Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 3 wątku
Anaru - Czw 21 Sie, 2014 19:45
| Agn napisał/a: | | W związku z tym będę musiała zerknąć na Damo, bo mnie kwestia włosów zafrapowała. |
Jakby co to mogę przekazać jak wrócisz
To oglądamy w końcu coś wieczorem wspólnie? Jak nic nie stanie na przeszkodzie oczywiście . Tego zakochanego ducha?
zooshe - Czw 21 Sie, 2014 19:49
It’s OK. – odc 9 ogromniaste spoilery.
W momencie kiedy on jej mówi że ją kocha a ona odpowiada mu że jeszcze nie czuje tego samego przez chwilę myślałam, że twórcy znowu z nas zakpią. Pokarzą początek, a potem okażę się co innego. Ale nie tym razem. Jae Yeol i Hae Soo naprawdę to zrobili. Uprawiali sex na plaży.
A potem Jae Yeolowi śni się koszmar, w którym brat dźga go nożem. Twórcy naprawdę wiedzą jak grać na emocjach widzów. To było bardzo smutne widzieć jak sam się poranił. A potem znowu lżejsze tony kiedy musieli uciekać z plaży przed ludźmi.
Hae Soo chociaż nadal ma zaburzenia i lęki związane z bliskością zrobiła duży krok na przód. To o Jae Yeola boją się najbardziej. Pal licho że widzi nieistniejących chłopców. Nie on jeden na świcie gada sam do siebie, ale okropne jest to że sam się okalecza. A jeszcze gorsze, że jego brat po wyjściu z kicia faktycznie może go próbować zabić.
I jeszcze ex Hae Soo który najwyraźniej zamierza bruździć grzebiąc w życiu osobistym Jae Yeola. Ajussi słusznie prawił że Jae Yeol powinien mu dać po gębie.
Przyjaciel Jae Yeola był na policji i jak się domyślam z zapowiedzi najpewniej widział nagranie na którym Jae Yeola boksuje się sam ze sobą. Zupełnie jak w Fight Club. Teraz pewnie zaczną się dramatozy. Liczę że Hae Soo jako psychiatra będzie wyrozumiała, skoro nawet ścieli mu wannę to może i z nieistniejącym chłopcem się dogada. A poważnie to liczę, że ten cały Gang Woo to tylko wynik traumy którą przeżył Hae Soo po ataku widelcem i zniknie pod wpływem czułej opieki pani doktor.
BeeMeR - Czw 21 Sie, 2014 20:04
| Cytat: | To oglądamy w końcu coś wieczorem wspólnie? Jak nic nie stanie na przeszkodzie oczywiście . Tego zakochanego ducha? | Się obaczy na co kto ma wieczorem ochotę i o której się stawi. Ja pewnie ok 21,30-22 - trochę późno na seans wspólny, ale kto wie.
Jak Agn ma ochotę na Wiedźmę, to niech ogląda - ja jutro będę kontynuować
A jak Muszkieterowie, Aniu? Udało się choć zacząć?
| zooshe napisał/a: | | Uprawiali sex na plaży. | Czy ona przypadkiem nie miała zahamowań na tym tle? I tak hop siup z walenia po gębie za pocałunek do niemal ekshibicjonizmu? Coś nie bardzo mi się to wydaje możliwe, bo nie sądzę by twórcy mieli na myśli przeobrażenie z mniszki w ladacznicę
No i akurat plaża?
Przyznam, że to dla mnie ostatnie miejsce, które mogłoby być romantyczne (jam prozaik w tym temacie ), raz, że piasek WSZĘDZIE to ostatnie na co miałabym ochotę, dwa że na widoku ludzkim to zdecydowanie mało kuszące
Tak sobie marudzę, ale mam nadzieję, że to choć ładnie sfilmowali
Agn - Czw 21 Sie, 2014 20:18
Ja oglądam ducha. Zapraszam serdecznie do wesołego grajdołka.
