To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Fajny film wczoraj widziałam V

Barbarella - Śro 18 Lut, 2015 09:51

Oglądałam wczoraj "Kwiat pustyni" z bodajże 209 roku. Piękny film. :serce:
Eeva - Śro 18 Lut, 2015 09:53

Barbarella napisał/a:
z bodajże 209 roku.

To bardzo stary film;-)
przepraszam, nie mogłam sie powstrzymac :D

Barbarella - Śro 18 Lut, 2015 09:58

:mrgreen: :mrgreen: Dziewczyny pytały, dlaczego się nie udzielam w wątku filmowym. Powiedziałam, ze oglądam STARE filmy. Odpowiedziały, że nic nie szkodzi i mam pisać. I proszę. Wiedziałam, że ktoś mi to wypomni. :foch2: :foch2:
Eeva - Śro 18 Lut, 2015 10:01

Przepraszam, nie chcę zebys się zniechęciła!
Barbarella - Śro 18 Lut, 2015 10:07

Spoko. :mrgreen: :mrgreen: Tak szybko się nie zniechęcam.
Eeva - Śro 18 Lut, 2015 10:11

uffff!
Aragonte - Śro 18 Lut, 2015 12:02

Ten 209 rok to mnie też zastanowił :mrgreen:
Szafran - Śro 18 Lut, 2015 12:20

Przedpremierowo obejrzałam izraelską "Viviane chce się rozwieść". Dobre kino pozostawiające z uczuciem rozdrażnienia, złości - wynikające z przedstawionej problematyki. To taki kafkowski proces, tylko w wydaniu feministycznym i bez dystansu literackiej metafory. Gatunkowo pewno najłatwiej nazwać film dramatem sądowym, ale to tylko rama, w jaką ujęta jest opowieść o walce bohaterki o własną godność i tożsamość. Historia jest prosta. Viviane chce się rozwieść. Ale mąż nie kwapi się, by jej dać ten rozwód. A w postępowym, demokratycznym Izraelu nie istnieje formalnie instytucja małżeństwa cywilnego. Dlatego instutucją, która orzeka w kwestiach rozwodów, jest sąd rabiniczny. A jak wygląda jego orzecznictwo i jak bardzo jest uwłączające dla kobiet i dyskryminujące - można się przekonać właśnie z tej produkcji.

Współreżyserka i odtwórczyni głównej roli - Ronit Elkabetz - miłośnikom kina izralskiego na pewno jest znana:). Można ją było zobaczyć np. w "Wizycie orkiestry".


Tu informacje dotyczące filmu i interesujący wywiad z reżyserami
http://www.tokfm.pl/Tokfm..._w_sprawie.html

Agn - Śro 18 Lut, 2015 12:56

Eeva napisał/a:
To bardzo stary film;-)
przepraszam, nie mogłam sie powstrzymac :D

Eeva, to oficjalne - musimy być spokrewnione. Jakiś czas temu coś w podobnym guście trafiło się BeeMeRkowi (tylko w wątku azjatyckim) - tak samo skomentowałam. :rotfl:
Barbarella napisał/a:
Powiedziałam, ze oglądam STARE filmy. Odpowiedziały, że nic nie szkodzi i mam pisać. I proszę. Wiedziałam, że ktoś mi to wypomni. :foch2: :foch2:

Ale to fascynujące, że oglądasz filmy AŻ TAK stare. Był już wtedy dźwięk? :lol:
Pardon, już nie będę. :mrgreen:
Szafran napisał/a:
Przedpremierowo obejrzałam izraelską "Viviane chce się rozwieść".

Zastanawiam się, czy widziałam kiedyś jakiś film z Izraela. Dalibór - nie pamiętam. Warto się pewnie zapoznać. Dzięki za wieści! :kwiatek:

Eeva - Śro 18 Lut, 2015 13:07

Agn napisał/a:
Ale to fascynujące, że oglądasz filmy AŻ TAK stare. Był już wtedy dźwięk?

Mógł być, nie oszukujmy się, rok 209 to nie rok 107 kiedy film był tylko niemy!
Wiem to, bo oglądałam niezapomniane hity jak "snieg w Bagdadzie" z 908 roku, "Koniec Karolingów" z 911 roku oraz największy hit tego czasu "Przygody cara Symeona I" z 929 roku. Te wszystkie filmy miały dzwięk.

BeeMeR - Śro 18 Lut, 2015 13:12

Agn napisał/a:
Jakiś czas temu coś w podobnym guście trafiło się BeeMeRkowi (tylko w wątku azjatyckim) - tak samo skomentowałam. :rotfl:
Dotąd nie wiem, co Ci się tak nie podobało w roku bodaj 214? :foch2:
;)

Agn - Śro 18 Lut, 2015 14:17

BeeMeR napisał/a:
Dotąd nie wiem, co Ci się tak nie podobało w roku bodaj 214? :foch2:
;)

Ależ bardzo mi się podobał! Ino oczywiście zawiść mnie bierze, że udało ci się zdobyć taki film. :lol:
Eeva napisał/a:
Mógł być, nie oszukujmy się, rok 209 to nie rok 107 kiedy film był tylko niemy!
Wiem to, bo oglądałam niezapomniane hity jak "snieg w Bagdadzie" z 908 roku, "Koniec Karolingów" z 911 roku oraz największy hit tego czasu "Przygody cara Symeona I" z 929 roku. Te wszystkie filmy miały dzwięk.

