To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Książki mojego życia...

asiek - Pon 22 Maj, 2006 01:47

Z przyjemnością i...lekkim dreszczykiem czytałałam "Czarnoksiężnika..."
To chyba najlepsza część z "Ziemiomorza"

Anonymous - Pon 22 Maj, 2006 17:10

Ksiązki z dzieciństwa i nie tylko to na pewno Ania i jej części, zaczytywałam się w serii Pan Samochodzik, uwielbiałam młodzieżowe książki Aleksandra Minkowsiego, Elżbiety Jackiewiczowej,Musierowicz, Ewy Nowackiej (jej książki historyczne "Biały koń bogów" i inne)
Ale przede wszystkim uwielbiam do dziś książki
Haliny Popławskiej np "Klawikord i róża"
jesli ktoś nie czytał polecam, tu jest wykaz jej książek
http://www.biblionetka.pl/ka.asp?id=1644

Uwielbiam także pisarzy skandynowaskich, tak jak Aine, bardzo lubię
"A lasy wiecznie śpiewają"
"Zaklęty krąg" Sigurd Hoel"
oczywiście Sigrid Undset jej "Krystynę córkę Lavransa"
Uwielbiam także Johna Galsworthy'ego jego Sagę rodu Forsyte'ów w ogóle wszystkie jego książki.
Na razie tyle mi przychodzi do głowy :D

Maryann - Pon 22 Maj, 2006 17:32

Najpierw były "Dzieci z Bullerbyn" i "Ania", potem Jane Austen, "Lalka" i "Anna Karenina", "Krystyna córka Lavransa" i "Córka wikingów" Very Henrkisen.
Naście lat temu zaczytywałam się też "Wichrami wojny" Wouka, a całkiem niedawno odkryłam Noaha Gordona "Medicusa z Saragossy".

kami - Pon 22 Maj, 2006 22:02

Pisząc tytuły moich ukochanych książek pewnie nie będę zbyt oryginalna, ale co tam, bo to przecież wspólne fascynacje połączyłynas na tym fotum ;) . I tak mój numer 1 (bez chwili namysłu) to oczywiście Duma i Uprzedzenia Jane Austen, potem "Dziwne losy Jane Eyre" Charlotty Bronte , a z polskich to Nad Niemnem i Lalka oraz Trylogia. Wszystkie to powieści z duzym naciskiem na DiU czytałam po kilka (a może i kilkanascie razy).
frycia - Śro 24 Maj, 2006 11:54

zbierając tak po jednej książce od każdego mogłabym stworzyć swój zbiór doskonały. Ksiązki Austen oczywiście :grin: . Ania (kiedyś wpadłam w taką manie , że z koleżanką chodziłyśy po lesie i nazywałysmy r óżne miejsca :oops: ) Dalej będzie trylogia jak ktoś wczesniej napsiał z naciskiem na Potop, Mała Księzniczka i reszta książek Burnett, Władca, 100lat samotności. Jka sobie jescze coś przypomne to dopisze, ale geberalnie ksiązki mojego życia to takie które czytałam po kilka razy i zawsze do nich chętnie wracam pomimo, że znam je na pamięć :grin:
Panna_Marta - Śro 24 Maj, 2006 15:07

Otóź to. "Małego księcia" czytałam już kilkanaście razy - i z powodzeniem mogłabym cytować poszczególne fragmenty. Ale za każdym razem odkrywam go na nowo, a każde słowo nabiera innego znaczenia.
Aga85 - Śro 24 Maj, 2006 17:06

W dzieciństwie nie lubiłam czytac książek. Dopiero w starszych klasach szkoły podstawowej polubilam czytanie, a to za sprawą "Lassie wróc!" Erica Knight'a. I chyba nadal mam sentyment do tej książki, o czym świadczy obecnośc w moim domu owczarka szkockiego :mrgreen: . Poza tym nie bedę oryginalna i dodam, że kocham wszystkie powieści Jane Austen, szczególnie "Dumę i uprzedzenie" i "Sanditon" - dokończoną przez Marie Dobbs. Cóż jeszcze? Niech pomyślę... Jest tego całkiem sporo, ale na pewno warto wymienic: "Dziwne losy Jane Eyre", "Lalkę", "Noce i dnie", "Jesienną miłośc" Sparksa i nie bijcie mnie i nie wyrzucajcie z tego forum za to co teraz powiem, ale... uwielbiam też Harry'ego Pottera :oops: . Uff... powiedziałam to :oops: .
Admete - Śro 24 Maj, 2006 19:13

