. :mysle:

Admete - Pią 19 Sty, 2018 20:40

Cytat:
Chciałam wczoraj obejrzeć 11, ale ciężar, jaki przygniótł emocjonalnie Gang Do po śmierci babci i mnie za bardzo obciążył.


Łatwo nie było, ale 12 odcinek to w porównaniu z nim sama słodycz. Zostawiam sobie na jutro. Strasznie mi się Junho podoba. Też nie mogłabym znieść nieszczęśliwego zakończenia. Trzykrotko coś dla ciebie - Junho podobno lubi koty i ma kilka. Widziałam nawet jakieś filmiki z kotami na YT, ale jako cyniczna stara baba czasem myślę, że oni to taki PR ;) Oni wszyscy te kotki kochają ;)

Aragonte - Pią 19 Sty, 2018 21:31

Admete napisał/a:
A wiesz, że akurat na to trzymanie za rękę akurat zwróciłam uwagę?

Ja zwróciłam uwagę przede wszystkim na to, że to było trzymanie za ręce ewentualnie ciągnięcie za rękę, a nie szarpanie za nadgarstek, którego nie lubię :wink: Wątpię, żeby ten detal był przypadkowy, to musi coś znaczyc :wink:

BeeMeR napisał/a:
Miałam na dziś w planie film o pocieszycielkach japońskich z czasów okołowojennych, ale nastrój mam taki podły, że nie wiem, czy nie zrobię falstartu z MDBC :mysle: Tylko czy będzie mnie dziś śmieszyła ta drama to nie wiem. Może po prostu spędzę wieczór z książką. :mysle:

Ja jestem przedokresowo obolała i w kiepskim stanie, więc będę też się czymś pocieszac - pewnie Hwayugi z napisami Trzykrotki. Gdybyśmy miały oglądac Moonlight, to Zooshe prosiła o cynk, bo byc może dołączy powtórkowo :)
Też bym chciała już nowe odcinki Hwayugi - i to od razu z napisami :excited: Może tym razem będą szybciej? :mysle:

Aragonte - Pią 19 Sty, 2018 22:57

Oglądam szóstkę Hwayugi z polskim sosem - Trzykrotko, brawo, świetne napisy zrobiłaś :oklaski:

Edit: czy ta plama w filiżance Oh Gonga, która nie chciała tak długo zejśc, to nie była przypadkiem plama pozostawiona przez krew Sam Jang?
Miałam pewne skojarzenie ze Świnkiem bawiącym się w detektywa - miał czapeczkę jak Sherlock :lol:

Edit: ha, na Soompi jest wpis tej samej forumki, która pisała o symbolice trzymania się za ręce :wink: I dzięki niej widzę, że dobrze interpretowałam "uri Oh Gong" jako coś pomiędzy "nasz/mój Oh Gong" :mrgreen: Tak samo było w JI, pamiętam :wink:
Cytat:
The subtitles translate the Korean “uri” as “our” which is very literal when it’s also an endearing and less possesive way to say “my”. That’s also why OG reacts so suprised after hearing those words therefore when he ends up repeating the phrase “our Oh Gong”, it’s clear that he likes the sound of it and he basically indirectly admits he is hers and when he later calls Seon Mi several times “our Sam Jang” he means that SHE IS HIS. It’s also interesting because Sam Jang is supposed to protect the whole world, so she is, so to say, everyone’s, but here is Oh Gong who wants her only for himself.

https://forums.soompi.com/en/topic/408405-current-drama-2017-a-korean-odysseyhwayugi-%ED%99%94%EC%9C%A0%EA%B8%B0/?do=findComment&comment=20972783

Aragonte - Sob 20 Sty, 2018 08:49

No proszę, w tym tygodniu powinno byc jakieś kissu w Hwayugi :mrgreen:
https://forums.soompi.com/en/applications/core/interface/imageproxy/imageproxy.php?img=https://i.imgur.com/5TVqekO.jpg&key=8e8246270948878b2af9aa7ea032f3779c96a2a2d7d3a1b0c1c3d71bebc856d7