Może ktoś grał na pianinie? ;)

Eeva - Śro 18 Lut, 2015 14:20

Agn napisał/a:
Może ktoś grał na pianinie?

Mówisz jakbyś zupełnie nie znała historii kinematografii. Dobrze wiesz, ze pianino było modne w latach 114-167

Agn - Śro 18 Lut, 2015 14:21

Tej części historii kinematografii, przyznaję, nie znam. :rotfl:
Anaru - Śro 18 Lut, 2015 14:21

Barbarella napisał/a:
:mrgreen: :mrgreen: Dziewczyny pytały, dlaczego się nie udzielam w wątku filmowym. Powiedziałam, ze oglądam STARE filmy. Odpowiedziały, że nic nie szkodzi i mam pisać. I proszę. Wiedziałam, że ktoś mi to wypomni. :foch2: :foch2:

Pisz i się nie fochaj, złośliwcy byli, są i będą. :lol:

Pocieszające, że ktoś też ogląda starocie, chociaż mnie się zdarzały jeszcze sporo starsze i na dodatek takie, które powinnam w innych wątkach opisać choćby tylko ze względu na ciuchy i fryzury. :mrgreen:

Eeva - Śro 18 Lut, 2015 14:23

Agn napisał/a:
Tej części historii kinematografii, przyznaję, nie znam.

you know nothing, Jon Snow!
Anaru napisał/a:
Pisz i się nie fochaj, złośliwcy byli, są i będą

Khm, knm, czy to do mnie i do Agn?

Anaru - Śro 18 Lut, 2015 14:23

Eeva napisał/a:
Dobrze wiesz, ze pianino było modne w latach 114-167

To zależy w którym kręgu kulturowym, na pustyni raczej wątpię :rotfl: , ale na pewno sobie czyms innym kadry ilustrowali. :mrgreen:

BeeMeR - Śro 18 Lut, 2015 14:47

Anaru napisał/a:
na pewno sobie czyms innym kadry ilustrowali. :mrgreen:
tam tamami? :lol:
Agn - Śro 18 Lut, 2015 14:56

Eeva napisał/a:
you know nothing, Jon Snow!

Did you just call me a bastard? :P
Eeva napisał/a:
Khm, knm, czy to do mnie i do Agn?

Nie miej złudzeń. :lol:
BeeMeR napisał/a:
Anaru napisał/a:
na pewno sobie czyms innym kadry ilustrowali. :mrgreen:
tam tamami? :lol:

*płacze ze śmiechu* :rotfl:

Eeva - Śro 18 Lut, 2015 15:05

Agn napisał/a:
Did you just call me a bastard?

"What the hell do you know about being a bastard?"
Agn napisał/a:
Nie miej złudzeń

nie mam, chcę się tylko upewnić. Nie będe polemizować, bo przecież toż to sama prawda.

Agn - Śro 18 Lut, 2015 15:09

Eeva napisał/a:
"What the hell do you know about being a bastard?"

Nufink, thank Illuvatar!
Eeva napisał/a:
Nie będe polemizować, bo przecież toż to sama prawda.

No ba!

Anaru - Śro 18 Lut, 2015 16:25

Agn napisał/a:
Nufink, thank Illuvatar!

:co_stracilam:

Agn - Śro 18 Lut, 2015 18:36

Nothing (nic), thank Illuvatar! (dziękować Illuvatarowi)

Obejrzałam z siostrą Podróż na sto stóp. Sympatyczny film, choć najpierw denerwowała mnie restauratorka, potem sfochowana panna, ale jej przeszło. Jedzenie wyglądało obłędnie do momentu, w którym Hassan przeniósł się do Paryża - momentalnie straciłam apetyt.
W filmie oczywiście jest parę kulinarnych banałów, typu "zanim zrobisz sos w garnku, musisz go odnaleźć w swoim sercu" (really... :roll: ), ale poza tym miło się oglądało.
Tylko Helen Mirren fatalnie umalowano.
Generalnie polecam, choć jest to jednorazowa przygoda. :)

BeeMeR - Śro 18 Lut, 2015 18:41

Cytat:
Generalnie polecam, choć jest to jednorazowa przygoda. :)
Jak absolutna większość filmów :P
Agn - Śro 18 Lut, 2015 18:49

Mnie to cieszy, bo gdyby większość filmów była wielokrotnego użytku, to by mi życia nie starczyło na powtórki i poszukiwanie nowych wrażeń. :lol:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group