Seriale - Sing me a song of a lass that is gone...
Caroline - Nie 28 Wrz, 2014 19:47
Dziwna ta Szkocja mi się wydaje po obejrzeniu odcinka Wedding. Jeśli szukasz sukni ślubnej, to pierwsze miejsce, do którego się udajesz to burdel. Dobrze wiedzieć!
A tak poważnie. Cały odcinek o, za przeproszeniem piep...eniu, nadwyrężył moją cierpliwość. Niekonsekwencje, nuda i narastająca atmosfera "harlequinowości". Wszystkie chłopy lecą na pszepiękną główną bohaterką, a ona - napalona, ale charakterna i z zasadami, oczywiście się opiera, urządzając noc w stylu soft-porno na futrze dopiero temu Jedynemu.
I niech mi ktoś wytłumaczy, w jaki sposób Jack Randall miałby dowiedzieć się, że małżeństwom zostało skonsumowanie albo nie? Jeśli bohaterka chciała przespać się z Jamie'em, to czy trzeba widzom wmawiać, że "musiała", "nie miała wyjścia", "kocha męża, upija się z rozpaczy, walczy z sobą, a na koniec, nie chcem, muszem, ale tak w ogóle to super bzykanko". Przecież to żałosne jest.
Jamie jest tak biedny i śliczny, że każda baba by ją usprawiedliwiła. Zwłaszcza po tym, jak bohaterka spotkała ohydnego Jacka Randalla z twarzą swojego męża. Gdyby Jamie jej się tak po prostu spodobał to w naturalny sposób stawałoby się jasne, że bohaterka wsiąka w swoje nowe życie w XVIII wieku. A tak wychodzi na to, że rozdarta między dwoma światami jest dopiero po tym jak ją przeleciał.
Ośle love story z Poznania jest ciekawsze i mniej sztampowe. A hipokryzja została w nim ukarana, a nie sfilmowana w blasku świec.
Jeszcze Dougal, inni faceci w kiltach i szkockie pejzaże mnie trzymają, ale to już na ostatnim włosku.
Z góry przepraszam, że tak niemiło piszę. Wiem, że Outlander to rodzaj "gulity pleasure" i nie ma co popadać w nadmierną powagę, ale się po prostu zniesmaczyłam!
Dla tych, którym bliżej do frakcji "Dougal", tutaj on sam w cywilu: http://media-cache-ec0.pi...b1342c34484.jpg
Aragonte - Nie 28 Wrz, 2014 19:54
Uch, to może i słusznie się opieram i nie próbuję tego oglądać
W jakiejś recenzji spotkałam się ze stwierdzeniem, że Claire jest bigamistką. Rozumiem, że pewnie stąd to całe usprawiedliwianie, przymuszanie do ślubu itd.?
Caroline - Nie 28 Wrz, 2014 20:00
| Aragonte napisał/a: | | Rozumiem, że pewnie stąd to całe usprawiedliwianie, przymuszanie do ślubu itd.? | Tak, dokładnie. W dodatku mąż został przedstawiony jako sympatyczny bohater w pierwszych odcinkach.
Admete - Nie 28 Wrz, 2014 20:01
Czytam wątek, bom ciekawa waszych opinii Sama jednak od początku wiedziałam, że to nie dla mnie.
Aragonte - Nie 28 Wrz, 2014 20:13
| Caroline napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | Rozumiem, że pewnie stąd to całe usprawiedliwianie, przymuszanie do ślubu itd.? | Tak, dokładnie. W dodatku mąż został przedstawiony jako sympatyczny bohater w pierwszych odcinkach. |
Znaczy się - no cóż - zdradziła sympatycznego męża i popełniła bigamię?
Na pewno autorka szybko postara się to naprawić, żeby broń Boże nikt nie psioczył na jej bohaterkę
Harry_the_Cat - Nie 28 Wrz, 2014 20:20
| Caroline napisał/a: | | Dziwna ta Szkocja mi się wydaje po obejrzeniu odcinka Wedding. Jeśli szukasz sukni ślubnej, to pierwsze miejsce, do którego się udajesz to burdel. Dobrze wiedzieć! |
Haha! Nie wiem, jaki byl zamysl w tej dziedzinie - w ksiazce bylo zupelnie inaczej, nie mniej mnie ta scena ubawila
| Caroline napisał/a: | | A tak poważnie. Cały odcinek o, za przeproszeniem piep...eniu, nadwyrężył moją cierpliwość. Niekonsekwencje, nuda i narastająca atmosfera "harlequinowości". |
Wlasnie taki byl moj problem z ksiazka. I tak po obejrzeniu odc. 8 widac wyraznie, ze ilosc chedozenia zostala mocno zmniejszona, to jednak zgadzam sie, ze natezenie na jeden odcinek bylo.... Mowilam wczesniej, ze nie wyobrazalam sobie, jak to nakreca. Jest jeszcze kilka scen, ktorych sie mocno obawiam.