Trzykrotka - Sob 20 Sty, 2018 09:21

Buu, a ja własnie miałam wrzucić te fotki - podobno to już odcinek 7 :banan:

Odnośnie odcinka 6 to - Aragomte :przytul: cieszę sie, że ci się dobrze oglądało. I proszę cię o ekspertyzę. Chodzi mi o ostatią scenę. Czy twoim zdaniem po odcpowiedzi na pytanie Sam Jang Oh Song dodaje swoje zwyczajowe "bo cię kocham"? W napisach tego nie było, ale mnie się wydawało, że on to dodaje po małej przerwie. Znalazłam dziś na potwierdzenie gifa z tej sceny, zawierającego te słowa. Mam to dodac?

Słówko "uri" jest bardzo ważne i moim zdaniem sam fakt, ze Sun Mi go użyła wobec Oh Gonga rozmawiając z osobą trzecią, był deklaracją temperatury (cieplejszej niż zwykłe lubienie) jej uczuć względem niego. Mam wrazenie, że w hangul nie ma w ogóle słowa "mój" bo zawsze kiedy ono ma paść, pojawia się właśnie "uri." "Uri eomma" - moja mama, "uri Oh Gongie." Może to jednoczesnie znaczyć "nasz," ale nie używa się go w stosunku do byle kogo. Dlatego sam fakt, że to słówko padło mógł śmiało usprawiedliwić wzięcie Sun Mi za rękę i chodzenie z nią w ten sposób po parku.
O plamie myślałam w kategoriach nieczystego sumienia Małpiego Króla, który wydał Sam Jang jako potencjalną ofiarę dla Ma Wanga. Kiedy zasłonił ja sobą w chwili ataku nożem, plama mogła być zmyta - dzięki pomocy rady z forum dla gospodyń domowych rzecz jasna :-D

Admete - Sob 20 Sty, 2018 10:23

Zauważyłam właśnie, że w The Cross gra ten brzydki, ale przystojny i interesujący aktor, którego widziałam w niedużej roli w Witch's court. Bardzo charyzmatyczny w taki sposób, jaki mi się podoba. To już będzie na kogo popatrzeć ;) Poza tym pan z Punch, ten który był przeciwnikiem bohatera granego przez KRW i Tal Tal. Obu panów lubię.
Brzydal ;)


Aragonte - Sob 20 Sty, 2018 12:09

Trzykrotka napisał/a:
Odnośnie odcinka 6 to - Aragomte cieszę sie, że ci się dobrze oglądało. I proszę cię o ekspertyzę. Chodzi mi o ostatią scenę. Czy twoim zdaniem po odcpowiedzi na pytanie Sam Jang Oh Song dodaje swoje zwyczajowe "bo cię kocham"? W napisach tego nie było, ale mnie się wydawało, że on to dodaje po małej przerwie. Znalazłam dziś na potwierdzenie gifa z tej sceny, zawierającego te słowa. Mam to dodac?

Moja, ukhm, "ekspertyza" :lol: jest krótka - jak najbardziej pada tam to "sarangamnikka" (zapisu nie jestem pewna, ale tak to mniej więcej brzmi), które Oh Gong rzucał wcześniej na prawo i lewo przy każdej okazji. Wydaje mi się, że warto je dopisac.
Wypatrzyłam parę literówek i przecinków, poprawię to dziś i podeślę.
Przy "treningu wytrzymałościowym" parsknęłam śmiechem :rotfl:

Trzykrotka napisał/a:
Słówko "uri" jest bardzo ważne i moim zdaniem sam fakt, ze Sun Mi go użyła wobec Oh Gonga rozmawiając z osobą trzecią, był deklaracją temperatury (cieplejszej niż zwykłe lubienie) jej uczuć względem niego. Mam wrazenie, że w hangul nie ma w ogóle słowa "mój" bo zawsze kiedy ono ma paść, pojawia się właśnie "uri." "Uri eomma" - moja mama, "uri Oh Gongie." Może to jednoczesnie znaczyć "nasz," ale nie używa się go w stosunku do byle kogo. Dlatego sam fakt, że to słówko padło mógł śmiało usprawiedliwić wzięcie Sun Mi za rękę i chodzenie z nią w ten sposób po parku.

