Powieści Jane Austen - Kontynuacje
Anetam - Śro 18 Lip, 2007 13:20
Tytuł boski
primavera - Wto 12 Lut, 2008 08:16
polecam też Darcy's Story http://www.amazon.com/Dar...r/dp/0061148709 To Duma i Uprzedzenie widziane oczami Darcy'ego - bardzo ciekawy zabieg, niestety nie została ta książka przetłumaczona na polski.
Maryann - Wto 12 Lut, 2008 08:29
Zabieg faktycznie ciekawy - gorzej z książką.
primavera - Wto 12 Lut, 2008 12:51
mam tę książkę na półce od kilku lat ale ponieważ nie wiem czy któraś z Dam już czytała nie zdradzę szczegółów, powiem tylko że warto przeczytać.
trifle - Wto 12 Lut, 2008 13:00
Ten link w ogóle nie działa
Edit: Już sobie "ręcznie" znalazłam na amazonie Wpisałam "darcy" i ile tego się tam pojawiło, rany, jakiż on jest inspirujący
primavera - Wto 12 Lut, 2008 13:05
http://www.amazon.com/Dar...r/dp/0061148709
teraz link działa - sorki za pomyłkę
a tu recenzja
http://blogcritics.org/ar...1/06/123540.php
Maryann - Wto 12 Lut, 2008 13:52
| primavera napisał/a: | | mam tę książkę na półce od kilku lat ale ponieważ nie wiem czy któraś z Dam już czytała nie zdradzę szczegółów, powiem tylko że warto przeczytać. |
No ja czytałam... I pozwolę sobie mieć inne zdanie.
Ta książka to pokawałkowana "Duma" przeplatana fragmentami napisanymi samodzielnie przez autorkę - przy czym różnice w stylu są tak wyraźne, że naprawdę fatalnie się to czyta.
Wg mnie to najsłabszy z trzech znanych mi fanfików napisanych jako "DiU z punktu widzenia Darcy'ego".
primavera - Wto 12 Lut, 2008 14:42
| Maryann napisał/a: | | primavera napisał/a: | | mam tę książkę na półce od kilku lat ale ponieważ nie wiem czy któraś z Dam już czytała nie zdradzę szczegółów, powiem tylko że warto przeczytać. |
No ja czytałam... I pozwolę sobie mieć inne zdanie.
Ta książka to pokawałkowana "Duma" przeplatana fragmentami napisanymi samodzielnie przez autorkę - przy czym różnice w stylu są tak wyraźne, że naprawdę fatalnie się to czyta.
Wg mnie to najsłabszy z trzech znanych mi fanfików napisanych jako "DiU z punktu widzenia Darcy'ego". |
zgadza się, dokładnie tak jest ale moim skromnym zdaniem warto ją właśnie dlatego przeczytać aby zobaczyć wyższość i kunszt Jane Austen, wiem że nie trzeba udowadniać jej wspaniałego talentu. Nie polecam absolutnie kupowania tej książki na aukcjach za duże pieniądze.
Maryann - Wto 12 Lut, 2008 14:57
| primavera napisał/a: | | warto ją właśnie dlatego przeczytać aby zobaczyć wyższość i kunszt Jane Austen |
Ale - nie kwestionując mistrzostwa JA - innym autorkom znacznie lepiej udało się wpisać w klimat i styl jej książek. Więc w tym wypadku to ja stawiam przede wszystkim na niedostatki warsztatowe Madame Aymler.
MiMi - Nie 24 Lut, 2008 13:18
Czytał ktoś te kontynuacje ?
Ulka - Nie 24 Lut, 2008 14:56
Czytałam "Świat Emmy". To nie jest kontynuacja, ale "Emma" z innej strony. Akcja "Emmy" opisywana jest przez postać w "Emmie" nie biorącą udziału w zdarzeniach. Przyjemne.
nicol81 - Nie 24 Lut, 2008 21:12
Ja czytałam obydwie "Emmy" i początek tej z RiR. Ta druga "Emma" jest kontynuacją tej pierwszej i mało bohaterowie oryginału się pojawiają. Tylko wiemy, jak kto się rozmnożył RiR jest o Małgorzacie, na początku czytałam trochę o szczęśliwych małżeństwach Eleonory i Marianny.