Anaru - Czw 21 Sie, 2014 20:31
| BeeMeR napisał/a: | | A jak Muszkieterowie, Aniu? Udało się choć zacząć? |
A owszem i podoba mi się, tylko jestem jeszcze gdzieś w pierwszej połowie, na razie nie tak znów daleko
| Agn napisał/a: | | Ja oglądam ducha. Zapraszam serdecznie do wesołego grajdołka. |
Zerknęłam na sam początek (a konkretnie to 8 minut ) i już widzę, że mam na film ochotę - jest przystojny niewierny wreda (i klata na początek! ), panny z problemami (jedna ładna i zgrabna, druga znacznie mniej, ta druga pewnie się już nie pojawi ), które te problemy rozwiązują dość drastycznie, choć nie zawsze do końca własnoręcznie. I dwa wredne knypki czyhające na dusze. Oraz inne dziwne ludziki, przybywające po duszę dość spektakularnie. I nawet się nie wysilają na peron peron 9 i3/4 tylko rozkładają tory gdzie akurat potrzeba.
Reszta niestety będzie pewnie koło 22:30 jak dobrze pójdzie
I chociaż chętnie bym zaczęła razem to nie chcę trzymać, bo wiadomo jak bywa.
A następny to nie wiem czy nie będzie Ghost House, bo kusi.
I tak, lubię takie hardcorowe rzeczy.
Agn - Czw 21 Sie, 2014 20:44
Dobra, to skoro ty już zaczęłaś, to ja nie znajdę tysiąca powodów, by tego filmu nie oglądać. Bo z dobrych filmów z CSW zostało mi już tylko My son (potencjalnie jest dobry, ale jeszcze nie wiem, czy tak faktycznie jest - opis ma sensowny i zapowiada ciekawą historię, a nie jakieś kretynizmy).
zooshe - Czw 21 Sie, 2014 20:45
| BeeMeR napisał/a: | Czy ona przypadkiem nie miała zahamowań na tym tle? I tak hop siup z walenia po gębie za pocałunek do niemal ekshibicjonizmu? |
Nie takie znowu hop siup.
Z tym waleniem po gębie to było tak, że sama przyznała iż pocałunek jej się podobał ale włączył jej się mechanizm obronny.
Zresztą od tego momentu para bardzo się do siebie zbliżyła. Dużo ze sobą rozmawiają także o seksie i o swoich oczekiwaniach oraz obawach z tym związanych.
Też z początku myślałam. Jak to? Byłemu przez rok nie dała z TY już po miesiącu.
Ale trochę nad tym pomyślałam i to ma nawet sens.
Po pierwsze Hae Soo sama jest psychiatrą. Leczy innych z ich lęków cały czas im powtarzając, że najważniejsze jest nastawienie danej osoby i to czy osoba chce się zmienić. Jak miała by leczyć innych gdyby sama nie stosowała się do swoich rad?
Hae Soo chciała się przełamać i to zrobiła. Owszem nadal nie pozbyła się swoich lęków ale zrobiła krok naprzód.. To jak z ludźmi którzy mają lęk wysokości ale skaczą ze spadochronu.
Po drugie myślę, że w stosunku do TY jest bardziej otwarta niż ze swoim ex, bo TY sam ma swoje „lęki i problemy” więc bardziej ja rozumie.
| BeeMeR napisał/a: | No i akurat plaża?
Przyznam, że to dla mnie ostatnie miejsce, które mogłoby być romantyczne (jam prozaik w tym temacie ), raz, że piasek WSZĘDZIE to ostatnie na co miałabym ochotę, dwa że na widoku ludzkim to zdecydowanie mało kuszące |
I po trzecie myślę, że po prosu dała się ponieść chwili. Morze, plaża, Jo In Sung wyłaniający się z wody. Jeśli nie w takiej chwili to kiedy?!
Mieli kocyk więc może piasek aż tak bardzo im nie przeszkadzał, a w nocy ludzi nie było, dopiero nad ranem ktoś ich przepłoszył.
| BeeMeR napisał/a: | Tak sobie marudzę, ale mam nadzieję, że to choć ładnie sfilmowali |
Toż rzucałam gify.
A zresztą warto przypomnieć.