O, jak najbardziej - aż bije po oczach, kiedy to słówko nagle pada, wszyscy wokół zaczynają strzyc uszami i dopatrywac się czegoś ważnego :wink: Na pewno jest to znaczące, kiedy ktoś nagle zostaje nazwnym "uri Oh Gongiem". Chodzi chyba i o stan uczuciowy, i o podkreślenie przynależności.
A co do formy pojedynczej, czyli "mój" - jest też parę odmian zaimka "ja" (neutralnych, grzecznych i bardziej poufałych), które chyba mogą też byc uzyte jako "mój" - najbardziej mi się zapamiętało słowko "na" - "ja" w wersji względnie neutralnej, które dośc często słyszę w dialogach.
Jak widac, próbuję rozgryzc koreańskie zaimki :wink:

Trzykrotka napisał/a:
O plamie myślałam w kategoriach nieczystego sumienia Małpiego Króla, który wydał Sam Jang jako potencjalną ofiarę dla Ma Wanga. Kiedy zasłonił ja sobą w chwili ataku nożem, plama mogła być zmyta - dzięki pomocy rady z forum dla gospodyń domowych rzecz jasna  

O, na to nie wpadłam :-D Ciekawe.

Admete, tego pana musiałabym zobaczyc w ruchu, żeby ocenic, czy wtedy wyprzystojnieje :wink:

Artykuł a propos tego kissu w Hwayugi - z większymi zdjęciami :wink:
https://www.soompi.com/20...c-kiss-hwayugi/

Admete - Sob 20 Sty, 2018 12:24

Aragonte napisał/a:
Admete, tego pana musiałabym zobaczyc w ruchu, żeby ocenic, czy wtedy wyprzystojnieje :wink:


Jest interesujący, grał złego ( częściowo ), tutaj też pewnie będzie zły. Obejrzałam 12 odcinek Just between lovers. To taki odpoczynkowy odcinek. Chyba dostaliśmy go, żeby sobie odpocząć i nabrać sił przed końcówką. Śliczna z nich para, taka naturalna.

BeeMeR - Sob 20 Sty, 2018 12:42

"Uri" jest wyraźnie intymne, zarezerwowane dla par i rodziny - np. w Cantabile wszyscy przeżywali jak mrówka okres gdy najpierw Drugi, a potem Pierwszy pan nazwali głupia pannę "uri" ;)
Aragonte - Sob 20 Sty, 2018 13:01

BeeMeR napisał/a:
"Uri" jest wyraźnie intymne, zarezerwowane dla par i rodziny - np. w Cantabile wszyscy przeżywali jak mrówka okres gdy najpierw Drugi, a potem Pierwszy pan nazwali głupia pannę "uri" ;)

Intymne to nie, teoretycznie (jak wyczytałam) to raczej neutralna forma zaimka, ale nie jest to już to zwrot pasujący do mowy formalnej, honoryfikatywnej, więc zwraca uwagę, kiedy ktoś nagle zaczyna mówic 'uri", bo sygnalizuje zmianę stosunków, zacieśnienie więzi - tak to interpretuję.
Nieco intymne jest np. "tangsin" (poufałe "ty").

