To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Komunikaty - Spotkanie w Krakowie - C.D. -

Anonymous - Pon 17 Sie, 2009 21:22

Mnie wlasnie to sie najbardziej podobało. Kurcze, pełne pikanterii i smaczkow wszelakich. :banan_Bablu:
Anaru - Pon 17 Sie, 2009 21:32

Przywlokłam tu posta z narzekalni i pożegnalni, bo tematycznie tutejszy :mrgreen:

Calipso napisał/a:
Smoka nie widziałam,także Basiu dzięki za zdjęcie :cmok:

Nie zdążyłyśmy, bo za dużo czasu zajęły nam knajpy, fotoreportaże, powolne plątanie się i snucie po ulicach Krakowa i Wawel. Wniosek: musisz przyjechać jeszcze raz :mrgreen:

Calipso napisał/a:
Paluch rozwalony,ale gdybym mogła cofnąć czas,to i tak przyjechałabym do Krakowa :mrgreen:

:przytul: to odnośnie palca
:banan_Bablu: że nie żałujesz przyjazdu :mrgreen:
A jak z kanapkami? :mysle: Zjedzone? :mysle: Czy w torbie siedzą? :mysle:

Calipso napisał/a:
To było sztraszne :paddotylu: Ale wytrzymałam i nie kucałam ;)

Aaa, gwoli wyjaśnienia: wracałyśmy od Aine z eeee.... (Luszowic?), najpierw autobusem do Trzebini, stanowiąc sensację bo pstrykałyśmy to i owo dookoła jak wycieczka Japońców. :mrgreen: Potem z Trzebini miałyśmy pociąg do Krakowa, z przygodami, ale na nas poczekał :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Kochany kierownik pociągu/konduktor? :kwiatek: :banan_Bablu:

Barbarella napisał/a:
I ja Wam dziękuję za miło spędzony czas. Anaru, warunki lekko schroniskowe ??? :-P :-D :-D Jeżeli o mnie chodzi, mogę tak wpadać częściej..... :-P

A zapraszam :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

aneby - Pon 17 Sie, 2009 22:49

To widzę, ze sie Barbarella skusiła na nocleg :mrgreen:
Anaru - Pon 17 Sie, 2009 22:59

aneby napisał/a:
To widzę, ze sie Barbarella skusiła na nocleg :mrgreen:

I nawet twierdziła, że nie żałuje :mrgreen:

Calipso :kwiatek: - bo zapomniałam :kwiatek: za jajka (wykończyłam dziś ostatnie dwa), boberek (ugotowany :mrgreen: ) i sok (odkręcić nie mogę, musi poczekać, a miałam chętkę zastosować do piwa :mrgreen: )

Chyba pomknę spać niedługo, obróbkę zdjęć odkładając najpewniej na jutro... :spi:

Anonymous - Wto 18 Sie, 2009 00:19

Barbarella jest przyzwyczajona do roznych roznosci. To nie nasz pierwszy wspolny wypad i zazwyczaj przy takiej okazji jest przygotowana na wszystko :P (tym razem przynajmniej ja grzecznie poinformowalam o jej przyjezdzie do Kraka na jakies 2-3 tyg, przed spotkaniem). W naszej przyjazni najfajniejsze jest chyba to, ze ja mam rozne szalone pomysly, a ona sie na nie godzi - i potem zawsze wychodzi, ze sie swietnie bawilysmy :)
Wcale nie jest przyjemnie szalec w pojedynke. W duecie zawsze razniej :D

Chcialam powiedziec, ze dzisiaj jak wracalam, to pytano sie mnie co to za dziennikarki były u mnie i gdzie sie ukaze ten reportaz o Luszowicach. Powiedzialam, ze w dzienniku Z poludnia na polnoc. Taki tygodnik rolniczy :P

Admete - Wto 18 Sie, 2009 08:46

Cytat:
Powiedzialam, ze w dzienniku Z poludnia na polnoc. Taki tygodnik rolniczy


:rotfl: Aine - genialne!

aneby - Wto 18 Sie, 2009 09:35

Reportaż będzie zapewne bogato okraszony zdjęciami :wink:
:rotfl:

BeeMeR - Wto 18 Sie, 2009 10:09

Jeden z uczestników spotkania kociołkowego :mrgreen:



Zapomniałam jak on się nazywa :rumieniec:
Coś na F. prawdopodobnież :mysle:

Anonymous - Wto 18 Sie, 2009 12:29

Major Fil Moczymorda Hooligan - zwany Filkiem :)
Calipso - Wto 18 Sie, 2009 13:41

Anaru napisał/a:
Wniosek: musisz przyjechać jeszcze raz :mrgreen:

Pozwólcie że dam dla Was odpocząć ;)
Anaru napisał/a:
Kochany kierownik pociągu/konduktor?