Tamara - Pon 25 Lut, 2008 18:01
Mnie wpadła w ręce w bazarkowym antykwariacie "Eleonora i Marianna" i po chwili z nich wypadła . Po przeczytaniu, że Marianna dalej do szleństwa kocha Willoughby'ego , ucieka z nim , po czym wraca skruszona na łono kochającego Brandona , który przyjmuje ją szczęśliwy jakby z wyjazdu do wód wróciła załamałam się totalnie i stwierdziłam , że newer egejn żadnych kontynuacji. Lepiej dośpiewać sobie samemu ciąg dalszy
maenka - Pon 25 Lut, 2008 19:21
Na allegro w tej chwili licytowne są 2 aukcje z kontynuacjami. Jeśli ktoraś z dam byłaby zainteresowana
Trzykrotka - Śro 27 Lut, 2008 20:03
| Tamara napisał/a: | Mnie wpadła w ręce w bazarkowym antykwariacie "Eleonora i Marianna" i po chwili z nich wypadła . Po przeczytaniu, że Marianna dalej do szleństwa kocha Willoughby'ego , ucieka z nim , po czym wraca skruszona na łono kochającego Brandona , który przyjmuje ją szczęśliwy jakby z wyjazdu do wód wróciła załamałam się totalnie i stwierdziłam , że newer egejn żadnych kontynuacji. Lepiej dośpiewać sobie samemu ciąg dalszy |
Bron Cię Boże, żebyś sięgała po to dzieuo i po inne podobne autorstwa pani Tennant. Ta kobieta powinna zostać ukarana dożywotnim czytaniem w kółko swoich wypocin. Jeżeli już się ma pecha i przeczyta, trzeba jak najszybciej zapomnieć.
nicol81 - Czw 28 Lut, 2008 13:16
| Tamara napisał/a: | Mnie wpadła w ręce w bazarkowym antykwariacie "Eleonora i Marianna" i po chwili z nich wypadła . Po przeczytaniu, że Marianna dalej do szleństwa kocha Willoughby'ego , ucieka z nim , po czym wraca skruszona na łono kochającego Brandona , który przyjmuje ją szczęśliwy jakby z wyjazdu do wód wróciła załamałam się totalnie i stwierdziłam , że newer egejn żadnych kontynuacji. Lepiej dośpiewać sobie samemu ciąg dalszy |
Chociaż żadna kontynuacja nie dorównuje oryginałowi, to jednak te zapodane przez MiMi są dość czytelne..Np. w "trzeciej siostrze" Marianna jest szczęśliwą żoną Brandona, nie wyobraża sobie innego męża i chyba nawet jest jakieś potomstwo Ty trafiłaś na szczególną autorkę , więc może nie rezygnuj do końca z wszystkich kontynuacji...Choć polecam w tym względzie bibliotekę, nie antykwariat.
Tamara - Czw 28 Lut, 2008 19:16
Ja szczerze mówiąc w ogóle nie przepadam za kontynuacjami , bo zawsze czuję w nich inną rękę , styl i zmienione sylwetki bohaterów - w końcu nikt ich nie zna tak jak autor i dla mnie zawsze coś zaczyna zgrzytać prędzej czy później
damamama - Nie 08 Cze, 2008 21:09
Właśnie dostałam do ręki kontynuację DiU Julii Barrett pt. "Zarozumiałość". Na razie czyta się względnie dobrze. Mam jednak wrażenie że, autorka przeniosła pewne sytuacje z oryginalnej DiU do Pemberly i ubrała je w inne postacie. Jakie będą dalsze wrażenia napiszę później jeśli kogoś to będzie interesowało
Anonymous - Nie 08 Cze, 2008 21:36
jasne, że chętnie się przeczyta wrażenia miłego czytania
Trzykrotka - Pon 09 Cze, 2008 23:10
Miałam kiedyś w rękach tę książkę. Zaczyna się od Georgiany, prawda? Na pewno była lepsza niż wypociny pani Tennant. Jestem ciekawa Twojej opinii.
