Komunikaty - Spotkanie w Krakowie - C.D. -
Anonymous - Pon 17 Sie, 2009 21:22
Mnie wlasnie to sie najbardziej podobało. Kurcze, pełne pikanterii i smaczkow wszelakich.
Anaru - Pon 17 Sie, 2009 21:32
Przywlokłam tu posta z narzekalni i pożegnalni, bo tematycznie tutejszy
| Calipso napisał/a: | Smoka nie widziałam,także Basiu dzięki za zdjęcie |
Nie zdążyłyśmy, bo za dużo czasu zajęły nam knajpy, fotoreportaże, powolne plątanie się i snucie po ulicach Krakowa i Wawel. Wniosek: musisz przyjechać jeszcze raz
| Calipso napisał/a: | Paluch rozwalony,ale gdybym mogła cofnąć czas,to i tak przyjechałabym do Krakowa |
to odnośnie palca
że nie żałujesz przyjazdu
A jak z kanapkami? Zjedzone? Czy w torbie siedzą?
| Calipso napisał/a: | To było sztraszne Ale wytrzymałam i nie kucałam |
Aaa, gwoli wyjaśnienia: wracałyśmy od Aine z eeee.... (Luszowic?), najpierw autobusem do Trzebini, stanowiąc sensację bo pstrykałyśmy to i owo dookoła jak wycieczka Japońców. Potem z Trzebini miałyśmy pociąg do Krakowa, z przygodami, ale na nas poczekał
Kochany kierownik pociągu/konduktor?
| Barbarella napisał/a: | I ja Wam dziękuję za miło spędzony czas. Anaru, warunki lekko schroniskowe ??? Jeżeli o mnie chodzi, mogę tak wpadać częściej..... |
A zapraszam
aneby - Pon 17 Sie, 2009 22:49
To widzę, ze sie Barbarella skusiła na nocleg
Anaru - Pon 17 Sie, 2009 22:59
| aneby napisał/a: | To widzę, ze sie Barbarella skusiła na nocleg |
I nawet twierdziła, że nie żałuje
Calipso - bo zapomniałam za jajka (wykończyłam dziś ostatnie dwa), boberek (ugotowany ) i sok (odkręcić nie mogę, musi poczekać, a miałam chętkę zastosować do piwa )
Chyba pomknę spać niedługo, obróbkę zdjęć odkładając najpewniej na jutro...
Anonymous - Wto 18 Sie, 2009 00:19
Barbarella jest przyzwyczajona do roznych roznosci. To nie nasz pierwszy wspolny wypad i zazwyczaj przy takiej okazji jest przygotowana na wszystko (tym razem przynajmniej ja grzecznie poinformowalam o jej przyjezdzie do Kraka na jakies 2-3 tyg, przed spotkaniem). W naszej przyjazni najfajniejsze jest chyba to, ze ja mam rozne szalone pomysly, a ona sie na nie godzi - i potem zawsze wychodzi, ze sie swietnie bawilysmy
Wcale nie jest przyjemnie szalec w pojedynke. W duecie zawsze razniej
Chcialam powiedziec, ze dzisiaj jak wracalam, to pytano sie mnie co to za dziennikarki były u mnie i gdzie sie ukaze ten reportaz o Luszowicach. Powiedzialam, ze w dzienniku Z poludnia na polnoc. Taki tygodnik rolniczy
Admete - Wto 18 Sie, 2009 08:46
| Cytat: | | Powiedzialam, ze w dzienniku Z poludnia na polnoc. Taki tygodnik rolniczy |
Aine - genialne!