Aragonte - Czw 21 Sie, 2014 21:09
No dobra, nowych Muszkieterów nie ma (serio będzie tylko jeden odcinek tygodniowo???), to włączyłam sobie Arang. Baśniowy klimat na razie mi się całkiem podoba, ale jestem dopiero w połowie pierwszego odcinka.
Agn - Czw 21 Sie, 2014 22:10
Z tego co widzę, to ma być w ogóle tylko 12 odcinków. Może to i dobrze? Łatwiej więcej rzeczy ogarnąć.
Melduję się na wątku. Odpalam Ghost in love. I już się piekielnie boję...
Swoją szosą na końcu YAAS zareklamowali mi dość intensywnie It's okay i coś jeszcze. Poczułam się jeszcze bardziej zachęcona do jednego i drugiego.
No dobra, jadziem z tem koksem... *naciska z trwogą PLAY*
Agn - Czw 21 Sie, 2014 22:22
Jakaś pani się rzuca z dachu budynku. Oglądają to dwaj panowie w czerni... i nadjeżdża pociąg. Ej, fajny pomysł z tym pociągiem. Kojarzy mi się z Potterem.
A pan w dziwnym szlafroku wącha trupa i stwierdza, że dusza gdzieś spierdzieliła. No, no, zaczęło się nieźle.
Agn - Czw 21 Sie, 2014 22:23
Widzę Kim Hee Sun! Podziwia zdjęcia siebie i swojego lubego. O matko, zapomniałam, ze w latach 90-tych mężczyźni nosili te okropne fryzury z przedziałkiem na środku i rozdzieloną nim grzywką. CSW... mam nadzieję, że to tylko na focie i nie będę musiała tego czegoś na jego głowie non stop oglądać.
Edycja: Nnnoooo... ale wejście to ma baaardzo ładne. Nosi swoją lubą pod sufitem, a potem od razu ląduje z nią w łóżku. Kim Hee Sun jest po prostu śliczna w tych ciemnych włosach. Aczkolwiek ona nawet w rudych dobrze wyglądała.
Edycja: Oho, ile ten facet ma panienek??? Nieładnie, nieładnie...
Edycja: No i już panna wie. Panowie w czerni obserwują Kim Hee Sun - ma umrzeć?
Edycja: Ależ z niego dupek...
NO NIE, ONA GO JESZCZE PRZEPRASZA?!!!
I czeka na niego CHWILĘ w parku... noc zapada... Dziewczyno, szanuj się i spuść faceta w klozecie!
Admete - Czw 21 Sie, 2014 22:31
| Aragonte napisał/a: | | (serio będzie tylko jeden odcinek tygodniowo???) |
Chyba tak, telewizja, która to puszcza, to kablówka. Oni mają inaczej,a le też robią ambitniejsze rzeczy. Mnie się Muszkieterowie spodobali - jest klimat przygody i humor sympatyczny. Pan z Nine jak zawsze miły dla oka. A młodziak - biedaczek Cóż jeśli jest tam następca tronu, to chyba wiem, jak się jego losy potoczą. Może nie będę wam pisać
Agn - Czw 21 Sie, 2014 22:33
| Admete napisał/a: | | Pan z Nine jak zawsze miły dla oka. |
Prawda! Nawet te kapelusiki go nie oszpeciły.
Lecę dalej z Ghostem - ŁAAAA!!! Abstrahując już od tego, że bohater CSW to skończony dupek - widziałyście, co on wyprawia z tą panienką w samochodzie? Dobrze, że jego żona nie ogląda z nim filmów.
Oh fuck... dlaczego ci w czerni ją zabili? Myślałam, że oni mają tylko patrzeć i pilnować czasu...
BeeMeR - Czw 21 Sie, 2014 22:39
| Admete napisał/a: | Cóż jeśli jest tam następca tronu, to chyba wiem, jak się jego losy potoczą. Może nie będę wam pisać | Napisz w spoilerze
Zooshe - no a jak się kończy Przygoda na Bali?
Ja zaraz odpalam film - ale nie wiem czy cały dziś obejrzę - pewnie nie.
