To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy koreańskie, filmy skośne i przypadkowi aktorzy - cz.5

Admete - Wto 06 Sty, 2015 20:06

Agn napisał/a:
Jest... jak to się mówi? Roughly handsome?


Yeeesss ;) Bo ja się ślicznymi mogę zachwycać, ale dopiero tacy robią na mnie wrażenie ;)

Agn napisał/a:
Muszę obejrzeć Punch, bo chcę zobaczyć, jak gra - już się naczytałam, że jest świetnym aktorem.


W 5 odcinku jest taka scena jedzenia makaronu ( black beans noodle ) - normalnie jak bitwa, choć jedzą w miarę normalnie. No naprawdę, żeby zjedzenia makaronu zrobić scenę ;)

Agn napisał/a:
Wiesz, że tam gra zgniły tatuś z CH? I to takiego sk......................., że głowa boli (polityk, szuja... brrrr!).


Czuję, że mi się spodoba aktorsko.

Agn - Wto 06 Sty, 2015 20:09

Admete napisał/a:
Czuję, że mi się spodoba aktorsko.

Podejrzewam, że tak będzie.
Admete napisał/a:
W 5 odcinku jest taka scena jedzenia makaronu ( black beans noodle ) - normalnie jak bitwa, choć jedzą bardzo elegancko. No naprawdę, żeby zjedzenia makaronu zrobić scenę

Czuję się zachęcona do tej sceny. :mrgreen:

Admete - Wto 06 Sty, 2015 20:16

Przewiń do 49 minuty ;) , potem oglądaj do 50 minuty i 40 sekund:
https://www.youtube.com/watch?v=OVghLHB7V_g

A tu zwiastun i początek dramy:

https://www.youtube.com/watch?v=ik-uZaGTaUE

Agn - Wto 06 Sty, 2015 20:24

Admete napisał/a:
Przewiń do 49 minuty , potem oglądaj do 50 minuty i 40 sekund:

https://www.youtube.com/watch?v=OVghLHB7V_g

*wpisuje Punch na listę "na gwałt!!!"*
Jaka muzyka! I wyrazy twarzy jedzących! O rany! :mrgreen: Jak tylko zrobi mi się miejsce w napiętym grafiku - rzucam się na to. :excited:

Asystent Aragonte w wersji flowerowej...



Admete - Wto 06 Sty, 2015 20:34

Warto ;) Bohater właśnie dał do zrozumienia prokuratorowi generalnemu, że wie o kamerze w biurze ;)
Aragonte - Wto 06 Sty, 2015 20:35

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
...uprowadzam asystenta i idę piec drugie ciasto

BUAHAHAHAHAHAHAHAHAHAA!!! :twisted:

Wbrew pozorom nie był to żart :-P Dokumentacja powinna znaleźć się w odpowiednim wątku.
A jeśli asystent mnie nie rozproszy za bardzo (grunt to mieć na kogo zrzucić odpowiedzialność, hyhy), bo będzie i przekładaniec, i rolada :cool:

Admete - ja się z zasady takimi ślicznymi nie zachwycam, ale cóż (hauhau :twisted: ), bywają wyjątki od tej reguły :wink:

Admete - Wto 06 Sty, 2015 20:42

Na każda kiedyś przyjdzie kryska ;)
Słodki Eru jak ja jutro wrócę do pracy jak mi dramy w głowie?

Aragonte - Wto 06 Sty, 2015 21:04

Admete napisał/a:
Na każda kiedyś przyjdzie kryska ;)

I wiesz co? Nie narzekam :wink:

Admete napisał/a:
Słodki Eru jak ja jutro wrócę do pracy jak mi dramy w głowie?

A ja? :frustracja:

Ciacha upieczone :mrgreen: Przekładaniec polany czekoladą, rolada skręcona - w kiepskim stylu, ale to, jak już ustaliłam wcześniej, zrzucam na wiadomego asystenta :rumieniec: :twisted:

To teraz muszę poćwiczyć, wykąpać się i może jeszcze coś sobie obejrzę z jakimś przypadkowym aktorem :wink:

Trzykrotka - Wto 06 Sty, 2015 22:14

Agn napisał/a:


Btw Trzykrotko - mam pinka na telefonie. Teraz nie wiem, co z nim robić.