Trochę dziwnie patrzył, że jednak nie jesteśmy połamane :rotfl:
Kanapki zjedzone,w tym jedna w okolicach Kielc.Dziękuję :cmok:
AineNiRigani napisał/a:
Chcialam powiedziec, ze dzisiaj jak wracalam, to pytano sie mnie co to za dziennikarki były u mnie i gdzie sie ukaze ten reportaz o Luszowicach. Powiedzialam, ze w dzienniku Z poludnia na polnoc. Taki tygodnik rolniczy :P

Chyba nie dojrzeli mojego aparaciku,że wzieli mnie za dziennikarkę :rotfl:

Nadawałam ja z kafejki,bo do domu nie mogę nadal dotrzeć :cry2:

Deanariell - Wto 18 Sie, 2009 14:33

Calipso napisała:
Cytat:
Admete,pogoń Riellę,bo byłam pewna że ona nie ma internetu

Taaaaa... no niby mam :P ...jednak na swoje usprawiedliwienie powiem, że komputer mam bardzo stary i działa jak ruski czołg - znaczy się jeździ, ale powoli i nigdy nie wiadomo, kiedy mu jakaś śrubka odpadnie... ;) Czasami tracę już do niego cierpliwość, otwieranie niektórych stron trwa bowiem wieki i zaczynam siwieć czekając... :roll: Nie wspomnę już o innych operacjach, wklejaniu zdjęć itp. Postaram się jednak jakoś z tym uwinąć - zresztą wszystkie moje zdjęcia są i tak u Anaru, nie musicie wcale czekać aż ja je obrobię :P

Spotkanie jak zwykle było super - Wy i Kraków to można powiedzieć pełnia szczęścia :D Może tylko ta masa turystów z różnych stron świata i Polski była nieco przytłaczająca dla takiej prowincjuszki jak ja, na dłuższą metę bym chyba ześwirowała - tłum jest nadzwyczaj męczący, a właściwie konieczność przedzierania się przezeń :) no i bardzo łatwo się zgubić, następnym razem uwiążę sobie dzwoneczek na szyi - jak rasowy Baran :rotfl: Bardzo mi miło było spotkać nowe koleżanki i zobaczyć te, których do tej pory nie widziałam "na żywo" :) Mam nadzieję, że moje "błaznowanie" tu i ówdzie nie zostało przez Was źle przyjęte (nikt się nie wstydził mojego towarzystwa i nie zgorszył :mysle: A Calipso nie była rozczarowana moją osobą - to a propos tego, że tak chciała mnie w końcu poznać w realnym świecie ;) ) - na szczęście w Aine odnalazłam dobrego kompana dla moich wygłupów :lol: ...życie jest zbyt krótkie, żeby się silić na powściągliwość :D Szkoda, że nie mogłyśmy z Admete spędzić z Wami więcej czasu, ale dobre i pół dnia :kwiatek: Na Wawel miałam wielką ochotę, bo dawno tam już nie byłam, jednak naprawdę siły nas opuściły - poza tym do przyjazdu naszego powrotnego pociągu nie było już wcale aż tak dużo czasu (ja potrzebuję go zazwyczaj więcej, niż to ustawa przewiduje :P ) i pewnie musiałybyśmy później gnać na łeb i na szyję, co nie byłoby wskazane przy samopoczuciu Admete... decyzja o wcześniejszym pożegnaniu się była więc dość bolesna, aczkolwiek z punktu widzenia rozsądku słuszna... Fajnie natomiast, że poszłyśmy wcześniej na tę wystawę torebek do muzeum - myślałam, że będzie to znacznie większa ekspozycja, ale i tak była to okazja do zobaczenia kilku prawdziwych perełek, aż trudno uwierzyć, że tak starych, a tak świetnie zachowanych... :oklaski: Podsumowując - to był niezwykle miły dzień, choć nadzwyczaj upalny - do zobaczenia przy następnej takiej okazji :hug_grupowy:

Calipso - Wto 18 Sie, 2009 18:39

Deanariell napisał/a:
..jednak na swoje usprawiedliwienie powiem, że komputer mam bardzo stary i działa jak ruski czołg - znaczy się jeździ, ale powoli i nigdy nie wiadomo, kiedy mu jakaś śrubka odpadnie... Czasami tracę już do niego cierpliwość, otwieranie niektórych stron trwa bowiem wieki i zaczynam siwieć czekając... Nie wspomnę już o innych operacjach, wklejaniu zdjęć itp.