| Caroline napisał/a: | | I niech mi ktoś wytłumaczy, w jaki sposób Jack Randall miałby dowiedzieć się, że małżeństwom zostało skonsumowanie albo nie? Jeśli bohaterka chciała przespać się z Jamie'em, to czy trzeba widzom wmawiać, że "musiała", "nie miała wyjścia", "kocha męża, upija się z rozpaczy, walczy z sobą, a na koniec, nie chcem, muszem, ale tak w ogóle to super bzykanko". Przecież to żałosne jest |
No tu to niestety (not that I care much) material zrodlowy jest do bani.
| Caroline napisał/a: | | Jeszcze Dougal, inni faceci w kiltach i szkockie pejzaże mnie trzymają, ale to już na ostatnim włosku. |
No to jeszcze jeden odcinek na pol roku
Harry_the_Cat - Nie 28 Wrz, 2014 20:24
| Aragonte napisał/a: | Znaczy się - no cóż - zdradziła sympatycznego męża i popełniła bigamię?
Na pewno autorka szybko postara się to naprawić, żeby broń Boże nikt nie psioczył na jej bohaterkę |
No w ksiazce to jest tak, ze oni podkreslaja, ze Frank sie jeszcze nie urodzil. Czy to ma sens? Not really. Ale to nie jest jedyny problem DG.
Tam jest 8 czy iles tomow o tym jak Jamie i Claire sa sobie przeznaczeni, wiec rozwiazaniem problemu jest pewnie usmiercenie Franka (ale to wiem pobieznie w Wiki, wiec nie znam szczegolow).
Aragonte - Nie 28 Wrz, 2014 20:39
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | Znaczy się - no cóż - zdradziła sympatycznego męża i popełniła bigamię?
Na pewno autorka szybko postara się to naprawić, żeby broń Boże nikt nie psioczył na jej bohaterkę |
No w ksiazce to jest tak, ze oni podkreslaja, ze Frank sie jeszcze nie urodzil. Czy to ma sens? Not really. Ale to nie jest jedyny problem DG. |
To samo dotyczy samej Claire w tym paradoksie czasowym W końcu ona też urodziła się w wieku XX, a nie dwa wieki wcześniej (bo chyba akcja toczy się w XVIII wieku??).
A tak w ogóle to nie mogę się zebrać za oglądanie tego, ale mam w tyle głowy, że kiedyś uległam pokusie, bo ktoś mi książki zachwalał, i zebrałam cała serię. A potem przeczytałam mocno wyrywkowo (bo całość mi nie podeszła) połowę I tomu i to by było na tyle.
Może kiedyś wrócę do lektury, ale będzie to niewątpliwie guilty pleasure
praedzio - Nie 28 Wrz, 2014 21:00
Najlepsze momenty z ostatniego odcinka: http://thats-normal.com/2...dseason-finale/
Hmmm... Nie wiedziałam, że ta część o Franku to ukłon w stronę fanfika. Ciekawe.
Harry_the_Cat - Nie 28 Wrz, 2014 21:10
| Aragonte napisał/a: | | To samo dotyczy samej Claire w tym paradoksie czasowym W końcu ona też urodziła się w wieku XX, a nie dwa wieki wcześniej (bo chyba akcja toczy się w XVIII wieku??). |
No i bede dyskutowac o czyms, co mnie tak naprawde malo przekonuje haha
Chyba chodzi raczej o to, ze w danym miejscu i czasie - tak, to XVII w. - Claire nie ma meza bo on sie jeszcze nie urodzil. Ona tam jest fizycznie a Frank nie.