aneby - Wto 18 Sie, 2009 09:35
Reportaż będzie zapewne bogato okraszony zdjęciami
BeeMeR - Wto 18 Sie, 2009 10:09
Jeden z uczestników spotkania kociołkowego
Zapomniałam jak on się nazywa
Coś na F. prawdopodobnież
Anonymous - Wto 18 Sie, 2009 12:29
Major Fil Moczymorda Hooligan - zwany Filkiem
Calipso - Wto 18 Sie, 2009 13:41
| Anaru napisał/a: | Wniosek: musisz przyjechać jeszcze raz |
Pozwólcie że dam dla Was odpocząć
| Anaru napisał/a: | | Kochany kierownik pociągu/konduktor? |
Trochę dziwnie patrzył, że jednak nie jesteśmy połamane
Kanapki zjedzone,w tym jedna w okolicach Kielc.Dziękuję
| AineNiRigani napisał/a: | Chcialam powiedziec, ze dzisiaj jak wracalam, to pytano sie mnie co to za dziennikarki były u mnie i gdzie sie ukaze ten reportaz o Luszowicach. Powiedzialam, ze w dzienniku Z poludnia na polnoc. Taki tygodnik rolniczy |
Chyba nie dojrzeli mojego aparaciku,że wzieli mnie za dziennikarkę
Nadawałam ja z kafejki,bo do domu nie mogę nadal dotrzeć
Deanariell - Wto 18 Sie, 2009 14:33
Calipso napisała:
| Cytat: | | Admete,pogoń Riellę,bo byłam pewna że ona nie ma internetu |
Taaaaa... no niby mam ...jednak na swoje usprawiedliwienie powiem, że komputer mam bardzo stary i działa jak ruski czołg - znaczy się jeździ, ale powoli i nigdy nie wiadomo, kiedy mu jakaś śrubka odpadnie... Czasami tracę już do niego cierpliwość, otwieranie niektórych stron trwa bowiem wieki i zaczynam siwieć czekając... Nie wspomnę już o innych operacjach, wklejaniu zdjęć itp. Postaram się jednak jakoś z tym uwinąć - zresztą wszystkie moje zdjęcia są i tak u Anaru, nie musicie wcale czekać aż ja je obrobię
Spotkanie jak zwykle było super - Wy i Kraków to można powiedzieć pełnia szczęścia Może tylko ta masa turystów z różnych stron świata i Polski była nieco przytłaczająca dla takiej prowincjuszki jak ja, na dłuższą metę bym chyba ześwirowała - tłum jest nadzwyczaj męczący, a właściwie konieczność przedzierania się przezeń no i bardzo łatwo się zgubić, następnym razem uwiążę sobie dzwoneczek na szyi - jak rasowy Baran Bardzo mi miło było spotkać nowe koleżanki i zobaczyć te, których do tej pory nie widziałam "na żywo" Mam nadzieję, że moje "błaznowanie" tu i ówdzie nie zostało przez Was źle przyjęte (nikt się nie wstydził mojego towarzystwa i nie zgorszył A Calipso nie była rozczarowana moją osobą - to a propos tego, że tak chciała mnie w końcu poznać w realnym świecie ) - na szczęście w Aine odnalazłam dobrego kompana dla moich wygłupów ...życie jest zbyt krótkie, żeby się silić na powściągliwość Szkoda, że nie mogłyśmy z Admete spędzić z Wami więcej czasu, ale dobre i pół dnia Na Wawel miałam wielką ochotę, bo dawno tam już nie byłam, jednak naprawdę siły nas opuściły - poza tym do przyjazdu naszego powrotnego pociągu nie było już wcale aż tak dużo czasu (ja potrzebuję go zazwyczaj więcej, niż to ustawa przewiduje ) i pewnie musiałybyśmy później gnać na łeb i na szyję, co nie byłoby wskazane przy samopoczuciu Admete... decyzja o wcześniejszym pożegnaniu się była więc dość bolesna, aczkolwiek z punktu widzenia rozsądku słuszna... Fajnie natomiast, że poszłyśmy wcześniej na tę wystawę torebek do muzeum - myślałam, że będzie to znacznie większa ekspozycja, ale i tak była to okazja do zobaczenia kilku prawdziwych perełek, aż trudno uwierzyć, że tak starych, a tak świetnie zachowanych... Podsumowując - to był niezwykle miły dzień, choć nadzwyczaj upalny - do zobaczenia przy następnej takiej okazji
Calipso - Wto 18 Sie, 2009 18:39
| Deanariell napisał/a: | | ..jednak na swoje usprawiedliwienie powiem, że komputer mam bardzo stary i działa jak ruski czołg - znaczy się jeździ, ale powoli i nigdy nie wiadomo, kiedy mu jakaś śrubka odpadnie... Czasami tracę już do niego cierpliwość, otwieranie niektórych stron trwa bowiem wieki i zaczynam siwieć czekając... Nie wspomnę już o innych operacjach, wklejaniu zdjęć itp. |
Riella,mam dokładnie tak samo.Dziewczyny wiedza jakiego mam złoma,to mogą poświadczyć.Do tego jeszcze wolniejszy internet,tak że pod koniec miesiąca jedną wiadomość wysyła czasem 2-3 minuty Ale ja na to kładę i dalej jadę,czyli na nasze: trzeba być twardym nie miętkim
| Deanariell napisał/a: | | Mam nadzieję, że moje "błaznowanie" tu i ówdzie nie zostało przez Wa źle przyjęte (nikt się nie wstydził mojego towarzystwa i nie zgorszył |
Nie martw się,ja robiłam za błazna,zwłaszcza gdy pytałam kierowcę busa czy wysiada na dworcu PKS,czy dziwiąc się że do espresso dostałam setkę wódki
Było mi bardzo miło Ciebie poznać,tak jak pozostałe dziewczyny,i wcale nie jestem zawiedzona
Deanariell - Śro 19 Sie, 2009 00:14
| Calipso napisał/a: | | Było mi bardzo miło Ciebie poznać,tak jak pozostałe dziewczyny,i wcale nie jestem zawiedzona |
To super!