A czego tu się wstydzić? :-) Ja bardzo lubię książki Rowling. Agn tez je lubi, całkiem sporo dyskusji na ich temat odbyłyśmy. Zaglądasz czasem na Mirriel? Tam mają najlepsze fanfiki potterowskie.
Agn - Śro 24 Maj, 2006 19:25

Aga, ja też lubię Harry'ego Pottera, chociaż chyba wolę fanfiki. Sama nawet jakieśtam wypisuję czasem, chociaż to trudna orka, nie przeczę. A biedna Admete cierpliwie mi wszystko betuje. :mrgreen:
Admete - Śro 24 Maj, 2006 19:56

Jak zajdzie taka potrzeba to i wątek potterowski założymy :-) Agn pisuje bardzo dobre fanfiki potterowskie. Mogę zdradzić które to :-)
Aga85 - Śro 24 Maj, 2006 20:20

Uff... no to kamień spadł mi z serca :grin:. I nie mam nic przeciwko stworzeniu potterowskiego kącika :mrgreen: A czy zaglądam na Mirriel? Jasne, że tak :mrgreen: . Kocham fanfiki. Mam kilka swoich ulubionych i przymierzam się do przeczytania trylogii Enahmy. Na pewno wiecie o czym mówię. Na razie aż tyle czasu nie mam, ale za jakiś miesiac na pewno to zrobię. Słyszałam, ze jest rewelacyjna :)
Aragonte - Sob 27 Maj, 2006 15:17

Pottery nie są moimi książkami życia, ale też je czytuję i lubię :smile:
Podobnie jak fantasy (aczkolwiek nie czytam wszystkiego, co mi w ręce wpadnie, muszę poczuć klimat danej książki i odnaleźć w tym coś, czego potrzebowałam, czego szukałam... Książki, gdzie przeważa rąbanka, jakoś mnie nie kręcą :wink:

Agn - Sob 27 Maj, 2006 16:28

Aragonte, b. lubię fantasy, ale ja też wybiórczo. Dla mnie książka musi mieć po pierwsze odpowiedni styl, jakąś ciekawą treść, przesłanie mile widziane. Wszystkiego jak leci nie czytam.
Gunia - Sob 27 Maj, 2006 16:50

Ja lubię oczywiście Jane Austen :mrgreen: , oprócz tego Lewisa, Prachetta, Montgomery, Musierowicz, Siesicką, Rudnicką, Goscinnego, Brunett, Norton, Tackeray'a, Domagalika, Szmaglewską, Korczakowską, Domańską, Molnara, Minkowskiego, Zakrzewską, Exupery'ego, Prusa i w gruncie rzeczy prawie wszystkie książki...
Aga85 - Sob 27 Maj, 2006 20:56

Agn napisał/a:
Aragonte, b. lubię fantasy, ale ja też wybiórczo. Dla mnie książka musi mieć po pierwsze odpowiedni styl, jakąś ciekawą treść, przesłanie mile widziane. Wszystkiego jak leci nie czytam.


No, ja tak samo. Nie czytam wszystkiego co mi w ręce wpadnie, a w Empiku jest naprawdę dużo powieści fantasy, z czego większośc niestety nie nadaje sie "do użytku". Wybieram te wg mnie lepsze książki. A tak w ogóle to do tego gatunku przekonała mnie koleżanka. Kiedyś nie mogłam patrzec na tego typu powieści. Wyjątek stanowił "Harry Potter" i "Władca Pierścieni" (od lat mam już na ich punkcie fioła, z większym naciskiem oczywiście na HP :wink: ), które już od samego początku wciagnęly mnie bez reszty.
Agn, czytałaś Eragona i Najstarszego? Albo trylogię Nixa: Sabriel, Lirael, Abhorsen. Te dwie pierwsze książki uwielbiam, a trylogia Nixa też jest świetna, chociaz tak naprawde najbardziej lubię pierwszy tom - "Sabriel". Reszta też jest OK, ale do pierwszej części się nie umywa.