Riella,mam dokładnie tak samo.Dziewczyny wiedza jakiego mam złoma,to mogą poświadczyć.Do tego jeszcze wolniejszy internet,tak że pod koniec miesiąca jedną wiadomość wysyła czasem 2-3 minuty :wsciekla: Ale ja na to kładę i dalej jadę,czyli na nasze: trzeba być twardym nie miętkim :mrgreen: :mrgreen:
Deanariell napisał/a:
Mam nadzieję, że moje "błaznowanie" tu i ówdzie nie zostało przez Wa źle przyjęte (nikt się nie wstydził mojego towarzystwa i nie zgorszył

Nie martw się,ja robiłam za błazna,zwłaszcza gdy pytałam kierowcę busa czy wysiada na dworcu PKS,czy dziwiąc się że do espresso dostałam setkę wódki :ops1: :rotfl:
Było mi bardzo miło Ciebie poznać,tak jak pozostałe dziewczyny,i wcale nie jestem zawiedzona :cmok: :hug_grupowy:

Deanariell - Śro 19 Sie, 2009 00:14

Calipso napisał/a:
Było mi bardzo miło Ciebie poznać,tak jak pozostałe dziewczyny,i wcale nie jestem zawiedzona

To super! :cheerleader2: :D

Wesoło było, oj wesoło ;) Anaru zrobiła mi w "Dyni" genialne zdjęcie - coś jakby uśmiechnięta wersja wypędzającego demony Sam'a Winchester'a :P :rotfl:


A oto Adaś, jakiego nie znaliście ;)


Tutaj natomiast trochę posagowych ciał :cool:

Admete - Śro 19 Sie, 2009 14:34

Riella super zdjęcia, tylko trzeba je było wkleic w innym wątku ;)
Calipso - Śro 19 Sie, 2009 19:43

Deanariell napisał/a:
Tutaj natomiast trochę posagowych ciał

No tak,szłyśmy obok siebie a ja mam tylko zdjęcia głów :-|
Admete napisał/a:
Riella super zdjęcia, tylko trzeba je było wkleic w innym wątku

Tematycznie i tutaj pasują :-D

Anonymous - Śro 19 Sie, 2009 20:58

A ja nie mam zadnych.
Anaruuuuuu !!!

Anaru - Śro 19 Sie, 2009 23:41

Czuję się przywołana do porządku... :rumieniec:
I biorę się do roboty...

Calipso - Czw 20 Sie, 2009 07:41

AineNiRigani napisał/a:
A ja nie mam zadnych.

Co się stało z Twoimi ?
Ja mam przynajmniej swoje,plus kilka od Basi :kwiatek:

BeeMeR - Czw 20 Sie, 2009 07:50

Anaru napisał/a:
I biorę się do roboty...
o tej godzinie? :bejsbol:

Zdjęć jest tysiące (jak to wśród paparazzi :mrgreen: ) obróbka trwa :-P

Deanariell - Czw 20 Sie, 2009 10:23

Admete napisał/a:
Riella super zdjęcia, tylko trzeba je było wkleić w innym wątku

A mnie się wydawało, że tu bardziej pasują ;) Nie chodziło mi o ich klimatyczność - raczej o ich związek z tym konkretnym spotkaniem... Tak naprawdę to miałam dylemat, bo pasują do obu wątków (może oprócz mojego "fejsa", bo on klimatyczny raczej nie jest :P )

Calipso napisał/a:
No tak,szłyśmy obok siebie a ja mam tylko zdjęcia głów

:rotfl: Widać jakie kto ma preferencje - nawet w rzeźbie ;)

Ale Adaś z gołębiem na głowie... :lol: :rotfl:

Spoiler:
...przesrane... :rotfl: :rotfl: :rotfl:

BeeMeR - Czw 20 Sie, 2009 10:27

:rotfl:

A zdjęcia można wrzucić tam też :mrgreen:
A tu pasują zdecydowanie :hug_grupowy:

Anonymous - Czw 20 Sie, 2009 13:22

Cal, wszystkie moje zdjecia sa na komputerze Anaru :P
Calipso - Czw 20 Sie, 2009 18:15

Moje też są u Anaru,co nie znaczy że od razu wywaliłam je z karty.
Deanariell napisał/a:
Widać jakie kto ma preferencje - nawet w rzeźbie

No tak,ciężkie jest życie rolnika :roll:

Anonymous - Czw 20 Sie, 2009 19:52

Ja tez nie wywalalam. zrobiono to a mnie - ale uczciwie dodam, za moja zgoda i z blogoslawienstwem.
Anaru - Czw 20 Sie, 2009 23:12

AineNiRigani napisał/a:
Ja tez nie wywalalam. zrobiono to a mnie - ale uczciwie dodam, za moja zgoda i z blogoslawienstwem.

Właśnie wróciłam, zmniejszam, żeby zgrać i wysłać...
Masakryczne ilości popstrykałyśmy :shock: :mrgreen:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group