Zanim się odniosę do innych postów - u góry masz panel "szukaj." Wpisz sobie tam Lee Jun Ki :flirtuje2: i zaraz będziesz miała zdjęcia, które możesz sobie przypinać, zakładając sobie katalog "Piękne oczy." Ja prócz takowego (ale nie Piękne oczy) mam wnętrza, koty, miejskie ogrody, miejsca, w których byłam. Codziennie pinterest będzie podsyłał ci następne fotki z serii tych, które już przypięłaś. Mówię ci, można się zatracić.
Idę przez Healera - coraz bardziej jarająco się robi.
Nie uważacie, że to drama, która aż się prosi i pisanie fikołków? Opowiadania tej historii na wszelkie strony?
Akcja w szklarni u gnoja bijącego kobiety byla prze -boska. Właśnie ten tryb Healer-Clark Kent - kombinujące oczy - Healer. Miodzio!
Teraz Dziennikarz uczy Young Shin jak przeprowadzać wywiady. A to naprawdę ciekawe.

Acha - przeskikałam bez napisów 12 Valid Love. Wszystko tym razem koncentruje się na trzech spędzających ze sobą czas parach: Il Ri - Cieśla, Yi Ri - Durny Młodszy Brat Męża, Mąż - jego hoobae. Cudny odcinek, w którym nawet bez napisów już widać, w jakim kierunku zaczyna się zarysowywać zakończenie. Ciekawe...

Aragonte - Wto 06 Sty, 2015 22:30

Trzykrotka napisał/a:
Agn napisał/a:


Btw Trzykrotko - mam pinka na telefonie. Teraz nie wiem, co z nim robić.


Zanim się odniosę do innych postów - u góry masz panel "szukaj." Wpisz sobie tam Lee Jun Ki :flirtuje2: i zaraz będziesz miała zdjęcia, które możesz sobie przypinać, zakładając sobie katalog "Piękne oczy." Ja prócz takowego (ale nie Piękne oczy) mam wnętrza, koty, miejskie ogrody, miejsca, w których byłam. Codziennie pinterest będzie podsyłał ci następne fotki z serii tych, które już przypięłaś. Mówię ci, można się zatracić.

No właśnie miałam wrażenie, że po rejestracji trzeba wybrać ileś tam tematów, żeby przejść dalej :mysle: No nic, pozaznaczałam takie, które w miarę mnie ciekawiły, po czym skupiłam się na wyszukiwaniu zdjęć Jun Ki :-P

A tutaj wrzucam link do wątku żarciowego, żeby nie było wątpliwości, że naprawdę grzecznie piekłam dzisiaj ciacha, a nie gapiłam się tylko na swego "asystenta" :twisted:
http://forum.northandsout...art=1800#408723

BeeMeR - Wto 06 Sty, 2015 23:30

Admete napisał/a:
W 5 odcinku jest taka scena jedzenia makaronu ( black beans noodle ) - normalnie jak bitwa, choć jedzą w miarę normalnie. No naprawdę, żeby zjedzenia makaronu zrobić scenę ;)
świetna scena - rewelacyjny podkład muzyczny :oklaski:

Admete napisał/a:
Na każda kiedyś przyjdzie kryska ;)
Słodki Eru jak ja jutro wrócę do pracy jak mi dramy w głowie?
Jak to miło przeczytać takie słowa u Ciebie :kwiatki_wyciaga:
Aragonte - Śro 07 Sty, 2015 00:09

Dramy jak dramy, jestem ciekawa, czy Admete kiedyś będzie miała taką samą fazę, jaka nam się trafia, na kogokolwiek :wink:

Przeglądam sobie pojedyncze scenki z Fly Daddy Fly i przy okazji upewniam się, że muzyka jest w tym filmie całkiem OK :) A Junki wygląda zjawiskowo, jak z jakiejś mangi :serce:

Edit: kto tańczy w czasie napisów końcowych w tej rudej bluzie i szerokich porciętach? Junki czy ktoś inny? W każdym razie ładnie ten tancerz się rusza :)

Trzykrotka - Śro 07 Sty, 2015 00:55

To samo pomyślałam po zobaczeniu gifów. On wygląda jak postać z mangi, taki idealny chłopak do którego slinia się wszystkie dziewczyny w mieście. Muszę skończyć ze stopniowaniem sobie przyjemności i w końcu zobaczyć film.
Aragonte - Śro 07 Sty, 2015 01:07