Agn - Sob 27 Maj, 2006 21:00

Eragona przeglądałam, ale odstraszył mnie styl i niepochlebne opinie kompanionów (na ich zdaniu mogę polegać).
Trylogii Nixa nie czytałam, ale kusiło mnie, nie przeczę. Możesz jakoś zareklamować? Czego się np. spodziewać?
A skoro o książkach tego typu mowa, to ja skromnie powiem, że byłam ZACHWYCONA Mrocznymi materiami P. Pullmana.

Aga85 - Sob 27 Maj, 2006 21:10

A co z fantastyki mogłabyś mi polecic? Koleżanka "zaraziła mnie" tym gatunkiem, ale nie przesadzajmy, aż tak wielu powieści tego typu nie czytałam. Ostatnio wzięło mnie na "mocniejsze" książki: Klub Dantego (oj, ciężko się to czyta, ciężko), Historyk no i powieści Browna. Aa i jeszcze Cień wiatru, choc to już coś z zupełnie innej beczki. Początek nudny, nie da się ukryc, ale potem ksiażka wciagnęła mnie bez reszty :D
Jeannette - Sob 27 Maj, 2006 21:21

Sapkowski, Tolkien, Piekara, Gaiman, le Guin, Erickson, Ziemiański, Pratchett.....sporo tego Ago. :mrgreen:
Agn - Sob 27 Maj, 2006 21:22

Jak powyzej rzeklam - Pullman Mroczne materie. Paluszki lizac. Polecam tez ksiazki Ewy Bialoleckiej (hehehe, zapewne znasz jej tworczosc), wspomnianego juz gdzies Georga Martina, Marion Zimmer Bradley Mgly Avalonu (przepieknie napisana saga arturianska, z taka magia w kazdym slowie, ze sie te ksiazke doslownie WCIAGA). Polecam takze Amerykanskich bogow Neila Gaimana. Facet ma cudowne pomysly. Z tego co wiem on w ogole znakomicie pisze, dlatego troche w ciemno moge polecic i reszte. Zreszta ja sama zamierzam zapoznac sie z jego tworczoscia calosciowo, bo po Amerykanskich bogach czulam naprawde wielkie ssanie - glod ksiazkowy danego autora.
PS Ach, no tak! Zapomnialam (ale Jeanette stoi na strazy) - oczywiscie Sapek! Saga o Wiedzminie byla swietna. :mrgreen:

Aga85 - Sob 27 Maj, 2006 21:27

Mroczne materie? Hmm... coś mi się o uszy obiło, ale nie czytałam. Jednak skoro twierdzisz, ze warto, to zapamiętam sobie ten tytuł :D
A co do Nixa, to pierwszym tomem jestem oczarowana do tej pory :) . Akcja toczy się... hmm... jakby to ując?... w dwóch zupełnie odmiennych światach oddzielonych Murem - w Starym Królestwie i w świecie bliskim nam (nie pamiętam nazwy tej krainy), ale chodzi mi o to, ze akcja ma miejsce we wpólczesności. Córka Abhorsena, tytułowa Sabriel dorasta w bezpiecznym świecie Wewerley College (chyba tak to się pisze), pewnego dnia dostaje od ojca - nekromanty (czyli człowieka zajmujacego sie odsyłaniem Zmarłych tam, gdzie ich miejsce, czyli do krainy zwanej Śmiercią) pas z dzwonkami Abhorsena i miecz ze znakami Kodeksu (unicestwiał Zmarłych). To, ze Sabriel otrzymała te rzeczy jest znakiem, że jej ojciec dostał sie w szpony Śmierci (zasadzka) i byc moze nie ma już dla niego ratunku. Sabriel wyrusza na ratunek ojcu. Przeżywa wiele przygód i... przy okazji odnajduje miłośc (ale wątek miłosny jest okrojony naprawdę do minimum.) Jesli będziesz miała okazję, to przeczytaj. Naprawdę warto, choc pozostale dwie części trylogii nie są już tak absorbujące.