BeeMeR - Sob 20 Sty, 2018 13:13

Aragonte napisał/a:
Intymne to nie,
Trochę tak ;) No bo właśnie - trzeba zacieśnić więź, do obcego tak się nie powie :P
Tangsin jest też bardzo osobiste, stosowane ewidentnie dwojako: do osoby bliskiej (i to jest użycie intymne) albo stojącej znacznie niżej w hierarchii (i to jest obelżywe) - bardzo często w dramach heroiny sprowadzają tak czebolowiczów na ziemię jak się na nich wkurzą, zanim przejdą w tryb intymny dużo później ;)
Ja to w każdym razie tak odbieram. :kwiatek:

Może powinnam użyć słowa "familiarne", bo nie chodzi mi w najmniejszym stopniu o intymny charakter sceny/sytuacji w której to słowo pada, ale zażyłość osób ;)

Admete - Sob 20 Sty, 2018 16:46

Dzis ostatni odcinek Untouchable, to sobie nadrobię odcinki od 11 włącznie. I zaczęłam Return - na razie zapowiada się bardzo interesująco. Czterech przyjaciół z piekła rodem - zblazowani, bogaci ludzie, na pozór szanowani, ale tak naprawdę okropni. Narkotyki, przemoc, zdrada. Jeden z nich ma romans z właścicielką baru, a ta ginie. Podejrzany jest głownie on, ale zdaje się, że każdy z nich mógł maczać w tym palce. Do tego mamy panią prawnik, która prowadzi znaną kancelarię prawną i jest prowadzącą prawniczego programu w tv. Do tego jest też nieco obcesowy i dość prosty w obejściu policjant. Serial jest robiony bardzo sprawnie, nowocześnie, aktorzy mają co grać i ich gra jest wyrównana. Dobre dialogi, na razie nic nie przewijam ;)

A Korean Odyssey ;)

https://www.youtube.com/w...7&v=64chEfQDaDc

Return robi się naprawdę ciekawe. Na razie nie mam pojęcia, kto zabił, wszyscy są podejrzani. Może to żona, choć na razie jest taka idealna i skrzywdzona? ;)

Aragonte - Sob 20 Sty, 2018 19:51

BeeMeR napisał/a:
Może powinnam użyć słowa "familiarne", bo nie chodzi mi w najmniejszym stopniu o intymny charakter sceny/sytuacji w której to słowo pada, ale zażyłość osób

Chyba piszemy mniej więcej o tym samym, tylko wyrażamy to nieco inaczej :kwiatek: Częśc z tego, co piszę, to moje wrażenia okołodramowe, a częśc to już definicje tego, co dane określenia (zaimki koreańskie w tym przypadku) powinny znaczyc, wyjęte z podręcznika, ale pewnie kontekst fabularny zawsze to może nieco zmodyfikowac i przeinterpretowac.

Widziałam już Hwayungowe kissu nr 2 :mrgreen: Napisy pewnie będą dopiero jutro, więc może podejrzę tego odcinek saute :wink:

Trzykrotka - Sob 20 Sty, 2018 19:58

No i masz, oto i kissu rodem z Hwayugi :mrgreen:
Ależ Małpi Król i Ma Wang są eleganccy w tym odcinku :paddotylu:
Ciekawie ta Return wyglada i obsadę ma dobrą. ale chyba chciałabym najpierw zobaczyć Money Flower. Można jednak się na wszelkie wypadek zaopatrzeć :mysle:

BeeMeR napisał/a:

Może powinnam użyć słowa "familiarne", bo nie chodzi mi w najmniejszym stopniu o intymny charakter sceny/sytuacji w której to słowo pada, ale zażyłość osób ;)

O to-to, familiarne i zażyłość, to właśnie słowa-klucze. Niedawno w dramie This Life Is Our First słówko to wywołało kryzys małżeński zaraz po ślubie. Państwo młodzi zawarli kontrakt małżeński, sprawa była czysto formalna, a pani za szybko zaczęła używać słówka uri.