| Aragonte napisał/a: | | Może kiedyś wrócę do lektury, ale będzie to niewątpliwie guilty pleasure |
Do lektury nie zachecam, w serialu jest troche fajnych rzeczy
Aragonte - Nie 28 Wrz, 2014 21:27
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | To samo dotyczy samej Claire w tym paradoksie czasowym W końcu ona też urodziła się w wieku XX, a nie dwa wieki wcześniej (bo chyba akcja toczy się w XVIII wieku??). |
No i bede dyskutowac o czyms, co mnie tak naprawde malo przekonuje haha
Chyba chodzi raczej o to, ze w danym miejscu i czasie - tak, to XVII w. - Claire nie ma0 meza bo on sie jeszcze nie urodzil. Ona tam jest fizycznie a Frank nie. |
Ale ta istniejąca fizycznie Claire - jak rozumiem - przysięgała już coś w rodzaju "póki nas śmierć nie rozłączy", a że o śmierci żadnej ze stron nie może być mowy (bo jedno żyje, a drugie jeszcze się nie urodziło), to bigamia jest faktem
Nie przekonuję Cię do niczego, tak tylko się bawię
I myślę, że w książce też jest trochę fajnych rzeczy (obyczajowych i historycznych), tylko cała ta romansowo-harlekinowata historia może je przesłaniać momentami.
Harry_the_Cat - Nie 28 Wrz, 2014 21:37
No ja tez cie nie przekonuje
Bo ta bigamia JEST bigamia
Tylko wydaje mi sie, ze tak wlasnie chca to tlumaczyc - Claire rozmawia w pewnym momencie z Jamiem i w takim jakims przyplywie histerii smieje sie i mowi, ze to jest absurdalne, bo Frank sie przeciez nie urodzil.
Szczerze mowiac, to sie zastanawiam, czy DG nie pisala tej ksiazki jako swoistego fanfika i tak sie potem jakos zdarzylo, ze jej te bzdury wydali.
Bo chyba gdzies slyszalam, jak mowila, ze probowala pisac o tej Szkocji tylko jej ta bohaterka za wspolczesna wychodzila wiec BOOM - podroz w czasie...
No i ta scena z potworem.....
Agn - Nie 28 Wrz, 2014 23:13
| Sofijufka napisał/a: | | Tak naprawdę to Frank jest potomkiem młodszego brata BJR, który ożenił się z ciężarną dziewczyną brata, aby dać jego dziecku nazwisko. A brat był miluuusi! |
Witaj, Sofi!
Tylko pytanko malusie - skoro brat ożenił się z ciężarną babeczką, która nosiła w łonie dziecko Jacka - to jak Frank może być potomkiem brata, jeśli, jak w Mordor strzelił, leci po linii od Jacka?
| Cytat: | Jeśli szukasz sukni ślubnej, to pierwsze miejsce, do którego się udajesz to burdel. Dobrze wiedzieć! |
Też mi się to początkowo wydawało dziwne, ale... oni nie są u siebie, tylko w jakiejś zabitej dechami wiosce, a nie ma czasu łapać krawca, by coś szył. Gdzie można skołować suknie? Tam, gdzie są kobiety. Po domach łazić nie będą, zajrzeli tam, gdzie kobiet jest mnóstwo. No i...
Przypadek sprawił (khem!), że suknia była akurat w tym burdelu i sobie leżała, niemniej - skądeś musieli kieckę wytrzasnąć, czemu nie stamtąd? Poza tym był moment lżejszy, wręcz komiczny w odcinku, tj. Ned i klejące się do niego roznegliżowane panienki. Swoją szosą - ta, która go ostatecznie wciągnęła po schodach na górę, była imho śliczna.
| Caroline napisał/a: | | Wszystkie chłopy lecą na pszepiękną główną bohaterką, a ona - napalona, ale charakterna i z zasadami, oczywiście się opiera, urządzając noc w stylu soft-porno na futrze dopiero temu Jedynemu. |
W tej sprawie należy wystosować pismo do samej Gabaldon - jej wymysły. Choć fakt - twórca jako rzekł nie boi się zmienić tego, co mu nie pasuje, więc mógł i to i owo pominąć.
No ale...
| Caroline napisał/a: | | I niech mi ktoś wytłumaczy, w jaki sposób Jack Randall miałby dowiedzieć się, że małżeństwom zostało skonsumowanie albo nie? |
Po to świadkowie - żeby zaświadczyć o tym.
Super zdjęcie - on ma świetne rysy twarzy.
| Harry_the_Cat napisał/a: | | No w ksiazce to jest tak, ze oni podkreslaja, ze Frank sie jeszcze nie urodzil. Czy to ma sens? Not really. Ale to nie jest jedyny problem DG. |
Ja to tak samo łyknęłam radośnie, jak np. motyw dziecka z Terminatora spłodzonego przez kobietę z lat 80-tych XX wieku i gościa z przyszłości. Za jakiś czas główny bohater spotka swego ojca-nastolatka. Jest niezłe zawirowanie, bo ojciec młodszy od syna, ale dało się to łyknąć jak pelikan cegiełkę.