Aga85 - Sob 27 Maj, 2006 21:31

Mgły Avalonu... jakies dwa lata temu chciałam to kupic w Merlinie, ale akurat nie mieli :( , no a potem jakoś mi to wylecialo z glowy. Z tego co pamiętam wypadły jakies inne wydatki - jak zawsze :neutral: . No, ale skoro polecasz, to teraz to już naprawde musze to przeczytac :mrgreen:
Admete - Sob 27 Maj, 2006 22:08

Popieram Agn - książki, które wymieniła są wspaniałe. Co do Martina to nie ma obecnie lepszej sagi fantasy. Osobiscie też bardzo lubię twórczość G.G. Kay'a. Trylogię Nixa czytałam - w moim odczuciu pierwsza część była najlepsza. Czytał ktoś Susanny Clarke "Jonatham Strange i pan Norrel"? Akcja tej książki rozgrywa się w Anglii czasóe Regencji ( zaczna się w 1806 roku ) i są tam nawet odwołania do twórczości Austen. Podstawowa różnica między naszym swiatem, a światem powieści, to fakt, że mozna tam uprawiać magię. :-)

Jonathan Strange i pan Norrell. Tom 1

Magia dla dorosłych - książka dla rodziców dzieci czytających Harry'ego Pottera, będąca już światowym wydarzeniem literackim 2004 roku. Jest początek XIX wieku. W mieście York w każdą trzecią środę miesiąca spotykają się członkowie stowarzyszenia magów. Nic nie wiedzą o istnieniu pana Norrella z Hurtfew Abbey, który wkrótce zademonstruje im swój talent.

Na kartach tej powieści, będącej magiczną fikcją historyczną, świat czarów przeplata się ze światem realnym - bitwa pod Waterloo, lordowie Byron i Wellington, a obok opowieści o Królu Kruku, baśnie i legendy związane z angielską magią. Czasy napoleońskie stanowią tło dla niezwykłej rywalizacji dwóch ostatnich angielskich magów.

Aga85 - Sob 27 Maj, 2006 23:02

No, Admete, skoro nawet Ty polecasz te książki, to nie pozostaje mi nic innego, jak tylko wziąc się za czytanie :wink: . Ale to dopiero w lipcu... na razie mam co czytac :twisted: Cały stos podręczników leży przede mną :twisted: :twisted: :twisted:
A czytała któraś z Was Błękitny zamek Lucy Maud Montgomery? Swego czasu (jeszcze w szkole średniej) to była moja ulubiona książka. :smile:
A powieści Jonatham Strange i pan Norrel niestety nie czytałam, ale z tego co tu nam napisałaś, Admete, zapowiada się ciekawie :grin:

Admete - Sob 27 Maj, 2006 23:10

Książka Susanny Clarke ma być podobno filmowana. Ciekawe kto zagra Króla Kruków i Childermassa.
Oczywiscie, że znam Błękitny zamek - po cyklu o Ani to moja ulubiona książka Montgomery. Musze ją sobie kupić dla siebie, bo co jakiś czas lubię ją sobie przypomnieć. Czytałaś kiedyś pamiętniki Montgomery? Całkiem ciekawe.

Aragonte - Nie 28 Maj, 2006 00:49

A co do "Cienia wiatru", to czytał mi się sprawnie (tak samo jak "Kod Leonarda"), ale był jakiś taki... sztuczny :roll: Niby miało to być tajemnicze, zagadkowe, a okazało się przewidywalne i dla mnie osobiście irytujące. A ta przewidywalność dotyczyła nawet nie tyle akcji, co pewnych zabiegów pisarskich. Wnerwił mnie choćby ten z informacją o śmierci głównego bohatera, którą przekazuje on sam ("Za tydzień byłem martwy" czy jakoś tak). Nie wsiąkłam w to, sorki, nie kupuję tego (tzn. książkę, niestety, kupiłam, bo spodziewałam się po niej czegoś lepszego). Wolę coś, co jest zasadniczo dobrą rozrywką i nie udaje niczego przesadnie ambitnego.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group