Admete - Sob 20 Sty, 2018 20:28

Trzykrotka napisał/a:
Można jednak się na wszelkie wypadek zaopatrzeć :mysle:


Można, można :) Jest robione w tym realistycznym stylu, jaki się ostatnio w dramach pojawił. Bardzo sprawnie zrobione. Jak na razie oczywiście. Świetna jest ta aktorka - ona ma taki hipnotyczny sposób mówienia :)

Aragonte - Sob 20 Sty, 2018 20:55

Trzykrotka napisał/a:
No i masz, oto i kissu rodem z Hwayugi :mrgreen:
Ależ Małpi Król i Ma Wang są eleganccy w tym odcinku :paddotylu:

Prawda? Podejrzałam fragmenty.
Chyba najbardziej mnie ruszyła na razie nie scena z kissu, tylko nieco wcześniejsza, w której Oh Gong poświęcił coś, na co czekał od baaardzo dawna, żeby uszczęśliwic Sam Jang :serce:

Edit: no dobra, przebrałam się w Oh Gonga :wink:

Trzykrotka - Sob 20 Sty, 2018 23:10

Bardzo ci w nim przystojnie :kwiatek: Ja też nową sukienkę zakładam i też małpią.
Przebiegłam wzrokiem 7 odcinek - ach, już chętnie połozyłabym na nim ręce :excited:

Przy okazji - wiedziałam, że jest w tym jakiś haczyk i czywiście :mrgreen: F.T.Island, ulubiona grupa Sun Mi, ta, której nowej iosenki chciała posłuchać w samotności i na ktorej członków Oh Gong prychał, że "nie są nawet przystojni," to zespół w którym na co dzień występuje Lee Hong Ki, czyli nasza Świnka, PK. Widzę, że watek Bu Ji będzie wyeskponowany z czego wnioskuję, że pewnie powoli będziemy się żegnać z aktorką. Ogromnie mi się ona podoba. Widziałam ją już w paru rolach; i w Trot Lovers i w Vampire Detective, gdzie grała ostrą babkę, a ostatnio w roli takiej codziennej twardzielki w Best Hit.W Hwayugi mnie ogromnie wzrusza.

Aragonte - Sob 20 Sty, 2018 23:19

Trzykrotka napisał/a:
Bardzo ci w nim przystojnie Ja też nową sukienkę zakładam i też małpią.
Przebiegłam wzrokiem 7 odcinek - ach, już chętnie połozyłabym na nim ręce

Że tak sobie zażartuję (no offence :kwiatek: ) - w tym wątku są dwie przystojne małpy :mrgreen: :wink:
Przypominam sobie pod wyszywanie pierwsze odcinki Hwayugi i choc dalej widzę niedoróbki, to Oh Gong jako postac coraz bardziej mi się podoba :serduszkate: Nadal jest na etapie, że chciałby pożrec Sam Jang i właśnie zatrudnił Ma Wanga do tego, żeby mu tamten zredukował (tj. odparował) sos do przyszłego dania :-P
Dasz znac, jeśli jako pierwsza wypatrzysz wiadomy sosik do siódmego odcinka, co? :flirtuje2:

A co do tego zespołu - miałam sprawdzic, kto w nim występuje, zakładałam nawet, że YSG miał coś z nim wspólnego :lol:

Trzykrotka - Sob 20 Sty, 2018 23:49

Aragonte napisał/a:

Że tak sobie zażartuję (no offence :kwiatek: ) - w tym wątku są dwie przystojne małpy :mrgreen: :wink:

Dokładnie :mrgreen:
Sprawdzam regularnie, ale dziś na pewno sosu nie ma się co spodziewać, chyba że późną nocą.