Zobacz, zobacz, naprawdę warto. Mnie się bardzo podobał - i z uwagi na Junkiego, i ajussiego, który jest świetny, i optymizm całości (kto jeszcze śledził niemy wątek pana marzącego o jeździe na rolkach??).
Poza tym dopiero po obejrzeniu Fly Daddy Fly docenisz w pełni moje dzisiejsze żarty fotograficzne wymieniane z Agn :mrgreen: :wink:

No i zobaczysz Junkiego walczącego z samurajską precyzją (mhhrrrruuu - jeden unik, jeden cios i po wszystkim :serduszkate: ) oraz wkurzonego :serduszkate: kiedy niemalże fruwa ze złości, ale walczy chaotycznie, bez niedbałej elegancji ruchów.
Na zachętę jeszcze dwa zdjęcia, Junki już zaczyna się tu wkurzać :mrgreen:


Niech ktoś mnie walnie w głowę, bo jeszcze trochę, to zacznę jakieś poematy smarować o tym, jak pięknie Jun Ki walczy :frustracja:

Idę wreszcie spać, może mi się przyśni Same Wiecie Kto :serduszkate:
:grobek:

Admete - Śro 07 Sty, 2015 05:30

Trzykrotka napisał/a:
Cudny odcinek, w którym nawet bez napisów już widać, w jakim kierunku zaczyna się zarysowywać zakończenie.


A w jakim? Nadal nie widziałam odcinków od 10, tkwię w zawieszeniu.

Aragonte napisał/a:
Dramy jak dramy, jestem ciekawa, czy Admete kiedyś będzie miała taką samą fazę, jaka nam się trafia, na kogokolwiek :wink:


Miewam fazy, ale na postacie. Trwają tyle, ile serial zazwyczaj ;) Czasem się przypomną. Natomiast faza na aktora jest u mnie niemożliwa. Nie czułabym się z tym dobrze. Jak się trzymam w granicach rozsądku i fikcji to jest ok.

Aragonte - Śro 07 Sty, 2015 08:04

Admete napisał/a:
Miewam fazy, ale na postacie. Trwają tyle, ile serial zazwyczaj ;) Czasem się przypomną. Natomiast faza na aktora jest u mnie niemożliwa. Nie czułabym się z tym dobrze. Jak się trzymam w granicach rozsądku i fikcji to jest ok.

Dla mnie też kluczowe są postacie - w końcu nie oglądam reality show z celebrytą, tylko dramy i filmy z danym aktorem. A że moja sympatia/podziw rozlewa się czasem nieco poza ekran i odnosi już do cech aktora... No cóż, przynajmniej niektórzy w tym wątku mają z czego się pośmiać :-P a w końcu - trawestując to, co powiedział pan Bennet z DiU - czyż nie po to spotykamy się na forum, żeby od czasu do czasu dostarczyć komuś rozrywki i znaleźć ją dzięki innym? :twisted:

Cieszę się bardzo, że Agn dzieli ze mną fazę także poza forum :kwiatek:
I wdzięczna jestem także Junkiemu - faza związana z jego osobą (a przede wszystkim postaciami, które grał) pojawiła się w trudnym dla mnie życiowo momencie i pewnie uchroniła mnie pogłębieniem mojej deprechy :roll:

Admete - Śro 07 Sty, 2015 09:47

Mnie chodzi tylko o psychikę - mnie nie służy takie zagłębianie się i fazowanie na całego, bo potem nie mogę się otrząsnąć. U innych - jak się z tym dobrze czują, to mogę tylko zachęcać.
BeeMeR - Śro 07 Sty, 2015 09:52

I to jest chyba najważniejsze - wiedzieć czym sobie sprawić przyjemność a czego unikać.
Trzykrotka - Śro 07 Sty, 2015 11:18

Aragonte napisał/a:

I wdzięczna jestem także Junkiemu - faza związana z jego osobą (a przede wszystkim postaciami, które grał) pojawiła się w trudnym dla mnie życiowo momencie i pewnie uchroniła mnie pogłębieniem mojej deprechy :roll:


To jest bardzo fajne i temu właśnie służą fazy. Słyszałam czasami bardzo poważne wyznania o bardzo okropnych sytuacjach, z których ludzi wydobywali się dzięki takim z pozoru błahym historiom. Na przykład śmierci dziecka. Serio. I nie należy tego u siebie bagatelizować, ani się wstydzić, tylko cieszyć, że jest, trwa, że są na świecie jakieś piękne oczy, w które można patrzeć, kiedy jest źle.
Aragonte :kwiatek: myślę, że Jun Ki byłby szczęśliwy, gdyby o tym wiedział.