Ulka - Pon 09 Cze, 2008 23:54
Zazdrość -moim zdaniem-z tych wszystkich znanych mi kontynuacji, jest o tyle najlepsza, o ile najmniej rewolucyjna. Nic nowego nie wnosi, ale nie odstrasza
damamama - Czw 12 Cze, 2008 12:55
| Trzykrotka napisał/a: | | Miałam kiedyś w rękach tę książkę. Zaczyna się od Georgiany, prawda? Na pewno była lepsza niż wypociny pani Tennant. Jestem ciekawa Twojej opinii. |
Pani Tennant nie czytałam ale po przeczytaniu Pani Barrett też mam mieszane uczucia. Czyta się nawet znośnie, jednak cały czas miałam wrażenie, że czytam DiU tylko dialogi i sytuacje przypisane są innym osobom. Książka jest jak zacytowałam Trzykrotkę przede wszystkim o Georgianie i o kolejnych kłopotach rodziny Bennet (ciotka Philips została oskarżona o kradzież koronek). Jest też jedna nieścisłość jeśli chodzi o postać Anny de Bourgh, przedstawiona została jako zdrowa normalna dziewczyna która, prowadzi normalne życie towarzyskie i chadza sobie na bale. W książce Kitty zachowuje się jak Lydia. Postać Wickama bawidamka i łowcy posagów z DiU została zastąpiona kapitanem Heywoodem, który oczarowuje i rozkochuje w sobie Georgianę ale ostatecznie żeni się i ucieka z panną Bingley. Architekt Leigh-Copper jest odpowiednikiem Elizabeth ale sposób zachowania przejął od Elizabeth i Darcy'ego np:
Elizabeth martwiąc się o ciotkę siedzi w pokoju i płacze (po przeczytaniu listu). Pukanie do drzwi, wchodzi architekt i mówi: "Jesteś chora, pani - powiedział z niezwykłą łagodnością.
- Pozwól, że wezwę twoją pokojówkę ............ A może wypije pani kieliszek wina?" Coś Wam to przypomina? bo mnie scenę z zajazdu. Inne śmiesznostki to: Pan Bennet okazał się zapalonym wędkarzem. Bingey stwierdził że, "przyjazd Bennetów (rodziców) to najwspanialsza wiadomość ......... i trzeba natychmiast ogłosić radosne nowiny sąsiadom i przyjaciołom". Takich przykładów jest sporo, te wypisałam tak z połowy ksiązki. Przejrzę resztę wieczorem i ewentualnie wpiszę jutro.
Gunia - Pią 13 Cze, 2008 17:17
Wygląda to na rzeczywiście niezwykłe dzieło.
nicol81 - Pią 22 Sie, 2008 22:16
| damamama napisał/a: | | Inne śmiesznostki to: Pan Bennet okazał się zapalonym wędkarzem. Bingey stwierdził że, "przyjazd Bennetów (rodziców) to najwspanialsza wiadomość ......... i trzeba natychmiast ogłosić radosne nowiny sąsiadom i przyjaciołom". |
A czemu to miało być śmieszne?
To prawda, że "Zarozumiałość" ściąga dużo z org (podobnie jak "Trzecia siostra" z RiR). Jednak da się przeczytać i przeżyć, w przeciwieństwie do E.T. Z tych, co czytałam, najlepszy sekwel to chyba "Mr Darcy presents his bride", choć Lizzy jest tam straszną MarySue.
damamama - Sob 23 Sie, 2008 22:10
| nicol81 napisał/a: | | A czemu to miało być śmieszne? |
Pan Bennet raczej uciekał do bilioteki a nie na ryby. Bingey z Jane według Austen po roku się przeprowadzili gdyż częste kontakty z matką i towarzystwem stały się zbyt męczące.
|
|
|