Obejrzałam Just Between Lovers 11, w końcu zacisnęłam zęby i obejrzałam. Bardzo smutny i znów mocno emocjonalnie obciążający odcinek. Nie dziwię się, że kiedyś na tumblrze pewna zachwycająca się dramą bloggerka w pewnym momencie ostrzegła, że drama może być dla wielu osób zbyt trudna, wręcz depresyjna. Tutaj na szczęście pojawiają się takie małe, ciepłe momenty, które powodują, że człowiek nie kończy oglądania zwalcowany na płasko. Wytrwałość Moon Soo nie pozwalające się odpędzić zblałemu Gang Doo, czy nade wszytsko mała zaimprowizowana "rodzina" odbywająca spontaniczne czuwanie połaczone ze stypą po babci w jej sklepie. Podoba mi się, że pokazali tego Indusa, ewidentnie nielegalnego, który leczył się u babci, bo pewnie inaczej nie mógłby. Dziś już nie dam rady, ale może jutro z przyjemnością zobaczę 12.

Aragonte - Nie 21 Sty, 2018 00:59

Trzykrotka napisał/a:
Sprawdzam regularnie, ale dziś na pewno sosu nie ma się co spodziewać, chyba że późną nocą.

Pewnie dopiero jutro będzie. A zżera mnie ciekawośc co do tego odcinka, bo ma chyba odsłonic głębsze Oh Gongowe warstwy. Tzn. niby sporo już wiem ze spoilerów z Soompi, ale to nie to samo :wink:

Załączam okrutnie spoilerowe :twisted: zdjęcie dla rozwiania wątpliwości co do pewnej sceny - pani zamknęła oczy, więc może gromów Amerykanek nie będzie na wymuszone kissu :-P

Admete - Nie 21 Sty, 2018 07:36

Trzykrotka napisał/a:
W Hwayugi mnie ogromnie wzrusza.


Mnie się też podoba. Jak napisałaś o tym, gdzie grała, to skojarzyłam ją z tych paru odcinków VD, które widziałam. Też była fajna.

Trzykrotka napisał/a:
Dziś już nie dam rady, ale może jutro z przyjemnością zobaczę 12.


Na pewno z przyjemnością, bo jest piękny i ciepły. Nie tylko odnośnie głównej pary, ale też przyjaźni Kang Doo ze swoim przyszywanym bratem.

Aragonte - Nie 21 Sty, 2018 13:46

Admete napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
W Hwayugi mnie ogromnie wzrusza.

Mnie się też podoba.

Mnie też. Szkoda, że jej wątek pewnie niedługo się skończy.

Javabeans ekspresowo zrobiła recap 7. odcinka Hwayugi, jestem pod wrażeniem :wink:
Właśnie go sobie przeglądam.
Odcinek obejrzałam dzisiaj rano, bo niestety obudziłam się za wcześnie i uznałam, że skoro już nie śpię, a napisy się pojawiły, no to obejrzę :wink:

Trzykrotka - Nie 21 Sty, 2018 15:11

Ostatnio recap pojawił się przed napisami :-D
Ponieważ robię już literki, niczego jeszcze nie czytam, ale wiem, że odcinek bardzo mi się podobał. Demony w morskich głębin wypadły bardzo dobrze. syrena była odpowiednio romantyczna i smutna, książę - ośmiornica strasznie mnie rozśmieszał. I ten straszliwie trudny wybór Malpiego Króla - jakiego alkoholu się napić - prosty pomysł można cudnie ograć, też się uśmiałam. I potem ten motyw nieoczekiwanie zagrał jako potężny element romansu - bardzo pomysłowe i piękne to było. PPL termosów też był bardzo zabawny; ómarłam, kiedy Sun Mi przy Hoon Joo nagle "zadzwoniła" z niego do Oh Gonga :mrgreen:
Wracam do roboty.

Admete - Nie 21 Sty, 2018 15:34

Ten odcinek mi się podobał i bardzo śmieszył. Romans też ładny, ten Oh Gong - aktor daje z siebie wszytko. I przystojny bardzo. Ale Ma Wang też był cudny w tym odcinku. Zombiaczka słodka jak zawsze. Alice jako książę - super ;)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group