Admete napisał/a:

A w jakim? Nadal nie widziałam odcinków od 10, tkwię w zawieszeniu.

Generalnie :wink: widać już, do czego - czyli ku której osobie - zmierza każda postać.
Odcinki 9 i 10 są okropnie przygnębiające, z tym rozhisteryzowanym mężem kopiącym nogami powietrze i masakrujący pijanego Cieślę. Potem Il Ri deklaruje się jako opiekunka obu panów. Odbywają rozmowę w trójkę, a raczej w dwójkę, bo Mąż nie odzywa się ani słowem. Potem sa czyny: papiery rozwodowe, wyprowadzka żony, choroba unni, schwytanie stalkera. A teraz każda z osób podejmuje decyzje, albo trwa przy swoim, albo odkrywa, o co jemu/jej naprawdę chodzi i co jest dla niego/niej najważniejsze.

Nasz nefrytowy żołnierzyk już z odrośniętymi włosami i gotowy do akcji
http://www.dramabeans.com...from-army-duty/

BeeMeR - Śro 07 Sty, 2015 11:46

Trzykrotka napisał/a:
Potem sa czyny: papiery rozwodowe,
Tj. są już rozwiedzeni? Złożyli te papiery czy tylko leżą podpisane? :mysle:

Ja jestem po trzecim odc. Healera - bardzo mi się podobało wprowadzenie Clarka Kenta :mrgreen:
Bieganie po dachach odlegle skojarzyło mi się z Iljimae, a we wcześniejszych odcinkach rzecz jasna City Hunter - przez bajeranckie okularki i wszechstronne umiejętności :mrgreen:

Trzykrotka - Śro 07 Sty, 2015 12:15

BeeMeR napisał/a:
Tj. są już rozwiedzeni? Złożyli te papiery czy tylko leżą podpisane? :mysle:

Na razie Mąż stanowczo zażądał rozwodu, a Żona, po kilku próbach, odpuściła i wypełniła papiery rozwodowe. Po czym Mąż zaczął orientować się empirycznie, na czym polega życie bez Il Ri. Nie tylko Mąż, ale i teściowa na przykład.
Bardzo mi się w tej dramie podoba trafność opisywania życia i kondycji ludzkiej. Nie "co" się dzieje, ale "jak" się dzieje i jaki jest stan umysłu i serca zaangażowanych w to osób.
Obecny etap jest równie bolesny jak poprzedni, tylko o wiele atrakcyjniejszy - że tak powiem. I Mąż i Żona dają sobie trochę oddechu, także od siebie, robią różne rzeczy - Mąż pomaga atrakcyjnej hoobae ocenić mieszkanie do wynajęcia, zrobić do niego zakupy, Żona i unni zostają zabrane do kina przez Cieślę - i one świetnie się bawią patrząc w ekran, a on - patrząc na nie. I tak dalej. I w tym wszystkim każdy powoli dochodzi w głowie do tego, kogo chce, czego chce.
Powolutku też zaczyna tworzyć się jeszcze jedna para. Może jeszcze jeden facet zostanie uczłowieczony :trzyma_kciuki:

Cytat:
Ja jestem po trzecim odc. Healera - bardzo mi się podobało wprowadzenie Clarka Kenta :mrgreen:
Bieganie po dachach odlegle skojarzyło mi się z Iljimae, a we wcześniejszych odcinkach rzecz jasna City Hunter - przez bajeranckie okularki i wszechstronne umiejętności :mrgreen:

Clark Kent to mój ulubieniec :mrgreen:
Mnie te z drama nieodparcie (i nie bez kozery) kojarzy się z CH, tylko mniej się w nią angażuję emocjonalnie. Bawię się świetnie. Dzięki świętom nadrobiłam zaległe odcinki i jestem przed seansem 9, czyli tego, do czego sa napisy.
Kissu w śniegu, choć wall kissu, jest do zapisania do przyszłych OSEK, zdecydowanie. Bardzo ładny.

Aragonte - Śro 07 Sty, 2015 12:22

Trzykrotka napisał/a:
To jest bardzo fajne i temu właśnie służą fazy. [...]I nie należy tego u siebie bagatelizować, ani się wstydzić, tylko cieszyć, że jest, trwa, że są na świecie jakieś piękne oczy, w które można patrzeć, kiedy jest źle.