Swoją szosą - okej, bigamia jest rozpatrywana pod względem prawnym, ale na dobrą sprawę wielożeństwo już się zdarzało (nawet w Biblii cośtam było, że się gościu chajtnął najpierw z jedną panią, a potem z jej siostrą). Prawnie jest to zabronione w naszym świecie, ale nikt Claire przed sądem nie postawi. Jej mężem jest Frank Randall - szukaj go sobie w XVIII wieku w Szkocji.
| Cytat: | Może kiedyś wrócę do lektury, ale będzie to niewątpliwie guilty pleasure |
To jest straszne guilty pleasure, niby czemu to czytam? I niezrozumiałe jest dla mnie, że się wściekam, widzę, że to szajs, a dalej...
No ale czasem się trzeba zeszmacić.
| Aragonte napisał/a: | | myślę, że w książce też jest trochę fajnych rzeczy |
Niestety, bardzo mało, z bólem to stwierdzam. Wyobrażam sobie czasem, jak by ta książka wyglądała, gdyby napisał ją ktoś z talentem. I niestety, beczeć mi się chce, bo mogła by być serio wspaniała. No ale jest jaka jest.
| Harry_the_Cat napisał/a: | No i ta scena z potworem..... |
Miałam reakcję na obliczu jak ta emotka >>> Really... potwór z Loch Ness? Ja rozumiem - skoro podróż w czasie, to i czary (Geillis!), i czemu nie potwór, ale z drugiej strony - co za dużo to nie zdrowo.
Caitriona - Nie 28 Wrz, 2014 23:16
| Agn napisał/a: | | potwór z Loch Ness? |
Chcecie powiedzieć, że w książce jest scena z potworkiem z jeziorka??? Idę oglądać serial, książek do ręki nie wezmę za Chiny
Agn - Nie 28 Wrz, 2014 23:17
| Caitriona napisał/a: | Chcecie powiedzieć, że w książce jest scena z potworkiem z jeziorka??? |
No...
Harry_the_Cat - Nie 28 Wrz, 2014 23:22
| Agn napisał/a: | | Miałam reakcję na obliczu jak ta emotka >>> Really... potwór z Loch Ness? |
Ja przerzucilam pare stron bo to bylo za wiele!
Ale to w odc 8 nawet ladnie wkomponowali jako opowiesc przy ognisku.
Caitriona - Nie 28 Wrz, 2014 23:23
| Agn napisał/a: | | Caitriona napisał/a: | Chcecie powiedzieć, że w książce jest scena z potworkiem z jeziorka??? |
No... |
Harry_the_Cat - Nie 28 Wrz, 2014 23:26
| Caitriona napisał/a: | | Agn napisał/a: | | Caitriona napisał/a: | Chcecie powiedzieć, że w książce jest scena z potworkiem z jeziorka??? |
No... |
|
a tu 20 sekund preview czesci drugij sezonu (czyli jakies 3 ujecia)
https://www.facebook.com/...&type=2&theater
praedzio - Wto 30 Wrz, 2014 19:02
Trochę Sama i Szkocji:
A tak w ogóle Harry pewnie zainteresuje wieść, że druga część pierwszej serii również będzie miała narrację zza kadru, tylko tym razem Jamiego.
http://outlandertvnews.co...-mostly-jamies/
Agn - Wto 30 Wrz, 2014 20:29
| praedzio napisał/a: | | Trochę Sama i Szkocji: |
Ładne widoki, nie powiem, że nie.
BeeMeR - Wto 30 Wrz, 2014 20:37
Piękne góry i zgrabny, długonogi pan
primavera - Wto 30 Wrz, 2014 23:29
| BeeMeR napisał/a: | Piękne góry i zgrabny, długonogi pan |
Harry_the_Cat - Śro 01 Paź, 2014 00:54
Haha, praedzio!! Narracja niestety pozostaje narracja, ale z dwojga złego wole żeby to jednak było ze szkockim akcentem (choć w tej właśnie chwili zdradzam Jamiego z Mariusem, bo wróciłam dopiero z teatru z Nedznikow! 😜)
Harry_the_Cat - Śro 01 Paź, 2014 00:55
Also, praedzio, nie myśl ze nie zauważyłam ze wkleiłas tylko zdjęcia z Samem. Oryginalny album zawierał rownież same widoki Szkocji :Lol:
praedzio - Śro 01 Paź, 2014 05:07
Bo tylko te zdążyłam załadować na fotowiadro. Resztę można zobaczyć albo na stosownym fanpejdżu na FB, albo na Twitterze Samowym. https://twitter.com/Heughan
|
|
|