Wesoło było, oj wesoło Anaru zrobiła mi w "Dyni" genialne zdjęcie - coś jakby uśmiechnięta wersja wypędzającego demony Sam'a Winchester'a
A oto Adaś, jakiego nie znaliście
Tutaj natomiast trochę posagowych ciał
Admete - Śro 19 Sie, 2009 14:34
Riella super zdjęcia, tylko trzeba je było wkleic w innym wątku
Calipso - Śro 19 Sie, 2009 19:43
| Deanariell napisał/a: | | Tutaj natomiast trochę posagowych ciał |
No tak,szłyśmy obok siebie a ja mam tylko zdjęcia głów
| Admete napisał/a: | | Riella super zdjęcia, tylko trzeba je było wkleic w innym wątku |
Tematycznie i tutaj pasują
Anonymous - Śro 19 Sie, 2009 20:58
A ja nie mam zadnych.
Anaruuuuuu !!!
Anaru - Śro 19 Sie, 2009 23:41
Czuję się przywołana do porządku...
I biorę się do roboty...
Calipso - Czw 20 Sie, 2009 07:41
| AineNiRigani napisał/a: | | A ja nie mam zadnych. |
Co się stało z Twoimi ?
Ja mam przynajmniej swoje,plus kilka od Basi
BeeMeR - Czw 20 Sie, 2009 07:50
| Anaru napisał/a: | | I biorę się do roboty... | o tej godzinie?
Zdjęć jest tysiące (jak to wśród paparazzi ) obróbka trwa
Deanariell - Czw 20 Sie, 2009 10:23
| Admete napisał/a: | | Riella super zdjęcia, tylko trzeba je było wkleić w innym wątku |
A mnie się wydawało, że tu bardziej pasują Nie chodziło mi o ich klimatyczność - raczej o ich związek z tym konkretnym spotkaniem... Tak naprawdę to miałam dylemat, bo pasują do obu wątków (może oprócz mojego "fejsa", bo on klimatyczny raczej nie jest )
| Calipso napisał/a: | | No tak,szłyśmy obok siebie a ja mam tylko zdjęcia głów |
Widać jakie kto ma preferencje - nawet w rzeźbie
Ale Adaś z gołębiem na głowie...
BeeMeR - Czw 20 Sie, 2009 10:27
A zdjęcia można wrzucić tam też
A tu pasują zdecydowanie
Anonymous - Czw 20 Sie, 2009 13:22
Cal, wszystkie moje zdjecia sa na komputerze Anaru
Calipso - Czw 20 Sie, 2009 18:15
Moje też są u Anaru,co nie znaczy że od razu wywaliłam je z karty.
| Deanariell napisał/a: | | Widać jakie kto ma preferencje - nawet w rzeźbie |
No tak,ciężkie jest życie rolnika
Anonymous - Czw 20 Sie, 2009 19:52
Ja tez nie wywalalam. zrobiono to a mnie - ale uczciwie dodam, za moja zgoda i z blogoslawienstwem.
Anaru - Czw 20 Sie, 2009 23:12
| AineNiRigani napisał/a: | | Ja tez nie wywalalam. zrobiono to a mnie - ale uczciwie dodam, za moja zgoda i z blogoslawienstwem. |
Właśnie wróciłam, zmniejszam, żeby zgrać i wysłać...
Masakryczne ilości popstrykałyśmy
|
|
|