Toteż się z tego bardzo cieszę :love_shower:
Wstydzić się chyba nie mam czego - listu z niemoralną propozycją do Korei w końcu nie wysłałam :twisted:

Trzykrotka napisał/a:
Aragonte :kwiatek: myślę, że Jun Ki byłby szczęśliwy, gdyby o tym wiedział.

Myślisz? :wink: Że jakaś ajumma wygrzebuje się dzięki niemu z depresji? No nie wiem :-P

Aragonte - Śro 07 Sty, 2015 12:29

BeeMeR napisał/a:
Bieganie po dachach odlegle skojarzyło mi się z Iljimae, a we wcześniejszych odcinkach rzecz jasna City Hunter - przez bajeranckie okularki i wszechstronne umiejętności :mrgreen:

Zaczyna za mną powolutku chodzić City Hunter :wink:

Trzykrotka - Śro 07 Sty, 2015 12:36

Aragonte napisał/a:


Trzykrotka napisał/a:
Aragonte :kwiatek: myślę, że Jun Ki byłby szczęśliwy, gdyby o tym wiedział.

Myślisz? :wink: Że jakaś ajumma wygrzebuje się dzięki niemu z depresji? No nie wiem :-P

Byłby, byłby, czułby, że nie tylko zarabia pieniądze i wprawia w pisk masę dziewczyn.
Naprawdę zaloguję się do mojego kona na twitterze i sprawdzę, cz on nie pisuje tam w ludzkich literkach :serduszkate:

City Huntera
wszystkie chórem będziemy Ci zachwalać :kwiatek: . Mi Ho też należy się trochę uznania za ciężką prace, jaką tam wykonał.
Mam już Flying Boys :banan_Bablu:

BeeMeR - Śro 07 Sty, 2015 12:47

Trzykrotka napisał/a:
Clark Kent to mój ulubieniec :mrgreen:
Och, mój też obecnie :mrgreen:
Cieszę się jednakowoż, że okularki pozostały żarcikiem ;)
Ogromnie lubię JCW a ta rola mu bardzo leży - i jako badass i jako ciamajda (cóż, smerfetka zawsze najbardziej lubiła Ciamajdę, więc jest nadzieja i na pannę ;) - nie przejmujcie się moim bredzeniem ;) ). Swoją drogą - bardzo mi się podobała scena gdy Healer zagapił się na tańczącą i ćwiczącą pannę - urocza :serduszkate:

Trzykrotka napisał/a:
Mnie te z drama nieodparcie (i nie bez kozery) kojarzy się z CH, tylko mniej się w nią angażuję emocjonalnie.
Mnie tak samo - nie ma takiej jazdy emocjonalnej jak przy CH i tak szybkiego tempa, ale też nie jest milusio przecież. No i pan zdecydowanie dwupostaciowy, a do tego urocza dziewczyna, która nie jest tylko słodkim Kopciuszkiem do ratowania - podobało mi się pokazanie jej umiejętności złodziejskich na przykład - nie wiem czy i jak drama to potem wykorzysta, ale pomysł przedni - tak jak Kim Nana w CH umiała skopać tyłki. No i oczywiście w obu dramach jest PMY, ale to już szczegół ;)
Aragonte - bardzo polecam (kolejny raz) seans CH :kwiatek:

Aragonte napisał/a:
listu z niemoralną propozycją do Korei w końcu nie wysłałam :twisted:
Och, wielką mi sprawiłaś radość tym wpisem :twisted: Zawsze jeszcze możesz wysłać ;)
Mama PSH w jakimś wywiadzie sprzed kilku lat (nie jestem pewna czy po QoR czy TPM) mówiła, że jak ten wraca wymordowany po kilkumiesięcznym niedospaniu to zamiast się położyć spać najpierw czyta listy fanów - może JunKi też? Zwłaszcza, że on o fanach i ich wypowiedziach też sporo mówił (np. że nie życzą sobie by się operował i nie zamierza - co popieram w pełni) :mrgreen:

Aragonte napisał/a:
Myślisz? :wink: Że jakaś ajumma wygrzebuje się dzięki niemu z depresji? No nie wiem :-P
Jak najbardziej - patrzy wyżej :mrgreen:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group