Agn - Czw 21 Sie, 2014 22:41
Wiecie co? Nazwijcie mnie dziwną... ale ten film, choć jest kiepsko zrobiony (takie efekty specjalne to w latach 80-tych były, nie w 90-tych, a już na pewno nie pod koniec 90-tych!), ale sama idea zła nie jest. Oczywiście mogą mi to jeszcze spaprać na 15 tysięcy sposobów, ale na razie uważam, że źle nie jest.
Edycja: Duszyczka Blada Twarz robi dokładnie to, co ja chętnie bym zrobiła gwałcicielom. Oj, należy im się kastracja i rozdzieranie pazurami jak mało komu.
Admete - Czw 21 Sie, 2014 22:46
Dobra spoiler - nie mam pewności czy to on, ale chyba tak, bo jest nastepca tronu, czyli starszym synem:
Agn - Czw 21 Sie, 2014 22:55
Tymczasem w Ghost in love bohaterka naocznie widzi, z jakim draniem się związała. Ech... i to przez niego pomyślała, że chciałabym umrzeć - wierzyć się nie chce. Dwulicowy sukinkot.
BeeMeR - Czw 21 Sie, 2014 23:00
Rzekłabym, że narysowane tory i lokomotywa przyciągnęły moją uwagę
Dwaj panowie w czerni też.
Bohater to sobie widzę grabi no i na dwa fronty działa - no to teraz mu jeden został
A druga duszyczka pewnie będzie rozrabiać - mam nadzieję, że będzie
zooshe - Czw 21 Sie, 2014 23:02
| BeeMeR napisał/a: |
Zooshe - no a jak się kończy Przygoda na Bali?
|
Wiem, brzmi jak z powieści dla pensjonarek. Ale jak się ogląda.
| Admete napisał/a: | Dobra spoiler - nie mam pewności czy to on, ale chyba tak, bo jest nastepca tronu, czyli starszym synem:
|
Tak. Chodzi dokładnie o tego.
Agn jeśli napiszesz że film ci się podoba, chyba padnę z wrażenia.
Agn - Czw 21 Sie, 2014 23:02
Ale totalna świnia z tego bohatera - kiwał bohaterkę i nawet się niespecjalnie starał kryć, tylko ją zbywał i wściekał się, że śmie go podejrzewać. No wytrzaskać takiego po pysku raz a zdrowo...
Ja widzę, że tu wciąż ktoś kogoś gwałci. Duch-erotomaniak-potwora nieszczególnie mnie zachwycił.
Anaru - Czw 21 Sie, 2014 23:05
Przystępuję do dalszej części.
Klub duchów samobójców , ekskluzywny niewątpliwie.
To duchy samobójcy podali jej pomocną dłoń na peronie? Nieładnie tak kaptować duszyczki, nieładnie . A oni tylko nieśli pomoc
Ta dziewczyna jest śliczna.
Oo, goły biust bez cenzury , wprawdzie w paszczy potwora zamiast objęć kochanka, ale jest.
zooshe - Czw 21 Sie, 2014 23:05
Tia erotomano ghost robił wrażenie.
Agn - Czw 21 Sie, 2014 23:07
Chciałam jedynie dorzucić, że choć ten bohater zasługuje na wytrzaskanie po pysku, tak nie przeszkadza mi to fantazjować o byciu papierosem...
Ale poza tym chętnie kopnęłabym go w d.
BeeMeR - Czw 21 Sie, 2014 23:10
| zooshe napisał/a: | Wiem, brzmi jak z powieści dla pensjonarek. Ale jak się ogląda. | Brzmi ekscytująco
Admete - dzięki za info
Zooshe - mnie się na razie ogląda dobrze - efekty specjalne są oszałamiające Właśnie poznaję Klub Samobójców
Aragonte - Czw 21 Sie, 2014 23:12
| Admete napisał/a: | Pan z Nine jak zawsze miły dla oka. A młodziak - biedaczek Cóż jeśli jest tam następca tronu, to chyba wiem, jak się jego losy potoczą. Może nie będę wam pisać |
No cóż, zakładam, że nie przeżyje...
Jestem przy drugim odcinku Arang i braniu miary na ubrania dla ducha
Biedna Arang chyba nie chciała się przyznać, ile ma w biuście, ale szamanka chlapnęła
|
|
|